bbabba
22.09.11, 21:27
Witajcie,
Ostatnio wydarzyło się coś, co nie daje mi spokoju… ale może po kolei…
Zacznę od tego, że mamy z mężem wgląd do swoich telefonów, czasem z nich korzystamy wzajemnie, czasem rzucamy hasło „kontrola” i robimy przegląd zawartości telefonu małżonka. Dodam, że do tej pory nie było z tym problemu, a słowo „kontrola” wzbudzało pozytywne, a nie negatywne reakcje.
Kilka dni temu zajrzałam do wiadomości wysłanych przez męża, a tam sms kierowany do faceta, którego u niego w pracy nikt nie lubi. Treść była następująca:
„Jak będziesz mogła to puść impulsa, ja oddzwonię (do 14-tej)”
Mąż pracuje do 14-tej, więc chciał na pewno pogadać tak, bym tego nie słyszała, a po drugie, myślę sobie, że to musi być ktoś bardzo znajomy, skoro on chce rozmawiać na swój koszt.
Postanowiłam zadzwonić ze swojego telefonu – po drugiej stronie odezwała się kobieta – przerwałam połączenie.
Kilka dni później zapytałam wprost, jaka larwa ukrywa się pod nazwą Marek K… w jego tel.
Najpierw udał że nie wie o co chodzi, potem jak chciałam mu udowodnić, to wyrwał mi telefon i uciekał z nim po całym mieszkaniu, na końcu powiedział, że to numer do koleżanki z którą kiedyś pracował i którą niedawno spotkał się w pociągu. Powiedział jak ma na imię i stwierdził, że nie ma o czym gadać.
A ja nie mogę przestać o tym myśleć. Skoro to NIC, to nie rozumiem dlaczego ukrywał jej istnienie w telefonie pod imieniem jakiegoś faceta, dlaczego rozmawiali tylko poza domem, dlaczego taka reakcja na moje pytania….
Teraz chciałabym się tylko dowiedzieć, kto to jest, ale nie wiem jak to zrobić.
Czy mogłabym liczyć na Wasze podpowiedzi?