Dodaj do ulubionych

Czy trafiłam na szaleńca?

31.10.11, 15:12
zZarejestrowałam się kilka dni temu na portalu służącym do nauki różnych języków. Portal jest bardzo fajny, a jako osoba mówiąca po polsku, jestem czasami proszona o poprawianie zadań osób, które uczą się tego języka. Nawiązałam w ten sposób znajomość mailową. Zaczęło się od wytłumaczenia zasad deklinacji, ortografii itd. Potem kilka maili z podzękowaniami itd. Pan, z którym piszę pochodzi z Ameryki Południowej, więc na moje pytanie dlaczego zainteresował się naszym językiem, odpowiedział, że po śmierci żony i synka (koleś ma 42lata) zaczął podróżować, zakochał się z krajach Europy Wschodniej itd. No dobra. Odpisuję mu, że jego życie musi być bardzo ciekawe, skoro tyle zwiedził itd. Dziś dostaję następującego maila:

"I apologize for saying this... I know, you do not know me ... I have cancer and die .....I have fear! My life isn't interesting ......YOU SEE..Better I say you"

Pan ten prosił mnie już wcześniej o prywatny adres mailowy, odmówiłam, bo nie szukam tam znajomości, chcę jedynie szkolić język. Nie wiem jak się zachować. Może koleś rzeczywiście szuka bratniej duszy, może być faktycznie chory, a może tylko gra na emocjach, szuka potencjalnej ofiary itd. Co o tym sądzicie? Naprawdę nie jestem trollem.
Obserwuj wątek
    • berta-death Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 15:18
      Zgaduj zgadula. Przecież nie musisz od razu dawać mu jakiegoś maila zawierajacego dane osobowe, z którego korzystasz na co dzień. Możesz sobie stworzyć jakiegoś nowego w stylu stokrotkapolna@wp.pl. O ile w ogóle masz ochotę na kontynuowanie takiej znajomości.
    • akle2 Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 15:29
      Jesli ta osoba Cię tak intryguje (a widać, że tak), to załóż nowy adres mailowy nie kojarzący się z Twoimi danymi osobowymi i mu podaj. To akurat niczym nie grozi ani do niczego nie obliguje, zobaczysz też, jak sytuacja się rozwinie. Radziłabym jednak mega ostrożność - żadnych adresów pocztowych i prywatnych numerów telefonów. I nie daj Boże żadnego pożyczania pieniędzy. Po to, by nie wyszlo, że ów pan żyje z przekrętów nigeryjskich, a Ciebie w sobie rozkocha i sprzeda Ci jakiś wirus na trzy litery, tudzież posłużysz mu jako kurier narkotyków i skończysz w więzieniu w jego pięknym kraju.
      • simply_z Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 15:32
        skasuj od razu ,widac ,ze jakis wariat.
    • soulshunter Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 15:32
      na razie wrzuc na luz bo nic zlego sie jeszcze nie dzieje. Ale kiedy przysle maila z prosba o wplacenie sumy na koszty operacji to bm sie mocno zstanowil.
      • akle2 Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 15:44
        Właśnie, właśnie - będzie stopniował emocje, będzie próbował się "zaprzyjaźnić" a potem uderzy o wsparcie finansowe. Przecież nie można pozwolić umrzeć przyjacielowi, prawda?
    • niezmiennick Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 15:33
      nie szukam tam znajomości

      Bądź konsekwentna i tyle.
      • zapachowe_kamyczki Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 15:38
        Na razie odpisałam, że mi przykro, nie wiem co napisać, że życzę mu dużo siły itd. Zobaczymy co odpisze. Jestem cholernie zaskoczona, bo nie znam aż tak otwartych ludzi. Z drugiej strony, jeżeli koleś rzeczywiście jest chory, to być może jakieś miłe słowo mu pomoże. Aaaa zawsze się do mnie coś przyplącze.
        • niezmiennick Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 15:41
          Mam wrażenie, że to Ty przyplątałaś mówieniem o ciekawym życiu. Co o tym sądzisz?
          • niezmiennick Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 15:42
            Wróć.
            pytanie dlaczego zainteresował się naszym językiem
            Tu dałaś zielone światło.
        • simply_z Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 15:42
          pewnie chce wyludzic pieniadze ,z jakeigo jest kraju?
        • varia1 Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 15:44
          mogłabyś mi w kilka dni wytłumaczyc zadasdy polskiej ortografii i deklinacji? poproszę

          a w temacie wątku - to wcale nie musi być szaleniec
          czasem łatwiej o swoich problemach powiedzieć wirtualnemu przyjacielowi
          ale ostrożność nie zawadzi
          • bingo_bango Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 15:50
            Nie zalamuj mnie z tym wirtualnym przyjacielem!
            Za niedlugo facet zaproponuje jej spotkanie na Ukrainie albo gdzies w Czesku i ani sie dziewczyna nie spostrzeze bedzie przewozic narkotyki w walizce.
            • varia1 Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 16:01
              wirtualny - to ktoś taki z kim nie planujemy nawet spotkania , tak?
          • zapachowe_kamyczki Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 15:52
            Jeszcze ich nie znasz? Jesteś Polką, więc zakup dobrego słownika wystarczy. Co do deklinacji: Jak się nauczysz nazw przypadków, to się do mnie zgłoś, popracujemy nad końcówkami.
            • varia1 Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 16:00
              ja je znam, ale chciałabym się dowiedzieć, jak ci się udało człowiekowi z Ameryki Południowej to wytłumaczyć :)
              • zapachowe_kamyczki Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 16:06
                Bardzo prosto, posługując się gramatyką niemiecką i łacińską (którą obydwoje znamy ,tzn. on zna, a ja się kiedyś uczyłam). Na razie ma za zadanie nauczyć się przypadków i pytań do nich. Jeżeli chodzi o końcówki, to podesłałam mu fajną stronkę. Co do ortografii, to przecież istnieją normalne zasady i reguły dla większości słów.
          • miau_weglowy Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 16:08
            varia1 napisała:

            > mogłabyś mi w kilka dni wytłumaczyc zadasdy polskiej ortografii i deklinacji? p
            > oproszę

            no nie?
            mialam okazje uczyc kogos polskiego przez rok, i jeszcze duuuzo zostalo do nauczenia ;)


            do zalozycielki watku: a moze koles siedzi za kratkami i sie nudzi ha ha ;)
            • zapachowe_kamyczki Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 16:10
              Może, wcale nie wykluczam takiej opcji. Gdybym uważała, że jest krystalicznie czysty, nie zakładałabym tego wątku. :-)
            • varia1 Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 16:13
              ja jestem w zwiazku z obcokrajowcem, oboje mówimy po angielsku, niemiecku i niderlandzku, a jakoś też mi się jeszcze nie udało wytłumaczyć całej polskiej gramatyki, a tym bardziej ortografii:)
              bardzo prosto, pisze mi autorka wątku ! dobre sobie
              kurczę, bardzo prostym jezykiem to jest turecki, a nie polski :)
              • zapachowe_kamyczki Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 16:17
                Zaczynasz mnie wkurzać. W którym miejscu napisałam, że wytłumaczyłam mu wszystkie zasady?? Myśl logicznie. Koleś się do mnie zwraca z takim pytaniem. Co robię? Piszę mu nazwy przypadków, pytania do nich, przykładowe zdania i informację, że to odmiana taka sama jak w łacinie. Jemu na początek chodziło o takie coś ,bo dopiero zaczął się tego uczyć. Kumasz? Nie jestem nauczycielką, ale podstawy raczej znam. Co do ortografii, to odbyło się to podobnie. Nie masz nic innego do roboty tylko głupie czepianie się? To idź na spacer do lasu albo ćwicz język.
                • zapachowe_kamyczki Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 16:21
                  Ach, zapomniałabym. Gdybyś naprawdę potrzebowała, to przesyłam kilka przydatnych linków. Wystarczyło w google wpisać "zasady polskiej ortografii"
                  www.cku.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=139
                  dyktanda.info/index.php?strona=zasady-ortografii
                  pl.wikipedia.org/wiki/Deklinacja_(j%C4%99zykoznawstwo)
                  pl.wiktionary.org/wiki/Aneks:J%C4%99zyk_polski_-_deklinacja
                  • my_favourite_axe Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 16:28
                    zapachowe_kamyczki napisała:

                    > Ach, zapomniałabym. Gdybyś naprawdę potrzebowała, to przesyłam kilka przydatnyc
                    > h linków. Wystarczyło w google wpisać "zasady polskiej ortografii"

                    Taka mała rada, pisząc na forum trzeba się nauczyć ignorować zaczepki niezwiązane z tematem.
                • varia1 Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 16:23
                  dziewczyno, opanuj ten wkurw, co?

                  zapytałam z czystej ciekawości jaką zastosowałaś metodę, bo: patrz wyżej
                  • zapachowe_kamyczki Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 16:25
                    Wybacz, ale odbiegasz całkowicie od tematu czepiając się głupot. Przecież to oczywiste, że nie można wytłumaczyć deklinacji czy ortografii w jednym mailu. Ja uczę się niemieckiego rok i nadal prawie nic nie umiem, ale on przecież tego nie oczekiwał.
                    • varia1 Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 16:29
                      no to wybacz, ale jak mu wytłumaczyłaś opierając się na niemieckiej, skoro nic nadal prawie nie umiesz?

                      • zapachowe_kamyczki Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 18:31
                        Po prostu, podałam na przykładzie, że w polskiej też mamy pytania do przypadków. To wszystko co zrobiłam. To akurat po roku nauki znam.
                      • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 22:56
                        Hej, grubasie! Wydawało mi się, że jesteś wielką (nomen omen) przeciwniczką off topów, a tutaj taka niespodzianka. Czy może nie lubisz tylko tych, które dotyczą twojego wielkiego zadu? Ale gratuluję tych trzech języków. Wielka dupa to zgryzota, ale wielki łeb to powód do dumy. Tak trzymaj, tłuścioszku. Buźka.
              • salsadura Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 18:42
                Z tym akurat bywa różnie.Ja byłam z związku z facetem z Ameryki Południowej,który po 5 latach pobytu w Polsce mówił i pisał po polsku tak,że nikt nie był w stanie zorientować się,że nie jest Polakiem(no,chyba,że po wyglądzie;)).Trudno w to uwierzyć,ale nie robił żadnych błędów,ani fleksyjnych,ani ortograficznych,ani stylistycznych..
                • varia1 Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 18:49
                  po pięciu latach, tak?
                  mój jest w Polsce nieco ponad rok, z tego połowa czasu w podróżach po świecie, a ponieważ autorka wątku twierdziła ze bardzo prosto wytłumaczyła zasady polskiej ortgrafii i delinacji w kilka dni, to chciałam poznać tę rewelacyjną metodę

    • marguy Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 15:41
      A ja jaetsem frankofonem i gdyby nie to, ze Clemenceau mial racje twierdzoc, ze angielski to nic innego jak zle wymawiany francuski, to nie zrozumialabym istoty watku.
      Jesli na polskim forum wstawiam francuskie cytaty, to je uprzejmie tlumacze.
      To tak na marginesie.
      Co do tego czy to swir czy nie, trudno powiedziec. Ameryka Poludniowa to wielki kontynent i swirow tez w niej nie malo.
    • czadroman chcesz pomagać ludziom? 31.10.11, 15:51
      to idź do hospicjum czy gdziekolwiek
      • bingo_bango Re: chcesz pomagać ludziom? 31.10.11, 15:58
        Nie, nie trafilas na szalenca tylko na sprytnego goscia ktory szuka naiwnej panienki.
        • zapachowe_kamyczki Re: chcesz pomagać ludziom? 31.10.11, 16:08
          Koleś jest z Chile. Generalnie mam ochotę zlać sprawę, serio nie szukam romansów, tudzież miłości i faktycznie to ja dałam zielone światło, ale ja nie opisuję mojego prywatnego życia. Z drugiej strony, jeżeli facet jest faktycznie chory, to będę mieć potem wyrzuty sumienia. Nic to, na razie czekam na odpis.
          • akle2 Re: chcesz pomagać ludziom? 31.10.11, 16:53
            Czadroman dobrze napisał - zgłoś się na wolontariuszkę do pierwszego lepszego hospicjum. Będziesz wyć z rozpaczy, że nie jesteś w stanie pomóc tym ludziom.
            • czadroman tak mam rację!!!!!!!!!!!!! 31.10.11, 21:48
              ja nie umiem pomagać ludziom, sorry taki jestem, o mnie nikt się nie martwi, więc...
              ale smiac mi się chce, wokoło ludzie umierają z braku serca, a ta koleś z Chile i po angielsku
              wystarczy podać szklankę herbaty i usmiechnać się
              a ta Chile...
          • stedo Re: chcesz pomagać ludziom? 31.10.11, 21:39
            Sorry że się czepiam. Ale skoro wątek lingwistyczny to ośmielam się zwrócić uwagę, że słowo odpis w tym kontekście jest użyte nieprawidłowo. Tu powinno być użyte słowo odpowiedż. Może być odpis dokumentu- coś jak xero- lub odpis podatku- przekazanie jego części na jakiś cel. A z facetem możesz korespondować, tak z ciekawości, ale bez podawania mu swoich danych.
          • magnusg Chile? 01.11.11, 10:06
            "Koleś jest z Chile"-rozmawiacie po hiszpansku ze soba czy po angielsku??
            Szczerze mowiac to bardziej bym obstawial kierunek Nigeria,Burkina Faso-takie zagrywki to typowe dla szajek z tego regionu.Wpisz sobie Nigeria Connection w wyszukiwarce.
    • kapselodtymbarka Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 16:32
      tak
    • my_favourite_axe Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 16:34
      To wcale nie musi być psychol, może rzeczywiście łatwiej się otworzyć przed kimś obcym. W każdym razie lepiej zachować ostrożność i nie wkręcać się zanadto (już zniecierpliwiona czekasz na jego odpowiedź).
      Tylko dlaczego on chce Twojego prywatnego maila, skoro już się kontaktujecie tą drogą?
    • fuks0 Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 17:17
      2 e-mail-e i: śmierć córki oraz żony + rak i umieranie. Próbuje wytworzyć w Tobie uczucie współczucia. Ja bym kontakt urwał.
    • wicehrabia.julian Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 17:23
      zapachowe_kamyczki napisała:

      > "I apologize for saying this... I know, you do not know me ... I have cancer an
      > d die .....I have fear! My life isn't interesting ......YOU SEE..Better I say y
      > ou"

      szaleńca? raczej oszusta, stawiam dolary przeciwko orzechom, że zaraz zacznie wypisywać o tym, że potrzebuje pieniędzy na leczenie, parę historyjek o naiwnych kobietach zdążyłem już poczytać
    • varia1 Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 18:00
      co to za portal, gdybyś mogła jeszcze uchylić rąbka tajemnicy?
      • zapachowe_kamyczki Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 18:33
        www.busuu.com
        Nawet znośny :-)
        • miau_weglowy Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 18:43
          czy o te informacje ostatecznie tu chodzilo? ;P
          jakby co, ja jestem tlumaczem
          (i teraz watek poleci w niebyt ;p
          ewentualnie mozna wyciac tylko moj post, nie sprzeciwiam sie temu wcale)
          • varia1 Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 18:50
            no to sie trzymajmy, bo leeeecimy na oślą;)
            • zapachowe_kamyczki Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 19:36
              Sorry, nie wiedziałam. Wobec tego proszę admina o usunięcie. To nie jest absolutnie żadna reklama, w kontakcie możecie zobaczyć, że firma jest jakaś obca. Słowo harcerza. Nie przebywam tutaj często, wybaczcie :-)
              • miau_weglowy Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 19:57
                oj tam oj tam
                nie przejmuj sie tak wszystkim ;)
    • tatibi Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 18:58
      W nastepnych mailach poprosi cie o pieniadze na terapie ratujaca zycie. Znam kogos kto to przerabiał z osoba z tamtego regionu Oni sie nie orientuja w roznicach majatkowych w Europie. Po prostu jak jestes z Europy to dla nich na pewno masz kase.
      • varia1 Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 19:01
        no to należałoby poradzić, w ramach doskonalenia języka, oczywiście, aby podtrzymywała znajomość, nie angażując się zbytnio ze współczuciem... w sumie ciekawych rzeczy się można w ten sposób dowiedzieć o ludziach;)
      • salsadura Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 19:27
        Taaa,i z piórami w doopach latają;)
    • atlantis75 Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 22:54
      zapachowe_kamyczki napisała:

      > Pan ten prosił mnie już wcześniej o prywatny adres mailowy, odmówiłam, bo nie s
      > zukam tam znajomości, chcę jedynie szkolić język. Nie wiem jak się zachować. M
      > oże koleś rzeczywiście szuka bratniej duszy, może być faktycznie chory, a może
      > tylko gra na emocjach, szuka potencjalnej ofiary itd. Co o tym sądzicie? Napraw
      > dę nie jestem trollem.


      Pytanie zasadnicze: ile masz lat? Jeśli naście, to nie wchodź w taką relację, bo internet to świetna pożywka dla psycholi. Jeżeli masz takie miękkie serce, to w hospicjach, schroniskach dla bezdomnych, domach dziecka - czekają prawdziwi ludzie złaknieni bezinteresownej bliskości drugiego człowieka.
      Jeżeli jesteś pełnoletnia, to rób co chcesz.
      • czadroman Re: Czy trafiłam na szaleńca? 31.10.11, 22:57
        racja
    • 10iwonka10 Re: Czy trafiłam na szaleńca? 01.11.11, 09:54
      Zona i synek zmarli,on ma raka....i jego glownym celem jest nauka polskiego.

      Facet to albo swir albo chce cie naciagnac na kase. Natepne bedzie 'musze isc na operacje nei stac mnie czy mozesz mi przyslac troche pieniedzy.' A na razie urabia cie zeby ci bylo go zal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka