Bede wredna matka

30.08.11, 16:43
Jak nie sfinansuje wesela dziecku?
Czy wszystkie wesela sa finansowane przez rodzicow?
Sprawa bedzie mnie dotyczyc za 10 20 lat ale juz sie martwie.
Sama badziewiastej szopki w bezie dla siebie nie wyprawialam, ale co bedzie jak wybranka syna bedzie koniecznie chciala? Musze sie do takiego czegos dokladac?
Moge pomoc na edukacje czy piewrwsze mieszkanie, tylko nie na takie wyrzucanie pieniedzy w bloto.
Liczycie sie z takimi wydatkami?
    • cala_w_kwiatkach Re: Bede wredna matka 30.08.11, 16:48
      zawsze pomoge dziecku na ile bede mogła, a czy wyda na beze czy na rozowe kozaczki to juz jego wybór, byle było szczesliwe
    • encepencewktorejrece Re: Bede wredna matka 30.08.11, 16:49
      Wiesz takie dywagacje chyba nie maja sensu. Jesli masz kase, lubisz ja wydawać na dziecko, to wesele jakby nie patrzec, jest swietnym pretekstem :) Jesli zas po prostu nie lubisz szastać pieniedzmi, no to swiety boze nie pomoze, bedzie z tego niezła szopka i tyle.
    • raohszana Re: Bede wredna matka 30.08.11, 16:51
      A od kiedy to rodzice muszą finansować wesele dzieciakom?
      Będzie chciało imprezy - niech sobie na nią zarobi. Rodzice jak będą mieli kaprys to dołożą, jak nie - to ich wole i jeśli dzieciak zacznie się czajnikować to tylko postukać się w czoło trza.
    • cala_w_kwiatkach Re: Bede wredna matka 30.08.11, 16:51
      nie dasz pieniedzy, bo masz inny gust?
      • kochanic.a.francuza Re: Bede wredna matka 30.08.11, 16:58
        nie dasz pieniedzy, bo masz inny gust?

        Nie bo to glupota 2 tys, na kiecke jednorazowego uzytku, czy wode dla pijaczka-wujeczka z obu stron. No i te srebrne kreacje pan, ble...
        • six_a Re: Bede wredna matka 31.08.11, 10:03
          opowiedz nam o swoim ślubie, na pewno oboje byliście w dżinsach, całość trwała pięć minut, a kosztowała pińć dych.

          tak było?
          • six_a Re: Bede wredna matka 31.08.11, 10:08
            a sorry, już doczytałam, że na ślub przyszedł tylko urzędnik.
    • raohszana Re: Bede wredna matka 30.08.11, 16:52
      kochanic.a.francuza napisała:


      > Sama badziewiastej szopki w bezie dla siebie nie wyprawialam, ale co bedzie jak
      > wybranka syna bedzie koniecznie chciala? Musze sie do takiego czegos dokladac?
      *
      No to jak wybranka syna będzie chciała - to niech na to załatwi fundusze.
      • kochanic.a.francuza Re: Bede wredna matka 30.08.11, 16:55
        "No to jak wybranka syna będzie chciała - to niech na to załatwi fundusze"

        O dzieki, jaka fajna odpowiedz:) Ale jak to jest przyjete? Rodzice wyprawiaja, no nie? Przeciez mlodych i tak nie stac?
        • sundry Re: Bede wredna matka 30.08.11, 16:57
          Jednych stać, innych nie stać. Tak samo jak i rodziców.
        • raohszana Re: Bede wredna matka 30.08.11, 16:58
          kochanic.a.francuza napisała:

          > O dzieki, jaka fajna odpowiedz:) Ale jak to jest przyjete? Rodzice wyprawiaja,
          > no nie? Przeciez mlodych i tak nie stac?
          *
          Zależy w jakim środowisku. W moim przyjęte jest, że rodzice mogą, ale nie muszą - zależy od ich chęci. Jeśli młodzi chcą weselicho - to sami muszą je sfinansować - w końcu to ich zachcianka, a nie konieczność, prawda?
          Dziecku nie zawsze daje się na wszystkie zachcianki przecież. A weselicho to jednak fanaberia i to kosztowna.
    • berta-death Re: Bede wredna matka 30.08.11, 16:58
      Nie wredną tylko tradycyjną. Finansowanie wesela jest na głowie rodziców panny młodej. Ci od pana młodego tylko wódkę mają zapewnić, ale to też teść a nie teściowa, więc niech się twój mąż o to martwi.
      • kochanic.a.francuza Re: Bede wredna matka 30.08.11, 17:01
        teść a nie teściowa, więc niech się twój mąż o to martwi.

        To juz wole, zeby sie zrelaksowal w domu uciech niz mialby na wode wydawac...Ale ja jakas inna chyba jestem.
        • berta-death Re: Bede wredna matka 30.08.11, 17:05
          To wszystko zależy od zwyczajów w środowisku w jakim żyjecie. Jak wszyscy wyprawiają weselicha na co najmniej 100 osób i wóda leje się strumieniami i jeszcze jesteście na takowe zapraszani, to możecie się liczyć z mocnymi zgrzytami jak się nie zrewanżujecie. I to nie tylko ze strony młodych, którzy będą się czuć pokrzywdzeni, że nie dane im było paradować w przebraniu kremówki wśród tłumu gapiów, ale także ze strony znajomych, którzy poczują się urażeni brakiem zaproszenia na imprezę.

          A jak to wyglądało u ciebie? Miałaś wesele i białą suknię?
          • kochanic.a.francuza Re: Bede wredna matka 30.08.11, 17:13
            A jak to wyglądało u ciebie? Miałaś wesele i białą suknię?

            Bez przesady. Mialam biala kartke papieru i dwa podpisy. Pieniadze byly ale poszly na snsowne rzeczy. My chodzimy na skromne wesela i raczej nikt by sie nie obrazil, ale tak mysle, ze panna mloda tez z jakiegos tam srodowiska pochodzi. Ze jej bedzie przykro, przez to mojemu dziecku i wszystkim. I w koncu wydam na popijawe zamiast dac na wpisowe na mieszkanie czy dalsza edukacje, wasny interes. Mam nadzieje, ze bede miala rozsadne dzieci. A moze sie swiat troche zmieni do tego czasu. Juz teraz czytam w Wysokich Obcasach "Co zamiast bezy?" Czyli ludzie ida po rozum do glowy.
            • berta-death Re: Bede wredna matka 30.08.11, 17:32
              Jako, że moi rówieśnicy są w wieku okołoweselnym a znajomi moich rodziców na etapie wyprawiania wesel, to co nieco mi się obiło o uszy. Są osoby, dla których biała suknia jest sensem życia i nie wyobrażają sobie inaczej. I to zarówno ze strony młodych jak i rodziców. Niektórym się marzy, żeby tak jak na amerykańskich filmach prowadzić córkę do ołtarza. Ale zdecydowana większość ulega presji otoczenia. Sami z siebie to by może zdecydowali się na skromną uroczystość, ale zaraz okazuje się, że nie sami na tym świecie żyją i muszą się dostosować do panujących zwyczajów. Albo nie chcą być gorsi od koleżanek, kolegów, kuzynek i kuzynów, którzy mieli jakieś wypasione imprezy. Albo nie mogą sobie pozwolić na nieurządzenie wesela. Skoro nie ma miesiąca, żeby sami nie balowali na czyimś ślubie, to wypada się zrewanżować. Trochę tak jak z imieninami czy osiemnastką. Skoro ciebie ktoś zaprosił to i ty musisz jego zaprosić, bo inaczej wyjdziesz na chama.

              Druga kwestia to lista gości. Możesz sobie zaplanować, że zaprosisz tylko 10 osób na uroczysty obiad a tu się szybko okaże, że z tych 10 to zaraz zrobiło się 20. Bo niby tylko rodzice i narzeczeni, ale ciocia Lusia to jak druga matka. A skoro ciocia Lusia, to i ciocia Jadzia też, bo przecież mieszkają pod jednym dachem. A jak ciocia Jadzia będzie to i wujka Heńka z rodziną też trzeba zaprosić. I ani się obejrzysz jak musisz zrobić weselicho na 100 osób.
              • kochanic.a.francuza Re: Bede wredna matka 30.08.11, 17:38
                O wlasnie boje sie tego wszystkiego, jakichs presji nie presji. Ja musialam prostowac moja mame, ze zadnego wesela nie chce. Dla niej to bylo marzenie zycia wyprawic corce wesele, bo sama jakies kromne przyjecie miala. W tamtych czasach wstyd.
                A Ty Berto taka mloda jestes? Brwi mi sie ze zdumienia podniosly.
                • berta-death Re: Bede wredna matka 30.08.11, 17:46
                  Nie jestem młoda, tylko teraz podniósł się wiek kiedy idzie się do ślubu. ;D
                  2 dni temu mi 34lata stuknęły. Za czasów moich rodziców to panny za mąż wychodziły najdalej na 4-5 roku studiów, czyli w wieku około 22lat. Potem to już stara panna była i cała rodzina się jej wstydziła. Teraz się ludziska koło 30 hajtają.
                  • kochanic.a.francuza Re: Bede wredna matka 30.08.11, 17:59
                    "Nie jestem młoda, tylko teraz podniósł się wiek kiedy idzie się do ślubu. ;D
                    2 dni temu mi 34lata stuknęły. "

                    A no tak zapomnialam:) Co nie zmienia faktu, ze 34 to kwiat swierzosci:) Bo jak "wiek slubowy" sie podnosi to i inne cezury tez. Dojrzalosc, jesien itd. No i wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, Lwico, zdaje sie?
                    • kochanic.a.francuza Re: Bede wredna matka 30.08.11, 18:00
                      Nie, nie Ty juz chyba zodiakalna Panna bedziesz?
                    • berta-death Re: Bede wredna matka 30.08.11, 18:01
                      > No i wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, Lwico, zdaje sie?

                      Dzięki. Panna jestem nie lwica. :)
                      • kochanic.a.francuza Re: Bede wredna matka 30.08.11, 18:05
                        No wlasnie tak pod Lwice mi nie podchodzilas.

                        Absolutnie nie wierze w horoskopy:) Moja mama jest Panna. Dobry znak, dobry.
        • paco_lopez Re: Bede wredna matka 31.08.11, 21:56
          podoba mi sie twoje podejście. zdrowe.
    • tymczasowaola Re: Bede wredna matka 30.08.11, 17:02
      Czy ja byłam ślepa na Twoje poprzednie posty, czy coś Cię dzisiaj ugryzło?
    • ka-mi-la789 Re: Bede wredna matka 30.08.11, 17:02
      > Sprawa bedzie mnie dotyczyc za 10 20 lat ale juz sie martwie.

      Do tego czasu obyczaje mogą się zmienić. Może się też okazać, że syn nie ma ochoty się chajtać. Szkoda nerwów na martwienie się na zapas. A jeżeli koniecznie będą chcieć jasełek za pięciocyfrową kwotę, to niech je sami sfinansują. Człowiek na tyle dorosły, żeby zawierać małżeństwo, powinien również być na tyle dorosły, żeby zarobić na swoje fanaberie.

      > Liczycie sie z takimi wydatkami?

      Policzyłam i wyszło mi, że antykoncepcja jednak tańsza.
    • chersona Re: Bede wredna matka 30.08.11, 17:15
      dla mnie jeszcze za wcześnie na takie rozważania. powiem jednak, że niełatwo 'przeszłoby mi przez gardło' sfinansowanie dziecku wesela a to z tego powodu, że zupełnie nie doceniam znaczenia i nie widzę sensu ślubu. to znaczy wesele, jak ma być udane, to jeszcze zmogę. lubię patrzeć jak ludzie ładnie i wesoło bawią się w kupie i smacznie sobie podjedzą, ale wydatek na suknię ślubną to dla mnie - tak samo, jak dla Ciebie, Autorko - pieniądze wyrzucone w błoto.
    • disa Re: Bede wredna matka 30.08.11, 17:26
      No to jest nas 2 ;]
      W życiu nie dam dziecku na takie cUś
      na podróż poślubną marzeń OK... ale nie na weselicho

      nie to żebym miała dziecko ;]
      • elf1977 Re: Bede wredna matka 31.08.11, 12:47
        A ja bym dała, gdybym miała. I dziwię się, jak można o czymś takim myśleć tyle lat wcześniej.
    • mirtillo25 Re: Bede wredna matka 30.08.11, 17:32
      Wszystko zależy od tego, czy dasz radę czuć się dobrze i swobodnie na weselu opłaconym przez Młodą Parę i/lub rodziców synowej.
      Poza tym nie zapominaj o kopertach. Być może suma pieniędzy, którą otrzymają od rodziny i gości pozwoli na pokrycie połowy albo 3/4 kosztów związanych z weselem.
      • kochanic.a.francuza Re: Bede wredna matka 30.08.11, 17:44
        "Poza tym nie zapominaj o kopertach. Być może suma pieniędzy, którą otrzymają od rodziny i gości pozwoli na pokrycie połowy albo 3/4 kosztów związanych z weselem"

        He, he. Przypomniala mi sie kolezanka ze studiow, ktora opowiadala o swoim weselu: Z pogarda na twarzy wyliczala ile zestawow "badziewiastego duraeksu" dostala, "tanich obrusow" i ze jej sie nawet na jedzenie nie zwrocio, a co dopiero zarobic na tym.
        Takie podejscie tez mnie zniecheca. Nie tylko wyprawiajacy sie zadluzaja. udzie ida do Prowidenta, bo wstyd w dzisiejszych czasach dac tylko stowe, a "wesel mamy w tym roku piec".
        Przykro miec swiadomosc, ze ktos sobie zyy wypruwa tylko zeby wygladac "na poziomie" dorownac innym. A wesela to wlasnie taki pokaz co kto i za ile z obrabianiem sie nawzajem po.
    • kitek_maly Re: Bede wredna matka 30.08.11, 18:24
      ale co bedzie jak
      > wybranka syna bedzie koniecznie chciala?

      A co, sądzisz, że Twój syn zapowiada się na bezwolną mameję?
    • moonogamistka Re: Bede wredna matka 30.08.11, 19:34
      Ja na dzien dobry bede koszmana tesciowa...
      Znam ch.. ich gierki...niestety rozwale kazdego;_))

      O slub sie martwie o tyle, ze martwie sie, ze zamiast na Seszele czy mieszkanie- wydaja kase na slub, kiece i wesele w Pipidowce Dolnej z 200 goscmi...
      Porazka...
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Bede wredna matka 31.08.11, 02:35
      Nie martw się, może syn zostanie "starym kawalerem", albo zamieszka w komunie.
    • qw994 Re: Bede wredna matka 31.08.11, 07:19
      Masz czas, żeby wmówić dzieciakowi, że wcale nie chce żadnego wesela :)
    • krzysio.meczywor Re: Bede wredna matka 31.08.11, 09:00
      wiekszych problemow nie masz?
    • aneta-skarpeta Re: Bede wredna matka 31.08.11, 09:13
      nie widze nic dziwnego w tym, ze wolisz dorzucic do mieszkania, smaochodu, zaplacic za podroz zycia niz za wesele

      to jest bardzo dobry pomysl
    • fajnajozia Re: Bede wredna matka 31.08.11, 09:32
      W życiu ! Najgorsze co można zrobić własnym dzieciom to dawać, dawać i dawać :D Potem takie ofermy wiecznie wyciągają rękę ( bo im się przecież należy) i to do wszystkich naokoło a zwłaszcza do państwa, po becikowe, takie srakie i owakie. Trudniej jest wychować, żeby nie chciało brać i umiało zarobić.
      • berta-death Re: Bede wredna matka 31.08.11, 11:47
        Ale ci co łapy wyciągają po becikowe i zasiłki to od rodziców to na pewno nie dostawali niczego, bo rodzice to choćby chcieli to nie mieli z czego dawać. Sami na zasiłkach siedzieli. ;D
        • fajnajozia Re: Bede wredna matka 31.08.11, 12:12
          Ale ci co łapy wyciągają po becikowe i zasiłki to od rodziców to na pewno nie dostawali niczego, bo rodzice to choćby chcieli to nie mieli z czego dawać. Sami na zasiłkach siedzieli. ;D

          Bywa, że ci właśnie zasiłkowi wyprawiają siedmiodniowe wesela, bo inaczej wstyd. Ale znam sporo osób z niezamożnych rodzin i na zasiłkach nie siedzą - mają swoją godność i co najważniejsze po 2 ręce do pracy oraz głowy na karku. Można tylko ubolewać, że ci, którzy ich potrzebują (zasiłków) : chorzy, niezdolni do pracy mają z tym kłopoty a cwani, roszczeniowi bez opinkalania się biorą ile mogą i za ilu mogą, że wymienię urlopy i zwolnienia lekarskie przed zmianą pracy lub zwolnieniem z pracy, lub ubieganiem się o rentę i takie tam, że ludzki rozum i poczucie przyzwoitości nie ogarnia :)
    • anna_sla Re: Bede wredna matka 31.08.11, 11:53
      no wiesz, w sumie to nie musisz (tylko pewnie syn Cię lubić za to nie będzie ;)). Mój teść też się nie dokładał i jakoś do dzisiaj kontakty utrzymujemy ;)
    • ingeborg Re: Bede wredna matka 31.08.11, 13:04
      Biznes weselny to żyła złota, więc różni właściciele sal, grajkowie, kateringi dwoją się i troją, żeby wmówić ludziom, że TRZEBA mieć salę, krewetki i didżeja.

      A tymczasem wesele, a nawet huczne weselicho można urządzić własnym sumptem, tylko trzeba mieć wyobraźnię. Zawsze znajdzie się młodszy kuzyn, który chętnie zajmie się muzyką i uzdolniona koleżanka która zrobi zaproszenia, imprezę można zrobić w mniejszej miejscowości, gdzie sale są tańsze albo wynająć namiot i ustawić go u babci w ogrodzie. Można poprosić gości weselnych o przyniesienie jedzenia zamiast kwiatów (true story, ja tam nie byłam, ale podobno jedzenie było obłędne bo każdy się starał)
    • gocha033 bez jaj :) 31.08.11, 13:09
      niepotrzebnie sie martwisz, wesele wyprawiaja rodzice dziewczyny
      ty musiz tylko zadbac o wodke, wiec radze sie juz szkolic w produkcji bimbru.
      bo ta wiedza zawsze Ci, a szczegolnie synowi, moze sie przydac.
    • tumoi Re: Bede wredna matka 31.08.11, 21:45
      moja dwudziestoletnia córka od conajmniej 5 lat słyszy ode mnie, że ja ciężko zarobionych pieniędzy nie wydam na wesele dla niej- moge opłacić cywilny i sukienkę do niego. Wyremontowałam jej mieszkanie po dziadkach i myślę, że to jest wystarczający wkład finansow o moim czasie i siłach nie wspominając.
    • lacido Re: Bede wredna matka 31.08.11, 22:04
      Ty się lepiej zastanów jak wychować syna żeby miał swoje zdanie a nie łykał to co baba mu podsunie ;)

      ja póki co myślę tylko o finansowaniu studiów
    • drinkit Re: Bede wredna matka 31.08.11, 22:53
      Nie będziesz.
      Moi mi powiedzieli, żeby mi tylko nie przyszedł do łba pomysł robić wesele na ich koszt. I git, mi się wcale nie chce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja