szklane_terrarium
16.11.11, 21:48
(liczę na większy odzew, stąd wątek tutaj a nie na homoseksualnym forum gazety)
zaczęło się parę miesięcy temu, trwa do dziś i narasta stopniowo. Nigdy nie byłam w związku z kobietą, jednak mam na koncie parę małych przygód, pocałunków itp, ale nic poważnego. Była to raczej ciekawość, choć umiem docenić piękno kobiece. Od zawsze jestem w związku z kimś(mężczyzną), nigdy dłużej niż kilka lat (nudzę się szybko). Nie wiem co się teraz dzieje ze mną, chcę podejść do sprawy w miarę obiektywnie. Może to tylko chwilowa fascynacja spowodowana chęcią zmian, rutyną w związku. Ale może coś więcej. Daję jej do zrozumienia że podoba mi się, jednak wszystko powiedziane jest w charakterze żartu, ona te żarty odwzajemnia. Nie chcę jej odstraszyć, nie mogę być nachalna. Nie wiem też czego ewentualnie oczekuję, czy to tylko chęć sexsu z nią czy czegoś więcej. Zaryzykowałabym rzucenie wspaniałego człowieka dla niej. Widzę ją codziennie, napięcie narasta a ja nie wiem już co robić. Może powinnam zdusić mysli o niej dopóki nie stanie się to trudniejsze. Tu do głosu dochodzi oczywiście ludzka ciekawość i te jej oczy, biust.. Gdy pomyślę o tym, że ona kogoś pozna zalewa mnie potworna zazdrość i oczywista nienawiść do wroga ;)
Może któraś z was miała podobną sytuację, może możecie mi coś poradzić?