powsa676
15.09.11, 18:23
kolezanka zdziwila sie ze ja osoba po studiach powazna 30stka pracujaca na powaznym stanowisku w korporacji zadaje sie z ...sasiadka ktora jest w moim wieku ma podstawowe wyksztalcenie i pracuje w miesnym.
lubie ta sasiadke, fajnie sie gada
uwazacie ze to wstyd miec takich znajomych.
najczesciej jest tak ze dresiarze nie maja nic wspolnego ze studentami medycyny i oczym gadac.
a menagerowie w korporacji nie dogadaja sie z np z prostym parkingowym.
tu przytaczam myslenie kolezanki.
zaprosilibyscie np taka dziewczyne na spotkanie ze znajomymi z "wyzszej polki":) czy raczej nie przyzawalibyscie sie do takich znajomych.
wstydzilibyscie sie takich znajomych