Dodaj do ulubionych

To wychowanie

25.10.11, 15:55
Scena zaobserwowana na ulicy jakieś dwie godziny temu. Dwie lalunie z gatunku "zadbanych" (włosy w barwach wrzaskliwych, obcisłe, błyszczące, czarne kurteczki do pasa, oblepiające tyłki dżinsy i kozaki na obcasach wyższych niż one same), jedna z cztero-, może pięciolatkiem, druga z wózkiem. Zapłakany czterolatek wrzeszczy do laluni z wózkiem: 'skulwysynie yebany!", lalunie reagują uśmiechami tak błogimi, jakby dostały po porcji lodów. I tu się was, towarzysze, zapytowywuję, czy tego rodzaju odzywki stały się normą już nie tylko w środowiskach patologiczno-zachlanych? Bo że smarkacz musi je słyszeć od otaczających go dorosłych, to nie ulega wątpliwości, a lalunie (zgaduję, że mamuśki) nie wyglądały na menelice, raczej na tanie podróbki Dody, a ich reakcja wskazuje na oswojenie z takim wokabularzem, a nawet jego akceptację. Więc co, mogę przywitać sąsiada słowami: "cześć, ty łysy cootasie"?
Obserwuj wątek
    • simply_z Re: To wychowanie 25.10.11, 15:59
      wiem ,ze nie na temat ale bardzo ubawil mnie twoj post ,masz talent serio!:))
      • ka-mi-la789 Re: To wychowanie 25.10.11, 16:14
        Dziękuję, gnę się w ukłonach :). Może blog założę.
    • margie89 Re: To wychowanie 25.10.11, 16:00
      Widocznie tak się mamuśka zwraca do kochanego tatuśka kiedy nie chce jej zasponsorować kolejnej wizyty u kosmetyczki ;D
      • ka-mi-la789 Re: To wychowanie 25.10.11, 16:13
        Też tak myślę i właśnie się zastanawiam, czy takie odnoszenie się do rodziny i znajomych stało się normalne. Bo z reakcji obu dodopodobnych tak właśnie wynikało.
      • capa_negra Re: To wychowanie 25.10.11, 16:17
        Niestety mamuśki tak się również zwracają do kochanych dzieciaczków gdy wizyta u kosmetyczki umówiona a nikt nie chce zostać z dzieciaczkiem
      • margie89 Re: To wychowanie 25.10.11, 16:29
        albo one są bardzo rozwojowe albo my zacofane ;)
    • marguy Re: To wychowanie 25.10.11, 16:14
      Juz gdzies pisalam, ze swieta nie jestem, aureola mnie nie uciska i gdy spadnie mi cegla na noge to ewakuuje niezadowolenie slowami powszechnie uznanymi za niecenzuralne. Pisalam takze, ze bez tychze slow wiele cywilizacji juz dawno nie istnialoby, bo w sytuacjach konfliktowych natychmias uzywanoby noza, kosy, procy, luku, maczugi czy colta zamiast bezkrwawego werbalnego odreagowania.

      Pomimo tego zdrowego stosunku do brzydkich wyrazow podczas naszego osiemnastomiesiecznego pobytu w pl czesto odnosilam wrazenie, ze raptem wszystkie menele powychodzily z ukrycia, pooblekaly sie w miare znosne ciuchy i rzadza. Werbalnie i wulgarnie.
      W> innych krajach ludzie takze klna, z tym ze qrva w polskim wydaniu jest wyjatkowo agresywna i wiele ja rozni od np. czeskiej, o bardziej filozoficznym wydzwieku.

      Coz, to nic innego jak wynik ogolnego schamienia spoleczenstwa. Wulgaryzmy istnialy zawsze i wszedzie, jednak w pl puscily naturalne bariery samoobronne i to co dzis mozna okreslic inteligencja lub wyksztalcona klasa srednia takze z przyjemnoscia tarza sie w werbalnie-wulgarnym blocie.
      • margie89 Re: To wychowanie 25.10.11, 16:34
        Od siebie mogę jeszcze dodać, że kiedyś wyczytałam, iż nagminne używanie wulgaryzmów typu qrwa zamiast przecinka jest spowodowane brakami w słownictwie, nieoczytaniem a nie tylko zdenerwowaniem.
        • simply_z Re: To wychowanie 25.10.11, 16:37
          niestety ,jesli dorosli ludzie potrafia obrzucac sie wulgaryzmami..
          nagminna jest tez niezyczliwosc ,vide przyklad Disy i kboiety z blizniakami. Obie zaaregowaly nieadekwatnie. I ponoc ludy z zimniejszych krajow sa mniej temperamentne heh
      • maitresse.d.un.francais Re: To wychowanie 25.10.11, 16:37
        Pomimo tego zdrowego stosunku do brzydkich wyrazow podczas naszego osiemnastomiesiecznego pobytu w pl czesto odnosilam wrazenie, ze raptem wszystkie menele powychodzily z ukrycia, pooblekaly sie w miare znosne ciuchy i rzadza. Werbalnie i wulgarnie.

        Nic dodać, nic ująć.
        • kochanic.a.francuza Re: To wychowanie 26.10.11, 16:31
          Ja tam nie widze tego menelstwa. Co prawda na krotko zachaczam do Polski ale ze mna wszyscy megakuturalnie sie porozumiewaja. Moze to zalezy od naszej facjaty? Zajrzyjcie do lusterka, spoglada wku...ona czy sympatyczna twarz?
          Ja mam to juz obczajone: czlowiek to zwierz, pierwsz reakcja jest na bodzce wizualne. Poczytajcie "Body longuage" a zmieni sie jakosc Waszego zycia.
    • chersona magia słów 25.10.11, 16:34
      zapewniam Cię, że w domu te słowa mogły nigdy nie paść, vide moje dziecko, które - chyba z przedszkola i ze szkoły przyniosło: 'spi.erdolić komuś w sensie w.pie...ć komuś oraz ku.rwa (które traktuje jako brzydkie określenie tak dla kobiety, jak i mężczyzny).
      niedawno trafiliśmy z synem w tramwaju na 'ku.r.wowo-przecinkowe' pijane towarzystwo. Jechałam z duszą na ramieniu, bo czort wie, co takim do głowy przyjdzie. za to syn, gumowe ucho, stał cały podekscytowany - bo wiedział, że oto co chwila padają te zakazane, straszliwe słowa - starając się nic nie uronić z tego przedstawienia. potem długo przeżywał to, co usłyszał i strasznie go kusiło, żeby wszystko opowiedzieć tacie. tata wiedział o co chodzi, więc z góry mu zabronił. żeby dać ujście, pozwoliłam dziecku powiedzieć mi na ucho jedno straszne zdanie, które brzmiało: k.urwa, dodam trzy przyprawy, k.urwa. w te k.urwy włożył syn mnóstwo serca. powiedział i zaraz mu ulżyło i przeszło.
      • ka-mi-la789 Re: magia słów 25.10.11, 16:51
        > zapewniam Cię, że w domu te słowa mogły nigdy nie paść,

        Dopuściłabym taką możliwość, gdyby lalunie nie zareagowały kretyńskimi rogalami na starannie wytapetowanych facjatach. W rodzinach, w których takie słowa nie padają, rodzice nie uśmiechają się na dźwięk bluzgów padających z czteroletniego otworu gębowego.
      • best.yjka Re: magia słów 25.10.11, 19:39
        Patent Ani Shirley :) "Straszne słowo", które Tadzio usłyszał od pastucha sąsiadów. Nie pamiętam z którego tomu Ani z Zielonego Wzgórza to było.
    • berta-death Re: To wychowanie 25.10.11, 16:50
      Te panie to typowa patologia. Tak ubierają się i zachowują panny od osiedlowych drecholi. A drecholstwo to chyba nikt nie zaprzeczy, że patologia. A, że dzieci tak mówią, to nic dziwnego. Przejdź się kiedyś w okolice takiego drechatego osiedla i posłuchaj sobie jak się matki do dzieci zwracają. Tekst rzucony do dwulatka "sku...synu cos ty zrobił" jest na porządku dziennym. A potem te dzieci na podwórkach i przedszkolach szkolą inne.
      Inna rzecz, że ludzie chyba nie rozumieją znaczenia słów jakie wypowiadają. Jakby rozumieli, to podejrzewam, że matka w życiu by tak się do dziecka nie odezwała. ;D
      • ka-mi-la789 Re: To wychowanie 25.10.11, 16:57
        berta-death napisała:


        > Inna rzecz, że ludzie chyba nie rozumieją znaczenia słów jakie wypowiadają. Jak
        > by rozumieli, to podejrzewam, że matka w życiu by tak się do dziecka nie odezwa
        > ła. ;D

        Może kobiety są po prostu samokrytyczne :).
    • margie89 Re: To wychowanie 25.10.11, 16:50
      Też mam wspaniałą historię. U mnie w dalszej rodzinie małego dzieciaka dla żartów uczyli przeklinać i np. do konkubina babci mały krzyczał Heniek Ty ch*ju (oczywiście po tym następowała salwa śmiechu)... A jakież było zdziwienie mądrych rodziców, gdy na zakupach do zapatrzonej jak w obrazek kobiety mały wykrzyczał "co się patrzysz Ty stara qrwo".
      • maitresse.d.un.francais Re: To wychowanie 25.10.11, 16:53
        margie89 napisała:

        > Też mam wspaniałą historię. U mnie w dalszej rodzinie małego dzieciaka dla żart
        > ów uczyli przeklinać i np. do konkubina

        Konkubenta

        Tak, ludzie znakomicie się bawią, nie widząc, że ma to konsekwencje.
        • ka-mi-la789 Re: To wychowanie 25.10.11, 16:58
          > Tak, ludzie znakomicie się bawią, nie widząc, że ma to konsekwencje.

          Cóż, poczucie humoru też dobitnie świadczy o jego właścicielu.
          • maitresse.d.un.francais Re: To wychowanie 25.10.11, 17:07
            ka-mi-la789 napisała:

            > > Tak, ludzie znakomicie się bawią, nie widząc, że ma to konsekwencje.
            >
            > Cóż, poczucie humoru też dobitnie świadczy o jego właścicielu.

            Możesz rozwinąć? Rozumiem, że wszelkie bluzgi bawią cię do łez i że wszyscy są obowiązani reagować tak samo, inaczej "nie mają poczucia humoru"?
            • ka-mi-la789 Re: To wychowanie 25.10.11, 17:12
              maitresse.d.un.francais napisała:


              >
              > Możesz rozwinąć? Rozumiem, że wszelkie bluzgi bawią cię do łez

              Skąd ten wniosek, na Allacha? Wydaje mi się, że już z pierwszego postu tego wątku (którego, jak mniemam, nie przeczytałaś) wynika jasno, że jest dokładnie odwrotnie.

              i że wszyscy są
              > obowiązani reagować tak samo, inaczej "nie mają poczucia humoru"?

              Powtórzę się: skąd ten wniosek?
              • maitresse.d.un.francais Re: To wychowanie 25.10.11, 17:15
                ka-mi-la789 napisała:

                > maitresse.d.un.francais napisała:
                >
                >
                > >
                > > Możesz rozwinąć? Rozumiem, że wszelkie bluzgi bawią cię do łez
                >
                > Skąd ten wniosek, na Allacha?

                Pomijając Allacha, mea culpa! Istotnie doznałam chwilowego ogłupienia!
                • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: To wychowanie 31.10.11, 23:11
                  Chwilowego, chwilowego... Tak sobie tłumacz.
      • chersona Re: To wychowanie 25.10.11, 16:56
        a to ja znam inną, weselszą, też z rodzinnego podwórka, tylko że sprzed lat. wiejski malec patrzy do środka konfesjonału. w środku cicho siedzi ksiądz. chłopiec wypalił: a ty co tak cicho siedzisz, pewnieś się w portki zesrał.
        • margie89 Re: To wychowanie 25.10.11, 17:08
          zobaczyć minę jego rodziców - bezcenne ;)
      • lacido Re: To wychowanie 25.10.11, 23:31
        w myśl tego co pisał tu ktoś: niezła patologa ;/
      • azjaodkuchni Re: To wychowanie 26.10.11, 13:15
        W rodzinie mojego męża było podobnie nauczyli dzieciaka mówić spadaj i rusz du pę i fajnie było jak się dzieciak popisywał w domu a jak walnął kiedyś w autobusie do obcej babki rusz dup ę to już śmieszne nie było. Opisany przykład to jednak coś innego od "babki od dresiarzy " na spacerze.
    • miau_weglowy Re: To wychowanie 25.10.11, 16:59
      z moich obserwacji ulicznych wynika, ze niestety 'nasi' przoduja w tej niepieknej dziedzinie
      smutne
      • marguy Re: To wychowanie 25.10.11, 17:25
        Niepokojace jest takze to, ze nawet ludzie nie znajacy polskiego wyczuwaja w tym nalogowym qrvieniu jego agresywnosc.
        Przekonalam sie o tym wiele razy.
        To, ze swiadczy to o ubostwie werbalnym i intelektualnym wiadomo od dawna.

        Co do tego, ze dzieci przynosza do domu brzydkie slowa zaslyszane poza nim takze sie zgadzam i bylam tego najlepszym przykladem gdy w wieku lat siedmiu po powrocie z kolonii budzocej mnie rano matce odpalilam: qrvq mac, dajcie spac!
        Natychmiast mi wytlumaczyla w sposob trudny do zapomnienia, ze takich wyrazow sie nie mowi. Zrobila to tak skutecznei, ze zapamietalam na dlugie lata. Zreszta nie mialam ani czasu ani okazji nasiaknac wulgaryzmami, bo w moim otoczeniu po prostu nie istnialy.
        Zrobilam rachunek sumienia i wyszlo mi na to, ze brzydkie wyrazy weszly do mojego slownictwa bardzo pozno. Gdzies w okolicach trzydziestki. Zapozniona jakas widac jestem ;)
        • mamwolne Re: To wychowanie 25.10.11, 22:56
          Powiedz o tej metodzie wychowawczej, bo zjadam monitor z ciekawości.
    • protozoan Re: To wychowanie 25.10.11, 18:59
      Nie wydaje mi się, żeby to była norma. Chyba, że u tych laluń w domu.
      BTW kiedyś na Mazurach słyszałam jak w rzeczone słowa zwrócił się do sporego (na oko wczesny nastolatek) syna, bo ten gdzieś tam poszedł za daleko. Opadła mi szczęka.
    • samuela_vimes Re: To wychowanie 25.10.11, 19:29
      To, że lalunie to pacykary, nie znaczy, że z patologii się nie wywodzą.
      Ot patologia musi być, zawsze była i będzie. Ich dzieci pewnie skończą w pierdlu. ;-)
    • zetka50 Re: To wychowanie 25.10.11, 19:36
      Temu winni są jedynie rodzice. U mnie w domu nikt nie przeklina bo sobie tego nie życzę.
      Syn chodził do przedszkola, do szkoły, jak coś brzydkiego przywlókł to zwracałam uwagę że tak źle, brzydko, tak się nie mówi ale jak rodzice nie reagują, a jeszcze się cieszą że ich pociecha 'potrafi' no to sami są sobie winni że tak wychowują swoją pociechę.
    • minasz Re: To wychowanie 25.10.11, 20:06
      ale wez tu przy dziecku nie powiedz kur-wa jak przytrzasniesz sobie palec
      toz to odruch - a potem powtorzy to a jak ktos sie zasmieje to potem czesto bedzie to powtarzac
      • ka-mi-la789 Re: To wychowanie 25.10.11, 20:57
        1. Dzieciak nie powiedział "qrva".
        2. Właśnie o "zaśmiewaniu się" i braku reakcji na używanie przez dziecko wiadomego słownictwa jest ten wątek.
    • best.yjka Re: To wychowanie 25.10.11, 20:46
      Brat mojej koleżanki wrócił z wakacji u rodziny, które spędził z kuzynami. Ponieważ edukację czas było zacząć (dziecię 7 lat miało), dostało komplet książek do szkoły. Komentarz zabił rodziców - "Ale te książki choojowe". Już jest dorosły, ale dalej mu docinają z tego powodu.
    • garibaldia Re: To wychowanie 25.10.11, 20:53
      > Scena zaobserwowana na ulicy jakieś dwie godziny temu. Dwie lalunie z gatunku "
      > zadbanych" (włosy w barwach wrzaskliwych, obcisłe, błyszczące, czarne kurteczki
      > do pasa, oblepiające tyłki dżinsy i kozaki na obcasach wyższych niż one same),


      ale o co chodzi, w tej niskiej klasie społecznej to normalne słownictwo.
      tylko, że one nie są z "gatunku zadbanych" i tu się mylisz w osądzie.
      • ka-mi-la789 Re: To wychowanie 25.10.11, 20:55
        > tylko, że one nie są z "gatunku zadbanych" i tu się mylisz w osądzie.

        Nie przypadkiem przymiotnik ujęłam w cudzysłów.
        • garibaldia Re: To wychowanie 25.10.11, 21:01
          po ulicach chodzi wiele tak jak opisałaś "zrobionych" panienek. i właśnie taki styl wiąże się w 90% z takim słownictwem i współczesnym menelstwem/dresiarstwem
    • lacido Re: To wychowanie 25.10.11, 23:28
      a pani zbulwersowana zwróciła uwagą mamuniom?
      • jael53 Re: To wychowanie 26.10.11, 00:01
        Poniekąd współczuję takim dzieciom. Bywa, że odkąd żyją, słyszą do siebie kierowane "czułości" rodzicielskie, w rodzaju "ty pi.do zas.ana". Ot tak, bez szczególnego powodu. I taki sposób mówienia mają za normalny - bo przecież to, co najbliżej nas otacza (zanim możemy robić jakiekolwiek porównania) mamy za najbardziej normalne. A potem bardzo szybko orientują się, że są "dziećmi gorszych bogów", które mogą tylko trzymać się sobie podobnych.
        • marguy Re: To wychowanie 26.10.11, 00:08
          jael,
          sa owocem wspolczesnej formy pauperyzacji spoleczenstwa, ktore - byc moze - wzbogacilo sie pod wzgledem materialnym, za to straszliwie zubozalo intelektualnie.

          Psu na bude piec dyplomow gdy ich posiadacze nie sa w stanie wypowiedziec poprawnie jednego zdania. Za poprawne uwazam zdanie nie zawierajace wulgaryzmow, ktorego skladnia, koniugacje i deklinacje sa bez zarzutu.
          • jael53 Re: To wychowanie 26.10.11, 00:17
            Chciałabym mieć takie święto choćby przy co drugim doktoracie. I móc ze spokojem prowadzić seminarium, bez obawy, że będzie gestawo od ciszy - czyli od takich charakterystycznych przerw, jakie się trafiają przy ugryzieniu się w ozór przed jakimś trefnym, a coraz powszechniej stosowanym przecinkiem.
            W tej naszej dość specyficznej okolicy słychać gęsto i takie kwiatki, że katecheta jest za.ebisty, tylko za dużo się na to pier.olone bierzmowanie trzeba uczyć. Reakcje dorosłych? To dzieci. Wyrosną.
            • berta-death Re: To wychowanie 26.10.11, 10:04
              Ja bym proponowała skończyć ze stereotypem mówiącym, że osoba wykształcona, utytułowana i na stanowisku, to od razu jest ęą, ma bogaty zasób słów, nie przeklina, nie używa przerywników i łatwo odróżnić ją od menela. Całe lata temu to może i tak było, ale się zbyło. Dawniej wykształcenie i stanowiska były w 100% skorelowane z pochodzeniem społecznym a co za tym idzie pewnym rodzajem wychowania i wartości jakie się wynosiło z domu. To nie uczelnie ani szkoły uczą savoir-vivre'u.
              Mam w sąsiedztwie pana profesora akademickiego i w życiu z ust żadnego menela nie słyszałam takiej wiąchy jaką on potrafi wyjechać na środku ulicy do własnej żony. Z tym, że on nigdy nie ukrywał swojego proletariackiego pochodzenia i tego, że awans społeczny zawdzięcza powojennym zmianom społecznym i ekonomicznym.
              • simply_z Re: To wychowanie 26.10.11, 10:55
                on potrafi wyjechać na środku ulicy do własnej
                > żony. Z tym, że on nigdy nie ukrywał swojego proletariackiego pochodzenia i teg
                > o, że awans społeczny zawdzięcza powojennym zmianom społecznym i ekonomicznym.
                nie zgadzam sie ,znam wiele rodzin ze wsi i nikt nie uzywal takiego slownictwa.
                • jael53 Re: To wychowanie 26.10.11, 11:19
                  A, to różnie z tym słownikiem środowiskowym bywa. Parę lat temu dokonałam czegoś na kształt "odkrycia": otóż, jak chyba każde dziecko, które chodziło na jakieś zajęcia do PKiN-u, orientowałam się, jak mówią siostry platerówki płatnej posługi. I miałam trwale skojarzone, że ta mowa jest mową profesji. Wystarczyło niedługie pomieszkanie na wsi, żeby (z niemałym zresztą osłupieniem) odkryć, iż jest to mowa powszednia kobiet wiejskich. Nawet wiekowych, i nawet powszechnie znanych z dewocji. Zwłaszcza w tzw. nerwach - i to niezależnie od miejsca, gdzie owe nerwy się objawią. Bywa więc, że w sądzie, bywa na cmentarzu...
        • raduch Re: To wychowanie 26.10.11, 00:31
          Tak. :-> Współczuję, nawet nie poniekąd a konkretnie takim dzieciom. Odkąd mam swoje. Przyznaję, zdarza mi się rzucić mięsem, nie kryję też przed nimi jaki ten świat jest. Ale taka jest właśnie granica: nie pochwalamy takich zachowań. Tym bardziej nie ma powodów do dumy.
          To jak pierwsze doświadczenie, kiedy mojemu synkowi w piaskownicy łopatką po głowie dał synek obcego faceta. Tamten ojciec dumny - jakiego to chowa sobie spryciarza... Yyyyy? Bardzo krótko się wówczas zastanawiałem, któremu tu właściwie należy dosadnie zwrócić uwagę, że łopatką po łbie nie bijemy. Bo nie i już! Nożesz, kto tu ma półtora roku?
      • ka-mi-la789 Re: To wychowanie 26.10.11, 10:43
        Nie. Po pierwsze, nikt mi nie płaci za wychowywanie kogokolwiek, po drugie, mogłabym już nie mieć oczu wydrapanych brokatowymi tipsikami i piszczeli połamanych cacanymi szpiluniami. Nie mam ciągotek apostolsko-męczeńskich.
        • lacido Re: To wychowanie 26.10.11, 20:31
          rozumiem że za "obrabianie tyłka" na forum płaca CI ciężka kasę :)
          i jaki sens świętego oburzenia an forum? - żaden no ale to typowo polska cecha
          • ka-mi-la789 Re: To wychowanie 26.10.11, 22:28
            Skoro tyle zrozumiałaś z tego, co napisałam, to nie będę tracić czasu na tłumaczenie, że nie masz racji, bo nie sądzę, żeby dotarło.
            • lacido Re: To wychowanie 26.10.11, 22:33
              łal no tak bo to takie przesłanie mundre że pewnie za jakie 2 lata będą cytować częściej niż słowa JPII

              z ulga odpuszczę :)
              • ka-mi-la789 Re: To wychowanie 26.10.11, 23:41
                Zapomniałaś dopisać, że zazdroszczę i że wspułczójesz moim dziecią.
      • maitresse.d.un.francais Re: To wychowanie 27.10.11, 00:14
        a pani zbulwersowana zwróciła uwagą mamuniom?

        żeby usłyszeć, że para się wiadomym zawodem?
    • rannie.kirsted Re: To wychowanie 26.10.11, 02:23
      zaraz zaraz to ty utozsamiasz laski wygladajace jak doda(ktora jest po prostu wzorem schamialej blachary) z jakakolwiek oglada i kultura? toz wyglad a la doda to klasyka gatunku w srodowisku dresorobotniczym
      • ka-mi-la789 Re: To wychowanie 26.10.11, 10:44
        A rzuca bluzgami w miejscach publicznych? Przyznam, że nie wiem, bo wszelkie informacje na jej temat omijam szerokim łukiem.
        • berta-death Re: To wychowanie 26.10.11, 10:55
          Przecież jej cały image oparty jest na rynsztokowym wyglądzie i rynsztokowych tekstach. Co najdobitniej świadczy o postrzeganiu Polaków przez wszelkiej maści producentów i PR-owców. Jak się chce stworzyć barwną, skandalizującą postać, która będzie się dobrze sprzedawać, głównie dzięki swojej rozpoznawalności, to można to zrobić na wiele różnych sposobów. A oni akurat wybrali taki. W innych krajach skandalistki nie są aż tak prymitywne i wulgarne. Najwyraźniej stwierdzono, że u nas nic innego lepiej się nie sprzeda.
          • ka-mi-la789 Re: To wychowanie 26.10.11, 11:29
            berta-death napisała:

            > Przecież jej cały image oparty jest na rynsztokowym wyglądzie i rynsztokowych t
            > ekstach.

            Czy rynsztokowe teksty zawierają wyrazy powszechnie uznane za obelżywe? Choćby takie jakie wydało z siebie omawiane dziecko. Słyszałam jedynie o jej nieprzychylnej wypowiedzi na temat Biblii, która to nieprzychylność niektórym wystarczy, żeby uznać tekst za rynsztokowy, ale wulgaryzmów - o ile pamiętam - nie obejmowała.

            Co najdobitniej świadczy o postrzeganiu Polaków przez wszelkiej maści
            > producentów i PR-owców. Jak się chce stworzyć barwną, skandalizującą postać, kt
            > óra będzie się dobrze sprzedawać, głównie dzięki swojej rozpoznawalności, to mo
            > żna to zrobić na wiele różnych sposobów. A oni akurat wybrali taki. W innych kr
            > ajach skandalistki nie są aż tak prymitywne i wulgarne. Najwyraźniej stwierdzon
            > o, że u nas nic innego lepiej się nie sprzeda.

            I chyba, niestety, mają rację, sądząc po popularności przedmiotowej osobnicy.
            • lizzy1 Re: To wychowanie 26.10.11, 22:08
              www.youtube.com/watch?v=6iZkldh64kw&feature=related

              www.youtube.com/watch?v=se2LbXrRi6g
    • qw994 Re: To wychowanie 26.10.11, 07:14
      > uję, czy tego rodzaju odzywki stały się normą już nie tylko w środowiskach pato
      > logiczno-zachlanych

      Jeśli ktoś uczy własne dziecko rzucania wiąch, to JEST to patologia, choćby nie wiem jak odpicowana.
    • gobi05 Re: To wychowanie 26.10.11, 08:43
      > lalunie (zgaduję, że mamuśki) nie wyglądały na menelice, raczej na tanie podróbki Dody

      A jak twoim zdaniem wyglądeją teraz menelice?
      • ka-mi-la789 Re: To wychowanie 26.10.11, 10:53
        > A jak twoim zdaniem wyglądeją teraz menelice?

        Za moich czasów menelstwo było przede wszystkim permanentnie schlane, w związku z czym wyglądało o 20-30 lat starzej niż to wynikało z metryki, mówiło głosem dudniąco-ochrypłym (vide Himilsbach), zazwyczaj też trzęsły mu się kończyny górne. Charakterystyczny dla menelstwa był też brak większości zębów tudzież ogólny brud i smród. Przedmiotowe jednostki nie miały żadnej z tych cech, wyglądały na szczeniary (nawet nie 25 lat), głosy bardziej piskliwe niż ochrypłe, raczej domyte. Dziecko też wyglądało na zadbane fizycznie. Ale może menelia po prostu zmieniła skorupę, czerpiąc wzory z Cosmopolitanów i tym podobnych wyroczni dla przygłupów, a sposobu bycia nie, bo o sposobie bycia wyrocznie milczą, koncentrując się na "modzie i urodzie".
        • berta-death Re: To wychowanie 26.10.11, 11:06
          Nie każdy menel to alkoholik. W zasadzie bardziej tu pasuje określenie przedstawiciel nizin społecznych nie menel. Niektórzy z nich faktycznie popadają w alkoholizm czy narkomanię i wyglądają tak jak to opisałaś, ale cała reszta jest na ogół trzeźwa. Przynajmniej na co dzień. I to, że trzeźwa, nie oznacza, że mniej prymitywna niż zapity żul i pani żulowa. Poziom życia obecnie jest nieco wyższy niż 20-30 lat temu. Każdego stać na białe kozaczki, żel pod prysznic, tipsy, tlenienie włosów, psiukanie się perfumami, proszek do prania czy pralkę. A nawet na samochód. Każdego stać też na brukowce pokroju Pani Domu, gdzie podpowiada się ludziom co do czego służy i że trzeba się myć i czyste przyodziewki zakładać. Całą resztę robią reklamy, które nakłaniają do korzystania z oferowanych przez siebie dóbr i usług. I jeszcze są seriale, które też kreują pewne wzorce i pokazują różne nowinki techniczno higieniczne. Poza tym kobiety na ogół lubią ładnie wyglądać i wyglądają ładnie jeżeli tylko mają taką możliwość. Problemem pozostaje jedynie gust, który określa co jest ładne a co nie jest.
    • kochanic.a.francuza Re: To wychowanie 26.10.11, 16:26
      Sie nie rzucaj. Lalunie podnosza, tak porzadany, wskaznik urodzin, ze trzeba cicho siedziec. Moze jednak dostaniemy, dzieki laluniom, rodzacym i wychowujacym, jako takie emerytury?
      • ka-mi-la789 Re: To wychowanie 26.10.11, 16:43
        > Moze jednak dostaniemy, dzieki laluniom, rodzacym i wychowujacym

        Niniejszym podaję w wątpliwość wyraz wytłuszczony.

        > , jako takie emerytury?

        Wątpię. Wydolność systemu zabezpieczenia społecznego zależy od sumy wpłacanych do niego składek, a nie od rozrodczości. A wyżej wymieniona suma będzie nieuchronnie maleć na skutek postępującego spadku pracochłonności światowej gospodarki. Prędzej nam emerytury odbiorą, żeby zapchać zasiłkami gęby tipsiarskiego przychówku, który w przeciwnym wypadku nie ograniczy się do wołania "skulwysynu", a części zapewnić również utrzymanie w więzieniach.
    • net_zwyczajna Re: To wychowanie 27.10.11, 12:33
      zaobserwowałaś urywek z życia tych dwóch pań
      zinterpretowałaś jak umiałaś
      ale może jest inaczej?
      być może jest tak:
      dziecko usłyszało to przekleństwo gdzieś od przypadkowo spotkanych ludzi, a mama stara sie nie reagować na takie słowa aby dziecko ich więcej nie powtarzało
      im bardziej pokażesz dziecku w tym wieku, że takich słów używać nie można tym ono może intensywniej ich używać
    • sid-sid Re: To wychowanie 27.10.11, 19:34
      Ale owe panie najprawdopodobniej reprezentują środowisko mniej lub bardziej patologiczne, sądząc po opisie.:)
      • ka-mi-la789 Re: To wychowanie 27.10.11, 20:37
        Być może patologia zmieniła wygląd przez ostatnie 20 lat :).
        • sid-sid Re: To wychowanie 31.10.11, 07:30
          Dziewczyny chłopców marginesów chyba zawsze wyglądały jak niunie, wiec co najwyżej wizerunek niuni się zmieniał.:)
    • coco-fee Re: To wychowanie 30.10.11, 20:08
      masakra. Nieraz jestem świadkiem podobnych scenek na ulicy czy w centrach handlowych. Ale niewiele mozesz tu poradzić - bo co, zwrócisz uwagę? Pouczysz? To skończy się tylko politowanym spojrzeniem, niczym więcej. niestety zawsze będą tacy i inni rodzice:/
    • akle2 Re: To wychowanie 30.10.11, 23:46
      Tak. Nic dobrego z tych dzieci nie wyrośnie. Podobnie z resztą jak z tych, których matka ma mysi kolor włosów z resztkami trwałej na końcach, ciuchy z lumpeksu i zero do powiedzenia w domu.
    • atlantis75 Re: To wychowanie 31.10.11, 23:05
      Po pierwsze: nie smarkacz, tylko dziecko. Nie lubię, gdy ktoś określa dzieci w lekceważacy sposób.
      Po drugie: płytko potraktowałaś temat. A pytanie na końcu (te z sąsiadem w tle) jest idiotyczne.

      • ka-mi-la789 Re: To wychowanie 31.10.11, 23:43
        Nie lubię, gdy ktoś określa dzieci w
        > lekceważacy sposób.

        To wyłącznie twój problem.

        > Po drugie: płytko potraktowałaś temat.

        Straszne. I co teraz? Nie zdam do następnej klasy?

        A pytanie na końcu (te z sąsiadem w tle)
        > jest idiotyczne.

        Dla przygłupów idiotyczne jest wszystko, czego nie ogarniają swoimi kurzymi móżdżkami. Nawiasem mówiąc, ktoś, kto nie potrafi poprawnie stosować zaimków, nie powinien recenzować cudzych wypowiedzi.
        • atlantis75 Re: To wychowanie 02.11.11, 20:27
          ka-mi-la789 napisała:

          > Nie lubię, gdy ktoś określa dzieci w
          > > lekceważacy sposób.
          >
          > To wyłącznie twój problem.
          >
          > > Po drugie: płytko potraktowałaś temat.
          >
          > Straszne. I co teraz? Nie zdam do następnej klasy?
          >
          > A pytanie na końcu (te z sąsiadem w tle)
          > > jest idiotyczne.
          >
          > Dla przygłupów idiotyczne jest wszystko, czego nie ogarniają swoimi kurzymi móż
          > dżkami. Nawiasem mówiąc, ktoś, kto nie potrafi poprawnie stosować zaimków, nie
          > powinien recenzować cudzych wypowiedzi.

          Pojechałaś po mnie ;) Ale z przyjemnoscią muszę stwierdzić, ze nie jestem przygłupem :)

          Ale tak serio, to przepraszam. Poniosło mnie wtedy.
          • ka-mi-la789 Re: To wychowanie 02.11.11, 21:18
            atlantis75 napisała:

            > Ale tak serio, to przepraszam. Poniosło mnie wtedy.

            A proszę bardzo. Umiejętność przyznania się do błędu to rzadka rzecz, więc tym bardziej doceniam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka