Gość: ona38
IP: *.jungheinrich.com
21.10.11, 15:11
obraził się na mnie na amen. nie odzywa się, odrzuca rozmowy telefoniczne, nie odpowiada na sms. staram się nie narzucać za bardzo, kontaktuję się 1, 2 x na dzień. nie umiem sobie z tym poradzić, choć to nie pierwszy raz. tym razem zapowiada się na dłużej. dziś jest 5 dzień.
tęsknię za nim i boję się, że będzie chciał zakończyć związek. nic nie mogę zrobić, oprócz czekania. trudno jest wytrzymać z zazdrośnicą, nawet jeśli w pozostałych dziedzinach jest aniołem.
jest mi tak cholernie źle.