Dodaj do ulubionych

co co co robić?

17.10.11, 22:25
potrzebuje pomocy, baaardzo potrzebuje.
Jestem matką jednego 8 letniego dziecka, mieszkam u rodizcow mojego partnera, chciałabym sie juz wyprowadzić, ale on nie chce. Ciągle coś.. Mieszkamy tak od 8 lat. Nie daje rady.
Postawilam ultimatum: znajdę prace i za dwa lata jesteśmy na swoim. ON: ok. No wiec ja zaczęłam organizować spotkanie w związku z zakupem mieszkania-chciałabym bysmy kupili nowe mieszkanie, jest fajna ofera niedaleko i budynek zostanie zbudowany tak za 2,5 roku. On: przerażenie w o czach, bo już to się urzeczywistnia.
Powiedzcie mi kupować to meiskzanie czy czekać (jego zdaniem)
na los z nieba
inne mieszkanie w lepszej lokalizacji itd..
kilka lat więcej na karku
wygrana w totaka..
Nie mam pracy, ale jestem w stanie ja znaleźć przez ten czas do wybudowania. Powiedzcie mi-kupowac to meiskzanie i meic perspektywę wyprowadzki czy nadal czekać na niewiadomo co. Wcześniej czkelaismy az ksonczymy studia, potem podyplmowke, potem jak dziecko skończy przedszkole. JA JUZ NIE Mogę CZEKAC.
Do 2013 jest jeszcze troche czasu, ale ja juz bym cos w tym kierunku robila..
Rezerwować to meiskzabnie i wiedzieć, ze coś się dzieje, cos sie zmienia w naszym zyciu?"?
Obserwuj wątek
    • margie Re: co co co robić? 17.10.11, 22:33
      a gdyby sie okazalo, ze koles jednak nie odwazy sie opuscic rodzicow, dasz rade sama splacic kredyt?
      jak tak: to rezerwuj. Nie ma co czekac.

      Koles z tych ze go trzeba moze pod sciana postawic.....
      • pchla_gumcia Re: co co co robić? 17.10.11, 22:35
        to bez kredytu, meiskzanie kupują mi rodzice, dlatego jest łatwiej
        Uważam, ze nadszedł na to czas, ze musze to zrobic i tak to dopiero za 2 lata, ale muszę ocs zorbic
        Wiem ze okolica nie jest rewelacyjna, ale jest genialna komunikacyjnie!!!!!!!!

        No i nie 2 pokojach u jego rodzicow, tylko w moim miekszaniu, u siebie!
        • margie Re: co co co robić? 17.10.11, 22:38
          no to nad czym ty sie zastanawiasz? Rezerwuj mieszkanie i juz. Jak sie pan nie zdecyduje, bedziesz tam mieszkac sam z dzieckiem. Na swoim. I pies mu morde lizall.
        • six_a Re: co co co robić? 17.10.11, 22:40
          drodzy rodzice, uważam, że nadszedł już czas, byście kupili mi mieszkanie
          tak?

          nie wiem w ogóle, jaki masz dylemat, skoro partner nie będzie miał z tym nic wspólnego. niech zostanie u swoich, jak mu nie pasuje.
          • pchla_gumcia Re: co co co robić? 17.10.11, 22:53
            Duzo w tym prawdy, ale ja chce tworzyć ordzine, a nie wysłuchiwać tylko wynurzeń; jeszcze nie czas, zła lokalizacja, sąsiedztwo, pogodna nad tym rejonem itd.
            Mieszkanie będzie położone niedaleko jego ordzicow, jest super umiejscowione, ale lsabe są tam szkoły i trzeba będzie dziecko dowozić do innych, a on chciałby żebyśmy dalej meiskzali u jego ordzicow..
            Uwazam zer temrin 2 lat lda ludzi, ktorzy juz dawno powinni zyc smaodizklenie jest az zbyt odlegly. Niestety on sobie wydumal, ze ordizcek upia mi meiskzanie w jego okolicy, a tu sa drogie meiskzania. Tam jest nieco taniej i lepiej komunikacyjnie..
            • six_a Re: co co co robić? 17.10.11, 23:07
              ten tekst jest za trudny.
            • raohszana Re: co co co robić? 17.10.11, 23:19
              pchla_gumcia napisała:

              > Duzo w tym prawdy, ale ja chce tworzyć ordzine, a nie wysłuchiwać tylko wynurze
              > ń; jeszcze nie czas, zła lokalizacja, sąsiedztwo, pogodna nad tym rejonem itd.
              *
              No to się, chmurwa, po 8 latach jeszcze nie zorientowałaś, że to nie z tym panem?
            • mocno.zdziwiona Re: co co co robić? 18.10.11, 10:30
              Kupuj bez zastanowienia. Tylko zapisz go na siebie a nie wspólnie skoro to Twoi rodzice płacą. Będziesz miała własny kąt. I przekonasz się czy masz faceta czy kapcia. Z tym że jak się okaże, że kapcia to możesz zostać sama. Ale jak mawia porzekadło, lepiej być samemu niż z byle jakim towarzystwem.
          • maly.jasio nie ociagac sie :) 17.10.11, 23:00
            six_a napisała:
            drodzy rodzice, uważam, że nadszedł już czas, byście kupili mi mieszkanie
            > tak?

            kuzwa, ze ja ten wlasciwy moment przegapilem i kupili...
            mlodszemu bratu :)
            • six_a Re: nie ociagac sie :) 17.10.11, 23:05
              jak to mówio: nie śpij, bo cię okradną.;)
    • akle2 Re: co co co robić? 17.10.11, 22:57
      Ja się zapytuję - skąd będziesz miała kaskę na mieszkanie, skoro nie pracujesz? Banki robią problemy z kredytem nawet tym, którzy mają upragniony etat, a Ty wyskakujesz z zakupem nie posiadając pracy. Poważnie pytam, gdzie takie cuda się dzieją? Twoja rodzina sypnie groszem, czy masz po kimś spadek?
      • pchla_gumcia Re: co co co robić? 17.10.11, 22:59
        co to ma do rzeczy?
        i co cie to obchodzi do jasnej cholery!
        • akle2 Re: co co co robić? 17.10.11, 23:05
          pchla_gumcia napisała:

          > co to ma do rzeczy?
          > i co cie to obchodzi do jasnej cholery!
          >


          No, no co za tupecik! Nie ma to jak historyjki wyssane z palca.
          • kol.3 Re: co co co robić? 18.10.11, 20:40
            Pisała że rodzice chatę kupują.
            • akle2 Re: co co co robić? 18.10.11, 21:18
              kol.3 napisała:

              > Pisała że rodzice chatę kupują.
              >

              No dobra, ale i tak mi się to kupy nie trzyma. Ma bogatych rodziców, dla których kupno mieszkania z dnia na dzień to jak pstryknięcie palcem, a jak rodzi "partnerowi" dziecko, to dobrowolnie idzie na ośmioletnie wygnanie do teściów. Przytacza historyjkę, która nie jest ani na tyle ciekawa ani problematyczna, żeby miała być poddana dyskusji. Ot, nie odpowiada jej mieszkanie z rodzicami partnera (męża?), no to po ośmiu latach prosi swoich o kupno mieszkania. No i co z tego?
              A moje pytanie było całkiem poważne. Czeka mnie w bliżej nieokreślonej przyszłości samotne wnioskowanie o kredyt hipoteczny - mając wstępne rozeznanie w tych różnych ekspanderach wiem, że będą z tym problemy choć teoretycznie większość warunków spełniam. No więc chciałam się podpytać, gdzie takie eldorado, że nawet bezrobotnym rozdają, bo nie doczytałam że to od rodziców, może Unia daje albo bank ma promocję, a tu taki chamski zonk.
    • ikcort Re: co co co robić? 17.10.11, 23:03
      > co robić?

      Towarzysz Lenin zadał to pytanie w 1902 r.
      • maly.jasio bo nie sluchal pewnego Francuza, ktory w r. 1900 17.10.11, 23:09
        ikcort napisał:
        Towarzysz Lenin zadał to pytanie w 1902 r.

        bo nie sluchal pewnego francuskiego filozofa, ktory 2 lata wczesniej - byl powiedzial:

        - Zachod gnije. Ale jaki piekny wydaje przy tym zapach :)

        _______________________________________________
        Wot Maladcy: - chcieli dobrze, ale wyszlo. jak wyszlo :)
    • marguy Re: co co co robić? 17.10.11, 23:56
      Masz osmioletnie dziecko, z pewnoscia okolo trzydziestki, rodzine chcesz zakladac i nas pytasz co masz robic?
      Ok. Odpowiadam!
      Masz zaczac sama kierowac wlasnym zyciem, i to najlepiej tak, zebys mogla liczyc tylko i wylacznie na siebie. Szukaj wiec pracy, kup albo wynajmij mieszkanie i przestan sie bezproduktywnie szarpac.
      Dlaczego do tej pory nie pracowalas?
      Zwiazali cie czy co?
      A facetowi, jesli mu tak dobrze u mamusi i z mamusia, powiedz, ze najwyzszy czas sie usamodzielnic. Jesli nie, to niech zostaje u mamusi.
      • rannie.kirsted Re: co co co robić? 18.10.11, 00:03
        przeciez ten watek to jakis troll (hope so)
    • kalam07 Re: co co co robić? 18.10.11, 09:39
      Dajcie spokój, przeciez to osoba której całe zycie ktos tyłek podciera, mieszkanie tez rodzice kupują, mnie kompletnie nie dziwi że pyta nas na forum co robić.

      Cyckami sie bawic i sie nie przejmować !!!
    • wredny-typek nie karmić trolla 18.10.11, 10:13
    • mmagi Re: co co co robić? 18.10.11, 10:36
      wyprowadz sie do swojego mieszkania
      • pchla_gumcia Re: co co co robić? 18.10.11, 14:54
        chccialam to uslyszec, ale juzsama nie iwem, ciagle od niego slysze: jeszcze nie,poczkaj
        Chyba mnie zowdzi, ale te jego argumnty sa zawsze akutlane, tyllko kiedy wreszcie bede miekszac u siebie! Iczy wszystko sie pozniej pod to ulozy.
        • rocambolesca Re: co co co robić? 18.10.11, 20:24
          Sorry, autorka wątku nie ma pracy a kupuje mieszkanie? Partner to chyba nie mąż, więc za co chce kupić?
          • rocambolesca Re: co co co robić? 18.10.11, 20:26
            sorry, nie doczytałam.
            Ale jak facet przez 8 lat związku, dziecka itp. się nie zdefiniował, czarno to widzę.
    • kol.3 Re: co co co robić? 18.10.11, 20:38
      A nie ma mieszkania już gotowego? Osobiście nie wpłacałabym pieniędzy na dziurę pod fundamenty bo nie wiadomo czy dom kiedykolwiek powstanie. Deweloper może zbankrutować.
      • marzeka1 Re: co co co robić? 18.10.11, 21:03
        "A nie ma mieszkania już gotowego? Osobiście nie wpłacałabym pieniędzy na dziurę pod fundamenty bo nie wiadomo czy dom kiedykolwiek powstanie. Deweloper może zbankrutować."

        - dokładnie.
    • vandikia Re: co co co robić? 18.10.11, 21:07
      a za co chcesz kupić skoro nie pracujesz?

      a po 2. za chwilę wejdzie w życie prawo, które chroni kupujących "dziury w ziemi", wstrzymaj się, będziesz mieć pewność że jak developerowi powinie się noga, to Ty nie zostaniesz w czarnej d.
      • rocambolesca Re: co co co robić? 18.10.11, 21:21
        vandikia, rodzice jej kupią, pisała wcześniej.
        :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka