milymisio36
21.11.11, 09:06
Sytuacja wyglada tak. W wakacje rozstalismy sie z moja najukochansza. Byl to zwiazek ktory trwal juz 3 rok ( ja jestem w zwiazku malzenskim a Ona jest wolna)
No i jakos tak sie stalo ze potem raz sie z kims tam bzyknolem. I to bez zadnych tam emocji tylko z nudow. no niewazne.
I teraz odnowilismy kontakt z najukochansza i .... jak sie dowiedziala o tym to awantury i pretensje. I ze jestem zdrajca.
Jaka jest wasza opinia na ten temat bo szczerze to ja jak tak na trzezwo patrze to uwazam ze w takiej sytuacji jak bylismy rozstani to to nie ma znaczenia i tak to tlumacze. Choc z drugiej strony jak tak wysluchuje to niewiadomo czemu mi taki poczucie winy kielkuje.
Jaka jest wasza opinia w tej kwesti?