Dodaj do ulubionych

Narzucanie sie?

IP: 62.233.163.* 08.03.02, 13:41
Poznalam jakiś czas temu fajnego gościa. Raz sie z nim umówiłam, jakieś rozmowy
telefoniczne, smsy i od tygodnia cisza:( Czy myślicie że moge się z nim
skontaktować czy to bedzie narzucanie się? Nie ukrywam, że nie chciałabym, aby
ta znajomość się skończyła, ale boję się odrzucenia, "zlania" mnie lub coś w
tym stylu.
Obserwuj wątek
    • Gość: kacha Re: Narzucanie sie? IP: 212.106.0.* 08.03.02, 13:49
      moze on kogos ma?
      • Gość: Ania Re: Narzucanie sie? IP: 62.233.163.* 08.03.02, 14:04
        Trudno mi powiedzieć czy teraz kogoś ma. Miał kobietę, ale pół roku temu sie
        wszystko skończyło. Nie miałam na tyle śmiałości, żeby go o to spytać. Na ogół
        jestem bezpośrednia, ale w jego wypadku mam ograniczenia.
        • Gość: kacha Re: Narzucanie sie? IP: 212.106.0.* 08.03.02, 14:08
          moze za szybko nie chce sie wiazac, ale jedno ci powiem co bynajmniej cie nie
          pocieszy- boisz sie odrzucenia to raczej daj sobie spokoj, poczekaj a w koncu
          znajdzie sie ktos kto sam bedzie zabiegal o twoje wzgledy, pisal smsy i pytal
          jak ci mija dzien..
          pozdr
          • Gość: Ania Re: Narzucanie sie? IP: 62.233.163.* 08.03.02, 14:09
            Ale ile można czekać? Nie myślisz, że czasami dobrze wziąć sprawy w swoje ręce.
            Kurde, nie wiem....
            • Gość: kacha Re: Narzucanie sie? IP: 212.106.0.* 08.03.02, 14:15
              zawsze warto ale czasami marnujemy energie na zupelnie pomylkowe osoby
              dzisiaj dzien kobiet, moze sie odezwie
              • Gość: Ania Re: Narzucanie sie? IP: 62.233.163.* 08.03.02, 14:35
                No właśnie zobaczymy...ale z godziny na godzine coraz bardziej w to wątpie.
    • ksywa Re: Narzucanie sie? 08.03.02, 13:59
      Owszem, możesz, ale postaraj się, żeby to było w baaardzo niezobowiązującej
      formie, jakiś niewinny SMS-ik z banalnym "co słychać", albo e-mailik, ale nic
      więcej. W razie czego będzie mniej bolało. pozdr,
      • Gość: Ania Re: Narzucanie sie? IP: 62.233.163.* 08.03.02, 14:08
        Właśnie o czymś takim myślałam, ale z drugiej strony czasami mam ochotę dać mu
        do zrozumienia, że traktuję go troche inaczej niż większość znajomych....ale
        raczej na to się nie zdobęde.....ewentualna porażka mnie zniewala.
        • ksywa Re: Narzucanie sie? 08.03.02, 14:17
          Jak znam facetów, to jak takiemu dać do zrozumienia, że jest dla ciebie "czymś
          więcej", to jest wieksze prawdopodobieństwo, że się wystraszy i wycofa całkiem,
          niż że "zapała uczuciem":-)) W każdym razie cokolwiek "do zrozumienia"
          dawałabym na dalszym i, jakby to powiedzeć, "stabilnym" etapie znajomości.
          lepiej podejść go spokonie i na luzie, pozdr,
          ksywa
          • Gość: Angelos Re: Narzucanie sie? IP: 157.25.121.* 08.03.02, 14:19
            Wybacz. Ale może nie jesteś w jego typie i tyle.
            • Gość: Ania Re: Narzucanie sie? IP: 62.233.163.* 08.03.02, 14:38
              Bardzo możliwe, ale z drugiej strony wydawało mi się, że nie jest chyba źle-no
              ale cóż mogłam się mylić:)
    • Gość: Helena Re: Narzucanie sie? IP: 213.134.140.* 08.03.02, 14:33
      Moja naczelna zasada to nigdy nie dzwon do faceta pierwsza, no chyba ze to Twoj
      przyjaciel. Trzeba sie cenic, jak nie dzwoni, to dac spokoj, przeczekac. Jezeli
      mu zalezy, to Cie tak latwo nie pusci. A jezeli uznal, ze nie warto, to brak
      kontaktu z Twojej strony sprawi, ze bedzie zdezorientowany. Nie bedzie wiedzial
      kto tak naprawde czy to on jest gora i przerwal znajomosc czy tez to
      ty "spuscilas go po schodach". I zwykle wtedy dzwonia, wpadajac sami w swoje
      marne sidelka. Mezczyzni milczac dlugo, czasmi probuja okazac wlasna wyzszosc,
      dowartosciowac sie i powiedziec Ci "nie jestes jedyna ktora na mnie leci" albo
      poprostu i po ludzku traca zainteresowanie. W zadnym przypadku telefon z Twojej
      strony nic ci nie da oprocz upartego glosu w glowie pod tytulem "Gupia babo po
      cholere dzwonilas"
      Pozdrawiam
      H.
      • Gość: Ania Re: Narzucanie sie? IP: 62.233.163.* 08.03.02, 14:45
        Chyba potrafie być "twarda" i nie odzywać się pierwsza jak specjalnie mi na
        kimś nie zależy, ale jak jest odwrotnie to chyba tracę swoje zasady:( Poczekam
        chyba jednak....może zadzwoni, a jak nie to może ja sobie cos uzmysłowie wtedy.
        • Gość: yak-ona Re: Narzucanie sie? IP: *.client.attbi.com 08.03.02, 19:58
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Chyba potrafie być "twarda" i nie odzywać się pierwsza jak specjalnie mi na
          > kimś nie zależy, ale jak jest odwrotnie to chyba tracę swoje zasady:( Poczekam
          > chyba jednak....może zadzwoni, a jak nie to może ja sobie cos uzmysłowie wtedy.


          o kurka,chyba mam podobna sytuacje i tez sie zastanawiam co zrobic!
          wiem ,ze nie jestem mu obojetna tak do konca , ale na ile mu zalezy to nie wiem-
          a wiem ze mi zalezy strasznie!
          i w tym jest problem , gdyby mi nie zalezalo to juz dawno bym sie odezwala a tak-
          jestem sparalizowana ze strachu, ze powi mi - spadaj, mala!

          tez nie wiem co robic!
          jak sie odezwe pierwsza a on oleje sprawe -uuuu bedzie bolalo!
          jak sie nie odezwe to byc moze przegrywam szanse jedna na tysiac..wiec nie wiem
          czy warto podjac takie ryzyko..
          nie umiem ci doradzic bo sama nie wiem co ma zrobic!!!
          -
          ale niewinny sms czy mail w stylu: co u Ciebie slychac??? jest na miejscu!- tak
          mi sie wydaje!!!!
          • Gość: Saskia Re: Narzucanie sie? IP: *.w.club-internet.fr 08.03.02, 20:53
            Mysle, ze mozesz pomyslec o niewinnym sms-sie, ale na pewno nie powinnas mu
            dawac do zrozumiania, ze jest dla Ciebie wazny. Przynajmniej, nie teraz. Nie
            mozna dawac za duzo i za szybko.
            Sprobuj z sms-sem "Co u Ciebie?", w zadnym razie mu nie pisz, ze tesknisz, albo
            mu Ciebie brakuje, albo cos w tym rodzaju.
            Pamietaj, jest Ci dobrze, jesli zadzwoni, to fajnie, sympatycznie, jesli nie,
            to nic sie nie stalo. Jak nic nie wyjdzie po Twoim sms-sie, to ja bym juz nic
            nie robila. Raz mozesz zrobic pierwszy krok, ale nie wiecej. Facet potrafi gory
            przenosic, jesli mu zalezy.
            Trzymaj sie, powodzenia.
    • Gość: Martyna Re: Narzucanie sie? IP: *.proxy.aol.com 09.03.02, 19:11


      A moze znajdziesz jakijs prawdopodobny do uwierzenia przez niego
      pretekst jak na przyklad cos z tematu jego studiow czy pracy co ewentualnie
      bylo Ci potrzebna jakas ksiazka, film, informacje.
      Taki pretekst doprowadzi do spotkania , na ktorym latwiej bedzie wybadac jego
      zamiary.

      Powodzenia
      • tommyboy zadzwoń 10.03.02, 13:30
    • Gość: elve Re: Narzucanie sie? IP: *.netland.gda.pl 10.03.02, 22:06
      wygląda na to, że zadzwonił. hmmm...???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka