Dodaj do ulubionych

Sama i samotna

03.09.11, 22:44
Z góry przepraszam za tego posta. Na ogół nie miewam dołów, ale od kilku tygodni czuję się niezbyt dobrze. Mimo tego, że od lipca jestem u Mamy (rzuciłam pracę i przygotowuję się do ważnego egzaminu), jestem wśród osób mi najbliższych, fajnie spędzam czas, za miesiąc jadę na wakacje, to czuję się źle. Brakuje mi po prostu chłopaka. Nie szukam na siłę, ale też nie zamykam się na nowe znajomości. Jednak wciąż jestem sama (rozstałam się z chłopakiem rok temu, mieszkaliśmy wspólnie 4 lata i długo "leczyłam się" po rozstaniu). Coraz bardziej brakuje mi dużego, męskiego ramienia, wsparcia, bliskości, poczucia, że jestem dla kogoś ważna.. Do tego jestem w takim wieku, w którym moje koleżanki wychodzą za mąż albo zaręczają się, a do powoduje, że jeszcze bardziej jest mi przykro. Za kilka dni jadę na ślub przyjaciółki. I choć cieszę się jej szczęściem, to jest mi smutno, bo jadę sama.

Przepraszam za dołujący post. Potrzebowałam się wygadać chyba.
Obserwuj wątek
    • soulshunter Re: Sama i samotna 03.09.11, 22:47
      wroc ze slubu z mezem przyjaciolki.
      • serena_van_der_woodsen_87 Re: Sama i samotna 03.09.11, 22:48
        hehe :) dzięki za radę ;]
    • cafem Re: Sama i samotna 03.09.11, 22:50
      > Z góry przepraszam za tego posta (...) Do tego jestem w takim wieku, w którym moje
      > koleżanki wychodzą za mąż a
      > lbo zaręczają się, a do powoduje, że jeszcze bardziej jest mi przykro.

      Ja Cię też przepraszam, ale... 87 z Twojego nicka to Twój rocznik?
      • serena_van_der_woodsen_87 Re: Sama i samotna 03.09.11, 22:54
        Tak. I też wiem, że mam jeszcze czas. Ale chyba te wszystkie śluby, związki moich znajomych tak mnie nakręciły, mimo że zawsze uważałam, że bycie w związku nie jest potrzebne do bycia szczęśliwym.
        • soulshunter Re: Sama i samotna 03.09.11, 22:57
          o, to dobrze, bo juz myslalem ze 87 to nr buta lub mieszkania, ewentualnie nr fluidu czy podkladu. Pomyslalem jeszcze o liczbie dni do rozpoczecia sezonu narciarskiego a w ostatecznosci o IQ.
          • torado Re: Sama i samotna 03.09.11, 22:59
            :D
          • black_anorak Re: Sama i samotna 05.09.11, 23:00
            lojej soul, ileż ty opcji znalazłeś :)
            ---
            Find a Better Way of Life!
    • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Sama i samotna 03.09.11, 23:06
      Jak znajdziesz chłopa, to też ci szybko zabraknie męskiego ramienia, wsparcia i bliskości, mimo że ramię będzie siedziało obok z myszką w dłoni. Niestety nie będzie to twoja myszka. Słuchaj starszych - życie to rzeka szamba. Nie masz co tęsknić do rycerza, bo rycerz także ulepiony jest z gówna.

    • e-droczek Re: Sama i samotna 03.09.11, 23:09
      Staraj się nie nakręcać negatywnie dziewczyno :) Jesteś jeszcze młoda a do tego każdy ma swoją drogę, więc tym bardziej przestań sobie wkręcać, że powinnaś już wychodzić za mąż.

      Skąd jesteś?
      • serena_van_der_woodsen_87 Re: Sama i samotna 03.09.11, 23:24
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi :)

        Jedno małe sprostowanie - ja nie chcę wyjść za mąż (i zrobiłabym to tylko i wyłącznie ze względów prawnych jeśli taka byłaby potrzeba). Po prostu uważam, że można być szczęśliwym bez ślubu. Ja po prostu chciałabym się zakochać :)

        Jestem z Wawy.
        • soulshunter Re: Sama i samotna 03.09.11, 23:26
          czekaj, zobacze o ktorej mam pierwszy pekaes do warszawy. Jakby co, jutro bede.
          • serena_van_der_woodsen_87 Re: Sama i samotna 03.09.11, 23:29
            Nie potknij się jak będziesz biegł na pociąg ;]
            • soulshunter Re: Sama i samotna 03.09.11, 23:31
              od kiedy mamy ministła infłastłuktuły p. Głabałczyka, stracilem załufanie do PKP.
        • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Sama i samotna 03.09.11, 23:30
          Bez zakochiwania się tez można być szczęśliwym. Jeśli zaś myślisz, że zakochanie się ustawi ci tryb "szczęśliwa" na kolejne lata, to niestety możesz się srogo zawieść. Szczęście budujmy na tym, na co mamy wpływ - wtedy ma szanse przetrwać. Na grze hormonów szczęścia nie zbudujesz.

          Tzn. oczywiście, zakochać się zawsze fajnie, czemu nie. Ale nie szukaj w tym koła ratunkowego, bo znowu będziesz cierpieć.
          • serena_van_der_woodsen_87 Re: Sama i samotna 03.09.11, 23:44
            No ja obecnie jestem zadowolona z życia, ale jednak czuję, że do pełni szczęścia brakuje mi stanu zakochania. Nie jest to dla mnie kolejna rzecz tzw. "do odhaczenia" :) Po prostu byłoby jeszcze fajniej :)
            • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Sama i samotna 03.09.11, 23:49
              Mhm, ja jestem w kilkuletnim związku i też tak sobie czasem myślę... Cholera, to może ze mną coś nie tak.
        • e-droczek Re: Sama i samotna 04.09.11, 12:03
          > Po prostu uważam, że można być szczęśliwym bez ślubu.

          Też tak uważam :)

          > Ja po prostu chciałabym się zakochać :)

          Życzę Ci tego.

          No i szkoda, że nie jesteś z mojego miasta - zabrałbym Cię na spacer i dobrą czekoladę :<
    • lonely.stoner Re: Sama i samotna 04.09.11, 00:00
      skup sie na tym waznym egzaminie zamiast zajmowac sobie glowe jakimis niepotrzebnymi smutkami, milosc sie wtedy spotyka kiedy sie jej najmniej spodziewamy :) no i niepotrzebnie sie martwisz, na pewno spotkasz kogos fajnego, a na slubie przyjaciolki po prostu sie dobrze baw i sie nie zadreczaj tym ze jedziesz sama, napij sie wodki i potancza, od razu poczujesz sie lepiej. Jesli jestes rocznik 87 to masz 24 lata- moim zdaniem way too early to get married...
    • spawacz.drewna Re: Sama i samotna 04.09.11, 00:58
      e tam dolujacy, smieszny
    • jeriomina Re: Sama i samotna 04.09.11, 01:04
      Miałam 23,5 lat jak wychodziłam za mąż, teraz mam 28 i się rozwodzę. Tyle to "szczęście" warte. I dopiero teraz nabrałam na tyle rozumu, że zamierzam się "ustawić" tak, żeby właśnie samej ze sobą być najszczęśliwszą. A stan zakochania - cóż, też niedawno przerabiałam i więcej mi to całe zakochanie przyniosło bólu, niż radości. Niestety. Jak słusznie ktoś wyżej napisał, i cytując Monthy Pythona "Life's a piece of shit, when you look at it".
      • spawacz.drewna Re: Sama i samotna 04.09.11, 01:53
        A dlaczego sie rozwodzisz?
        • jeriomina Re: Sama i samotna 04.09.11, 11:25
          Z bardzo prostego powodu - wyczerpała się i wypaliła moja miłość do człowieka, który zakochał się w jakimś własnym wyimaginowanym obrazku mnie, a potem robił wszystko, by mnie w ten obrazek wcisnąć, nie akceptując tego, jaka jestem w rzeczywistości. Bardzo go kochałam, więc się starałam ale w końcu ta naciągana struna musiała pęknąć. Pękła tej wiosny i zrozumiałam, że nie chcę już tego znosić, nie chcę się naginać, nie chcę każdego konfliktu rozwiązywać na zasadzie "Ja jestem w porządku, bo nie piję, nie biję, do pracy chodzę a ty jesteś ta zła, twoje potrzeby to są fanaberie i wymysły", że nie chcę mieć z nim dziecka i że na myśl o spędzeniu z nim kolejnych prawdopodobnie kilkudziesięciu lat ogarnia mnie przerażenie.
          Dlatego.
          • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Sama i samotna 04.09.11, 12:15
            Bo ludzie się zmieniają, dojrzewają - tylko nie zawsze razem i nie zawsze zmiana odpowiada drugiej stronie. I rzeczywiście związek może się rozpaść, gdy jedna strona dojrzeje/zmieni się i chce wyjść z roli, którą przyjęła na początku i odgrywała z satysfakcją przez jakiś czas, a druga strona tego ani nie rozumie, ani nie akceptuje. A zarzucanie partnerowi, że jego potrzeby to w rzeczywistości fanaberie, to już gwóźdź do trumny związku.

            Właściwie rozumiem, o czym mówisz, bo przeżywam coś podobnego, tylko że jestem w trakcie prowadzenia negocjacji w sprawie "dotarcia się". No i chyba konflikt w moim przypadku nie jest aż tak duży, choć też odeszłabym, jeśli nic nie udałoby się osiągnąć. Myślę jednak, że się da ;)
            • jeriomina Re: Sama i samotna 04.09.11, 13:34
              Dokładnie jest tak jak piszesz - ludzie się zmieniają, ważne, żeby szli razem tą drogą a nie w przeciwnych kierunkach. U mnie zdecydowanie tak właśnie się stało...
          • spawacz.drewna Re: Sama i samotna 05.09.11, 22:53
            Brawo.
            • jeriomina Re: Sama i samotna 05.09.11, 23:18
              To było ironiczne?
              • spawacz.drewna Re: Sama i samotna 05.09.11, 23:45
                eee? pochwaliłem dobrą decyzję

                czemu baby zawsze się dopatrują 2nd dna
                • jeriomina Re: Sama i samotna 05.09.11, 23:56
                  To silniejsze od nas, mamy to w DNA:DDD
    • pendzacy_krolik duzego i meskiego? 04.09.11, 08:19
      hmmm, a ja myslalam ze sila faceta tkwi w mozgu.
      • grassant Re: duzego i meskiego? 04.09.11, 10:22
        a co? nie moze mieć dużego i męskiego mózgu?
    • serena_van_der_woodsen_87 Re: Sama i samotna 04.09.11, 11:05
      Właśnie dowiedziałam się, że moi znajomi są parą. Cieszę się, no oczywiste, ale trochę mnie ta informacja przygniotła kiedy pomyślę sobie o moim życiu.
      • jael53 Re: Sama i samotna 04.09.11, 11:17
        Poczekaj do wieku Jeriominy. Wtedy zaczniesz liczyć znajomych, którzy się rozwodzą. Możebne też, że staniesz się takim dzbanuszkiem na przedrozwodowe łezki koleżanek.
        • jeriomina Re: Sama i samotna 04.09.11, 11:29
          Niestety. Kiedy zaczęłam "zabawę w rozwód" rozejrzałam się wokół siebie i naliczyłam kilka par w trakcie lub po rozwodzie oraz długoletnich związków które się rozpadły. Ludzi w moim lub nieco starszym wieku. Przykre ale prawdziwe. Wnioski z tego opisałam w innym wątku, który już dawno spadł, a mianowicie, że chyba w dzisiejszych czasach nie umiemy ze sobą rozmawiać, rozwiązywać konfliktów. Co więcej - z moich obserwacji wynika, chociaż bardzo bym chciała, żeby było inaczej - że o znane mi kobiety są skłonne rozmawiać, wyjaśniać, iść na kompromis, to mężczyźni nie chcą rozmawiać, nie chcą niczego wyjaśniać, tylko albo ma być jak oni chcą, albo w ogóle się odcinają ("My way or the highway"). Tak się nie da...
          • ka-mi-la789 Re: Sama i samotna 04.09.11, 18:00
            jeriomina napisała:

            > Wnioski z tego opisałam w innym wątku, który już dawno spadł, a mianowicie, że chyba
            > w dzisiejszych czasach nie umiemy ze sobą rozmawiać, rozwiązywać konfliktów.

            We wczorajszych i przedwczorajszych czasach też tak było, tylko nie kończyło się to rozwodem, który był społecznie potępiany, a często również zabroniony przez prawo.
      • mumia_ramzesa Re: Sama i samotna 04.09.11, 11:19
        W takim stanie przygniecenia to sie mozna udusic. Uwazaj na siebie!
    • xolaptop Re: Sama i samotna 04.09.11, 11:22
      Źle trafiłaś. Większość ludzi na FK czuje abominację do trwałych związków, więc używając zwrotów, że ktoś się zaręczył albo wychodzi za mąż już na starcie wątku jesteś przegrana.
    • kaszka1405 Re: Sama i samotna 05.09.11, 22:49
      Czuję się podobnie. Kilka dni temu rozstałam się z M. Czteroletni związek. Ostatnie miesiące - huśtawka. Kilka fajnych dni. Kłótnia niby o pierdołę. Szarpanina.

      Chyba za bardzo chciałam i za bardzo kochałam. Podobno nie starałam się dość.
      Dzien przed zaplanowanym wyjazdem na wakacje powiedział, że nie ma ochoty jechać. Pojechałam z koleżankami. Poprosiłam, żeby wyprowadził się ode mnie.
      Próbowałam rozmawiać. M. nigdy nie umiał albo nie chciał rozmawiać. Jak był zły "wyprowadzał się". Tak chyba teraz wygodniej.

      Nie poznawałam siebie w ostatnich miesiącach. Czuję, że nie można na siłę. Bo było miło. Bo jest czasem miło.
      I o zgrozo mam 25 lat.

      Mam nadzieję, że faza złość-smutek przejdzie szybko. Chce ruszyć dalej.
      I dziś znalazłam nową pracę. Trzeba się czymś zająć.
    • 3artka Re: Sama i samotna 05.09.11, 22:58
      Hej, nie dołuj.
      Moja mama powtarza, że młodzi ludzie nie mają za grosz cierpliwości. Stąd nie walczą o związki tylko pakują się i odchodzą. Coś w tym jest.
      To zwyczajnie nie Twój czas. Pamiętaj, wszystko mija - nawet najdłuższa żmija (głupi tekst mojej koleżanki). :)
    • moonogamistka Re: Sama i samotna 05.09.11, 23:00
      No tak, gacie w doma to podstawa wartosci kobiety...
      • ursyda Re: Sama i samotna 05.09.11, 23:02
        no
        ja mam na przykład bardzo ladne gacie
        • moonogamistka Re: Sama i samotna 05.09.11, 23:03
          meNskie? bo wiesz pienkne koronkowe stringi na Twym oblednym tylku, malo sie licza:/
          • ursyda Re: Sama i samotna 05.09.11, 23:12
            Jego u mnie nie ma ale moje u niego jakieś są.
            • moonogamistka Re: Sama i samotna 05.09.11, 23:13
              :D wygralas:D
    • buuenos Re: Sama i samotna 05.09.11, 23:08
      Nie ma jak u mamy cichy kat,cieply piec...A na powaznie to wszystko w swoim czasie:-)bedzie dobrze!wszystko sie moze zdarzyc - to moje jakby motto zyciowe i sie spelnia:-)
    • martishia7 Re: Sama i samotna 05.09.11, 23:42
      24go piszesz? :D Nie łam się, karne kuj!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka