tonik777 Nie brak szacunku, ale zwykłe tchórzostwo 07.11.11, 08:16 Takie temety nie są łatwie i po prostu przerosły Twoich byłych partnerów. Odpowiedz Link Zgłoś
pxyz Re: Nie brak szacunku, ale zwykłe tchórzostwo 07.11.11, 10:26 Niezawisły sądzie rozumiem że oceniasz na podsatwie obiektywnych zeznań obu stron sporu? :) Haha, ocenianie partnera po mocno emocjonalnym wpisie złej na niego partnerki.. ROTFL :) Ja bym się nie zdziwił, jakby wyszło że autorka okazała się totalną wariatką, nie panującą nad emocjami i jej eks nie chciał scen na całą dzielnicę, więc wybrał mało subtelną ale najbezpieczniejsza formę rozstania :) Heh.. humorystyczny ten wątek. :) Odpowiedz Link Zgłoś
pxyz hahahahah 07.11.11, 10:20 Ale durny post. Nie ma to jak pytanie, które przez 3/4 treści przygotowuje czytających do odpowiedniej interpretacji :) No bo nie daj boże ktoś czytając mógłby się nie zgodzić z autorką, a ona przecież ma zawsze rację :D Hahaha.. Jesteś egoistką. Totalnie zapatrzoną w siebie egoistką. Nie będę oceniał czy forma przez SMS jest zła/dobra/lepsza/gorsza. Uważam że każdy ma prawo wybierać tak jak mu podpowiada sumienie, szanując przy okazji możliwie drugą osobę, ale to działa w DWIE strony. Zamiast zastanawiać się dlaczego partner nie dostosował się do Ciebie, postaraj się czasem postawić w jego sytuacji. Punkt widzenia zależy od punktu dupy położenia... Więc oceniać innych wyłącznie przez swój emocjonalny pryzmat jest czystej formy chamstwem. Zastanawia mnie, dlaczego skoro autorka wymaga empatii i zrozumienia od parnera by dostosował się do jej formy zerwania, to czemu ona nie może dostosowac się do jego formy? No i jeszcze jedna ważna dla mnie sprawa - komunikację kształtują bardzo mocno czasy. I tak jak pół żartem, pół serio ktoś pisał o zmianie statusu na facebooku, to jednak za kilka lat to pewnie będzie norma w informowaniu o związkach. Kiedyś na święta wysyłało się kartki z życzeniami, teraz wysyła SMSa/MMsa. Kiedyś życzenia składało się z okazji urodzin osobiście/dzwoniąc przez telefon, obecnie wysyła SMSa, pisze na tablicy na facebooku, etc. Zmiany były, są i będą, niekoniecznie są na lepsze, ale nieuniknione. Dlaczego pisanie setek SMSów o treści "KOCHAM CIĘ" jest właściwe, a zerwanie przez SMSa już nie? Toż to hipokryzja czystej wody! Dla mnie wyznanie miłości to też bardzo osobista sprawa i wymagania patrzenia w oczy, albo chociaż słyszenia głosu... Nie mnie to oceniać, ja postępuje zgodnie z własnym sumieniem, ale innym daje prawo wyboru własnej ścieżki. Niestety autorka wymagając dojrzałości emocjonalnej od ex-partnera sama okazuje się totalnie niedojrzała.. No i skoro to nie było kilka randek tylko dłuuuugi związek co podkreślasz, to nieźle poświęciłaś czas na "uczenie się" partnera skoro w tak "podstawowej" rzeczy jak komunikacja międzyludzka tak bardzo potrafił Cię zaskoczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
fieldsofgold Re: hahahahah 07.11.11, 10:46 ej wyluzuj. sytuacja miala miejsce ponad rok temu, gdzie widzisz emocje w moim poscie? watek moim zdaniem bardzo luzny, podalam swoj punkt widzenia, ktory mozna strescic do jednego zdania: uwazam zerwanie smsem za nieeleganckie. rozne osoby roznie sie w nim wypowiadaly i o to mi chodzilo, aby poznac zdanie innych. osobiste wycieczki troche nie na miejscu ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pxyz Re: hahahahah 07.11.11, 12:00 Jestem wyluzowany. A osobiste wycieczki wynikają z Twojego osobistego wątku. Bardzo osobistego :) Jak byś zadała pytanie w stylu "jak powinno się zakończyć związek?" i tylko tyle byłoby inaczej niż zadając pytanie w stylu: "beznadziejny strachliwy facet rzucił mnie SMSem, zamiast porozmawiac na poziomie, jest idiotą prawda?" :) Oczywiscie przejaskrawiam, niemniej sposób zadania pytania jasno pokazuje, że nie dopuszczasz innej wersji niż swoja. Oczywiście są osoby, które Tobie przyklasnęły, sa takie które się sprzeciwiły, ale nie zmienia to faktu, że wątek jest z serii wywołujących burzę w szklance wody. Ale OK - z tego co piszesz mogę założyć że mimo wszyskto nie zrobiłaś tego nudząc sie w pracy dla zabicia czasu. W takim razie PO CO zadajesz takie pytanie? Szczególnie że minął ponad rok? Co się stało że zadajesz je teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
fieldsofgold Re: hahahahah 07.11.11, 12:48 pxyz napisał: > PO CO zadajesz takie pytanie? S > zczególnie że minął ponad rok? Co się stało że zadajesz je teraz? yyyy...zeby sobie podyskutowac na forum w wolnej chwili? temat jakich wiele, co za roznica. troche za duzo wyczytales z mojego postu. nie uwazam, ze ten facet byl dupkiem. uwazam, ze jego zachowanie bylo nieeleganckie i tchorzliwe. mam prawo, ty masz prawo myslec inaczej. tylko nie dopowiadaj sobie czegos czego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
pxyz Re: hahahahah 07.11.11, 13:00 nie dopowiadam, po prostu nie cytuję Ciebie wprost ale jak widać sens wypowiedzi to zachowuje skoro nadal PO ROKU tak brzydo nazywasz to zachowanie :) Zreszta nie bez powodu użyłem cudzysłowia, byś się nie czepiała i nie traktowała wprost - nie udało się - lubisz jak jest po Twojemu. :) Pytanie zadałem z czystej ciekawości także jako potwierdzenie pokrętności kobiecej natury u niektórych przedstawicielek płci pięknej... Gratuluje tak szczęśliwego życia, że nudzisz się przed południem i zadajesz pytania przeżywając sytuacje sprzed roku :) Odpowiedz Link Zgłoś
fieldsofgold Re: hahahahah 07.11.11, 14:37 nie uzyles cudzyslowia, bo nie mialbys czego tam wstawic. masz jakies projekcje i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
pxyz Re: hahahahah 07.11.11, 15:02 Teraz już wiem czemu zerwał przez SMSa... Naprawdę nie widzisz udzysłowia m.in. w poniższym fragmencie??? I tylko tyle byłoby inaczej niż zadając pytanie w stylu: "beznadziejny strachliwy facet rzucił mnie SMSem, zamiast porozmawiac na poziomie, jest idiotą prawda?" :) Odpowiedz Link Zgłoś
fieldsofgold Re: hahahahah 07.11.11, 15:09 wiesz misiaku...o tym wlasnie jest ten watek, nie o tresci, ale o formie. jesli nie widzisz roznicy miedzy moja forma wypowiedzi, a twoja interpretacja to co ja ci bede tlumaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
fieldsofgold Re: hahahahah 07.11.11, 14:54 pxyz napisał: > Punkt widzenia zależy od punktu dupy położenia... Więc oceniać innych wyłącznie > przez swój emocjonalny pryzmat jest czystej formy chamstwem. Zastanawia mnie, > dlaczego skoro autorka wymaga empatii i zrozumienia od parnera by dostosował si > ę do jej formy zerwania, to czemu ona nie może dostosowac się do jego formy? > a to juz w ogole bezsensowny belkot. co ty w ogole piszesz? zakladamy sytuacje, ze osoba rzucajaca nie kocha, a porzucana tak. to kto tu zasluguje na jakies specjalne traktowanie? ten co nie kocha? on i tak ma w dupie, wszystko mu jedno i wcale nie czuje sie zle. to porzucany cierpi i pwoinno mu sie chciec jakos ulzyc, jesli tego oczekuje. wiec o jakiej empatii ty piszesz? a i tak koniec koncow to porzucajacy rozdaje karty i trzeba sie do niego dostosowac. Odpowiedz Link Zgłoś
pxyz Re: hahahahah 07.11.11, 15:01 Cóż za hipokryzja... No i jednak miałem rację.. księżniczka domaga się specjalnego traktowania... Bez względu na to co tam sobie zakładasz w niedopowiedzeniach... Odpowiedz Link Zgłoś
robkita Re: hahahahah 07.11.11, 15:08 Prosze cie zostaw go juz bo, nie mozna go dluzej czytac. Odpowiedz Link Zgłoś
fieldsofgold Re: hahahahah 07.11.11, 15:11 wlasnie zaczelam odpisywac i zastanowilam na kiego wała... :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko_najjasniejsze Re: hahahahah 07.11.11, 17:27 Myślałam, że nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć a tu takie rozczarowanie... Gdyż, Pan pozwoli że wypunktuję: 1) Autorka ma prawo zadawać pytania na forum, jako że taka jest już jego idea. To żadne badanie socjologiczne, gdzie trzeba zachowac obiektywizm i niczego nie sugerować. Na tak luźnej płaszczyźnie, jak forum, forma zadwania pytań jest dobrowolna i autorka ma prawo do wydania opinii na wybrany przez siebie temat. Pan sugeruje, jakoby tego prawa nie miała. Ponadto, autorka ciekawa jest zdania innych i choć może się z nim nie zgodzić, może zechcieć je usłyszeć (przeczytać). Pana zarzut przekroczył granicę sensowności. 2) Czy autorka jest egositką, to już sprawa dyskusyjna i o tym, jak jest naprawdę nie mogę rozstrzygnąć ani ja, ani Pan. Rzucanie kogoś kamieniami po przeczytaniu jego jednej opinii jest, delikatnie rzec ujmując, idiotyczne. 3) "Uważam że każdy ma prawo wybierać tak jak mu podpowiada sumienie, szanując przy okazji możliwie drugą osobę, ale to działa w DWIE strony." Proponuję zapoznać się z definicją słowa "szacunek". Jeżeli Pana sumienie jest czyste po wysłaniu swojej przynajmniej kilkumiesiecznej partnerce, której wcześniej wciskał Pan kity o dozgonnej miłości, sms-a z tekstem "Hasta la vista", to jest za przeproszeniem, dupa a nie sumienie. Ale to nie Pana wina, raczej mody na relatywizm. 4) Tak, zmiany są nieuniknione. Jeżeli gwałt przestanie być przestępstwem a stanie się dozwoloną formą zaspokajania czyichś popędów, to ja pieprzę taką zmianę. Dlaczego mam się godzić na wszystko, co przynosi krzywdę drugiej osobie? 5) "Niestety autorka wymagając dojrzałości emocjonalnej od ex-partnera sama okazuje się totalnie niedojrzała.."- w tym momencie potrzebuję reanimacji. Czy Pan się kiedykolwiek zastanawia nad sensem napisanych przez siebie słów? To ja powiem tak: "Jeżeli ktokolwiek oczekuje, że ktoś go nie okradnie, sam jest złodziejem." Męską logikę chwali się chyba tylko i wyłącznie za jej niczym nieposkromioną fantazję. 6) Były partner autorki w dziedzinie komunikacji międzyludzkiej i tak jest chyba od Pana bardziej biegły. Odpowiedz Link Zgłoś
netka6666 Re: zerwanie sms-em 07.11.11, 11:03 Jestem człowiekiem starej daty i uważam, że pewne sprawy należy załatwiać twarzą w twarz, głównie z szacunku dla drugiej osoby. To tak jakby zaprosić kogoś na ślub przez sms. Jednakże najgorsze jest zerwanie przez ucięcie kontaktu, milczenie. Potraktowano mnie tak raz. nagle przestał odpowiadać na moje smy, maile i telefony. Nie wiadomo, czy umarł, czy mu się coś stało. Gdy w końcu podstępem udało mi się z nim porozmawiać przez telefon usłyszalam, że nie wiedział jak mi to powiedzieć bo nie chciał mnie skrzywdzić. I faktycznie lepszy wtedy byłby ten sms. Krótko i na temat. A tak to tydzień niepewności wycięty z życiorysu. Odpowiedz Link Zgłoś
easydobranocka Re: zerwanie sms-em 07.11.11, 13:00 Witam.Dla mnie jako mężczyzny,najlepiej jakby kobieta powiedziała,że jej się nie podobam.Nie chciałbym dostać esemese ,słowa ,że zrywam z Tobą bo jesteś ...Każdy może napisać to co chce.Lecz jak zrywać to powiedzi9eć to kobiecie prostow oczy,a nie używając telefonu komórkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_charmante konsekwencja 07.11.11, 17:35 porzucałam i byłam porzucana. i faktycznie uważam, że jest psim obowiązkiem porzucającego wziąć to "na klatę", rzeczowo i spokojnie wyłożyć, dlaczego nie mogę być już z tą osobą i znieść reakcję porzucanego ... jako osoba porzucona wiem, że unikanie takiej konfrontacji rodzi jeszcze większe poczucie krzywdy u porzucanego .. trzeba być konsekwentnym - jeśli chciałeś/ aś miłości, to w pakiecie dostajesz też jej koniec... oraz kształt w jakim on się odbędzie.. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: konsekwencja 07.11.11, 22:38 madame_charmante napisała: > uważam, że jest psim obowiązkiem porzucającego wziąć to "na klat > ę", rzeczowo i spokojnie wyłożyć, dlaczego nie mogę być już z tą osobą i znieś > ć reakcję porzucanego ... popieram :) Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: konsekwencja 07.11.11, 23:28 madame_charmante napisała: > porzucałam i byłam porzucana. > i faktycznie uważam, że jest psim obowiązkiem porzucającego wziąć to "na klat > ę", rzeczowo i spokojnie wyłożyć, dlaczego nie mogę być już z tą osobą i znieś > ć reakcję porzucanego ... > > jako osoba porzucona wiem, że unikanie takiej konfrontacji rodzi jeszcze więk > sze poczucie krzywdy u porzucanego .. > > trzeba być konsekwentnym - jeśli chciałeś/ aś miłości, to w pakiecie dostajesz > też jej koniec... > oraz kształt w jakim on się odbędzie.. Popieram... Odpowiedz Link Zgłoś
lewand_online Re: zerwanie sms-em 08.11.11, 01:38 Dużo też zależy od sytuacji. Miałem taki przypadek, w którym porozmawianie było czynnością bardzo trudną. Tłumaczenie, że praca, że choroba, że inny powód, który wyklucza wspólne spotkanie. Przychodzi czas kiedy te tłumaczenia chociaż racjonalne, ale psują całość, doprowadzają iż z mojej strony było dosyć. Chciałem jak człowiek, spotkać się pogadać o tym i dojść do jakiegoś konsensusu. Znając siebie pewnie dalej byśmy się spotykali gdyż ja kochałem. Kiedy prosiłem o spotkanie aby pogadać usłyszałem, że kolejny raz nie może. Niestety nie pozostało mi nic innego jak napisanie trudnego dla mnie smsa o zakończeniu. Jedno wiem, że porozumiewanie się za pomocą smsów i innych mediów odbiera to czego człowiek doświadcza w trakcie bezpośredniego spotkania. Widzi czy drugiej osobie jest ciężko mówić o zakończeniu nie tylko z powodu tego, że się odkochał, przyczyna może być też inna tak jak w moim przypadku. Mimika twarzy i wszystkie sygnały niewerbalne jak i werbalne oddają tego czego telefon nie jest wstanie oddać, a czasami właśnie brakuje takich gestów jak łza w oku aby wszystko wróciło do normy i obie strony się dogadały. Odpowiedz Link Zgłoś
dabente Re: zerwanie sms-em 09.11.11, 22:45 hm....wiesz, gdy bylam w podstawowce, to mi moj chlopak /Wielka Milosc od drugiej klasy..../ powiedzial na przerwie, patrzac gleboko w oczy: - "Miedzy nami wszystko skonczone". Myslalam, ze umre z bolu, ale w ten sposob bylo mi dane zobaczyc, jak ludzie powinni zalatwiac sprawy serca: PATRZAC SOBIE W OCZY. Jesli tego nie potrafia, to nie beda umieli rowniez zyc odwaznie i odpowiedzialnie. Az dojrzeja. Niczego nie zaluj , bo ani jeden ani drugi to goscie gotowi do zwiazku. Nalezy miec nadzieje, ze kiedys dojrzeja. Trzeba umiec przyjmowac zycie takim, jakie ono jest, a nie przeslizgiwac sie jak szczury po kantach w wielkich miastach- SMS, owszem, moze byc poczatkiem do ZASYGNALIZOWANIA, ze sie chce powaznie porozmawiac, przygotowac te druga osobe na wiesci....a jezeli czegos takiego sie nie robi, to znaczy, ze sie nie kocha tej osoby jako osoby, tylko uzywalo sie kogos dla wlasnych celow. Nie watlec emocjonalnie i duchowo, miec odwage, byc czlowiekiem zdolnym do kochania - tylko ze tego trzeba sie uczyc. Zycze Ci dobrago czlowieka, ktory potrafi kochac- nie tylko siebie i Ciebie, ale i wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelkostryga1977 Re: zerwanie sms-em 10.09.21, 15:47 zgadzam sie. Sms po latach relacji, gdzi estrony sie kochaly to kompletne dno! Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: zerwanie sms-em 10.09.21, 20:35 Po otrzymaniu takiego sms-u lepiej się upewnić, czy rzeczywiście wysłał go właściciel telefonu. Bo mógł zostawić na chwilę telefon bez nadzoru, a ktoś inny mógł to wykorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
bunnita Re: zerwanie sms-em 15.09.21, 13:27 zasadniczo tak, to tchórzostwo. Czy to mnie jakos rusza? Niezbyt Odpowiedz Link Zgłoś