Gość: ewa
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
08.10.11, 08:21
Co zrobić bo już mi brak pomysłu Mój mąż zaangażował się w pomoc znajomej po śmierci jej męża 2009 ta forma pomocy jest dla mnie dziwna od odbierania dzieci ze szkoły sporadycznie, do zapisania sobie dat urodzin tych dzieci w telefonie, to pójscie bezemnie do kościoła na komunie jej syna itp. Jak zwracam uwgę mężowi to mówi że to nie prawda że wozi dzieci wiem że kłamie i to czuję. Pani ta jest osobą dobrze sytuowaną. Wiem że to nie jest zdrada fizyczna a emocjonalna. Nowa praca to nowa pani. Mąż ustawia się tak aby mnieć korzysci od tych osób.