Dodaj do ulubionych

wstyd miec taka znajoma?

15.09.11, 18:23
kolezanka zdziwila sie ze ja osoba po studiach powazna 30stka pracujaca na powaznym stanowisku w korporacji zadaje sie z ...sasiadka ktora jest w moim wieku ma podstawowe wyksztalcenie i pracuje w miesnym.
lubie ta sasiadke, fajnie sie gada
uwazacie ze to wstyd miec takich znajomych.
najczesciej jest tak ze dresiarze nie maja nic wspolnego ze studentami medycyny i oczym gadac.
a menagerowie w korporacji nie dogadaja sie z np z prostym parkingowym.
tu przytaczam myslenie kolezanki.
zaprosilibyscie np taka dziewczyne na spotkanie ze znajomymi z "wyzszej polki":) czy raczej nie przyzawalibyscie sie do takich znajomych.
wstydzilibyscie sie takich znajomych
Obserwuj wątek
    • solaris_1971 Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 18:25
      jesli ta sasiadka jest kulturalna osoba, to bym sie nie wstydzila jej zaprosic. Tobie sie fajnie z nia gada - no i to jest najwazniejsze. I jako powazna 30-stka powinnas to wiedziec a nie martwic sie co znajomi powiedza.
      • jamesonwhiskey Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 18:27
        nie miesza sie znajomych z roznych srodowisk bo wychodzi kupa
        • 3artka Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 18:31
          Nie o mieszanie znajomych tu chodzi, a o to, że posiadanie takowych z różnym poziomem wykształcenia czy pozycji zawodowej, dla nie których jest problem. Dla mnie osobiście nie jest.
          • hermina5 Re: wstyd miec taka znajoma? 16.09.11, 10:23
            e posiadanie takowych z różnym po
            > ziomem wykształcenia czy pozycji zawodowej, dla nie których jest problem.

            NIEKTÓRYCH pisze się razem! Znam magistrów za 2000 tys. po pracy zamówionej u p. Zosi, która mgr nie jest a wiedzę i posiada większą niż taki "mgr" przez całe życie zgromadzi. Nie mówiąc już o bibliotece...
            • 3artka Re: wstyd miec taka znajoma? 16.09.11, 14:02
              Kajam się nisko za błąd popełniony zupełnie przypadkiem.
              • hermina5 Re: wstyd miec taka znajoma? 17.09.11, 09:17
                Takie reakcje na forum jak Twoja to balsam dla mojej duszy :) Są jeszcze kulturalni ludzie!
    • 3artka Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 18:28
      Wstyd to myśleć zaściankowo, a wierz mi, że poziom wykształcenia czy stanowisko zawodowe nie ma z tym nic wspólnego.
      • doral2 Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 18:33
        3artka napisała:

        > Wstyd to myśleć zaściankowo, a wierz mi, że poziom wykształcenia czy stanowisko
        > zawodowe nie ma z tym nic wspólnego..."

        i ja się pod tym podpisuję.
    • zamysleniee Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 18:28
      niektórzy wyżej srają niż d..e mają, takie życie i już.
    • tabeletka Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 18:59
      wspolczuje twoim sasiadkom (i dzieciom tez)
      • jael53 Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 19:12
        To się nazywa wielki talent do znajdowania problemów. Gratulacji nie będzie.

    • zielona.zgaga Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 19:17
      Eeee tam wstyd zaraz. Parowki spod lady sa.

      A ludzie to snoby. Niejednemu magistrowi slomki z butow wystaja.
    • gr.eenka Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 19:29
      nie wiem, czy to wstyd, ale ja w swojej pracy najlepiej się dogaduję z dozorcami :) , no może są dwa wyjątki
      • jolunia01 Re: wstyd miec taka znajoma? 16.09.11, 09:21
        gr.eenka napisał:

        > nie wiem, czy to wstyd, ale ja w swojej pracy najlepiej się dogaduję z dozorcam
        > i :) , no może są dwa wyjątki

        Ha! Znam takie coś z praktyki. Dawno temu pracowałam w firmie, w której mniej więcej raz na 3 tygodnie wypadał tzw. dyżur - kiedy przychodziło się do pracy później i pracowało po południu na stanowisku informacyjnym. Tamże, znaczy na tym stanowisku, często czekał kierowca szefa, z którym - jak nie było interesantów - pijałam kawkę, czy jadałam ciastka. I raz w takiej prawie towarzyskiej sytuacji zastała nas koleżanka z innego działu, która skomentowała to wyniośle "no wiesz, z kierowcą!". Wiele razy przypominałam sobie tę sytuację, kiedy mieszkający w pobliżu nas obu ówże kierowca podwoził mnie do pracy, a ona brnęła w deszcz czy śnieg piechotą. Chłopak wtedy był świeżo po technikum, dzisiaj ma studia i dobrze prosperująca firmę.
    • jan_hus_na_stosie Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 19:34
      powsa676 napisał:

      > ze ja osoba po studiach powazna 30stka pracujaca na powaznym stanowisku w korporacji


      niech zgadnę, jesteś singielką ;)
    • birdgehrl Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 19:35
      nie rozumiem dlaczego miałabyś się wstydzić znajomości z sąsiadką jeśli spotkania z nią sprawiają ci przyjemność. a fakt, że ktoś nie skończył studiów nie oznacza, że jest gorszy.
      ---
      birdgehrl
      szafagrajaca.blox.pl
      • babka_z_miesnego Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 19:47
        Koło mnie mieszka taka wykształcona na stanowisku a buty na klatce schodowej trzymają i worki ze śmieciami,które czekają na wywalenie.Wątek strasznie bzdurny.
    • altz Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 19:45
      Wstyd mieć taką koleżankę z pracy. Ludzie mają w głowach poprzewracane, przykre to.
      Na spędy pracownicze sąsiadki bym nie zaprosił, ze względu na jej dobro, w końcu przecież nie pracujecie razem, a na imprezę domową czy ogródkową jak najbardziej tak.
    • fomica Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 20:07
      W moim przypadku jest tak: wśród znajomych z którymi utrzymuję stały kontakt ze szczerej potrzeby i sympatii w zasadzie nie ma osób z podstawowym wykształceniem. Tych ze średnim tez jest mało. Nie wiem czy to przypadek, czy raczej wynika z tego że od czasów liceum obracam się we w miarę stałym gronie znajomych należących do pewnego schematu - matura-studia-praca biurowa. Jedyni znajomi którzy być może maja podstawowe czy zawodowe to jakieś zapomniane znajomości jeszcze z podstawówki, ale z nimi kontakt się urwał naście lat temu. Gdybym spotkała na ulicy takiego znajomego z podstawówki to bardzo bym się ucieszyła i na pewno mielibyśmy o czym rozmawiać, znajomości ze szkoły się nie starzeją.
      • wez_sie ['] 15.09.11, 20:30
        praca biurowa
        hahahahahahahahaha
        • wez_sie elyta 15.09.11, 20:30

          • fomica Re: elyta 15.09.11, 22:38
            Przykład "pracy biurowej" podałam w nawiązaniu do wspomnianej w pierwszym poście pracy w sklepie mięsnym. Nie znam blisko nikogo kto pracuje w sklepie mięsnym, czy na budowie, właściwie wszyscy moi znajomi pracują w jakimś biurze. Nie wiem co to ma wspólnego z "elitą" czy tam z "elytą".
      • agaoki Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 20:36
        ja czasami autentycznie się wstydzę za swoich znajomych po studiach...
        i znam kilka osób bez wyższego wykształcenia, które naprawdę podziwiam za ich wiedzę ogólną i mądrość życiową.
        dla mnie jest ważne, jakim ktoś jest człowiekiem, czy ma choć odrobinę ogłady i czy ma coś ciekawego do powiedzenia. jeśli tak, to nie jest mi wstyd, że jest moim znajomym.
        ostatnio zaskoczyła mnie moja fryzjerka - platynowa blondyna w obcisłych różowych ciuszkach, obwieszona tandetną biżuterią. pozory mylą. okazało się, że jest niezwykle inteligentną osobą, zorientowaną w polityce, w giełdzie, mądrą życiowo.
    • cowgirl_ride Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 21:39
      Wstyd, to kraść.
    • zajonc.o.poranku Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 22:06
      Wstyd. Ja bym takiej znajomej, która ludzi tylko po wykształceniu ocenia mieć nie chciał. Nie mówiąc o zabraniu jej między ludzi.
      • olewka100procent Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 22:36
        wstyd to mieć znajomą o takich poglądach . Widać że dziecinna jest i na życiu sie gó...no zna. I jeszcze powtórze tu po kimś ,,wyżej sra niż dupe ma,,
        • zajonc.o.poranku Re: wstyd miec taka znajoma? 15.09.11, 22:51
          olewka100procent napisała:

          > wstyd to mieć znajomą o takich poglądach . Widać że dziecinna jest i na życiu s

          A napisałem inaczej?
    • ipone123 Re: wstyd miec taka znajoma? 16.09.11, 03:10
      znam jedna taka kierowniczke z korporacji... Powinnam napisac 'znalam', bo laska jest totalnym glupolem, a ja sie z glupolami nie zadaje :) Ona ma skonczone studia hehe, smieszna to informacja:) Studia ekonomiczne. Lubi chodzic do teatru, zeby móc potem w pracy opowiadac 'bylam w teatrze' (i g.. widzialam i g.. z tego pojelam:). Kiedys z nia poszlam do tego teatru pare razy i naprawde wolalabym isc tam z moich chlopem, ktory zadnych studiow nie skonczyl, ale jak juz odglada jakas narracje, to ma jakies swoje ciekawe przemyslenia po tym, a ta ekonomistka to wyrzuca z ust swoich takie snobistyczne sraczki, ze sluchac sie nie da, naprawde ;)
      A ja tez sie pochwale, ze mam skonczone studia haha (zawsze mnie to smieszy, ze ludzie wierza w magie dyplomu jako wskaznika czyjejs wartosci), ale mam w d. czy sasiadka moja tez ma skonczone,czy nie :) A to gdzie ktos pracuje tez o niczym nie swiadczy. Moja najlepsza kumpela pracuje w kawiarni, sprzedaje muffiny dyplomowanym specjalistom od prac biurowych, ktorzy czesto traktuja ja jak smiecia. Dlaczego ja tak traktuja? Bo nie wiedza, ze ma dyplom mgr i wieczorami pisze phd z bardzo ciekawej dziedziny, a sukces polegajacy na wykonywaniu 'prac biurowych' nie miesci sie w jej definicji sukcesu...

      No coz, pozostaje tylko sie ludzic, ze pytanie autorki watku bylo jakby troche retoryczne...
    • justynabal Re: wstyd miec taka znajoma? 16.09.11, 09:40
      Pustak!!!!!!!!

      "a menagerowie w korporacji nie dogadaja sie z np z prostym parkingowym"
      Normalnie straszne- to chyba akurat nie powinno stanowic problemu. Zresztą "menager w korporacji" brzmi mdło( i nie jest chyba jakoś specjalnie "wywindowanym intelektualnie" stanowiskiem), parkingowy przynajmniej konkretnie. Nie wiedzę zatem przeszkód w komunikacji.

      Pytanie- dlaczego Twoja znajoma, młoda jakby nie patrzeć osoba- tak szybko zakończyła swoją edukację? To oczywiste, że nie każdy musi zaraz studiować, ale nie skończyć nawet wieczorowej szkoły zawodowej( w dzisiejszych czasach)? Taki brak minimalnych ambicji, może nie dyskwalifikuje człowieka( bo każdy może mieć złote serce i np. pięknie haftować lub smacznie gotować), ale daje jakiś tam obraz.

      Ludzi z "wyższej półki"( masz zapewne na myśli wybitnych specjalistów w dziedzinie medycyny, prawa, naukowców, itp., szlachetnie urodzonych- nie wiem kogo jeszcze, bo chyba nie nowobogackich?), poza wykształceniem, często wysokim stanowiskiem i sztabami złota w skarbcu, cechuje także obycie towarzyskie i wysoka kultura osobista, więc nie sortują ludzi ze względu na to, jak im się życie ułożyło( o burakach nie piszę), tylko inne wartości.
    • berta-death Re: wstyd miec taka znajoma? 16.09.11, 09:59
      W dzisiejszych czasach to ani matura ani magisterka ani nic wyższego nie gwarantuje, że delikwent posiadający któryś z tych tytułów będzie osobą inteligentną i wykształconą. Być może będzie miał jakąś wąską fachową wiedzę ze swojej dziedziny, ale to i pani z mięsnego ma fachową wiedzę z zakresu sprzedaży mięsa i asortymentu swojego sklepu. Problem w tym, że fachową i specjalistyczną wiedzę można wykorzystać tylko i wyłącznie w swojej pracy zawodowej. Do niczego się ona nie przydaje podczas prywatnych rozmów przy kawie. Do rozmów przy kawie potrzebna jest inteligencja ogólna, wiedza ogólna, ogólne obycie, umiejętność prowadzenia rozmowy i zachowania się w towarzystwie. Tego niestety współczesne szkoły nie uczą.
      • marguy Re: wstyd miec taka znajoma? 16.09.11, 14:20
        berta-death napisała:

        >. Do rozmów przy kawie potrzeb
        > na jest inteligencja ogólna, wiedza ogólna, ogólne obycie, umiejętność prowadze
        > nia rozmowy i zachowania się w towarzystwie. Tego niestety współczesne szkoły n
        > ie uczą.


        O ile mi wiadomo szkoly nadal ucza polskiego, historii i geografii wiec czegos tam ucza. To o czym mowisz, a co Francuzi ladnie nazywaja la culture génèrale powinien zapewniac rodzinny dom. Tatus i mamusia mowiacy do siebie i do dzieci ludzkim glosem i nieuzywajacy qu... jako przecinka. To oni powinni ciagac dzieciary po galeriach sztuki zamiast po handlowych, ksiegarniach, kinach, koncertach i muzeach.
        Nawiazujac do watku o roznicach kulturowych dodam tylko, ze pozniej takze mozna sobie te wiedze przyswoic jesli sie tylko chce. Jednak podstawowym zrodlem la culture génèrale jest dom, dom i jeszcze raz dom !!!
        • fomica Re: wstyd miec taka znajoma? 16.09.11, 15:10
          Dokładnie tak, nie inaczej. Dziecko idzie do szkoły w wieku 6 lat, przez pierwsze 6 coś się z jego życiem i wychowaniem działo. Spędza w szkole ile? - 4,5,6 h? A pozostałe 18 spędza albo w domu albo na podwórku. Oczekiwanie że szkoła dziecko wychowa, nauczy życia, nauczy manier, nauczy relacji z ludźmi jest niepoważne. Takie rzeczy to może możliwe były sto lat temu gdy dzieci oddawano na pensję i tam wychowawca doglądał ich niemal całą dobę. Szkoła może wspomóc wychowanie przez rodziców ale na pewno go nie zastąpi.
          • simply_z Re: wstyd miec taka znajoma? 16.09.11, 15:19
            no dobrze ale jednak przebywa z rodzicami w weekendy ,w czasie swiat ,w wakacje.
        • berta-death Re: wstyd miec taka znajoma? 17.09.11, 10:28
          > O ile mi wiadomo szkoly nadal ucza polskiego, historii i geografii wiec czegos tam ucza.

          Czegoś uczą, ale niestety zazwyczaj na zasadzie ZZZ. Ewentualnie pod kątem przyszłych egzaminów, jak to dotyczy któregoś z ważniejszych przedmiotów. A już na pewno nie jako elementów jednej wiedzy ogólnej, która do czegoś może się przydać.

          Podejrzewam, że dawniej było podobnie, tylko tak jak mówisz, obycie wynosi się z domu a nie ze szkoły. Dawniej szkoły na poziomie ponadpodstawowym były drogie i dostępne głównie dla elit, które sporo rzeczy wynosiły z domów. Stąd dawniej uważano, że osoba z wyższym wykształceniem prezentuje wyższy poziom intelektualny i kulturalny niż ktoś po podstawówce. Dzisiaj, kiedy szkoły na dowolnym poziomie są dostępne dla każdego, osądzane cudzej wartości i ogłady na podstawie wykształcenia sensu większego nie ma.
    • princess_yo_yo Re: wstyd miec taka znajoma? 16.09.11, 11:25
      nie wstyd ci miec taka glupia kolezanke? ja bym sie do takiego tluka nie przyznawala przy ludziach.
    • takajatysia Re: wstyd miec taka znajoma? 16.09.11, 14:11
      Posiadam jedną taką koleżankę z lat dziecinnych, bardzo niewykształconą (z braku możliwości umysłowych, nie chęci). Lubimy ze sobą pogadać, ale obie mamy świadomość, ze jesteśmy z innej bajki. Gadamy raczej o bieżących sprawach, pracy, dzieciach swych. Ma swoje zalety. Ja chyba wg niej także, nawet jeśli czasem mówię trochę dziwnych słów i dziwnych rzeczy ;) Nieraz się ratowałyśmy nawzajem z opresji. Podbiłam oko chłopakowi, który jej dokuczał jak byłyśmy małe, to jednak wiąże na całe życie!

      Na imprezy z innymi znajomymi jej nie zapraszam, ona mnie też nie. Dla nas obu jest jasne, że w towarzystwie tej drugiej byłoby nudno i źle.
      • kochanic.a.francuza Re: wstyd miec taka znajoma? 16.09.11, 15:19
        Z podstawowki mam kolezanke, ktora nie tylko nie studiowala ale i matury nie ma. Jest inteligentna i chwyta wszystko w lot. Niestety wychowywala sie w patologicznej rodzinie. Ojciec wywalil ja z domu, mieszka w jakiejs dziupli. Ja bylysmy smarkate, z nikim tak sie dobrze nie bawilam jak z nia: miala poczucie humoru, fantazje, sile przebicia i nie dokuczala innym, co nie jest wcale takie naturalne.
        Niedawni sie z nia widzialam, po 20 atach. Gadalo mi sie z nia tak samo jak dawniej. W koncu wsrod wyksztalconych znajomych tez nie gada sie przy kawie czy alkoholu o filozofii, czy literaturze.
        Zauwazylam tez, ze osoby, ktore dziela ludzi na wyksztalconych i niewyksztalconch, sa w rzeczywistosci tepe: nie pojmuja, ze to nie ma znaczenia. Czesto same malo maja pojecia o swiecie, waskie horyzonty, kompleksy, zero zainteresowan, nikla wiedze itp.
        Z drugiej strony wiem, ze ja sie nieco do niej, a ona do mnie pdopasowuje i nie czulybysmy sie swobodnie ja wsrod jej znajomych, a ona wsrod moich.
        Zawsze jednak bedzie bliska mi kolezanka.
        • rose01 Re: wstyd miec taka znajoma? 16.09.11, 22:41
          nie wstyd, wcale nie, życie moi drodzy życie, czasem rządzi nami tzw. czysty przypadek
          --
          ***********************************************
          Zastanów się zanim coś powiesz, bądź napiszesz, dla innych może mieć to duże znaczenie... co skutkować może określonymi działaniami.
      • berta-death Re: wstyd miec taka znajoma? 17.09.11, 10:55
        To nie jest kwestia możliwości umysłowych. Można nie mieć kompletnie zdolności do żadnego przedmiotu i jeszcze wyjątkowo słaba pamięć i nadal być osobą bardzo wszechstronną i obytą towarzysko. To, że komuś słabo wiedza do głowy wchodzi, jeszcze nie znaczy, że się nie interesuje otaczającym światem, nie lubi chadzać po teatrach, galeriach, czytać książek, oglądać dobrych filmów, podróżować, nie potrafi się zachować i nie ma nic ciekawego do powiedzenia.

        • edyciek_78 Re: wstyd miec taka znajoma? 17.09.11, 11:18
          Ja uważam, że nie można wykluczać ze znajomych osób jedynie dlatego, że nie ukończyły szkół wyższych. Ktoś jest moim znajomym ponieważ czuję się dobrze w jego towarzystwie, potrafimy się dogadać, mamy wspólne tematy do rozmowy itp. Ale przyznaję, że większość jeśli nie wszyscy moi znajomi mają podobny poziom wykształcenia do mojego. I myślę, że u innych wygląda to podobnie.....i to o czymś świadczy.
          Jak napisano powyżej trudno godzić różne światy...
    • ada828 Re: wstyd miec taka znajoma? 17.09.11, 18:17
      Szczerze nie rozumiem dylematów. Fakt, że ktoś jest z "wyższej półki" nie oznacza, że nie może być prostackim chamem i odwrotnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka