pchla_gumcia
17.10.11, 22:25
potrzebuje pomocy, baaardzo potrzebuje.
Jestem matką jednego 8 letniego dziecka, mieszkam u rodizcow mojego partnera, chciałabym sie juz wyprowadzić, ale on nie chce. Ciągle coś.. Mieszkamy tak od 8 lat. Nie daje rady.
Postawilam ultimatum: znajdę prace i za dwa lata jesteśmy na swoim. ON: ok. No wiec ja zaczęłam organizować spotkanie w związku z zakupem mieszkania-chciałabym bysmy kupili nowe mieszkanie, jest fajna ofera niedaleko i budynek zostanie zbudowany tak za 2,5 roku. On: przerażenie w o czach, bo już to się urzeczywistnia.
Powiedzcie mi kupować to meiskzanie czy czekać (jego zdaniem)
na los z nieba
inne mieszkanie w lepszej lokalizacji itd..
kilka lat więcej na karku
wygrana w totaka..
Nie mam pracy, ale jestem w stanie ja znaleźć przez ten czas do wybudowania. Powiedzcie mi-kupowac to meiskzanie i meic perspektywę wyprowadzki czy nadal czekać na niewiadomo co. Wcześniej czkelaismy az ksonczymy studia, potem podyplmowke, potem jak dziecko skończy przedszkole. JA JUZ NIE Mogę CZEKAC.
Do 2013 jest jeszcze troche czasu, ale ja juz bym cos w tym kierunku robila..
Rezerwować to meiskzabnie i wiedzieć, ze coś się dzieje, cos sie zmienia w naszym zyciu?"?