mariela1987
29.08.11, 19:44
wytłumaczcie mi jedno bo nie rozumiem. Dlaczego ludzie urządzaja wesela chociaż nie maja na to pieniędzy ? Albo pozyczają albo skąpią na wszytskim. W gruncie rzeczy wychodzi z tego jakies marne przyjęcie... Piszę tak ponieważ po studiach zaczęła się fala slubów cały rok słyszałam na czym to mozna oszczędzić ( np. gorsza sala, fotograf ,,znajomy" itd.). Kompletnie tego nie rozumiem, po co takie wesele skoro nie jest tym wymarzonym tylko zrobionym by była impreza ? Ja mam wizje własnego wesela ( moooooże kiedyś...) i nie urzadze go póki nie będzie mnie stać na to ( bez pozyczek) żeby je urządzić. Nie są t jakieś wielkie marzenia typu samochód ze złota czy 100000 gości ale mam swoje wizje ktore chciałabym spędzić. Była ostatnio na kilku weselach i powie jedno ŻAL...