Dodaj do ulubionych

Dziewczyny mozecie mi pomóc?

11.10.11, 21:40
W sob.poznalam na imprezie pewnego chlopaka. Spedzilismy z soba cala impreze tj. razem sie bawilismy i rozmawialismy. Bylo b.sympatycznie, mielismy duzo wspolnych tematow, mozna nawet powiedziec, ze nadajemy na tych samych falach. Zapytal czy jeszcze kiedys sie spotkamy i dam mu swoj nr. Ja na imprezy nie zabieram telefonu ale puscil mi sygnal (co zauwazylam na drugi dzien). Pozniej znajomi chcieli juz isc wiec podziekowalam mu za mily wieczor, powiedzialam, ze fajnie sie bawilam w jego towarzystwie (w domysle, ze on tez jest fajny). Niech chcialam tak po prostu odwrocic sie na piecie i sobie odejsc bo naprawde zrobil na mnie wrazenie i nie ukrywam, ze mialam nadzieje na kolejne spotkanie...
I problem z tym, ze on sie nie odezwal, Wiem, wiem powiecie mi zaraz, ze jestem ksiezniczka czekajaca na ksiecia na bialym rumaku i jesli nie zmienie swojej postawy to bede taak kwitnąc az do samej smierci. Ale ja nie chce byc natretna, nie chce sie narzucac, a poza tym uwazam, ze jakby facetowi zalezalo to sam by sie odezwal i zrobilby ten pierwszy krok. Byc moze zdecydowana wiekszosc Was ma bardziej "wspolczesne" podejscie do spraw damsko-meskich, jestescie przebojowe i smiale. Ja jestem - moze na moje nieszczescie - tradycjonalistka. I tu naprawde nie chodzi i zadna dume tylko o moje przekonania

I nawet jesli chcialabym sie do niego odezwac to nawet nie wiem co mam napisac zeby nie wyjsc na zeschizowana kretynke, zeby wyszloi tak niezobowiazująco.
Z pewnosci macie wieksze doswiadczenie, co zrobic??
Obserwuj wątek
    • mahadeva Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 11.10.11, 21:44
      myslalam, ze zyjemy w swiecie rownouprawnienia! kobiety tez maja cos do powiedzenia i zdecydowania! poza tym: wolisz smialego podrywacza, czy niesmialego tylko dla siebie? nie lubisz decydowac o tym, co sie dzieje? napisz do niego: co slychac? u mnie ok, wlasnie wrocilam z basenu... w dalszych etapach swojego zwiazku tez bedziesz nas caly czas pytac??
      • senseiek Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 11.10.11, 22:10
        > w dalszych etapach swojego zwiazku tez bedziesz nas caly czas pytac??

        Nie pytac, tylko czekac az on cos powie..
      • grassant Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 12.10.11, 11:56
        u mnie ok, wlasnie wrocilam z basenu...

        błąd. powinna napisać co zamierza robić.
    • torado Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 11.10.11, 21:44
      może pójdź do wróżki..........;D
    • ursyda Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 11.10.11, 21:44

      Dzwonisz i mówisz: przepraszam, ktoś dzwonił do mnie z tego numeru i tak dalej.
    • ba_mala Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 11.10.11, 21:47
      Hej, nie wiem o jakiej tradycji mówisz..To żaden obciach zadzwonic do faceta,jeśli mu nie zależy to CIĘ poprostu spławi.Dzwoń!Albo napisz smsa.Szkoda czasu na gdybanie, bedziesz miała jasna sytuację.
      POWODZENIA!!!
    • zamysleniee Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 11.10.11, 21:48
      zgłaszasz policji stalking
      albo piszesz sms-a z pozdrowieniami i że odczytałaś/zapisałaś numer z którego dzwonił
      • werteluska Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 11.10.11, 22:01
        Podoba mi sie Wasz pomysl ale czy nie uwazacie, ze to bedzie tak glupio po paru dniach? bo wyjdzie na to, ze czekalam az on sie odezwie ale skoro sam nie wykazal zainteresowania to ja sie odzywam pod byle pretekstem...
      • bijatyka Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 11.10.11, 22:18
        Można też napisać mery kristmas
    • torado Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 11.10.11, 21:48
      klasyka gatunku....temat wałkowany do znudzenia........czy nie macie dość odgrzewanych kotletów? ;D
      • bijatyka Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 11.10.11, 22:18
        Uwielbiam odgrzewane mielone.
        • tabeletka Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 11.10.11, 22:36
          albo zimne na chleb. orgazm. (a ja lece do mamy i dostane pierogi i barszczyk i sledzia i choinke poltora miesiaca przed swietami :P)
    • czadroman pociesze cie 11.10.11, 21:52
      dostałem sms jaki to ja zajebisty i zlałem totalnie, bo już wytrzeźwiałem :P
      facet powinien sie starać
      • maly.jasio nie pociesze cie 11.10.11, 22:54
        czadroman napisał:
        > facet powinien sie starać

        w ktorej ustawie jest to zapisane ?
        dosc sie nastaralem.
        od pewnego czasu niech one sie staraja.
    • senseiek Przypomina mi sie jedna 18-latka z ktora pilem.. 11.10.11, 22:16
      Przypomina mi sie jedna 18-latka z Krynicy z ktora pilem wodke (i jej trzema kolezankami). Podalem jej numer (sam do niej nie wzialem) i powiedzialem, zeby sie kiedys odezwala. Na nastepny dzien widze sms-a PUSTEGO. zero textu. Z jakiegos nieznajomego numeru. No to sobie mysle co za idiotka wysyla pustego sms-a.. zamiast napisac cokolwiek.. wysylala takie puste sms-y jeszcze przez 3 miesiace, i codziennie cynki tzn. takie zebym to ja oddzwonil..

      omg.. chyba jednak byla za mloda dla mnie.. :))

      • tabeletka Re: Przypomina mi sie jedna 18-latka z ktora pile 11.10.11, 22:35
        krynica morska czy gorska, bo to wazne? i ile masz lat stary koniu?
        • nutka07 Re: Przypomina mi sie jedna 18-latka z ktora pile 11.10.11, 22:46
          To byla krynica madrosci ;)
        • senseiek Re: Przypomina mi sie jedna 18-latka z ktora pile 11.10.11, 22:55
          > krynica morska czy gorska, bo to wazne?

          Gorska.

          > i ile masz lat stary koniu?

          Moglbym byc jej ojcem.. ;)
          • tabeletka Re: Przypomina mi sie jedna 18-latka z ktora pile 12.10.11, 01:08
            e to bez sesu, dobrze, ze przynajmniej pelnoletnia byla
            • senseiek Re: Przypomina mi sie jedna 18-latka z ktora pile 12.10.11, 01:19
              > e to bez sesu, dobrze, ze przynajmniej pelnoletnia byla

              Wazniejsze zeby dobrze francuza robila, bo z tymi przyjezdnymi studentkami z malych miejscowosci, to nic nie wiadomo..
              • tabeletka Re: Przypomina mi sie jedna 18-latka z ktora pile 12.10.11, 01:20
                oh. jestem z ciebie dumna.
    • nutka07 Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 11.10.11, 22:28
      Napisz mu ze zapisalas jego numer i do uslyszenia :)
    • tabeletka Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 11.10.11, 22:34
      napisz: hej, co u ciebie? dlugo zostales jeszcze na imprezie? mam czego zalowac?

      prosze, dziekuje, 5 zloty
    • sofitell Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 12.10.11, 08:42
      Wyślij jak powyżej radzą dyplomatycznego sms`a, bo może trafiłaś na nieśmiałego, nie wierzącego w siebie osobnika. Jak delikwent się nie odezwie będziesz miała pewność, że nie jest zainteresowany, a ty nie będziesz żałować całe życie straconej okazji.
      A tak w ogóle, brak odezwu z jego strony do 3 dni po imprezie źle rokuje.
    • voxave Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 12.10.11, 09:07
      Szanuj sie i nigdy nie n arzucaj sie facetowi a bedziesz miala wzięcie.Mężczyźni lubia nieprzystępne ksieżniczki :)
    • wez_sie a skad on ma wiedziec, ze podalas mu dobry numer? 12.10.11, 09:30
      powinnas potwierdzic, ze sygnal, ktory puscil na podany numer na pewno trafil tam, gdzie powinien.
      bo malo to razy podalwalem jakiejs napalonej lasce inny numer, zeby mnie pozniej nie zasypywala sms'ami...
    • margie89 Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 12.10.11, 11:53
      > jakby facetowi zalezalo to sam by sie odezwal i zrobilby ten pierwszy krok

      sama to napisałaś i ja to mogę potwierdzić. Ja swojego lubego poznałam w clubie, zachował się przyzwoicie więc dostał szansę, którą w pełni wykorzystał. Z samego rana po imprezie się do mnie odezwał i jeszcze tego samego dnia się spotkaliśmy.

      Nie myśl o nim bo to pewnie jakiś bajkopisarz był, następnym razem zobaczysz go z inną.
    • potworski hahahaha!!! 12.10.11, 12:03
      Ja pier#dolę jakie te kobiety teraz głupie są=a co to za problem napisać zwykłego smsa w stylu "dzięki raz jeszcze za wspólną zabawę" albo coś w tym stylu? Do czego to niby zobowiązuje? Jakim jest narzucaniem się?
      Ale nie, czekaj. Może lepiej nie pisz. Napisze zamiast ciebie jakaś inna laska, która ma więcej oleju w głowie a ty za 10 lat obudzisz się na kanapie z kotem oglądając powtórki Seksu w Wielkim Mieście i wpier#dalając Rafaello na umór.
      • wez_sie ona nie chce wyjsc na latwom 12.10.11, 12:30
        po prostu
      • aroden kulturalna osoba dziekuje przy pozegnaniu 12.10.11, 13:33
        potworski napisał:

        > Ja pier#dolę jakie te kobiety teraz głupie są=a co to za problem napisać zwykłe
        > go smsa w stylu "dzięki raz jeszcze za wspólną zabawę" albo coś w tym stylu? Do
        > czego to niby zobowiązuje? Jakim jest narzucaniem się?

        Do niczego.

        Jednka kulturalna osoba dziekuje osobiscie przy pozegnaniu, a nie SMS-owa dziecinada.
    • maple_syrup Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 12.10.11, 12:20
      Tak jak radziło Ci wcześniej już kilka osób - napisz do niego chociaż smsa. Jedna wiadomość, to nie jest żadne narzucanie się. Jak odpisze, to fajnie, jak nie - będziesz wiedziała, że nie warto sobie nim zaprzątać głowy. Może on teraz czeka na Twój ruch, może też nie chce się narzucać?

      P.S. Też kiedyś miałam taki dylemat, co prawda nie zaczęło się od imprezy, okoliczności były zupełnie inne, ale to, że napisałam było chyba najlepszą decyzją jaką podjęłam odnośnie znajomości z płcią przeciwną.
    • bombalska Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 12.10.11, 13:29
      Napisz smsa w stylu "Hejka, co slychac?". Jak odpisze, ze ok i pozdrawia, tzn. ze nie jest zainteresowany. Wtedy nie ma co sie narzucac.
      Byc moze facet ma branie u kobiet i nie chce decydowac sie na jedna, skoro moze miec co chwile inna.
    • werteluska Napisałam... 12.10.11, 19:45
      ale na razie mnie olal.


      Ufff, przynajmniej spadl mi kamien z serca bo nie bede sie juz zadreczac. A tresc smsa jest naprawde niezobowiazujaca.
    • six_a Re: Dziewczyny mozecie mi pomóc? 12.10.11, 19:58
      >co mam napisac zeby nie wyjsc na zeschizowana kretynke, zeby wyszloi tak niezobowiazująco.
      może zapytaj, po ile mają ser podlaski.
    • werteluska a więc tak: 15.10.11, 13:02
      spotkaliśmy się, oboje bylismy wyraznie zestresowani, chemia nie zadzialala.

      ale mimo to nie zaluje, ze napisalam, ze poszlam i nawet, ze nic z tego nie wyszlo. Przynajmniej za 10 lat nie bede sobie pluc w brode i rwac wlosow z glowy;) Raz sie zyje, trzeba trenowac zeby formy nie stracic;P



      • gres81 Re: a więc tak: 15.10.11, 13:13
        bardzo dobre podejście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka