Dodaj do ulubionych

sama po 28 roku zycia

26.09.11, 11:54
Czy kobieta ktora zoastala sama po 28 roku zycia ma szanse na znalezienie nowego partnera , ktory w koncu bedzie odpowiedzialny , kochajacy i zalozy z nia normalna rodzine. Mowie o malzenstwie nie konkubinacie. Moj maz mowi ze facet w konkubinacie tak naprawde nie kocha. Ze dla faceta kochajacego jest wazne dac kobiecie poczucie bezpieczenstwa i ta cala otoczka - obraczka i inne tez sa dla neigo wazne. Mowa tu o mojej kolezance ktora facet zostawil po 10 latch, reontowali razem itd a i tak sie wypial. On mowil ze sie nie ozeni bo przeciez 10 lat razem sa i slub nie jest im do niczego potrzebny. Ona zaczela gadac tak samo ale od czasu do czasu miala przeblyski typu : Moj M chyba nigdy mi sie nie oswiadczy no i stalo sie rozstanie. 2 lata temu rozmawialam z M i on mowil ze barzo chcialby przezyc kiedys slub koscielny. A jej wmawial ze nie jest do niczego potzrebny.
Obserwuj wątek
    • wartosc.energetyczna Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 11:55
      a w którym miejscu to jest twoja sprawa?
      • dorotajank Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 11:58
        W zadnym. Poprostu naszla mnei refleksja nad sytuacja.
      • cafem Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 13:14
        > a w którym miejscu to jest twoja sprawa?

        No jak to w którym? W podbudownaiu sobie ego kosztem koleżanki:)
    • dorotajank Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 11:57
      Dodam ze dziewczyna postarzala sie przy nim znacznie i moze gdyby wczesniej bardziej drazyla temat slubu i powaznych konsekwencji facet by nie wytrzymal i wczesniej nawial. A tak stracila 10 lat i jako duzo mniej atrakcyjna bedzie miala ciezej teraz. Mozna powiedziec ze sama sobie winna jest dajac sie zwodzic.
      • wartosc.energetyczna Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 11:58
        no paczpani co to sie porobio z temi babmi
      • wez_sie Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 12:01
        bez niego by wymlodniala
    • wez_sie a co w przypadku, gdy... 26.09.11, 12:02
      .. to ona nie chce brac slubu?
      co facet ma wtedy myslec?
      • dorotajank Re: a co w przypadku, gdy... 26.09.11, 12:09
        Ona chciala. Ale on jej wmawial ze nie jest im potzrebny bo sa juz 10 lat razem itd . No i ona robila dobra mine do zlej gry. A on tak naprawde traktowal ja jak poczekalnie. I teraz biedna zostala sama a za niedlugo 29 lat skoczy uroda juz nie ta, kilogramow tez przybylo. Juz dawno powinna go byla w dupe kopnac.
        • raohszana Re: a co w przypadku, gdy... 26.09.11, 12:11
          Ale to jej wina, że kilogramów przybyło.
          A w wieku 29 lat to się nagle nie brzydnie, naprawdę, nie musisz się bać.
          • simply_z Re: a co w przypadku, gdy... 26.09.11, 12:19
            jaka mila kolezanka;)
            wyobrazcie sobie ,macie problem z facetem albo w ogole jakis osobisty ,a kolezaneczka zaklada watek z luboscia podkreslajac wady w wygladzie obgadywanej osoby;)
            kiedyws sluzyl do tego targ ,dzisiaj mamy internet.;)
            • raohszana Re: a co w przypadku, gdy... 26.09.11, 12:23
              Ale przynajmniej w necie ciszej :D
            • wartosc.energetyczna Re: a co w przypadku, gdy... 26.09.11, 12:23
              simply_z napisała:

              > jaka mila kolezanka;)
              > wyobrazcie sobie ,macie problem z facetem albo w ogole jakis osobisty ,a koleza
              > neczka zaklada watek z luboscia podkreslajac wady w wygladzie obgadywanej osoby
              > ;)
              > kiedyws sluzyl do tego targ ,dzisiaj mamy internet.;)
              >

              koleżeństwo koleżeństwem, ale taka wolna 28-latka (nawet gruba, stara i brzydka) w pobliżu może nagle zechcieć zgwałcić pana męża. i co fftedy?!
            • best.yjka Re: a co w przypadku, gdy... 26.09.11, 12:27
              Taka mentalność. Autorka wątku młodniej i pięknieje od momentu założenia obrączki na palec.
            • tiuia Re: a co w przypadku, gdy... 26.09.11, 20:28
              > jaka mila kolezanka;)
              > wyobrazcie sobie ,macie problem z facetem albo w ogole jakis osobisty ,a koleza
              > neczka zaklada watek z luboscia podkreslajac wady w wygladzie obgadywanej osoby
              > ;)

              Celna uwaga;)
        • wez_sie ale mi nie chodzi o ten konkretny przypadek 26.09.11, 12:25
          tylko w ogole, gdy para jest ze soba 10 lat i ona nie chce slubu
        • sumire Re: a co w przypadku, gdy... 26.09.11, 13:20
          ja cię kręcę.
          kolejna wierząca, że po 25. urodzinach należy zainwestować w garsonkę do trumny.
        • angel-marta Re: a co w przypadku, gdy... 26.09.11, 13:23
          I teraz biedna zostala sama a za niedlugo 29 lat skoczy uroda j
          > uz nie ta, kilogramow tez przybylo.

          No faktycznie jak 29 lat to masakra, teraz tylko trumnę zbijać i łopata ziemię szarpać. Coś mam dziwne przeczucie, że bardziej cie cieszy niż martwi ten "problem" koleżanki. Ty taka piękna, młoda, zaślubiona a ona "stara" porzucona ofiara, do tego gruba... ech a mogło być tak pięknie
        • redheadfreaq Re: a co w przypadku, gdy... 26.09.11, 16:13
          "I teraz biedna zostala sama a za niedlugo 29 lat skoczy uroda juz nie ta, kilogramow tez przybylo."

          Olaboga, to znaczy, że za trzy lata nic innego mi nie pozostanie, tylko przyodziać się w wór pokutny i umrzeć. Ani partnera, ani urody, ani figury, to tylko seppuku popełnić.

          :X
    • takajatysia Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 12:21
      dla faceta kochajacego jest wazne dac kob
      > iecie poczucie bezpieczenstwa i ta cala otoczka

      Poczucie bezpieczeństwa poprzez małżeństwo to ułuda kompletna. Znam parę małżeństw, które się rozpadło i parę konkubinatów, które sobie trwają wiele lat. Ślub lub jego brak raczej nie mają wpływu na trwałość związku (mam na myśli osoby dorosłe, koło trzydziestki).

      Alarmowałaby mnie jedynie sytuacja, w której jednemu z partnerów bardzo na ślubie zależy, a to drugie staje okoniem. Bo w końcu jeśli się z kimś chce być do końca życia, to może dana osoba wziąć ślub, mimo że jest to dla niej sprawa nieważna, i tylko dlatego że dla partnera ważna.

      > malna rodzine. Mowie o malzenstwie nie konkubinacie. Moj maz mowi ze facet w ko
      > nkubinacie tak naprawde nie kocha.

      No to już zdanie Twojego faceta (Twoje), może dla niego tak by było. Ogólnie to co za różnica czy był ten ślub czy nie?

      Mówię z perspektywy osoby, która zaliczyła i małżeństwo i tzw. konkubinat.
      ---------
      Ta, co się nie boi
      • dorotajank Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 12:33
        Moze i uluda ale przynajmniej zakochany facet w nia wierzy. Ja znak konkubinaty ktore sie rozpadaja dlatego ze tam nigdy jednemu albo drugiemu specjalnie nie zalezalo. I cos w tym jest ze jak ludzie sie kochaja to chca to uczcic ukoronowac wykrzyczec wszystkim i wierza w to. Jak ktos jest w konkubinacie to wlasnie ma slaba wiare w ziwazek, po co sie zenic jak sie rozpadnie bedzie latweij.
        • raohszana Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 12:36
          A rozwody to są z powodu czego, skoro ślubujący tak się starają i wierzą w związek? :D
        • triismegistos Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 12:38
          A rozpadniętych małżeństw nie znasz?
        • angel-marta Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 13:26
          dorotajank napisała:

          > Moze i uluda ale przynajmniej zakochany facet w nia wierzy. Ja znak konkubinaty
          > ktore sie rozpadaja dlatego ze tam nigdy jednemu albo drugiemu specjalnie nie
          > zalezalo. I cos w tym jest ze jak ludzie sie kochaja to chca to uczcic ukoronow
          > ac wykrzyczec wszystkim i wierza w to. Jak ktos jest w konkubinacie to wlasnie
          > ma slaba wiare w ziwazek, po co sie zenic jak sie rozpadnie bedzie latweij.


          Ale gadasz bzdury, OMG. Faktycznie inaczej kochać już nie można jak "wykrzyczeć" wszystkim i brać ślub, no takiej głupoty dawno nie słyszałam... Można kochać i żyć bez ślubu, można mieć ślub i nie kochać wcale, a można i jeszcze inaczej. Co ma piernik do wiatraka?????????
          • dorotajank Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 19:46
            a jaki jest powd nie brania slubu? Starch ze sie ni kocha za bardzo to jest jedyny powod i ze sie nie przetrwa. Lepiej tworzyc jakies dziwaczne relacje i potem w tym dzieci chowac . Matka inne nazwisko niz reszta itd. To jest madre?
            • takajatysia Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 20:20
              > a jaki jest powd nie brania slubu? Starch ze sie ni kocha za bardzo to jest jed
              > yny powod i ze sie nie przetrwa

              O matko a potrafisz sobie wyobrazić, że dwie osoby bardzo się kochają i chcą być ze sobą zawsze, mieć dzieci, razem się zestarzeć, ale jakoś nie odczuwają potrzeby ślubu?
              Na ślub namówiła mnie rodzina, nie czułam potrzeby żeby się odbył mimo że w tamtym momencie wierzyłam że będziemy razem do grobowej deski i kochałam eksia bardziej niz siebie i cokolwiek innego na świecie. Ulubionej mojej cioci bardzo zależało, żebyśmy wzięli ślub, pomyślałam co mi szkodzi i wzięliśmy - w sumie nam to wisiało czy będziemy razem bez ślubu czy z.
              W obecnym związku tak samo mi wisi i partnerowi również. Były deklaracje, i owszem, ale jakoś nikomu tego ślubu nie brak...Jakby chciał to bym została jego żoną, gdybym ja chciała myślę, że też by nie było żadnego problemu. Po prostu nie odczuwamy takiej POTRZEBY ...

              Mam nadzieję, że coś Ci to rozjaśni...
    • cafem Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 12:24
      > Moj maz mowi ze facet w ko
      > nkubinacie tak naprawde nie kocha.

      A Twój mąż to święta wyrocznia.
      Znam wiele małżeństw, w których mąż nie kocha - co Twój wszechwiedzący na to?
    • uleczka_k Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 12:37
      Gdyby tak było, to rozwody chyba by nie istniały, prawda?
      • dorotajank Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 13:02
        Rozwody to wtorna kwestia, jak sobie poscielesz tak sie wyspisz. Jednak mimo wszystko maz to dla mnie ktos wiecej niz chlopak, ktory sie moze zmyc w kazdje chwili bez zadnych konsekwencji.
        Po za tym wiele malzenstw jest z wpadki, przymuszenia i innych nieszcerych uczuc. Natomiast konkubinat swiadczy ze milosci tam nigdy nie bylo przy najmniej po ktorejs ze stron jest to uklad dla wygody.
        • raohszana Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 13:05
          A dlaczego konkubinat świadczy o braku uczucia?
          • dorotajank Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 19:44
            Bo jakby uczucie bylo szcere nie byliby konkubinatem. I zaden powod nie stanie na drodze dwojga kochajacych sie ludzi do pobrania sie.
            • raohszana Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 20:04
              A jeśli kobieta nie chce ślubu - to co wtedy?
            • takajatysia Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 20:23
              > Bo jakby uczucie bylo szcere nie byliby konkubinatem. I zaden powod nie stanie
              > na drodze dwojga kochajacych sie ludzi do pobrania sie.

              A to jedyna droga? Mi tam nic nie stoi na drodze a jakoś nie odczuwam potrzeby... Czy każdy musi koniecznie usilnie pragnąć mieć męża?
        • cafem Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 13:11
          > Jednak mimo ws
          > zystko maz to dla mnie ktos wiecej niz chlopak, ktory sie moze zmyc w kazdje ch
          > wili bez zadnych konsekwencji.

          Czyli z przymuszenia? :D
        • angel-marta Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 13:28
          Ratunkuuuuu ty naprawdę jesteś koło 30tki???
        • uleczka_k Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 13:31
          A na jakiej podstawie tak twierdzisz? Bo wydaje mi się, że to bardzo duże nadużycie z Twojej strony. Ślubu ludzie nie biorą z różnych powodów: czasem tak zaskakujących, że nie uwierzyłabyś.
          Twierdzenie takie, że nie ma bezinteresownej miłości w konkubinacie jest nieuczciwe i wypływa z niewiedzy lub zawiści. Bo tak, jak konkubinat jest - wg. Ciebie - dla którejś ze stron wygodny, tak można dokładnie to samo powiedzieć o małżeństwie. Dla którejś ze stron jest to układ wygodny.
    • triismegistos Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 12:46
      Uśmiałam się :)
      Jestem singielką tuż przed trzydziestką. I jestem bardzo atrakcyjną kobietą.
      • cafem Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 13:09
        > Uśmiałam się :)
        > Jestem singielką tuż przed trzydziestką. I jestem bardzo atrakcyjną kobietą.

        Dorotajank sądzi po sobie. Sama się postarzała, koleżanka się postarzała, to każda baba po 30 musi też wyglądać źle.
        Bo gdzie to, pani, trzydziestolatce sport, plaża, makijaże, moda w głowie? Jak się już męża na haka złapie, to koniec, tyć można, bo się na przyszłość ubezpieczyło!
        :D
        • angel-marta Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 13:31
          cafem napisała:
          Bo gdzie to, pani, trzydziestolatce sport, plaża, makijaże, moda w głowie? Jak
          > się już męża na haka złapie, to koniec, tyć można, bo się na przyszłość ubezpie
          > czyło!
          > :D

          Taaa a już porzuconej trzydziestolatce to tylko trumnę w zakładzie pogrzebowym zaklepać trzeba... bo gruba i zestarzała :D
          • raohszana Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 13:33
            angel-marta napisała:

            > Taaa a już porzuconej trzydziestolatce to tylko trumnę w zakładzie pogrzebowym
            > zaklepać trzeba... bo gruba i zestarzała :D
            *
            Może jaką ustawą trza wprowadzić zniżki trumienne dla takich? :D
            • angel-marta Re: sama po 28 roku zycia 27.09.11, 07:45
              raohszana napisał:

              > angel-marta napisała:
              >
              > > Taaa a już porzuconej trzydziestolatce to tylko trumnę w zakładzie pogrze
              > bowym
              > > zaklepać trzeba... bo gruba i zestarzała :D
              > *
              > Może jaką ustawą trza wprowadzić zniżki trumienne dla takich? :D

              Po co, najlepiej od razu dobić, żeby się dziewcze biedne, grube i stare nie męczyło, toż ona już nic w życiu nie osiągnie skoro facet nie dość, że ślubu niet, to jeszcze rzucił... ehhh, dobrze, że choć autorkę wątku to ominie wszak jej luby chętnie wykrzyczy światu jak ją kocha i do ołtarza też pójdzie...
      • dorotajank Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 19:47
        co to ma do mojego pyatnia w watku. Chyba nei na temat nieco.
    • maly.jasio Ty wez ze sie ogarnij :) 26.09.11, 13:04
      wez_sie napisał:

      > czemu sie do niej przychrzaniasz forumowa bajkopisarko?


      bo... pisze z krainy DRESZCZOWCOW.
    • lolcia-olcia Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 14:09
      w każdym wieku są szanse na znalezienie nowego partnera wiadomo, że im więcej na karku trudniej, ale da się
    • mahadeva Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 14:35
      to chyba jest uzaleznione kulturowo, np. ja bym nie chciala slubu koscielnego, najwyzej cywilny, ale w sumie i tak sa wazniejsze rzeczy w zwiazku niż slub
      ale jesli ktos chce miec dzieci, to rozumiem
      pytanie, dlaczego kolezanka czekala tak dlugo na te oswiadczyny?
      w ogole w szwajcarii srednia wieku slubnego to 35 lat, tylko u nas jakos dziwnie
      odpowiadajac na pytanie - NIE
      • dorotajank Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 15:00
        Najwazniejsza w zwiazku jest milosc , dowodem na nia jest przysiega malzensta przy swiadkach i Bogu. Wiec zwiazek bez takiego dowodu nei ma sensu. Jak wiedziec czy parrtner nas nei zwodzi? Po co sie angazowac bez slubu, plodzic dzieci czy wchodzic w inwestycje skoro partnera nie bylo stac na ten krok jakim jest wziecie cie na zone. Bez tego to wszystko jaks fikcja.
        • sumire Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 15:05
          a po ślubie może pięknie zwodzić inną, tłumacząc jej latami, że z żoną to już wcale nie sypia :)
          • dorotajank Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 19:50
            Po pierwsze wiem za kogo wychodze , nawet jesli cos takiego kiedys sie stanie to wiem ze byl taki moment ze mnie naprawde kochal, A taka w konkubinacie nie bedzie miala nigdy takiej pewnosci. Z jakiegos powodu sie z nia nie zeni, bo wie ze gdzies cos lepszego mu sie moze trafic. Facet zenaic sie mowi swoim czynem nie czekam na inne ty jestes juz ta na zawsze. Bez takiego momentu w zwiazku wszystko jest plytkie i nie ma sensu.
        • miau_weglowy Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 15:08
          a jak sprawdzic, czy przysiega szczerze? masz na to jakis patent?
        • 0riana Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 15:09
          > Najwazniejsza w zwiazku jest milosc , dowodem na nia jest przysiega malzensta p
          > rzy swiadkach i Bogu.

          O ja piernicze... W bostwa zadne nie wierze, wiec chyba milosci nigdy nie zaznam. Przynajmniej takiej jak autorka watku. I dzieki Bogu, chcialoby sie napisac, ale podwazyloby to moje wczesniejsze oswiadczenie.
        • best.yjka Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 15:11
          > Najwazniejsza w zwiazku jest milosc , dowodem na nia jest przysiega malzensta p
          > rzy swiadkach i Bogu. Wiec zwiazek bez takiego dowodu nei ma sensu.

          Dla ateistów też obowiązkowy?
        • marguy Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 15:46
          dorotajank,
          ,ie sadzisz, ze masz troche zawezone horyzonty albo wrecz zadnych.
          To ladnie, ze jako katoliczka trzymasz sie sakramentow i swiecie wierzysz w to co pan ksiadz powiedzial. Twoja sprawa.
          Jednak twoja wiara nie powinna byc jednoczesnie klapami na oczach nie pozwalajacymi na obiektywne spojrzenie na swiat.
          Wierz mi, nie tylko katolicy maja prawo do milosci i szczerych uczuc.
          Jest w tym twoim pisaniu cos mohairowego.
        • cafem Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 15:59
          > Najwazniejsza w zwiazku jest milosc , dowodem na nia jest przysiega malzensta p
          > rzy swiadkach i Bogu.

          A jak boga nie ma to co? Miłość nieważna? :D
        • raohszana Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 16:50
          E pani, a co jak ktoś w żadne bozie nie wierzy? :D
        • zaprzeszly Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 21:26
          twoje poglądy są....oryginalne... żeby nie powiedziec dosadniej...
          z mego (faceta) punktu widzenia, rzadko widuję atrakcyjne kobiety w wieku lat, powiedzmy poniżej 30, które łączyłby w jedną harmonię przymioty ciała i ducha...
          ale owszem, w wieku lat 30 i wzwyż, nieraz bardzo mocno wzwyż, ta szansa rośnie gwałtownie...

          a teraz pytanie z serii bezpośrenich, acz nie bezczelnych...

          1/ "po co mi ślub z Tobą?" co ja z tego będę miał?
          2/" po co Tobie ślub ze mną?" co Ty z tego będziesz miała?

          czasmi warto taki rachunek sumienia zrobić.
          Pozdrawiam
        • hawa.etc Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 21:35
          >Najwazniejsza w zwiazku jest milosc , dowodem na nia jest przysiega malzensta p
          > rzy swiadkach i Bogu.

          Czyli co, niewierzący miłości nie zaznają?
    • yoko0202 już sam tytuł spowodował 26.09.11, 14:59
      że prędziutko się przyodziałam w strój inny niż dzisiejszy 'do sprzątania', olewam moje kotlety z cycków kurzych i gotujące się kartoszki, rzucam mop w kąt i udaję się do pobliskiego sklepu z artykułami różnymi, gdzie zamierzam dokonać ostatniego zakupu w moim życiu a mianowicie nabyć długą grubą linę i na tąże linę się natychmiast pierd*olnąć.
      gdyż albowiem zdałam sobie sprawę, żem prawie 10 lat starsza, niż ta 28-letnia bez partnera, więc u mnie to już tylko jesionka i do piachu
      • marguy Re: już sam tytuł spowodował 26.09.11, 15:49
        yoko,
        wez na wstrzymanie i wracaj do kurzych cyckow.
        To tylko w swiecie dorotki ludzie starzeja sie z szybkoscia swiatla.
        • yoko0202 Re: już sam tytuł spowodował 26.09.11, 15:52
          > yoko,
          > wez na wstrzymanie i wracaj do kurzych cyckow.
          > To tylko w swiecie dorotki ludzie starzeja sie z szybkoscia swiatla.

          dobra ale najpierw wykonam parę telefonów i chociaż na botox się umówię
          • marguy Re: już sam tytuł spowodował 26.09.11, 16:12
            yoko!
            tylko nie to!
            Nie widzisz jak to alusi zaszkodzilo?
            Na te jedna jedyna komorke jej padlo i bredzi jak piec kilo mahairow.
            • yoko0202 Re: już sam tytuł spowodował 26.09.11, 16:20
              spoko spoko, i tak strasznie boję się zastrzyków
    • ipone123 szczera odpowiedź 26.09.11, 15:00
      > Czy kobieta ktora zoastala sama po 28 roku zycia ma szanse na znalezienie noweg
      > o partnera
      Kazdy ma na to szanse bez wzgledu na wiek.

      > partnera , ktory w koncu bedzie odpowiedzialny , kochajacy i zalozy z nia nor
      > malna rodzine. Mowie o malzenstwie nie konkubinacie.

      To nie zalezy od wieku kobiety, jakiego faceta sobie wybiera, ale logicznie rzecz biorac (i wiem to z doswiadczenia), ze im kobieta starsza, tym lepiej wybiera.
      Mysle, ze Twoja kolezanka ma wreszcie szanse na cos fajnego. Ona ma dopiero 28 lat, jest w super wieku, zeby pobyc chwile singlem, pobawic sie, zobaczyc jacy sa inni faceci, a z czasem poznac kogos na zwiazek, jesli nadal bedzie chciala.

      A Ty powinnas - jako kolezanka - wspierac swoja kolezanke, a nie łechtać swoje ego przykrymi wydarzeniami z zycia przyjciolek. Mysle tez, ze powinnas przyjrzec sie sobie w lustrze i sie troche zawstydzic po tym watku.

      • moonogamistka Re: szczera odpowiedź 26.09.11, 16:06
        Jest takie piekne okreslenie-schadenfreude ;-) Tu mamy w calej rozciaglosci:-)))
        • ipone123 Re: szczera odpowiedź 26.09.11, 16:25
          trafione w dziesiatke, moonogamistka:) i jeszcze bezwstydnie roztrzasa to na forum... Boze, chron nas od takich 'kolezanek'...
    • zamysleniee Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 15:52
      o matko, 28 lat to przecież prawie lata świetlne. Pozostaje narzucić na siebie białe prześcieradło i czołgać się czołgać w stronę tamtego świata.
      • redheadfreaq Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 17:22
        zamysleniee napisała:

        > o matko, 28 lat to przecież prawie lata świetlne. Pozostaje narzucić na siebie
        > białe prześcieradło i czołgać się czołgać w stronę tamtego świata.

        Przepraszam, że się czepnę, ale rok świetlny jest miarą odległości, a nie czasu :] [koniec dygresji]
        • zamysleniee Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 19:43
          lata to lata! Przeprosiny przyjęte :D
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 16:17
      10 lat razem?
      Niektórzy w tym czasie dwa śluby i dwa rozwody zaliczą :)

      NIC nie jest gwarantowane. Jedni rozstaną się po miesiącu, inni po 3 latach, inni po 30. Ślub nie ma tu wiele do rzeczy.

      A już naprawdę nie rozumiem rozumiem liczenia lat straconych, jeśli już to facet mógłby tak liczyć bo przez 10 lat ciągle z jedną kobietą siedział. Dekada do piachu normalnie.
      • kitek_maly Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 19:19
        jeśli już to face
        > t mógłby tak liczyć bo przez 10 lat ciągle z jedną kobietą siedział. Dekada do
        > piachu normalnie.

        :D
    • wiarusik Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 16:24
      28 lat dla kobiety to już starość, co?;)
    • ona85ona85 Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 17:45
      Wiesz co, to kwestia jej podejścia.

      Spotkałam ludzi, którzy mieli 30 lat i uważali, że to właśnie TEN MOMENT, w którym muszą poszukać prawdziwej miłości. Uważali się za osoby ogromnie atrakcyjne, rozwijali zainteresowania, poznawali nowych ludzi i wiedzieli, jak zyskać sympatię. Czuli, że mają życie w swoich rękach, że są młodzi i, jakkolwiek by nie było, poradzą sobie. To się oczywiście wiązało z ogromnym ryzykiem, bo przecież mogli nikogo odpowiedniego już nie spotkać, mogli zostać sami na zawsze, mogli ponieść porażkę... Ale spotkali i są szczęśliwi.

      I spotkałam osoby, które mają 30 lat i... tak jakby się poddali. Dla nich wszystko, co najpiękniejsze i najważniejsze, JUŻ BYŁO. Nie wierzą, że miłość gdzieś na nich czeka, bo wydaje im się, że dawny związek "to było to". Trudno im zaufać, że wszystko, co najlepsze, dopiero przed nimi. Kiedy się z nimi rozmawia, ma się wrażenie, że nie mają 30, tylko 80 lat, i patrzą na życie z perspektywy starca. Uwierz mi, to właśnie jest straszne.
      Na szczęście wydaje mi się, że to stan przejściowy, ludzie czasem tak mają po trudnym rozstaniu, ale potem znów czują się pełni energii i młodzi :)

      Innymi słowy, jestem pewna, że Twoja przyjaciółka ma szanse i na miłość, i na szczęście. Tylko sama musi to zrozumieć.
    • absolutnie_jezyna Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 17:54
      W sumie dość dobre pytanie zadałaś Autorko, a większość skupiła się na ironizowaniu na temat Twojego wieku. Piszesz: " który w końcu bedzie odpowiedzialny, kochający i założy z nia normalną rodzinę". Obserwując mężczyzn dookoła widzę najczęściej same odpady atomowe:), najpierw świecą, a później zostają po nich złe wspomnienia ciągnące się przez lata. Mężczyźni w wieku do 30 raczej nie chcą się już ani wiązać na stałe, ani tym bardziej brać ślub. Co więcej, ci co się podobają i sprawiają przynajmniej wrażenie ogarniętych życiowo są zajęci.
      Na pocieszenie dodam, że 28 lat to naprawdę jeszcze nie starość i że szanse są zawsze, nawet w domu starców;), ale chyba udanego przepisu na poznanie fajnego faceta nie ma, grunt to przestać wierzyć w mity i bajki.
    • dziewczyna-szamana Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 19:14
      Ja też jestem w podobnej sytuacji jak twoja kolezanka. Zostałam sama po wieloletnim "luźym" związku z facetem.
      Szanse na znalezienie kogoś fajnego nie są duże. Większośc fajnych facetów ma swoje drugie połówki. Przewaznie są juz po ślubach, albo zaręczeni, albo w stałych związkach. Z drugiej strony ludzie po takich przejściach są ostrożniejsi w doborze partnera (w tej chwili jestem na etapie, że wole byc sama niż z byle kim).
    • moniiiia Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 20:14
      mam koleżanke w tym samym wieku zostala sama po 6 latach bo facet nie chcial jeszcze rodziny zakladac, tez mam tyle lat i za rok wychodze za maz i szczerze wspolczuje bo nie wyobrazam sobie takiej sytuacji
    • devilyn Re: sama po 28 roku zycia 26.09.11, 20:38
      Obrączka nie oznacza poczucia bezpieczęństwa!!!
    • 0ion Dziś kobiety łatwe są 26.09.11, 21:26
      Po co się z nimi żenić jak można mieszkać razem bez ślubu?
    • disa cel życia -> śłub 26.09.11, 21:48
      rozumiem, że na jakiejś wsi mieszkasz ?
      wyobraź sobie (wiem będzie to trudne) ale celem życiowym dla niektórych kobiet nie jest wcale mąż i dzieci

      Ja np. mam faceta i mam kaktusa (w sensie roślinkę dostałam) jestem przeciwna, aby mój idealny świat zapaskudziły pieluchy lub ślubny przymus bycia z kimś.
      Konkubinat bezdzietny to układ IDEALNY
      • spinkji Re: cel życia -> śłub 27.09.11, 01:18
        Zadnego slubu. Zadnych przysięg i swiadkoqw. Co za wiocha. W okolicy wszystkie wiesniary wziely slub koscielny, tylko status zmianiaja na fejsbooku
        Slub to lda mnieo bciach. A biala suknienka tandenta
        Jezu, nie iwme dlaczego to jeszcze sie trzyma i nie przebrmialo!!

        P.S. mam dziecko bez slubu, z wpadki, jeszcze praiwe ze nastolatką bylam i szkoly zadnej skonczonej, i bez pracy, i rodzice mnie utrzymwali itd. A aiesniary, to dopiero teraz zaczynają. I jakos im nie zazdroszczę, bo iwme co to jest i wiem ze teraz cza na co innego, a nie nia ksunie z borkatem.
        • dorotajank Re: cel życia -> śłub 27.09.11, 08:37
          To mowi za wszsytko:D Masz takie poglady jak i swiatek w jakim zyjesz:)
        • dorotajank Re: cel życia -> śłub 27.09.11, 08:39
          Ciemnogrod doslownie:) Zyjta po swojemu bez tego slubu byle jak i bez wymagan . Wiekszosc kobiet jednak wie ze kochajacy oddany maz to luksus na ktory nie kazda moze sobie pozwolic:D
          • sumire Re: cel życia -> śłub 27.09.11, 09:02
            aaaj. skręcamy się z zazdrości. jeśli nocą będzie męczyć cię czkawka, to przez nasze zawistne obgadywanie, ani chybi.
            luksus, na który nie każda może sobie pozwolić... dobre.
            • izak31 Re: cel życia -> śłub 27.09.11, 10:46
              No ludzie....to niech kolezanka schudnie. poza tym 28 lat to nie starość. ja miałam 28 lat jak poznałam swojego męza.
    • asiu_3 Re: sama po 28 roku zycia 27.09.11, 10:57
      Oby tylko nie zabezpieczala sie tabletkami!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka