kombinerki.pinocheta 12.11.11, 22:34 Jak bardzo facet musi byc towarzyski abyscie zwrocily na niego uwage? Musi umiec tanczyc? Zabawiac towarzystwo? Inne kobiety powinny go lubic? Musi byc rozmowny? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
georgia241 Re: Towarzyskosc faceta 12.11.11, 22:39 Musi mnie widzieć i słyszeć a inni mogą go nawet nudzić. Tyle wymagam. Odpowiedz Link Zgłoś
summerhead Re: Towarzyskosc faceta 12.11.11, 22:42 od siebie dodam tylko tyle, ze fajnie, jak jest wierny sobie (bo to, ze mnie, to oczywista oczywistosc :)) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Towarzyskosc faceta 12.11.11, 22:39 musi zabawiać zdecydowanie. np. tak. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Towarzyskosc faceta 12.11.11, 22:42 7. miesiąc, to będzie chłopczyk, bo brzuch szpiczasty do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Towarzyskosc faceta 12.11.11, 22:43 w końcu jakieś równouprawnienie z prawdziwego zdarzenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Towarzyskosc faceta 12.11.11, 23:14 brzusio piękny, aż się chce pogłaskać :) Odpowiedz Link Zgłoś
khadroma Re: Towarzyskosc faceta 13.11.11, 10:29 Uhahaha! :D Sixa, wez mnie nie osłabiaj! :D :D :D :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Towarzyskosc faceta 12.11.11, 22:41 nie musi. Wystarczy, by miał charyzmę, był obyty, inteligentny i świetnie wychowany. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Towarzyskosc faceta 12.11.11, 23:32 Charyzmę to ma niewiele osób Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Towarzyskosc faceta 12.11.11, 23:43 Oczywiście, ale podobne ciągnie do podobnego. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Towarzyskosc faceta 13.11.11, 00:00 Czyli mnie prawiczka ciągnie do dziewic :P Odpowiedz Link Zgłoś
gocha033 czyzby ? 15.11.11, 21:24 alpepe napisała: Oczywiście, ale podobne ciągnie do podobnego. czyzby ? charyzmatyczni ludzie sie zazwyczaj odpychaja. kazdy chce byc bowiem centrum dla otoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Towarzyskosc faceta 12.11.11, 22:42 Jakoś nie kojarzę "towarzyskości" z umiejętnościami tanecznymi bądź byciem oficerem koktajlowym każdej imprezy. Raczej chodzi o umiejętność nawiązania klejącej się rozmowy z różnymi ludźmi w różnych okolicznościach. Niekoniecznie trzeba do tego bardzo dużo mówić. Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Re: Towarzyskosc faceta 12.11.11, 22:53 Żadne z powyższych. Wszelkie dusze towarzystwa najpierw mnie męczą, a z upływem czasu dodatkowo coraz intensywniej wqrwiają. Odpowiedz Link Zgłoś
sb.slav Re: Towarzyskosc faceta 12.11.11, 22:57 Widzisz, obserwujesz, wiesz że tak jest("towarzyskość" jest niezbędna), po co pytasz? Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Towarzyskosc faceta 13.11.11, 10:12 Niekoniecznie rozmowny i zabawiający, ważne, żeby było widać, że słucha ludzi, że potrafi powiedzieć coś do rzeczy i że się ludzi nie boi. Odpowiedz Link Zgłoś
sid-sid Re: Towarzyskosc faceta 13.11.11, 12:05 Z wymienionych, to chyba rozmowny najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Towarzyskosc faceta 13.11.11, 12:18 A co z umiejętnością tańczenia w klubach i na dyskotekach? :P Odpowiedz Link Zgłoś
sid-sid Re: Towarzyskosc faceta 13.11.11, 12:21 Na dyskotekach, to ludzie się kiwają, nie tańczą. Tak to nawet ja umiem.:) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Towarzyskosc faceta 14.11.11, 18:54 Nie widzę dużej różnicy między "klubami" a "dyskotekami" Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwybabsztyl Re: Towarzyskosc faceta 13.11.11, 12:13 Ja tam lubię, jak facet umie tańczyć i odnaleźć się w towarzystwie. Nie wyobrażam sobie, że na imprezie, na której wszyscy się dobrze bawią, mój chłop siedzi i ani ze mną nie zatańczy, ani z nikim nie pogada (poza paroma burknięciami). Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: Towarzyskosc faceta 14.11.11, 13:05 W moim przypadku w ogóle nie musi. Wprost przeciwnie, może dlatego, że ja sama jestem średnio towarzyska. Natomiast musi umieć zachwycić: niebanalnym gestem, wypowiedzią... albo zaskoczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
khautala Re: Towarzyskosc faceta 15.11.11, 20:18 A to ja uważam odwrotnie, sama jestem wśród obcych wyjątkowo zamknięta w sobie i boję się powiedzieć cokolwiek (na początku, dopóki są tymi 'obcymi'), dlatego jeśli mam mieć faceta, który podobnie jak ja jest przerażony towarzystwem innych ludzi, to oboje chyba powinniśmy sobie dół wykopać już, bo tylko się razem pogrążymy ;P Ja właśnie potrzebuję faceta przebojowego, duszy towarzystwa, bo wtedy on mnie otwiera i wszystko jest super. A jak się już otworzę to również staję się duszą towarzystwa, bo początkowa nieśmiałość wynika głównie z kompleksów (a że wyśmieją, a że pewnie nie zrozumieją mojego dowcipu itd), więc potrzebuję kogoś, kto mnie ich pozbawi, a gdybym miała faceta cichego, małomównego to conajwyżej w towarzystwie sami do siebie byśmy się odzywali ;) Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: Towarzyskosc faceta 16.11.11, 12:09 Ale ja nie mówię o byciu "przerażonym", ja mówię o nietowarzyskości. Ja się nie boję obcych ludzi, inaczej musiałabym się zwolnić z pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
khautala Re: Towarzyskosc faceta 16.11.11, 17:25 Ja też nie miałam na myśli jakiegoś panicznego lęku przed ludźmi, ale po prostu jeśli np. jestem w pracy czy też gdzieś na imprezie to po prostu siedzę i się nie odzywam i poniekąd nie mam z tym problemu, bo bardzo lubię słuchać innych i nie czuję potrzeby :) Ale jeśli miałabym być z facetem takim jak ja, to byśmy oboje jak te tłuki siedzieli i się nie odzywali do innych, bo po co. Nawet jeśli byłby megainteligentnym facetem, z którym na uboczu imprezy toczymy pasjonujące dyskusje, to co z tego, skoro wtedy oboje się alienujemy. Dlatego uważam, że lepszy jest inteligentny facet-torpeda niż inteligentny zbyt cichy facet :) Odpowiedz Link Zgłoś
ladymama2828 Re: Towarzyskosc faceta 15.11.11, 21:15 Ja generalnie jestem przebojowa dziewczyna, mam ogień w dupie i power do działania. Ale paradoksalnie (choć baardzo lubię towarzystwo zabawnych i dowcipnych mężczyzn) to moją uwagę przykuwają Ci spokojni obserwatorzy. Kręcą mnie faceci inteligentni, niekoniecznie 8 cud świata (tak wizualnie) ale muszą mieć w sobie to coś. Mój Misio to ma. I jest git:) Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Towarzyskosc faceta 16.11.11, 11:59 Żebym zwróciła uwagę musi mieć w sobie to "coś". Może nawet siedzieć pod ścianą i nic nie mówić...ale jak mnie przeszyje spojrzeniem, albo się poruszy...mhmm...czasem niestety pierwsze dreszcze rozkoszy przeradzają się w dreszcze paniki, po tym jak taki men się już odezwie... :))) Tańczyć nie musi, wystarczy, że nie przeszkadza mu, że ja tańczę i że tańczę z innymi mężczyznami. Zabawiać towarzystwo - niespecjalnie, nie lubię błaznów. Wystarczy poczucie humoru i chęć do zabawy. Co do lubienia przez inne kobiety - jak najbardziej, po pierwsze skoro mam dobry gust, to co podoba się mi, będzie podobać się i innym, po drugie mężczyzna atrakcyjny to dobra motywacja do nie spoczywania na kanapie z górą lodów. Rozmowność preferowana, ale nie gadulstwo. Mężczyzna musi być przede wszystkim seksowny. Seksowny mężczyzna może nie mieć jednak żadnej z cech które wymieniłeś. Mnie najbardziej kręcą typy z towarzystwa nieco wyalienowane, zdystansowane, emanujące pewnością siebie, z takim lekkim cynicznym uśmieszkiem i koniecznie będące uosobieniem niegrzeczności. Cóż, jestem niepoprawną wielbicielką Rhetta Buttlera. I mojego męża... Odpowiedz Link Zgłoś