09.12.11, 22:41
czemu kobiety czasami nie potrafią normalnie powiedzieć spie...j gdy jeszcze nie jest za późno? od samego początku było wiadomo, że z pewnych powodów z tego nie ma prawa nic sensownego wyniknąć.. i w zasadzie nic nie wynikło ale jednak ona się bawiła w jakieś podchody, mamusiowanie, edukowanie. tylko się pytam po co skoro ją to najwyraźniej cholernie męczyło :( wiadomo, że mężczyźni szukają mamusiek (czy to w necie czy w realu (: ) taką już matka natura zafundowała nam psychikę (przynajmniej większości z nas) więc czy drogie Panie nie mogłybyście zostawić swojego instynktu macierzyńskiego dla własnego potomstwa??

jestem lekko nieśmiałym introwertykiem, któremu potrzeba 'trochę' czasu na rozwinięcie znajomości.. ale zwykle po przekroczeniu pewnych wartości progowych się w końcu otwieram, w tym przypadku jednak niestety nie zdążyłem :(
teraz gdy znajomość się urwała, a ona nie daje znaku życia, mam wrażenie, że przez parę miesięcy byłem na haju i kompletnie nie wiem na ile sobie to wszystko nad interpretowałem a na ile rzeczywiście coś mogło z tego wyjść.. :(
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: zamęt :/ 09.12.11, 22:47
      chromeck napisał:

      > od samego początku było wiadomo, że z pewnych powodów z tego n
      > ie ma prawa nic sensownego wyniknąć..

      skoro dysponowałeś tą wiedzą, to dlaczego nie zrobiłeś z niej użytku? do kogo masz teraz pretensje?
      • chromeck Re: zamęt :/ 09.12.11, 23:07
        no jak to kogo? do niej. to ona mnie od siebie uzależniła nie na odwrót! niestety przez okres znajomości byliśmy skazani na codzienne widywanie się.
        zresztą początkowo to ona mnie cholernie irytowała więc ją raczej ignorowałem, robiąc sobie nawet z niej jaja..
        teraz im dłużej jej nie ma tym więcej o niej myślę nie mogąc się wreszcie pozbierać..
        • khadroma Re: zamęt :/ 09.12.11, 23:28
          Może umarła?
          • chromeck Re: zamęt :/ 09.12.11, 23:32
            :D chyba jednak nie
            nie widziałem nekrologu czy klepsydry a to mała miejscowość
            • khadroma Re: zamęt :/ 09.12.11, 23:34
              Moze wyjechala za granice i tam umarła? A sprowadzenie zwłok do kraju troche trwa...
              • chromeck Re: zamęt :/ 09.12.11, 23:43
                gdyby wyjechała to bym wiedział jeszcze szybciej
                pisałem to mała miejscowość :)
                jedyne sensowne wytłumaczenie to możliwość porwania przez jakiegoś innego zawiedzionego i poirytowanego psychopatę..
                na serio to ona się raczej nigdy sama nie odzywała choć obiecywała
                • khadroma Re: zamęt :/ 09.12.11, 23:46
                  Hmmm, w takim razie porwanie... :/
                  Albo zasłabniecie w środku komunikacji miejskiej i odwiezienie przez karetkę do szpitala na badania, w trakcie których okazało sie, że ma raka.
                  • chromeck Re: zamęt :/ 09.12.11, 23:55
                    > Albo zasłabniecie w środku komunikacji miejskiej i odwiezienie przez karetkę do
                    > szpitala na badania, w trakcie których okazało się, że ma raka.
                    a myślałem, że takie historie to tylko w polskich telenowelach.. ale i tak odpada najbliższy onkolog jest w niewiele większej miejscowości :)

                    po chwili zastanowienie to porwanie w sumie też odpada, nie wiem czy psychopata dałby sobie z nią radę.

                    • khadroma Re: zamęt :/ 09.12.11, 23:58
                      W takim razie pozostaje szpital.
                      No chyba, ze swiadoma ucieczka do wiekszego miasta, by tam, podejmujac prace za marne pieniadze, zaniżac zarobki tubylcom i prowokowac ich do zakładania watkow na ten temat na FK. :)
    • kitek_maly Re: zamęt :/ 09.12.11, 23:05
      Samentu, tak mi przykro. ;)
      • chromeck Re: zamęt :/ 09.12.11, 23:28
        oj.. następna :/
        chyba każda kobieta ma w sobie coś z ku.. :p ja to Kazik śpiewał
    • koham.mihnika.copyright panie doktorze, wszyscy mnie lekcewaza 09.12.11, 23:37
      nastepny prosze.
    • nosorozecwlochaty Re: zamęt :/ 09.12.11, 23:58
      Wiesz co Chromeck, relacja w której kobieta jest dla faceta mamuśką nie jest zdrowa i dobra, chyba wiesz o tym?

      I to wcale nie jest tak że mężczyźni szukają takich kobiet, a wszystkie kobiety mają to w naturze. Zdecydowanie uogólniasz swój przypadek na ogół :)

      Kbbieta miała pewnie jakieś potrzeby opiekuńcze, ale po czasie do niej dotarło, że jednak woli partnera, a nie dzidzię :) Ot i wszystko.

      Czy ona była starsza od ciebie? Jeśli tak to znaj przysłowie: Na starej piczy młody się ćwiczy :) Potraktuj tę znajomość jako zdobycie doświadczenia i wchodź śmiało w następne związki, gdzie już nie będzie żadnego matkowania.
      • chromeck Re: zamęt :/ 11.12.11, 21:09
        > I to wcale nie jest tak że mężczyźni szukają takich kobiet, a wszystkie kobiety
        > mają to w naturze. Zdecydowanie uogólniasz swój przypadek na ogół

        faktm trochę uogólniłem. ale to wcale nie jest tak, że mnie świadomie pociągają mamuśki. zresztą mamusiowanie mnie nadal irytuje. raczej chodziło mi o to, że niektórzy mężczyźni są na tym punkcie jakoś podświadomie uwrażliwieni.

        zresztą nie wiem, może to ja jestem jakoś wyjątkowo spaczony :) tylko proszę bez psychoanalizy moich relacji z matka czy ojcem :)

        i nie, nie była starsza ale to w sumie teraz bez znaczenia, chyba po prostu, jak sugerujesz, najwyższa pora się z niej wyleczyć
    • policzdo3 Re: zamęt :/ 10.12.11, 02:53
      czasem tak jest, że lepszy wróbel w garści chyba że gołąb spadnie z dachu.byłeś pewnie substytutem albo zwyczajnie stwierdziła, że to nie to. Przecież ludzie do cholery nie muszą być skazani na siebie na zawsze po kilku randkach.
    • devilyn Re: zamęt :/ 11.12.11, 21:19
      Biedactwo...jakie my wszystkie jesteśmy okropne...Devilynka przytula :P
    • gosia_1971 Re: zamęt :/ 13.12.11, 18:47
      No z tego rozumiem , to ona kilka miesięcy " zabiegała ", a ty się " zastanawiałeś nad otwarciem" ? I masz teraz pretensje i się dziwisz ? Bo Ty masz, jak rozumiem " wartości progowe ' , a ona powinna mieć pełny zasób cierpliwości i czytać z myśli, czy ją olewasz , czy jeszcze nabierasz tempa , żeby wejść w znajomość ? Jeżeli Ci zależy to zrób coś z tym i wyjaśnij sprawę
      • lika78 Re: zamęt :/ 14.12.11, 14:56
        Dupa wołowa z ciebie, to i dziewczyna wzięła nogi za pas póki czas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka