Dodaj do ulubionych

Romans....

10.11.11, 17:58
Nigdy, przenigdy nie myślałam, że przytrafi się to i mnie. Zawsze z dużym zdziwieniem patrzyłam na kobiety, dziewczyny, które w coś takiego się plątają.
A teraz jestem na tym samym miejscu. Pracowaliśmy razem. Zawsze między nami była jakaś nić porozumienia. Później jedno spotkanie, drugie, kolejne. Tyle słów...
Wiedziałam, że ma dziewczynę. Zaręczyli się.
Wiem, że to głupie i naiwne...
Jak sobie pomóc? Jak zapomnieć?
Człowiek uczy się na błędach. Ja wiem, ze takiego błędu już nigdy nie popełnię.
Obserwuj wątek
    • khadroma Re: Romans.... 10.11.11, 18:01
      Wystarczy myśleć też o innych, a nie tylko o swojej przyjemności.
    • wersja_robocza Re: Romans.... 10.11.11, 18:09
      Oj życie weryfikuje nasze deklaracje. Jak? Przerwać.
      • jan_hus_na_stosie Re: Romans.... 10.11.11, 18:56
        wersja_robocza napisała:

        > Oj życie weryfikuje nasze deklaracje.

        są deklaracje i Deklaracje

        > Jak? Przerwać.

        i pocieszać się, że na świecie chodzą większe świnie niż my, nic tak nie podbudowuje niż porównanie się z gorszymi na których tle jesteśmy niemal ideałami, co nie? :)
        • wersja_robocza Re: Romans.... 10.11.11, 19:38
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > wersja_robocza napisała:
          >
          > > Oj życie weryfikuje nasze deklaracje.
          >
          > są deklaracje i Deklaracje

          Nie wiem. Robisz założenia na sucho, teoretyzujesz, udajesz mądralę, a potem przychodzi chwila próby i sprawdzenia tych deklaracji... i czasem się zmienia zdanie.
          Wiem, wiem, ty kamień jesteś. Nigdy nie zmieniłeś zdania.

          >
          > > Jak? Przerwać.
          >
          > i pocieszać się, że na świecie chodzą większe świnie niż my, nic tak nie podbud
          > owuje niż porównanie się z gorszymi na których tle jesteśmy niemal ideałami, co
          > nie? :)

          Myślę, że w tej kwestii to ty jesteś autorytetem.
          • jan_hus_na_stosie Re: Romans.... 10.11.11, 20:47
            jesteś niemiła
            • wersja_robocza Re: Romans.... 10.11.11, 21:50
              Zawrzyjmy miły układ o byciu miłym. A nuż zostaniesz forumowym wzorem grzeczności. Zgoda?
              • jan_hus_na_stosie Re: Romans.... 10.11.11, 21:56
                i dla wszystkich miałbym być miły? tak dla wszystkich, wszyściutkich?
                no nie wiem, muszę to przemyśleć
                • wersja_robocza Re: Romans.... 10.11.11, 21:57
                  Przemyśl.
                • maitresse.d.un.francais To się Jasiu nazywa dżentelmeneria 10.11.11, 22:06
                  A widzisz? Jakoś nie zgadzasz się entuzjastycznie.
                  • jan_hus_na_stosie Re: To się Jasiu nazywa dżentelmeneria 10.11.11, 22:08
                    tylko po co być gentelmanem skoro dam na horyzoncie brak? no po co?
                    • wersja_robocza Re: To się Jasiu nazywa dżentelmeneria 10.11.11, 22:16
                      To dlaczego mnie karciłeś, skoro damą nie jesteś?
                    • maitresse.d.un.francais właśnie dżentelmen na tym polega 12.11.11, 16:48
                      że wobec każdej i każdego jest dżentelmenem

                      a nie, że obie strony odstawiają jakieś role
    • triss_merigold6 Re: Romans.... 10.11.11, 18:37
      Nie potrafisz go wyjąć tej pannie?
      • khadroma Re: Romans.... 10.11.11, 18:54
        triss_merigold6 napisała:

        > Nie potrafisz go wyjąć tej pannie?

        I włożyć sobie?
        • jan_hus_na_stosie Re: Romans.... 10.11.11, 18:57
          khadroma napisała:

          > triss_merigold6 napisała:
          >
          > > Nie potrafisz go wyjąć tej pannie?
          >
          > I włożyć sobie?

          haha :)
    • kombinerki.pinocheta Re: Romans.... 10.11.11, 18:46
      Ale git.

      Panienka w domu, a na boku kolejna.

      Jedna pyka rano, a wieczorem druga.

      Potrafia sie ustawic.

      Prawdziwi mezczyzni. Tacy, jakich uwielbiaja kobiety.
      • koham.mihnika.copyright w dodatku potrafi i chce porozmawiac 11.11.11, 08:58
        (cokolwiek by to znaczylo). Taki z Marsa to ma duzo tych z Wenus.
        U nas na podworku to sie mowilo - ma gadane. Gniecie baby na miekka plasteline.
    • georgia241 Re: Romans.... 10.11.11, 19:01
      Powiedz jego panience o romansie. Sytuacja się wyklaruje. Na pewno nie będziesz niezadowolona, bo tylko prawda może wyzwolić cię od tego mętliku, który masz w głowie.
    • soulshunter Re: Romans.... 10.11.11, 19:27
      ela, ej, nigdy qrwa nie mow nigdy. Drugim razem bedzie juz znacznie latwiej, bo pierwszy masz juz za soba. Nastepne nie beda juz stanowily zadnego problemu. Nogi w gore, zycie jest piekne.
    • ikcort Re: Romans.... 10.11.11, 19:30
      > Pracowaliśmy razem.

      Romanse w pracy – tematyka przewodnia "forum kobieta".
      • samuela_vimes Re: Romans.... 10.11.11, 19:45
        kcort napisał:

        > > Pracowaliśmy razem.
        >
        > Romanse w pracy – tematyka przewodnia "forum kobieta".
        >

        Rodzaj nowej grypy?
      • raohszana Re: Romans.... 10.11.11, 19:57
        ikcort napisał:

        > Romanse w pracy – tematyka przewodnia "forum kobieta".
        *
        Przynajmniej nie "romanse na studiach" :P

        Nu, ale tematyka zgodna z wyobrażeniem Alki i innych Jasiów - kobita lepiej niech nie pracuje, bo tylko romansuje, sucz taka, miast podporządkowywać się swemu Jasiu czy innemu Misiu!
        • ikcort Re: Romans.... 10.11.11, 20:17
          > Przynajmniej nie "romanse na studiach" :P

          Na jakich studiach!? o_0 Ja już nie studiuje od dawna. W przypływie złości poniszczyłem indeks, m.in. pisząc długopisem "index.html" na okładce, a wewnątrz wiele rozmaitych wulgaryzmów pod adresem uczelni.

          https://gimnazjum.konto.pl/gim/baza/up.jpg

          Jak Ci się, Raohszanko, podoba taki zestaw kolorów? Ładny, nieprawdaż?
          • raohszana Re: Romans.... 10.11.11, 20:28
            ikcort napisał:

            > Na jakich studiach!? o_0 Ja już nie studiuje od dawna. W przypływie złości poni
            > szczyłem indeks, m.in. pisząc długopisem "index.html" na okładce, a wewnątrz wi
            > ele rozmaitych wulgaryzmów pod adresem uczelni.
            *
            Ja nie o Twoich romansach, tylko kobiecych. Jesteś kobietem? :P

            > Jak Ci się, Raohszanko, podoba taki zestaw kolorów? Ładny, nieprawdaż?
            *
            Anemiczny trochę. Nie maluj sobie tak pokoju, bo uśniesz nad robotą!
            • ikcort Re: Romans.... 10.11.11, 20:49
              > Ja nie o Twoich romansach, tylko kobiecych. Jesteś kobietem? :P

              Nie. Chociaż też nie jestem tzw. prawdziwym mężczyzną, prawdziwym facetem, ponieważ m.in. nie mam klasycznych męskich pasji (sport, motoryzacja, przesiadywanie w barach itd.), ponadto nie jestem agresywny, twardy i tak dalej. Tzn. nie żebym był tzw. ciotą czy kimś takim, ale prawdziwym mężczyzną też raczej nie jestem.
              • raohszana Re: Romans.... 10.11.11, 21:02
                Mam Ci współczuć, przytulić czy odstrzelić? :P
                • ikcort Re: Romans.... 10.11.11, 21:11
                  > Mam Ci współczuć, przytulić czy odstrzelić? :P

                  Żadne z trzech, tak tylko Ci mówię. Poza tym dobrze się czuję z tym, że nie jestem tzw. prawdziwym facetem. Do ostrzału to się właśnie nadają oni, ci prawdziwi, szczególnie odmiana motocyklowa.
                  • raohszana Re: Romans.... 10.11.11, 21:12
                    ikcort napisał:

                    > Żadne z trzech, tak tylko Ci mówię. Poza tym dobrze się czuję z tym, że nie jes
                    > tem tzw. prawdziwym facetem. Do ostrzału to się właśnie nadają oni, ci prawdziw
                    > i, szczególnie odmiana motocyklowa.
                    *
                    Nie wiem, nie znam obecnie takich. Same jakieś dobre chłopaki.
                    • ikcort Re: Romans.... 10.11.11, 21:13
                      > Nie wiem, nie znam obecnie takich. Same jakieś dobre chłopaki.

                      No to nie wiem, w jakim Ty się środowisku obracasz. Chyba studenckim.
                      • raohszana Re: Romans.... 10.11.11, 21:26
                        ikcort napisał:

                        > No to nie wiem, w jakim Ty się środowisku obracasz. Chyba studenckim.
                        *
                        No właśnie studentów jak na lekarstwo! Same nieroby :P
          • koham.mihnika.copyright Bialystok? 11.11.11, 09:01

    • damskidzyndzelek Re: Pytanie zasadnicze brzmi: 10.11.11, 19:38
      A przeleciał Cię już?
      • raohszana Re: Pytanie zasadnicze brzmi: 10.11.11, 19:58
        damskidzyndzelek napisał:

        > A przeleciał Cię już?
        *
        Tupolewem, chmurwa...
        • ka-mi-la789 Re: Pytanie zasadnicze brzmi: 10.11.11, 21:00
          Jak tupolewem, to musi się skończyć katastrofą. Lepiej niech odleci na lotnisko zapasowe.
          • raohszana Re: Pytanie zasadnicze brzmi: 10.11.11, 21:02
            Tam oj, tam oj - może to Wrona?
            • ka-mi-la789 Re: Pytanie zasadnicze brzmi: 10.11.11, 21:15
              Jak Wrona, to jak nic będzie chciał lądować na brzuchu. I wtedy absolutnie niezbędna będzie pianka. Oraz różne gumy umożliwiające bezpieczną ewakuację.
              • raohszana Re: Pytanie zasadnicze brzmi: 10.11.11, 21:27
                No jak gumy, skoro podwozie może zaszwankować? ;)
                • ka-mi-la789 Re: Pytanie zasadnicze brzmi: 10.11.11, 21:49
                  Takie nadmuchiwane, po których sie ludziska ześlizgujom. Trzeba bardzo ostrożnie to robić, bo jak taka guma ratunkowa pęknie, to przerąbane, nawet Wrona nie pomoże.
                  • raohszana Re: Pytanie zasadnicze brzmi: 10.11.11, 23:30
                    I jeszcze ludzie z tego mogą być!

                    Niezadowoleni, znaczy.
    • lolcia-olcia Re: Romans.... 10.11.11, 19:44
      Najlepiej odpuścić.
    • wicehrabia.julian Re: Romans.... 10.11.11, 20:00
      ejela napisała:

      > Nigdy, przenigdy nie myślałam, że przytrafi się to i mnie. Zawsze z dużym zdziw
      > ieniem patrzyłam na kobiety, dziewczyny, które w coś takiego się plątają.

      dobre :) uwielbiam takie teksty
      • marzeka1 Re: Romans....jakie banalne. 10.11.11, 20:41
        Banał.
        • jan_hus_na_stosie Re: Romans....jakie banalne. 10.11.11, 20:48
          marzeka1 napisała:

          > Banał.

          Kanał!
          • funny_game Re: Romans....jakie banalne. 10.11.11, 21:16
            Kanał to taka indiańska łódka.
            • marzeka1 Re: Romans....jakie banalne. 10.11.11, 21:17
              Kanoe, ptysiu, to indiańska łódka, kanoe, nie kanał.
              • funny_game Re: Romans....jakie banalne. 10.11.11, 21:30
                NAPRAWDĘ???!!!
              • soulshunter Re: Romans....jakie banalne. 10.11.11, 21:32
                wymawia sie kanał
    • n.i.p.69 Re: Romans.... 10.11.11, 21:47
      ... śpiewka stara jak świat, wyjątkiem nie jesteś a skończy się jak wszystkie inne zakładowe romanse(?) ...... a że wredna jestes to juz chyba zrozumiałaś;-)
    • lonely.stoner Re: Romans.... 10.11.11, 21:48
      aa. mialam napisac ale wlasciwie szkoda mi klawiatury.
      • jan_hus_na_stosie Re: Romans.... 10.11.11, 21:50
        to napisz długopisem, mogę ci pożyczyć
    • koham.mihnika.copyright eee, do slubu sie nie liczy. 11.11.11, 09:06
      daj szanse Naturze.
    • madame_charmante Re: Romans.... 11.11.11, 11:12
      Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono....

      nie martw się, po to jest ten pierwszy raz, żebyś wiedziała, że nie jesteś odporna na ludzkie odruchy, na słabości ...

      Boli? ... musi boleć... zapamiętaj ten ból i na drugi raz , gdy uśmiechnie się do ciebie facet z dziewczyną/ żoną ... odwróć się i odejdź w inną stronę... :)
    • wez_sie nazwij go fakfrendem i jusz będziesz fajna 11.11.11, 11:30

    • pendzacy_krolik dziwka nt 12.11.11, 16:49
      • raohszana Re: dziwka nt 13.11.11, 22:38
        A dziwki to raczej za pieniądze.
    • akle2 Re: Romans.... 12.11.11, 19:19
      Zapominanie to cudowna cecha - za jakiś czas zapomnisz i będziesz się z tego śmiała. Ale jeszcze trochę czasu musi minąć. Pozdrawiam.
    • liisa.valo Re: Romans.... 14.11.11, 13:03
      Ale w czym problem? Że z nim pracujesz, a masz ochotę penisa wsadzić mu do niszczarki? Ulżyj sobie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka