fascynacja kobietą

16.11.11, 21:48
(liczę na większy odzew, stąd wątek tutaj a nie na homoseksualnym forum gazety)
zaczęło się parę miesięcy temu, trwa do dziś i narasta stopniowo. Nigdy nie byłam w związku z kobietą, jednak mam na koncie parę małych przygód, pocałunków itp, ale nic poważnego. Była to raczej ciekawość, choć umiem docenić piękno kobiece. Od zawsze jestem w związku z kimś(mężczyzną), nigdy dłużej niż kilka lat (nudzę się szybko). Nie wiem co się teraz dzieje ze mną, chcę podejść do sprawy w miarę obiektywnie. Może to tylko chwilowa fascynacja spowodowana chęcią zmian, rutyną w związku. Ale może coś więcej. Daję jej do zrozumienia że podoba mi się, jednak wszystko powiedziane jest w charakterze żartu, ona te żarty odwzajemnia. Nie chcę jej odstraszyć, nie mogę być nachalna. Nie wiem też czego ewentualnie oczekuję, czy to tylko chęć sexsu z nią czy czegoś więcej. Zaryzykowałabym rzucenie wspaniałego człowieka dla niej. Widzę ją codziennie, napięcie narasta a ja nie wiem już co robić. Może powinnam zdusić mysli o niej dopóki nie stanie się to trudniejsze. Tu do głosu dochodzi oczywiście ludzka ciekawość i te jej oczy, biust.. Gdy pomyślę o tym, że ona kogoś pozna zalewa mnie potworna zazdrość i oczywista nienawiść do wroga ;)
Może któraś z was miała podobną sytuację, może możecie mi coś poradzić?
    • kitek_maly Re: fascynacja kobietą 16.11.11, 22:03
      > nie oczekuję, czy to tylko chęć sexsu

      Tego jeszcze nie grali.
      Ludzie, po polsku to będzie: seks (D. seksu).
      • szklane_terrarium Re: fascynacja kobietą 16.11.11, 22:05
        zwykła literówka, to naprawdę nie jest najważniejsza rzecz w moim wątku
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: fascynacja kobietą 16.11.11, 22:08
        > Ludzie, po polsku to będzie: seks (D. seksu).

        Co oznacza D.? Dużo?

        A autorce się nie dziwię - kobiety są seksowne, oczy, biust itp...
        • wersja_robocza Re: fascynacja kobietą 16.11.11, 22:11
          Dopełniacz. Kogo czego
        • kitek_maly Re: fascynacja kobietą 16.11.11, 22:15
          Tak, Grafiku. :)
          Sex po polsku to będzie dużo seksu. :P
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: fascynacja kobietą 16.11.11, 22:29
            kitek_maly napisała:

            > Tak, Grafiku. :)
            > Sex po polsku to będzie dużo seksu. :P

            O, podoba mi się twoje tłumaczenie :D
            A swoją drogą, w jakich jednostkach mierzy się seks?
            • kitek_maly Re: fascynacja kobietą 16.11.11, 22:44
              Jest tylko jedna jednostka: zawsze za mało. :P
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: fascynacja kobietą 16.11.11, 22:49
                kitek_maly napisała:

                > Jest tylko jedna jednostka: zawsze za mało. :P

                To jest wartość, a nie jednostka :P Jednostką może być czas, ilość spalonych kalorii, ilość osiągniętych orgazmów albo spłodzonych dzieci...
                Wybieraj czego ci za mało :P
                • kitek_maly Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 08:25
                  Jeeejuuu a to ponoć kobiety komplikują. :P
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 08:48
                    kitek_maly napisała:

                    > Jeeejuuu a to ponoć kobiety komplikują. :P

                    Nieee, kobiety wolą działać bez określenia dziedziny. Wtedy ZAWSZE możesz powiedzieć że seksu było za mało, skoro nie wiadomo co mierzymy :P

                    Bardzo kobiece podejście, trzeba przyznać.
                    • kitek_maly Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 09:15

                      Nie no kurde, nie mów mi, że chcesz mierzyć ilość sexsu w sexsie. :P
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 10:26
                        kitek_maly napisała:

                        >
                        > Nie no kurde, nie mów mi, że chcesz mierzyć ilość sexsu w sexsie. :P

                        Seksu w seksie :P
                        Oczywiście że chcę. Pięć kilko seksu z jednego sklepu i DO DO MU. Rozumie Marysia? :D
                • smith78 Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 15:52
                  g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                  > kitek_maly napisała:
                  >
                  > > Jest tylko jedna jednostka: zawsze za mało. :P
                  >
                  > To jest wartość, a nie jednostka :P Jednostką może być czas, ilość spalonych ka
                  > lorii, ilość osiągniętych orgazmów albo spłodzonych dzieci...
                  > Wybieraj czego ci za mało :P
                  >

                  Gwoli ścisłości, jednostką jest sekunda, kaloria. A orgazm orgazmowi nierówny :D z dziećmi też wiemy jak jest.
            • best.yjka Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 17:57
              W orgazmach :p
    • best.yjka Re: fascynacja kobietą 16.11.11, 22:22
      Jesteś biseksualna. Czas to zaakceptować. Tu cię nikt nie pogłaszcze po głowie za to.
      • szklane_terrarium Re: fascynacja kobietą 16.11.11, 22:25
        :) nie oczekuję głaskania, pytam tylko o to, czy któraś z was miała podobne doświadczenia
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: fascynacja kobietą 16.11.11, 22:28
        best.yjka napisała:

        > Jesteś biseksualna. Czas to zaakceptować. Tu cię nikt nie pogłaszcze po głowie
        > za to.

        A jeśli już, to bynajmniej nie po głowie :D
        • szklane_terrarium Re: fascynacja kobietą 16.11.11, 22:30
          :D
          • jael53 Re: fascynacja kobietą 16.11.11, 22:42
            Może dobrze, że teraz Ci się to przytrafia. Bywa i tak, że ktoś odkrywa swoja biseksualność (lub wręcz homoseksualność) późno - kiedy jest mąż/żona oraz są dzieci. I wtedy może być naprawdę ciężko.
            Też nie wiem - czy takie późne odkrycia są skutkiem tego, że ktoś nie daje rady już dłużej tłumić swoich skłonności? Czy te z może są też inne powody.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 00:04
            Mnie też czasem pociągają kobiety. Wg niektórych mądrych teorii filozoficznych i seksuologicznych, większość ludzi jest bi, tylko nie dopuszczają do siebie tej myśli, ze względów kulturowych. Może nie chodzi o to, że to jest kobieta, tylko, że akurat pociąga Cię ta osoba, a przypadkiem jest kobietą. Choć z drugiej strony nie tylko osobowość fascynuje... W końcu ja nie całuję się z koleżankami, z którymi się przyjaźnię, ale silnie na mnie oddziałują erotycznie.
            Mogę Ci tylko powiedzieć, że ja Cię trochę rozumiem. Od pewnego czasu widzę więcej wymiany energii erotyczno-flirciarskiej kobieta-kobieta, a wcześniej byłam na to niewrażliwa. Może człowiek ma różne stadia w swoim życiu?

            życzę Ci powodzenia, cokolwiek nie zdecydujesz. A jest opcja, że powiesz o tym partnerowi? Ja mojemu mówię;>

            • sid-sid Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 19:02
              W sumie się zgadzam, acz ja jestem zwolenniczką skali Kinsey'a i uważam, że bycie 100% hetero nie jest tak częste, jak się sądzi.
    • anna_sla Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 09:10
      nie spróbujesz, nie będziesz wiedziała. Pewnie raczej nie jesteś homo tylko biseksualna, jak to jest to powiedzonko (tylko się nie obrażaj :)) "aby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek" :)
      • anna_sla Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 09:13
        a jeśli chodzi o moje prywatne doświadczenie, to nie mam takich. Jako nastolatka czułam coś podobnego (pewnie burza hormonów), ale nie spróbowałam niczego, miałam sny o koleżance. Zdusiłam to w sobie, choć nie powiem, podobają mi się kobiety.
      • szklane_terrarium Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 17:39
        kusi by się przekonać
    • georgia241 Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 09:15
      Jak dla mnie twoje przeżycia są nie do ogarnięcia. Nie umiem spojrzeć na kobietę jako partnerkę dla siebie. Spośród facetów większość mi nie odpowiada. Zostaje pewnie tylko jakieś 10% społeczeństwa albo jeszcze mniej, bo się wiekowo nie mieszczą. Ty masz większe pole.
    • wlody1 Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 16:05
      Miałem dziewczynę biseksualną. To chyba najwspanialsza dziewczyna z jaką byłem. Ona wiedziała że może mi wszystko powiedzieć i że może ze mną wszystko. Tylko raz przyprowadziła dziewczynę, ale tamta spanikowała więc zostawiłem Je same aby mogły dać sobie szczęście... Dziewczyny biseksualne są bardziej otwarte i świadome swoich oczekiwań i potrzeb i jak trafią na faceta który to zaakceptuje to owocuje wspaniałym związkiem. Ale to musi być naprawdę zaufanie i facet na poziomie.
      Jak nie masz zaufania do swojego faceta to znajdź takiego który Cię zrozumie i zaakceptuje taką jaka jesteś. A może Go nie znasz i On taki właśnie jest.
      Co ciekawe- ta moja też zwracała uwagę na biust:):):)
      • szklane_terrarium Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 17:41
        :) dzięki za komentarz. Nie interesuje mnie zabawa we 3, gdy myslę o moim obecnym partnerze i o Niej, On wydaje się być zbędny.
    • stokrotka_a Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 16:18
      Wiem z własnego doświadczenia, że trudno jest podejść do sprawy obiektywnie, gdy w grę wchodzą emocje i pożądanie. Mam w swojej małej hstorii podobne fascynacje kobietami, które nie skończyły się fna samych ascynacjach. Ale Ty sam amusisz odpowiedzieć sobie na pytanie, czego bardziej pragniesz i co jest dla Ciebie ważniejsze. Moim zdaniem najważniejsze jest bycie uczciwą wobec samej siebie i innych. Nie ukrywaj wię prawdy przed bliskim Ci facetem, bo to się wcześniej czy później zemści. Życzę Ci szczęścia w trudnych wyborach!
      • szklane_terrarium Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 17:43
        dzięki! Prawda jest taka, że nie ukrywam tego przed moim partnerem. Chyba jednak on nie traktuje tego poważnie, ot takie gadanie, "urocze". Zabawne, że ona również nie traktuje moich słów poważnie, albo przynajmniej takie odnoszę wrażenie.
        On chce ją poznać, najprawdopodobniej wkrótce się to stanie, a wtedy będę musiała udawać przed którymś z nich i sobą.
        • best.yjka Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 17:56
          > dzięki! Prawda jest taka, że nie ukrywam tego przed moim partnerem. Chyba jedna
          > k on nie traktuje tego poważnie, ot takie gadanie, "urocze".
          Większość facetów nie pogardzi dwoma atrakcyjnymi kobietami w łóżku. Ale tobie raczej nie o to chodzi.,
          > Zabawne, że ona również nie traktuje moich słów poważnie, albo przynajmniej takie
          > odnoszę wrażenie.
          Może jest heteroseksualna i nie jest zainteresowana. Taką opcję też musisz wsiąść pod uwagę.
          > On chce ją poznać, najprawdopodobniej wkrótce się to stanie, a wtedy będę musia
          > ła udawać przed którymś z nich i sobą.
          Life is brutal.
          • szklane_terrarium Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 18:15
            Niestety przypuszczam, że jest hetero. Tzn do tej pory nie była nigdy z kobietą, zresztą jak ja, ale coś mi mówi, że nie pociągam jej, mimo jej żartobliwych komentarzy. Czuję, że cos wisi w powietrzu, że niedługo coś będzie musiało się zmienić, odnośnie mojego partnera chociażby, który przestał mnie pociągać. Ciągle mam nadzieję, że znów wybuchnie we mnie uczucie do niego, zdaję sobie sprawę z tego, jak dobrym jest człowiekiem. Cholernie to wszystko popiep..
    • wicehrabia.julian Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 16:38
      szklane_terrarium napisała:

      > Zaryzykowałabym
      > rzucenie wspaniałego człowieka dla niej.

      urocze :)
    • stephanie.plum Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 18:48
      może zacznij od rzucenia tego wspaniałego faceta, skoro on już potencjalnie na straty spisany...

      jak to babcie mawiały - nie wpędzaj go w lata.
      • szklane_terrarium Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 19:03
        wiecie, że kończenie związku przeważnie łatwe nie jest, a ja naprawdę nie chcę nic robić pochopnie. Nie wiem ciągle co myśleć o mojej fascynacji, nie wiem czy możliwe jest ponownie zakochanie się w partnerze po czasie "posuchy". Jednak ten wątek nie powinien być o moim partnerze tylko o Niej.
        zanim zapomnę: dzięki wszystkim za opinie!
    • hermina5 Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 20:09
      Fascynacja a związek to dwie zupełnie inne sprawy.

      Osobiście nam tylko jedną lesbijkę, z którą nie miałabym obiekcji :) Za to mnóstwo takich, których nie chciałabym kijem dotknąć - naprawde nie wiem dlaczego 80% mocno zdeklarowanych lesbijek jakie spotkałam, wygląda jak kierowca cięzarówki, albo wózka widłowego, a często ma podobną wrażliwość. Masakra po prostu.

      Ja uważam, że jeśli ta kobieta cię kręci, to warto spróbować. Może jakieś wieczorne wyjscie, troche wina i sytuacja się rozlużni... Bez sensu jest za to opwiadanie o tym facetowi i próby zapoznawania go z nią, bo to się bardzo na tobie zemści - wspomnisz moje słowa...
      • szklane_terrarium Re: fascynacja kobietą 17.11.11, 20:34
        pewnie masz rację..
        Ona do typu męskiego nie należy, jest zjawiskowo piękna. A wino to mój jedyny pomysł, niebawem wprowadzony będzie w życie :) Według znajomych pokazałam już jej wystarczająco mocno intencje, jednak myślę, że jeśli pozostawię jej inicjatywę do niczego między nami nie dojdzie. Tylko zupełnie nie wiem jak "podrywa" się kobietę, może to debilnie brzmi, ale nie wiem jak się za to zabrać :D Z facetami sprawa jest banalna, jakoś nigdy nie miałam problemu z odczytywaniem ich intencji, jak i z okazywaniem zainteresowania. Ale z nią to zupełnie inna bajka. Zaczynam się denerwować na myśl o tym, jak jej to okazać, a wszystkie znane mi uśmiechy, muskanie ciała i kontakt wzrokowy, jednym słowem to co działało na facetów, tu nie jest takie proste. Głupie to z mojej strony, jakby była diametralna różnica jakaś.. Plączę się w tych zdaniach na samą myśl o niej, zwłaszcza w tańcu, mmmm..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja