Dodaj do ulubionych

...boje sie...

03.09.11, 21:15
...mam tyle lat co w niczku..coraz czesciej ogladam sie za siebie i stwierdzam ze mam juz tak malo czasu na zrealizowanie moich marzen...kiedy ide ulica widze staruszki i dziadkow jak ogladaja swiat przez okna swojego mieszkania...czy i oni tez maja takie mysli jak ja teraz...ze zycie krotkie...ze czasu malo...ze moznaby bylo to zycie inaczej ulozyc...chcialoby sie jeszcze tyle w zyciu zrobic...a tu ten cholerny czas pedzi jakby bral udzial w formule 1...dlaczego tylko te --dziesiat lat??...dlaczego nie wiecej??boje sie...boje sie starosci...
Obserwuj wątek
    • triismegistos Re: ...boje sie... 03.09.11, 21:24
      Tyle lat co w niczku? Przeżyłeś ponad cztery milenia i marudzisz?
    • six_a Re: ...#$%*&... 03.09.11, 21:30
      czy ten trzykropkizm to każdego czeka w tym wieku?
      zgroza.
      • kombinerki.pinocheta Re: ...#$%*&... 03.09.11, 21:31
        Ile dni ci jeszcze zostalo?
        • torado Re: ...#$%*&... 03.09.11, 21:34
          kombinerki.pinocheta napisał:

          > Ile dni ci jeszcze zostalo?

          Who knows.........;)
        • six_a Re: ...#$%*&... 03.09.11, 21:34
          tysiące;)
          spoko, może też dożyjesz, nie trać nadziei.
    • marguy Re: ...boje sie... 03.09.11, 21:35
      andrzejku,
      najpierw dorosnij i przepoczwarz sie w Andrzeja.
      Dla ulatwienia przemiany przestan uzywac zdrobnien. To takie infantylne.
      Potem staraj sie dzis zyc tak, zebys jutro mogl zrealizowac swoje marzenia jednoczesnie zdajac sobie sprawe, ze moga sie niespelnic.

      Jesli w wieku 47 lat czujesz nadchodzaca starosc to serdecznie mi ciebie zal.
      • andrzejek4747 Re: ...boje sie... 04.09.11, 00:18
        ..co to znaczy infantylne??? i dlaczego nie infanprzednie tylko akurat tylne...i jak to sie je z tym co napisalem??...a z tym przepoczwarz to ty mi ublizasz czy jak??bo ja znam jedna poczware ale tera sie nie bede o tym rozpisywal....bo jak sie wyzywasz to cie qrna psem poszczuje...albo ci dentke we rowerze poprzebijam...poczwara i infantylny...qrna...ciekawe co to oznacza...sie mi chyba to przysni...brrrrrrr...juz sie boje...pozdro
    • ksiezycowa.dama Re: ...boje sie... 03.09.11, 21:36
      No dokładnie, i jaki ma sens to całe życie? :(
      • kelbalrai Re: ...boje sie... 03.09.11, 21:53
        Kryzys wieku średniego?

        Wymień kombi na kabriolet i zacznij wyrywać małolaty ;)
        • andrzejek4747 Re: ...boje sie... 03.09.11, 22:10
          ...eh...prosty czlowiek nie wymysli nic skomplikowanego..to nie kryzys wieku sredniego tylko analiza tego co sie zrealizowalo i tego co ciagle istnieje tylko w marzeniach...widocznie jestescie jeszcze bardzo mlodzi i uwazacie ze ciagle macie czas...ale ten czas to zdradliwa bestia i ani sie nie spostrzezecie jak nagle zacznie wam go brakowac...ja dzieci mam...dom mam...drzewo posadzilem...samochod mam...prace mam...rodzine mam...ale mam tez jeszcze wiele pragnien...w tylu miejscach jeszcze nie bylem...tylu obietnic jeszcze nie zrealizowalem...a czasu tak malo...a checi takie wielkie...wiem...mierz sily na zamiary...mierze...ale nikt nie wspomnial ze wspolnym mianownikiem do tego ma byc wystarczajacy czas...eh
          • marguy Re: ...boje sie... 03.09.11, 22:24
            nie piernicz, andrzejku, tylko dorastaj!
            Jestem starsza od ciebie i w zyciu nie przyszloby mi do glowy patrzenie na zycie w ten sposob.
            Lepiej od razu poddaj sie walkowerem.

            Z mezem zrealizowalismy wszystkie nasze marzenia, bo mielismy na tyle jaj i odwagi zeby zostawic znane i ruszyc w nieznane.
            I mielismy racje - maz zmarl kilka miesiecy temu, ale zanim sie to stalo przezyl ponad szesl lat tak jak chcial i gdzie chcial.
            • andrzejek4747 Re: ...boje sie... 03.09.11, 22:34
              ja ruszylem w nieznane...po 20-u latach w Polsce rzucilem wszystko i ruszylem w n ieznane...i gdy teraz widze ile rzeczy mnie ominelo...zaczynam tesknic za tym by byc jeszcze dlugo mlodym i zrealizowac to wszystko o czym kiedys marzylem....pozdro
            • andrzejek4747 Re: ...boje sie... 03.09.11, 22:45
              ...a dorosnac to ja juz dorosnalem dawno...teraz widze jak bylem oszukiwany tam...w kraju...te mity o dobrobycie w Polsce...te bajki o patriotyzmie...teraz widze jak zyja inni ludzie na tzw. zachodzie...i patrze z przerazeniem ze czas mi ucieka przez palce...ze nie zdaze...by nadrobic to co stracilem...zatrzymac czas...czy jest jakies magiczne prrrrrrrrr albo stop??nie che byc jak ci staruszkowie...patrzec przez okno na swiat i rozmyslac o tym co mnie ominelo...pozdro
              • marguy Re: ...boje sie... 04.09.11, 01:59
                Jesli dobrze zrozumialam, to wyjechales z Polski majac 20 lat?
                Wynika z tego, ze zyjesz poza krajem juz od 27 lat. Zgadza sie?
                No to musze tobie powiedziec, ze nadal nie rozumiem twojego jeczenia.
                Ja takze opuscilam dla meza kraj 26 lat temu i wystarczylo mi czasu na nauke, studia dzienne, prace podczas studiow (bo uparlam sie, ze sama na nie zapracuje), kariere zawodowa i trwajaca szesc lat wloczege po swiecie.
                Dlatego caly czas nie rozumiem o co tobie chodzi, oczywiscie oprocz tego, ze lubisz sie pouzalac nad samym soba.
          • eat.clitoristwood Re: ...boje sie... 03.09.11, 22:33
            andrzejek4747 napisał: "...ech..."

            Ten pan kapitan, z przeproszeniem pana porucznika, gdy szedł ulicą, to jednocześnie palcem lewej ręki dłubał w lewej dziurce nosa, a palcem drugiej ręki dłubał w drugiej dziurce. A jak nas wyprowadził na ćwiczenia, to nas ustawił tak, jak się ustawia żołnierzy do defilady, i mówił: „żołnierze, eh, pamiętajcie dobrze, eh, że dzisiaj środa, eh, ponieważ jutro będzie czwartek, eh.”
            • malamelania Re: ...boje sie... 05.09.11, 07:21
              :DDDDDDDDDD
    • spawacz.drewna Re: ...boje sie... 04.09.11, 00:57
      Daj spokoj kaziu, w przyrodzie nic nie ginie, ktos inny za ciebie wyrabia.
      • andrzejek4747 Re: ...boje sie... 04.09.11, 21:17
        ...skonczyl sie weekend...spedzony na gotowaniu i na prasowaniu...oj duzo tego bylo...a jutro do pracy...sens zycia??
        • marguy Re: ...boje sie... 04.09.11, 22:41
          To po kiego kija prasujesz?
          Nie umiesz powiesic prania tak zeby nie trzeba bylo prasowac?
          • maladiablica1 Re: ...boje sie... 05.09.11, 23:59
            ja też nie prasuje. Kupuje takie ciuchy, które się nie gniotą
        • ame-2 Re: ...boje sie... 04.09.11, 22:49
          A ja Ciebie rozumiem i pozdrawiam... :) A tym co wszytko się udało i wypaliło gratuluję :)
        • spawacz.drewna Re: ...boje sie... 05.09.11, 07:46
          mozesz ode mnie wziasc, u mnie za duzo zycia
    • akle2 Re: ...boje sie... 05.09.11, 23:51
      Rodzinę zdążyłeś założyć? Jeśli tak, to na wszystko inne masz czas...do końca życia.
      • maladiablica1 Re: ...boje sie... 06.09.11, 00:01
        Ja zawsze się boję, że piękniego dnia stane przed lustrem i zobaczę starą kobietę. Czyli siebię.
    • maly.jasio Nie boj zaby :) - gdy starosc Cie dopadnie 06.09.11, 13:35
      to przestaniesz sie jej bac, gdyz nie bedzie juz nieznajoma :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka