Dodaj do ulubionych

mały ale wariat...

18.01.12, 11:28
Drogie Panie, otóż całe rzesze mężczyzn zastanawiają się nad swoją męskością. Niektórzy zostali hojniej wyposażeni, inni mniej. Ci drudzy dzielą się ta tych, którzy potrafią z tym żyć i tych, którzy mają kompleksy.

W towarzystwie wszystkie kobiety zawsze lojalnie stoją za swoimi mężczyznami, mówiąc czasem - "mały, ale wariat" :). Doceniam. Fajnie.

Ale pamiętam jak dziś, gdy kiedyś po wykładach (spotykaliśmy się na siatkówkę na sali), po grze, wróciłem do szatni, bo czegoś zapomniałem. Obok była szatnia damska. Dziewczyny myślały że są same, a echo się niosło... Laski tak jechały po gościach i ich fiutach, że nie mogłem się powstrzymać od śmiechu.

To było jednak jedyne takie doświadczenie. W otwartej rozmowie towarzyskiej żadna nigdy żadna nie przyznała, jak jest.

Więc tak bez ogródek. Lubicie bardzo wypełniające wrażenia, czy nie jest to takie istotne? Niemcy mawiają "Die Augen essen mit" (jemy oczami).

Obalamy mity?

P.S. Aby wyprzedzić zgryźliwe pytania, nie mam kompleksów :)
Obserwuj wątek
    • ursyda Re: mały ale wariat... 18.01.12, 11:35
      A można było jednym zdaniem: czy rozmiar ma znaczenie.
      No dobra, to z czym mamy do czynienia i co Cię martwi? Możesz podać w calach.
      • stra-ight Re: mały ale wariat... 18.01.12, 11:47
        W tej kwestii nie cierpię na żadne dolegliwości, które negatywnie wpływałyby na moją psychikę :)

        Z czystej ciekawości interesuje mnie, ile hipokryzji tkwi w towarzyskich wypowiedziach kobiet :)

        Jest masa dyplomatycznych wypowiedzi odnośnie tego tematu, ale są prawdziwe?
        • anaisanais96 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 14:06
          Powiem ci że przesadzasz. Spotykam się często w kobiecym towarzystwie i jeszcze nigdy , jak sięgam pamięcią, nie rozmawiałyśmy o penisach i ich rozmiarach. A towarzystwo należy raczej do tych bezpruderyjnych. Dla nas chyba po prostu nie jest to istotna sprawa.
          • sundry Re: mały ale wariat... 18.01.12, 15:45
            U mnie też nie:)
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mały ale wariat... 18.01.12, 15:47
              sundry napisała:

              > U mnie też nie:)

              Wśród facetów też nie...
              • sundry Re: mały ale wariat... 18.01.12, 15:50
                Za to o tym, czy seks jest udany, jak najbardziej:)
          • lucky.13 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:33
            U mnie się rozmawia, tzn. ja i dwie najbliższe koleżanki, ale nie są to rozmowy nagminne.:)
      • gwiazdka-4 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 11:48
        Jeśli chcesz znac prawdę to dla kobiet najwazniejsze są umeiejętności ( czułość, czy jej facet potrafi ją zaspokoić i nie chodzi mi tylko o sam stosunek ale i o pieszczoty). To jest numerem jeden jeśli chodzi o sferę intymną. Bo może się zdarzyć, że ktoś kto posiada członek powiedzmy 14/15 cm będzie dobry w łóżku a ten który będzie miał 19/20cm już takim nie będzie. Bo co z tego, że ktoś ma dużego jesli nie potrafi dać jej prawdziwej przyjemności ( np. orgazm łechtaczkowy)- nie wszytskie kobiety przeżywają pochwowy więc tu duży rozmiar nie ma aż tak znaczenia.No ale prawdą jest że kobieta bardziej czuje powiedzmy 18 cm niż 13 cm. Ale jeśli chodzi o samą przyjemność to myśle, że bardziej ważne niż długość to jest grubość. No a wracając do tej rozmowy kobiet to wiadomo, że rozmiar robi jakieś tam wrazenie samo w sobie...mam nazieje, że zaspokoiłam ciekawość.
        • triss_merigold6 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 11:51
          Hm...niewielkie masz doświadczenie sądząc po tym wpisie. I malutką (!) skalę porównawczą.
          • gwiazdka-4 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 11:55
            Miałam dwóch patrnerów seksualnych ( stałych). Nie wiem czy to mało czy też nie. Uwazxam, ze w normie.
            • morgen_stern Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:02
              W normie jak najbardziej, ale to ciut za mało, żeby autorytarnym tonem wygłaszać ogólne teorie na temat "czego potrzebuje kobieta i co jej daje satysfakcję".
              Triss ma rację, kobieta, która twierdzi, że "wielkość nie ma znaczenia" ma niewielkie doświadczenie seksualne, albo nigdy nie była z mężczyzną przyzwoicie obdarzonym i najzwyczajniej w świecie nie ma porównania.
              • sundry Re: mały ale wariat... 18.01.12, 15:47
                Zależy też od gabarytów kobiety, jeśli jest "wąska", to 20 cm raczej sprawi jej ból. Poza tym sam fakt "przyzwoitego obdarzenia" świetnego kochanka jeszcze nie czyni.
                • morgen_stern Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:11
                  Nikt tego nie napisał. Jeśli mówimy o zwykłych, dużych członkach, a nie jakichś monstrach z pornosów, to jeśli kobieta jest mocno podniecona i dobrze nawilżona, to sławetne 20 cm na pewno nie sprawi jej bólu.
          • josef_to_ja Re: mały ale wariat... 18.01.12, 18:36
            Duże doświadczenie i skala poznawcza to żadne wielkie plusy u kobiety
            • triss_merigold6 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 18:39
              Josef, dzięki za zainteresowanie chłopie, ale ja naprawdę mam już partnera i dwójkę dzieci. No i jestem znacznie starsza.
              • josef_to_ja Re: mały ale wariat... 18.01.12, 19:11
                A czy ja pisałem o jakimś zainteresowaniu Tobą?
                • triss_merigold6 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 19:24
                  Maniakalne dopisywanie się za mną w wątkach traktuję jako dowód zainteresowania. Wolę wierzyć, że moja wirtualna osoba Cię fascynuje, niż nieuprzejmie przyjąć, że masz po prostu świra.
                  • josef_to_ja Re: mały ale wariat... 18.01.12, 19:30
                    Zalazłaś mi za skórę i z wypiekami na twarzy czekam co jeszcze okrutnego napiszesz na jakiś temat. Jeszcze nie wypowiadałaś się o facetach bez prawa jazdy, a lubię ten temat. Nie pisałaś też nic o facetach co nie potrafią się bić, łysieją, noszą okulary
                    • triss_merigold6 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 19:35
                      Bo nie mam jakiegoś szczególnego zdania na powyższe tematy.
                      Prawo jazdy użyteczna rzecz ale żaden fetysz. Dopiero przy dzieciach stało się niezbędne.
                      Łysina, okulary - też żaden rażący feler, chyba, że ktos i tak generalnie wygląda jak kupa po całości
                      Jakieś 99% facetów nie potrafi się bić, bo machanie łapami na oślep z głową odchyloną do tyłu to nie jest umiejętność bicia się
                      • kseniainc Re: mały ale wariat... 18.01.12, 19:39
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Bo nie mam jakiegoś szczególnego zdania na powyższe tematy.
                        > Prawo jazdy użyteczna rzecz ale żaden fetysz. Dopiero przy dzieciach stało się
                        > niezbędne.
                        > Łysina, okulary - też żaden rażący feler, chyba, że ktos i tak generalnie wyglą
                        > da jak kupa po całości
                        > Jakieś 99% facetów nie potrafi się bić, bo machanie łapami na oślep z głową odc
                        > hyloną do tyłu to nie jest umiejętność bicia się


                        O!Lata wstecz, ale pamiętam jak dziś-koleżanka z internatu zostawiła ukochanego z powodu nieumienia się jego bicia(nie stanął w obronie no pod pretekstem, że jest pacyfistą).
                      • josef_to_ja Re: mały ale wariat... 18.01.12, 19:40
                        Myślałem, że będziesz bardziej agresywna. Co do łysienia to ja uważam, że golenie głowy na gładko zwykle najlepiej rozwiązuje ten problem i zdecydowanie odmładza panów z łysiną. Okulary można fajnie dobrać
    • wersja_robocza Re: mały ale wariat... 18.01.12, 11:44
      stra-ight napisał:

      > Obalamy mity?
      >
      > P.S. Aby wyprzedzić zgryźliwe pytania, nie mam kompleksów :)
      >

      Skoro tak to co za różnica, że dla kobiet ma znaczenie? Czy nie ma.
    • wez_sie ja mam tak duzego 18.01.12, 11:45
      ze go woze na taczce
      • a_nonima Re: ja mam tak duzego 18.01.12, 11:49
        A dostałeś na to grupę inwalidzką i rentę?
        • wez_sie Re: ja mam tak duzego 18.01.12, 11:53
          niestety, ale chca mnie zatrudnic w cyrku
          • zak_szirak Re: ja mam tak duzego 18.01.12, 17:57
            ciebie, czy twojego ptaka ?



            wez_sie napisał:

            > niestety, ale chca mnie zatrudnic w cyrku
    • koham.mihnika.copyright to jak z inteligencja, lepiej byc ponad srednia :) 18.01.12, 11:49
      ale gdy przekraczamy IQ200, to mozemy miec problem ze znalezieniem odpowiedniej partnerki.
      Wygimnastykowana pani woli kaliber 12 (jak w dubeltowkach), bo to uzupelnia luzy i poprawia kontakt.
      Wariactwo jest wskazane w kazdym przypadku.
      Moim zdaniem, panie zdecydowanie zwracaja uwage na przedsiewziecie.
      Czekam na miazdzaca krytyke ze strony pan i panien.
      • zak_szirak raczej odwrotnie niz z inteligencja 18.01.12, 17:54
        facet o duzym IQ szuka partnerki z podobnym gabarytem jej IQ,...
        coby sie sprawnie komunikowali.

        w sprawach lozkowych odrwotna proporcja rozmiarow partnerki w niczym nie przeszkadza ;-)
    • mumia_ramzesa Re: mały ale wariat... 18.01.12, 11:54
      > Ale pamiętam jak dziś, gdy kiedyś po wykładach...

      A co to za uczelnia?
      • zak_szirak Re: mały ale wariat... 18.01.12, 17:59
        AWF - po wykladach poszli do szatni ;-)

        mumia_ramzesa napisała:

        > > Ale pamiętam jak dziś, gdy kiedyś po wykładach...
        >
        > A co to za uczelnia?
    • stra-ight Re: mały ale wariat... 18.01.12, 12:00
      Owszem, mam na myśli zarówno długość, jak również średnicę. 20cm "ołówek" rzecz jasna może się wydać mało atrakcyjny...

      Gdy dochodzi już do aktu, to jak już czytałem, można na kobiecie zrobić doskonałe wrażenie z małym małym. Ale jak sobie przypominam rozmowę lasek z szatni, gdy jedna z nich opowiadała, jak gość ściągnął spodnie, a ona poszła do toalety i potem wyszła, mówiąc, że dostała okres... Więc musi coś w tym aspekcie wizualnym tkwić...
      • triss_merigold6 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 12:04
        Oczywiście. Wizualnie lepiej i bardziej zachęcająco prezentuje się słuszny rozmiar. Kto Ci nagadał głupot, że dla kobiet wrażenia wizualne nie mają znaczenia?
        Mały mały źle wypada przy wielu pozycjach i w ogóle.
        • wez_sie Re: mały ale wariat... 18.01.12, 12:23
          jak to zle wypada?
          w ogole jak to wypada?
          na podloge, czy jak? :/
        • sundry Re: mały ale wariat... 18.01.12, 15:57
          Jeśli chodzi o wrażenia wizualne, to nie ściemniajmy, że penisy do jakichś wyjątkowo pięknych elementów krajobrazu należą, niezależnie od rozmiaru:)
          • sumire Re: mały ale wariat... 18.01.12, 18:04
            oo, z tym różnie bywa. zdarzają się ładne.
          • triss_merigold6 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 18:41
            Bo to nie ma być ładne jak Hello Kitty czy inne estetyczne śliczne badziewie. To ma być imponujące. Ku...as ma być, a nie frędzelek.
            • kseniainc Re: mały ale wariat... 18.01.12, 19:09
              triss_merigold6 napisała:

              > Bo to nie ma być ładne jak Hello Kitty czy inne estetyczne śliczne badziewie. T
              > o ma być imponujące. Ku...as ma być, a nie frędzelek.


              A nadawanie imion "frędzelkom", to dewiacja/zboczenie;-) Ja mam w domu penisa Henryka;-)


              ps.A Wy nazywacie jakoś pi...... i ku.........?
              • sundry Re: mały ale wariat... 18.01.12, 19:33
                Żadne tam zboczenie, u nas też były nazywane:)
                • kseniainc Re: mały ale wariat... 18.01.12, 19:36
                  sundry napisała:

                  > Żadne tam zboczenie, u nas też były nazywane:)


                  U nas?Język mi w tył ucieknie-gdzie to jest "u nas"?
                  • sundry Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:15
                    U nas, tzn. mnie i moich chłopaków:)
            • sundry Re: mały ale wariat... 18.01.12, 19:32
              Imponujący to może być Most Brooklyński czy Statua Wolności, to wielkie słowo:)
              • sumire Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:16
                czasami jest nadzwyczaj odpowiednie :)
          • lucky.13 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:37
            Porównując do panoramy Paryża czy Tatr, to rzeczywiście niekoniecznie. Ale można rozpatrywać w kategoriach estetycznych.
        • josef_to_ja A duży przy analu słabo się spisuje 18.01.12, 18:37
          ...
          • kseniainc Re: A duży przy analu słabo się spisuje 18.01.12, 18:46
            josef_to_ja napisał:

            > ...

            u szczupłej, czy utytej?
            • zak_szirak Re: A duży przy analu słabo się spisuje 18.01.12, 18:57
              anal to anal

              kseniainc napisała:

              > u szczupłej, czy utytej?
      • sumire Re: mały ale wariat... 18.01.12, 12:05
        historyjki należy dzielić przez dwa, bo kobiety - jak i faceci - lubią się przechwalać. przedstawiciele obu płci rzadko mówią szczerze o seksie w towarzystwie.

        można i fantastycznie zaspokoić z niewielkimi parametrami, i wielkimi kobietę przestraszyć. u każdej pary inaczej to wygląda, więc jeśli szukasz konkretnej odpowiedzi na swoje pytanie, to otrzymasz ich tyle, ile kobiet w tym wątku się wypowie ;)
      • gwiazdka-4 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 12:06
        No skoro tak powiedziała to widać, że z nią jest coś nie tak. Bo to tak jakby facetowi nie stanął bo miałaby małe piersi czy coś. Wielkośc to jedno a umiejętności to drugie, czasem można się miło zaskoczyć;)
      • martishia7 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:21
        > jedna z nich opowiadała, jak gość ściągnął spodnie, a ona poszła do toalety i
        > potem wyszła, mówiąc, że dostała okres...

        Moja przyjaciółka w takich okolicznościach przyrody rozpłakała się rzewnie, wstawiła panu kit, że to z powodu iż jest dziewicą i to z nerwów, ewakuowała się i zakończyła znajomość.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:24
          martishia7 napisała:

          > > jedna z nich opowiadała, jak gość ściągnął spodnie, a ona poszła do toale
          > ty i
          > > potem wyszła, mówiąc, że dostała okres...
          >
          > Moja przyjaciółka w takich okolicznościach przyrody rozpłakała się rzewnie, wst
          > awiła panu kit, że to z powodu iż jest dziewicą i to z nerwów, ewakuowała się i
          > zakończyła znajomość.

          Pięknie, kuźwa, pięknie :D
          • martishia7 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:31
            Rozpłakała się szczerze, z przeogromnej bezradności. Pan był z tych mocnych w gębie erotomanów gawędziarzy i co to nie on, a tu takie rozczarowanie. Młoda była i naiwna.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:34
              martishia7 napisała:

              > Rozpłakała się szczerze, z przeogromnej bezradności. Pan był z tych mocnych w g
              > ębie erotomanów gawędziarzy i co to nie on, a tu takie rozczarowanie. Młoda był
              > a i naiwna.

              A może był mocny w gębię i uciekła przedwcześnie? :P :P :P
              • martishia7 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:39
                :D
    • six_a Re: mały ale wariat... 18.01.12, 12:10
      min. 18 w obwodzie.
      niże nie schodze.
      • six_a Re: mały ale wariat... 18.01.12, 12:11
        aktualnie szukam w zoo.
        po licznych porażkach.
        które przemilczę.
        • ursyda Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:23
          Radek (imię zmienione)?
          • six_a Re: mały ale wariat... 18.01.12, 14:06
            istotnież, wacek:)
      • wez_sie Re: mały ale wariat... 18.01.12, 12:21
        wlasnie zmierzylem
        17.9 szieeeet :/
        • six_a Re: mały ale wariat... 18.01.12, 12:40
          trenuj:)
          może te hantle z decathlonu, co je senseiek poleca.
          • wez_sie Re: mały ale wariat... 18.01.12, 12:41
            bardziej ide na wytrzymalosciowke.
            przeciaganie lokomotywi i takie takie.
            • six_a Re: mały ale wariat... 18.01.12, 12:51
              oooo, pekape się ucieszy z pomocy.
              :)
      • jan_hus_na_stosie2 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 12:58
        six_a napisała:

        > min. 18 w obwodzie.
        > niże nie schodze.

        no ale jak, każdorazowo mierzysz czy masz miarkę w oku? ;)
        no i pamiętaj, że czarny wyszczupla :D


        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:05
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > six_a napisała:
          >
          > > min. 18 w obwodzie.
          > > niże nie schodze.
          >
          > no ale jak, każdorazowo mierzysz czy masz miarkę w oku? ;)
          > no i pamiętaj, że czarny wyszczupla :D

          Och, to jest akurat banalne - 18 w obwodzie to około 57mm średnicy, czyli uj musi być szerszy od karty kredytowej. Może to też odpowiadać szerokości mniej więcej 3 palców six_y. Także jeden ruch ręką i wszystko widać:D
          • six_a Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:06
            nieno, jakich trzech palców. 3 powyżej mojego nadgarstka:)
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:09
              six_a napisała:

              > nieno, jakich trzech palców. 3 powyżej mojego nadgarstka:)

              No ja sprawdziłem na swoich palcach - wyszło że równy szerokości 3. Ale ja szersze palce mam.
          • sundry Re: mały ale wariat... 18.01.12, 15:59
            Szanująca się kobieta ma kartę kredytową nosić na randki? :D Dobrze, że palce podałeś:)
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mały ale wariat... 18.01.12, 16:46
              sundry napisała:

              > Szanująca się kobieta ma kartę kredytową nosić na randki? :D Dobrze, że palce p
              > odałeś:)

              Szanująca się kobieta nie, ale szanujący się mężczyzna powinien swoją pokazać.
              Bo akurat tutaj czarny nie wyszczupla :D
              • sundry Re: mały ale wariat... 18.01.12, 16:47
                Chyba że tak, i tym sposobem nie kupi się kota w worku:D
              • six_a Re: mały ale wariat... 18.01.12, 17:08
                pszepraszam za offtop, ale dlaczego kobieta ma nie pokazywać?
                i co to ma do szanowania się;)
                • sundry Re: mały ale wariat... 18.01.12, 19:34
                  Czyżbyś nie czytała wątku o płaceniu na randkach?:>
                  • six_a Re: mały ale wariat... 19.01.12, 12:12
                    :) pewnie czytałam, gorzej ze spamiętaniem wniosków.
        • six_a Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:05
          z centymetrem chodzę.
          ileż to roboty.
    • funny_game Re: mały ale wariat... 18.01.12, 12:13
      Zdaniem pewnego forumowicza to my mówimy, że penis nie musi być duży, a w myślach dodajemy, że wystarczy, żeby był długi i gruby.
      • gwiazdka-4 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 12:22
        Właściwie to tak jak z piersiami u kobiety ( każdy ma swój gust, jedni wolą duże, inni mniejsze a jeszcze innym to obojętne). Choć ogólnie przyjmuje sie, że idealna kobieta to taka 90/60/90. Tak samo jest z mężczyznami 180cm, brunet z dobrym sprzętem ( czyt. ok 17-18 cm i dość gruby). Tak są ogólnie ideały opisane i na to nie mamy wpływu niestety. Więc chyba zawsze na facetach bedzie robiła wrazenie kobieta szczupła z odpowiednim biustem powiedzmy C. A na kobietach dobrze zbudowany z przyzwoitym ptaszkiem;)
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mały ale wariat... 18.01.12, 12:30
          Ale 90/60/90 nie określa rozmiaru biustu :D

          Co do historii straighta z tym wyjściem do toalety - cóż, zasadniczo im mniejsza więź emocjonalna tym wieksze wymagania co do sprawności i wyglądu partnera.
          Jak dziewczyna szukała tylko faceta do łóżka, to nic dziwnego że zrezygnowała jeśli jej nie satysfakcjonuje wizualnie.
        • spawacz.drewna Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:59
          jesu jestem idealny, zaraz zadzownie do mamy by sie ciotkom pochwalila

          ale ty pie...sz glupoty...
        • princess_yo_yo Re: mały ale wariat... 18.01.12, 14:20
          takie watki mnie zawsze bawia niepojecie, skad ten system rozmiarowy i dokladnosc pomiarow? nie bylabym w stanie takich rzeczy powiedziec na temat zadnego z moich bylych, jeden byl zdecydowanie maly a reszta byla odpowiednich rozmiarow (pewnie wiec w granicach sredniej?).
          nastepnym razem musze pamietac zeby nie zapomniec linijki :D
          • six_a Re: mały ale wariat... 18.01.12, 14:21
            kątomierz też się może przydać:)
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mały ale wariat... 18.01.12, 14:27
              six_a napisała:

              > kątomierz też się może przydać:)

              I suwmiarka.

              Ewentualnie można też wziąć pojemnik z wodą, z podziałką na ściance i mierzyć całościową objętość.
              • princess_yo_yo Re: mały ale wariat... 18.01.12, 14:35
                ooo, to jest pomysl!
                ewentualnie mozna sobie zrobic wzorzec z odpowiednim certyfikatem i sprawdzac czy delikwent nie odbiega, powinni cos takiego sprzedawac w sklepach, i postawic wzorzec w sevres zeby nie bylo juz watpliwosci.
              • zak_szirak Re: mały ale wariat... 18.01.12, 18:42
                graf, ja uzywam lepszego przyrzadu do pomiarow objetosci ;-))

                tobie tez polecam


                g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                > six_a napisała:
                >
                > > kątomierz też się może przydać:)
                >
                > I suwmiarka.
                >
                > Ewentualnie można też wziąć pojemnik z wodą, z podziałką na ściance i mierzyć c
                > ałościową objętość.
                >
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mały ale wariat... 18.01.12, 18:47
                  zak_szirak napisał:

                  > graf, ja uzywam lepszego przyrzadu do pomiarow objetosci ;-))
                  >
                  > tobie tez polecam

                  Przyrząd z atestami? :)

                  Nie, ale badany :D
                  • zak_szirak Re: mały ale wariat... 18.01.12, 18:58
                    olac atesty, grunt by byl dobrze wykalibrowany

                    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                    > zak_szirak napisał:
                    >
                    > > graf, ja uzywam lepszego przyrzadu do pomiarow objetosci ;-))
                    > >
                    > > tobie tez polecam
                    >
                    > Przyrząd z atestami? :)
                    >
                    > Nie, ale badany :D
                  • maitresse.d.un.francais Graf masz maila 18.01.12, 18:59
                    ...
      • ursyda Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:26
        oraz by ten penis posiadał narośl w postaci pana z dużo kaso
        • six_a Re: mały ale wariat... 18.01.12, 14:06
          tak! ja jeszcze dodam, że narośl powinna być łagodna i nieawanturująca się:)
          • princess_yo_yo Re: mały ale wariat... 18.01.12, 14:36
            w krawacie wiec?
            • sumire Re: mały ale wariat... 18.01.12, 14:53
              czyli wyłania nam się mężczyzna idealny - nieśmiały prezes banku z przyrodzeniem godnym ogiera :)
              • stephanie.plum Re: mały ale wariat... 19.01.12, 12:32
                oooch, taaak!

                :~D
    • organza26 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 12:52
      Z moich obserwacji i przemysleń wynika, że osoba, której partner/partnerka posiada jakiś feler typu znaczna nadwaga/totalnie płaskie piersi/mały penis nigdy nie powie otwarcie w towrzystwie, że te cechy jej przeszkadzają. Dlaczego, no cóż - to oczywiste. O małym penisie danego mężczyzny wie tylko garstka osób. Dlatego jak grupka koleżanek nabija się z małych penisów u facetów, te z nich które mają 'mało obdarzonych' mężczyzn, też bedą się śmiały do rozpuku, bo przecież nie powiedzą 'ej, no weźcie, mój zenek ma małego'.;)

      Poza tym jak trafi się kobiecie fajny, wartościowy oraz biegły w ars amandi mężczyzna z małym przyrodzeniem (ale nie tzw mikropenisem) to myślę, że jednak większość by takiego łakomego kąska nie odrzuciła:)))

      • sumire Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:07
        oczywiście. w damskich rozmowach przyrodzenia partnerów zazwyczaj mają kolosalne rozmiary. jeśli się śmieją, to z cudzych.
        a inna sprawa, że najgłośniej o tych sprawach zwykle mówią ci, którzy w rzeczywistości do powiedzenia mają najmniej :)
        • lena.nocna Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:36
          Tzn? kto ma najmniej do powiedzenia? ;-)

          Moje znajome o penisach swoich mężczyzn nie rozmawiają. Nie pamiętam żadnej rozmowy (konkretnie) na ten temat, ale wydaje mi się, że panuje wśród nich (nas) ogóle i dowcipne żartowanie sobie z malutkich w jakichś wtrąceniach czy żartach.
        • lucky.13 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:40
          Racja, zazwyczaj kobiety bronią swoich misiów, nie tylko w penisowej kategorii.;)
          • samentu Siebie bronią 19.01.12, 21:09
            "no przecież nie wyszłam za fajtłapę"
            zwłaszcza tym bardziej jeżeli faktycznie wyszłam
    • kombinerki.pinocheta Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:15
      Koles z malym powinien myslec tylko o sobie. Bzyknac i pozegnac, bo i tak babki nie zaspokoi.

      Koles z duzym cokolwiek by nie zrobil to i tak bedzie mial mnostwo dup na telefon, bo dupa wroci zeby poczuc mocne pchniecie, a moze i sie zakocha.

      Do tego rozwiazlosc kobiet sprawia, ze mala grupa facetow ma coraz wiecej kobiet, bo takie kobiety probuja roznych siusiakow, a wybieraja najwieksze, bo po co wracac do czegos mniejszego. Zaraz mi ktos napisze, ze to bzdura. Tylko, ze jakos nie widzialem postow pochwalnych na czesc malych/srednich penisow.
      I tak 20% facetow bzyka 80% kobiet.

      I bardzo dobrze. Facet moze za seks zaplacic, a widok placzacych kobiet, ze ich zapladniacz wybral inna, a nie ja cieszy bardziej niz gole Lewandowskiego w Borussi. :))
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:19

        > Do tego rozwiazlosc kobiet sprawia, ze mala grupa facetow ma coraz wiecej kobie
        > t, bo takie kobiety probuja roznych siusiakow, a wybieraja najwieksze, bo po co
        > wracac do czegos mniejszego. Zaraz mi ktos napisze, ze to bzdura. Tylko, ze ja
        > kos nie widzialem postow pochwalnych na czesc malych/srednich penisow.
        > I tak 20% facetow bzyka 80% kobiet.

        Mój drogi, uwierz, że gdyby to było tak proste że rozmiar penisa przekłada się wprost na powodzenie, to od setek lat mielibyśmy modę męską z odkrytym krokiem...
        • kombinerki.pinocheta Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:24
          > Mój drogi, uwierz, że gdyby to było tak proste że rozmiar penisa przekłada się
          > wprost na powodzenie, to od setek lat mielibyśmy modę męską z odkrytym krokiem.

          Bez spoufalania, nie jestesmy tak blisko.

          Na szczescie nie jestesmy zwierzetami i chronimy swoja strefe intymna.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:27

            >
            > Bez spoufalania, nie jestesmy tak blisko.

            To był protekcjonalizm, nie spoufalanie :D

            >
            > Na szczescie nie jestesmy zwierzetami i chronimy swoja strefe intymna.

            Nie pamiętam jak się nazywała ta część męskiej garderoby ale był kiedyś taki ubiór na krocze w sztuczny sposób uwypuklający "męskość" Coś jak suspensorium, ale zakładane na wierzch.
      • sundry Re: mały ale wariat... 18.01.12, 16:02
        kombinerki.pinocheta napisał:

        > Koles z malym powinien myslec tylko o sobie. Bzyknac i pozegnac, bo i tak babki
        > nie zaspokoi.

        Nie bądź takim pesymistą, chyba że mu też ręce i język urwało...:)
    • fiigo-fago Pitolenie ;) 18.01.12, 13:30
      Rozmiar nie ma znaczenia jeśli nie odbiega znacznie od normy – czyli poniżej jakiś 10 cm.
      Sam jakiś czas temu szukałem na ten temat informacji bojąc się że mogę być bolesny dla niewielkich kobiet, ponieważ mój penis znacznie przekracza średnią. Ale się okazało że kobieca pochwa jest plastyczna i sama się przystosowuje do rozmiaru penisa i otacza go wystarczająco do stymulacji u każdej zdrowej kobiety. U mnie co najwyżej problemem jest to że nie mogę za długo i za mocno kochać się w niektórych pozycjach by nie dobijać do szyjki macicy, ale my nie o tym. ;) Zatem i niewielki (w granicach normy) przez tą plastyczność pochwy penis powinien powodować taką samą przyjemność jak wielki. Myślę że problem jest raczej natury psychologicznej, i przeświadczeniu że „duży może więcej”, i sam nie raz słyszałem że przez to że mam dużego penisa to jestem świetnym kochankiem – powód bzdurny, ale funkcjonuje w społeczności. ;)
      • spawacz.drewna Re: Pitolenie ;) 18.01.12, 14:01
        fuj z ta macica mogles przestac, jeszcze powiesz ze robisz zdjecia watrobie
        • fiigo-fago Re: Pitolenie ;) 18.01.12, 14:41
          spawacz.drewna napisał:
          > fuj z ta macica mogles przestac, jeszcze powiesz ze robisz zdjecia watrobie

          Nie, ale zakładałem krążek dopochwowy mojej byłej partnerce. :D I zawsze byłem daleki od – „fuj” na temat pochwy u moich partnerek. Powiem więcej, czasami nawet żałowałem że mam tak krótki język. ;))))
          • spawacz.drewna Re: Pitolenie ;) 18.01.12, 17:43
            jesu to nie wiem jak Ci pomoc, moze sobie marchewke na nos zaloz ;)
      • lena.nocna Re: Pitolenie ;) 18.01.12, 20:19
        Piszesz tak, bo nie wiesz jak to miło jest jak jest duży i jednak dobija się do tej szyjki (która w zależności od pozycji wcale nie jest tak daleko). Dla mnie to sedno sprawy.

        Poniżej 10 cm? Chyba 15.
        • sundry Re: Pitolenie ;) 18.01.12, 20:23
          Dobijanie do szyjki jest miłe? Ratunku...
          • lena.nocna Re: Pitolenie ;) 18.01.12, 20:28
            Zależy od pozycji. Dla mnie jest w większości z nich miłe, ale w okolicach szczytowania. ;-)
          • sumire Re: Pitolenie ;) 18.01.12, 20:31
            może być, bardzo :)
            ludzie różne rzeczy lubią i z tą szyjką jest podobnie, jak wspomnianym już analem, klapsami czy nieszkodliwym podduszaniem. jednych to zatrważa, a inni się tego domagają. zgadzam się natomiast, że nie można uważać własnych upodobań seksualnych za jedynie słuszne dla całej żeńskiej populacji, bo każda z nas jest inna, o czym niektórzy i niektóre w tym wątku zdają się zapominać.
        • fiigo-fago Re: Pitolenie ;) 19.01.12, 13:08
          Ale zdajesz sobie sprawę że statystyczny penis ma 13-15 cm? ;)
          • lena.nocna Re: Pitolenie ;) 19.01.12, 20:28
            A zdajesz sobie sprawę z tego, że a nie sypiam ze statystycznym penisem tylko z konkretnym. jak to w statystyce - trochę w górę, trochę w dół to norma.
      • lucky.13 Re: Pitolenie ;) 18.01.12, 20:43
        Plastyczność, jak to nazwałeś, też ma swoje granice, no ale może po porodzie jest inaczej.
        • fiigo-fago Re: Pitolenie ;) 19.01.12, 13:11
          Kochałem się też z kobietami będącymi po porodzie (kilka lat po), i na początku były relatywnie ciasne, zatem ta plastyczność jednak chyba też działa i w ich wypadku. ;)
          • lucky.13 Re: Pitolenie ;) 19.01.12, 18:54
            Cóż, gratuluję tobie i paniom.:)
            Ja miałam do czynienia zarówno z panem sporo powyżej (mierzone:), jak i sporo poniżej (ocena na oko) średniej i nie polecam ani jednego, ani drugiego.
    • yoko0202 jak szczerze to szczerze 18.01.12, 13:30
      tak rozmiar ma znacznie, ale tylko częściowo, mianowicie:
      w przypadku kobiet, którym do pełnej satysfakcji (czyt. orgazm) wystarczy, że pan na nich polegnie i pompuje przez 5 minut - to tak, jak większy to jest lepiej bo się po prostu bardziej czuje.
      w przypadku pozostałych kobiet (czyli większość), którym pasowałoby coś więcej niż tylko wyjmuje i wkłada jak bułkę paryską - rozmiar jest mniej istotny, bo tam dzieją się inne rzeczy z użyciem przez mężczyznę innych części ciała, i można się zabawiać i kilka godzin i ładnie finiszować nawet bez wsadu właściwego.

      oczywiście jak jest rozmiar konkretny, to się to czuje niemalże w uszach, ale często to nie wystarcza, żeby stwierdzić, iż wieczór był 100% udany.


      • zak_szirak Re: jak szczerze to szczerze 18.01.12, 18:35
        jak ulan z fantazja, zaskoczy znienacka
        latwo mu sie "wytnie" przykrotkiego wacka...


        yoko0202 napisała:

        > tak rozmiar ma znacznie, ale tylko częściowo, mianowicie:
        > w przypadku kobiet, którym do pełnej satysfakcji (czyt. orgazm) wystarczy, że p
        > an na nich polegnie i pompuje przez 5 minut - to tak, jak większy to jest lepie
        > j bo się po prostu bardziej czuje.
        > w przypadku pozostałych kobiet (czyli większość), którym pasowałoby coś więcej
        > niż tylko wyjmuje i wkłada jak bułkę paryską - rozmiar jest mniej istotny, bo t
        > am dzieją się inne rzeczy z użyciem przez mężczyznę innych części ciała, i możn
        > a się zabawiać i kilka godzin i ładnie finiszować nawet bez wsadu właściwego.
        >
        > oczywiście jak jest rozmiar konkretny, to się to czuje niemalże w uszach, ale c
        > zęsto to nie wystarcza, żeby stwierdzić, iż wieczór był 100% udany.
        >
        >
        >
      • lena.nocna Re: jak szczerze to szczerze 18.01.12, 20:22
        No dokładnie, dokładnie. ;-)
      • lucky.13 Re: jak szczerze to szczerze 18.01.12, 20:44
        Dobrze napisane.:)
    • stary.dziadyga Re: mały ale wariat... 18.01.12, 13:45
      stary dobry temat :)

      zawsze dostarcza dużo śmiechu a najwięcej meżczyźni, którzy odpowiadają na to pytanie zamiast kobiet

      przypomina mi się wtedy kolega z lat bardzo wczesnych, który gdzieś doczytał że najbardziej wrazliwe są dwa pierwsze centymetry pochwy i z triumfem ogłosił, że wtystarczy mieć 2 centymerowego ptaszka żeby zadowolić każdą kobietę!

      On już dawno obalił ten mit!!!
      • lucky.13 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:45
        > zawsze dostarcza dużo śmiechu a najwięcej meżczyźni, którzy odpowiadają na to
        > pytanie zamiast kobiet

        A szczególnie tacy, którzy się mądrzą lub wylewają frustrację.:)
    • chersona Re: mały ale wariat... 18.01.12, 14:41
      a ciekawe, ile kobiet ma kompleksy, że nie umie strzelać z cipki rzutkami do celu - ma niewyćwiczone mięśnie. może ktoś pamięta tę książkę...? ja tylko pamiętam, że jak któraś z azjatyckich ślicznotek spudłowała, to nakładała na siebie karę.

      a wracając do temu: że mały jest wariat, to wiemy na podstawie azjatyckich społeczeństw. wyginięcie im nie grozi.
    • stra-ight Re: mały ale wariat... 18.01.12, 14:54
      się temat rozwinął...
    • dangerous.mistress Re: mały ale wariat... 18.01.12, 18:26
      Nie czytałam odpowiedzi, ale nie znam dziewczyny, która by powiedziała, że rozmiar się nie liczy ( mówię o tych, które znam dobrze i wiem, że mówią szczerze )
      • triss_merigold6 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 18:46
        Ja też nie, a znajome i koleżanki mam otwarte na konwersację na te tematy. D Niemal każdej z większym doświadczeniem trafił się kiedyś pan z niewielkim kutasikiem, o wrażeniach wizualnych i organoleptycznych też sobie rozmawiałyśmy.
        • moniapoz Re: mały ale wariat... 18.01.12, 18:53
          pozazdrościć....w moich kręgach o tym się nie rozmawia....w ogóle seks to jakieś dziwne tabu a już rozmowa o wielkości to a fuj :))

          a rozmiar nie oszukujmy się ma znaczenie, ale nie jest to jedyny czynnik decydujący o tym czy będzie dobrze czy źle.

          ------
          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
          • triss_merigold6 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 18:56
            Zgadza się, nie jest to jedyny czynnik. Ale istotny.
            Jakby to delikatnie ująć... stanowi warunek brzegowy.
            • josef_to_ja Ja bym dostał kompleksów jakby ex panny miał... 18.01.12, 19:22
              większego penisa niż ja
              • sumire Re: Ja bym dostał kompleksów jakby ex panny miał. 18.01.12, 19:26
                a sądzisz, że panna by cię o tym na dzień dobry powiadomiła? :)
                raczej rzadko omawia się z nowymi chłopakami wyposażenie poprzednich...
                • josef_to_ja Re: Ja bym dostał kompleksów jakby ex panny miał. 18.01.12, 19:41
                  Gorzej jakby się jakoś wydało
      • gaviota44 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 18:49
        Oczywiscie,ze sie liczy.
        Tzw.sprawnosc ogolna jest baaardzo pozadana,ale konkretnego wsadu nie zastapi;).
        • jan_hus_na_stosie2 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 18:52
          jak kobieta jest szeroka jak wiadro pomiędzy nogami to i penis maczuga nic nie wskóra :D

          • gaviota44 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 18:55
            Pocieszaj sie Jasiu,pocieszaj :D
            • jan_hus_na_stosie2 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 18:58
              na szczęście nie muszę, nie mam się czego wstydzić :)

          • kseniainc Re: mały ale wariat... 18.01.12, 18:56
            Mnie fascynują nie grube, długie, czy i grube i długie, A krzywe;-)
            • gaviota44 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 18:59
              Prawie wszystkie sa krzywe,nie?;)
              • kseniainc Re: mały ale wariat... 18.01.12, 19:05
                gaviota44 napisała:

                > Prawie wszystkie sa krzywe,nie?;)

                Nie wiem, zapewne widywałyśmy inne;-)
                • gaviota44 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 19:06
                  Z pewnoscia :D
            • zak_szirak Re: mały ale wariat... 18.01.12, 19:00
              a konkretnie to skrzywienie boczne, czy gora-dol ?

              kseniainc napisała:

              > Mnie fascynują nie grube, długie, czy i grube i długie, A krzywe;-)
              • kseniainc Re: mały ale wariat... 18.01.12, 19:03
                zak_szirak napisał:

                > a konkretnie to skrzywienie boczne, czy gora-dol ?
                >
                > kseniainc napisała:
                >
                > > Mnie fascynują nie grube, długie, czy i grube i długie, A krzywe;-)

                No;-) I świdrujące;-) Naturalne, nie brzęczące;-)

              • lena.nocna Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:12
                W górę - SUPER ;)
          • lena.nocna Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:10
            Tkanka w kobiecie jest miękka i nie trzeba być szeroką, żeby nie czuć małego członka. Miękkie o miękkie nie daje odpowiedniego tarcia. Efekt jest kiedy członek jest odpowiednio duży i dosłownie obija się o narządy. Takiego czuć głęboko, a nie tylko ledwo co przy wejściu.
            • sundry Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:37
              Ależ jakie miękkie o miękkie? Nie dość, że mały to jeszcze miękki ma być?
              • lena.nocna Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:42
                Raczej śliski, delikatny, skórzasty ;-D. Pisałam już gdzieś, że najgorzej jest jak jest mały i nie sztywnieje tak na 100%. Takiego bym raczej nie chciała.
                • sundry Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:49
                  Uu, to rzeczywiście byłby pech, nawet jak nie mały...
                  • lena.nocna Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:59
                    Właśnie. Nie tylko rozmiar ale i twardość się liczy. ;-)
                    Zdecydowanie mogę to potwierdzić. Byłam dosyć długo z mężczyzną, który już na początku znajomości uprzedził mnie, że nigdy nie ma pełnego wzwodu nawet jak się masturbuje. I faktycznie tak było. Na szczęści miał inne zalety - świetny facet.
                    • josef_to_ja Re: mały ale wariat... 18.01.12, 21:02
                      Nie ma nic gorszego dla faceta jak kobieta z nim jest dla jego zalet mając świadomość, że nie jest tak atrakcyjny i pociągający seksualnie jak byli partnerzy i jej tak nie podnieca. Fizyczność i seksualność nie grają wtedy pierwszych skrzypiec, jak w poprzednich relacjach tej pani. Ja bym się czuł kimś gorszym, totalnie nieatrakcyjnym
                      • lena.nocna Re: mały ale wariat... 18.01.12, 21:07
                        Fizyczność i seksualność nie sprowadzają się do samego penisa. Piszesz jakbyś nigdy nie miał kobiety. Z tamtym mężczyzną było tak, że wystarczył sam jego zapach, żeby mnie podniecić.
                        • josef_to_ja Re: mały ale wariat... 18.01.12, 21:10
                          Pisałem tak bardziej ogólnie. Chyba nie zamierzam póki co w ogóle mieć kobiety. Ja taki zwykły chłopak jestem i biorąc pod uwagę, że pewnie mnóstwo studentek miało już seks z jakimś imprezowym, przystojnym, kozackim, wylansowanym szpanerem czy innym macho to wolę być sam. Bo co mam się czuć gorszy od byłych partnerów kobiety? Ja bym musiał ją zdobywać, żeby po pół roku była gotowa iść ze mną do łóżka, skoro z innymi pewnie poszła od razu albo dużo szybciej. To nie dla mnie
                        • sundry Re: mały ale wariat... 19.01.12, 09:12
                          Piszesz jakbyś n
                          > igdy nie miał kobiety.

                          Bo nie miał:)
                          • josef_to_ja Re: mały ale wariat... 19.01.12, 17:59
                            Wielkie mi odkrycie :)
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mały ale wariat... 18.01.12, 21:07
                  lena.nocna napisała:

                  > Raczej śliski, delikatny, skórzasty ;-D. Pisałam już gdzieś, że najgorzej jest
                  > jak jest mały i nie sztywnieje tak na 100%. Takiego bym raczej nie chciała.

                  Ile to jest to 100%? Trzeba gwoździe wbijać?
                  • lena.nocna Re: mały ale wariat... 18.01.12, 21:11
                    Tak, że stoi do góry i na sztywno (jak kij a nie balonik z wodą). Chyba każdy facet wie o co chodzi. Skóra jest napięta, a penis twardy.
        • josef_to_ja Re: mały ale wariat... 18.01.12, 21:16
          Jaki to rozmiar to konkretny?
    • charles_chaplin Re: mały ale wariat... 18.01.12, 19:34
      Rozmiar MA znaczenie. I tyle. I nie wierzcie w bajki, że jest inaczej:-)
      • jan_hus_na_stosie2 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:09
        a wy nie wierzcie w bajki, że wasz intelekt ma większe znaczenie niż wasza dupa :)
        • charles_chaplin Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:37
          Temat na osobny wątek:-)
    • lena.nocna Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:01
      Najgorsze co może być to mały i niezbyt sztywny.
      Nie lubię małych. Lubię duże i to jak je czuć. I nie wyobrażam sobie seksu z małym.
    • lucky.13 Re: mały ale wariat... 18.01.12, 20:29
      Oczywiście, że rozmiar ma znaczenie. Tylko że panowie błędnie tłumaczą to sobie jako "im większy, tym lepiej", co jest bzdurą. Oraz skupiają się na długości, pomijając grubość.
    • josef_to_ja Mam średniego - zostaję prawiczkiem 18.01.12, 20:51
      Skoro tyle kobiet zachwyca się dużymi penisami to ja u większości nie mam czego szukać. Nie zamierzam być dla kobiety substytutem jej wymarzonego mężczyzny z wielką pałą
      • sundry Re: Mam średniego - zostaję prawiczkiem 18.01.12, 20:53
        I plan na 2012 poszedł się...:D
        • josef_to_ja Re: Mam średniego - zostaję prawiczkiem 18.01.12, 21:03
          Czasem nawet najlepszy generał musi nagle zmienić strategię.
          Nie zamierzam być dla kobiety kimś gorszym i mniej atrakcyjnym niż jej byli partnerzy
          • sundry Re: Mam średniego - zostaję prawiczkiem 19.01.12, 09:16
            Obecny partner jest w tym lepszy od byłego, że były jest były. Gdyby był taki atrakcyjny i super, to by nie był byłym.
            • josef_to_ja Re: Mam średniego - zostaję prawiczkiem 19.01.12, 18:00
              Może był atrakcyjny i fizycznie zajebisty, tylko np. niewierny? A obecny jest czuły i troskliwy, ale żadnym modelem nie jestem i pod względem bycia podniecającym seksualnie wypada dużo gorzej
      • zeberdee24 Re: Mam średniego - zostaję prawiczkiem 18.01.12, 20:57
        Najważniejsze to poru..., a czy jako substytut czy wymarzony ogier to już kwestia drugorzędna. Należy się koncentrować na celu, a nie na otoczce.
        • agaoki Re: Mam średniego - zostaję prawiczkiem 18.01.12, 21:21
          z koleżankami o tym nie rozmawiam, ale dla mnie rozmiar ma znaczenie i to duże
          • kseniainc Re: Mam średniego - zostaję prawiczkiem 18.01.12, 21:28
            A wygląd, a kształt?Kolor?
            • sundry Re: Mam średniego - zostaję prawiczkiem 19.01.12, 09:14
              Magenta? Czy ecru?:D
        • spawacz.drewna Re: Mam średniego - zostaję prawiczkiem 19.01.12, 14:48
          dobre ;)
    • anna_sla Re: mały ale wariat... 18.01.12, 21:52
      uczciwie przyznaję, że nie rozmawiam, ale czasami wysłucham jak inne opowiadają, od siebie co najwyżej mogę dodać coś w tylu, że mój ma odpowiedniego. Dla mnie to żaden atrakcyjny temat do rozmowy, sprawy łóżkowe to sprawa prywatna. Moi znajomi to tolerują i nie gadają raczej ze mną o dupie maryni.
      • black-sandra Re: mały ale wariat... 19.01.12, 09:24
        Pewien mąż nie mógł sobie poradzic ze świadomością , że żona go zostawiła i pytał sam siebie , daczego , dlaczego , no dlaczego ??? - przecież ja mam 35 cm :D

        I chocbyście się panowie nie wiem jak wymijali z tym jako , że nie macie żadnego problemu ze swoją męskością to i tak jest to nieprawda .
        Ja to bym chciała aby choc jeden pan umiał się przyznać do tego , że coś mu tam nie pasi w tym rozporku ale żaden śmiałek taki tutaj nie zagląda .

        Jesli chodzi o rozmowy z koleżankami to oczywiście , że nam się zdarzyło nie raz i nie dwa rozmawiać o męskich klejnotach i jak się okazało rozmiar miał znaczenie o tyle takie , żę nie wyobrażam sobie małego wariata , który ma 5 lub 7 cm .
        • sauerkraut Rozmiar jest mierzalny 19.01.12, 12:03
          Większości nie pasi, ale nie wiem czy to jakaś odwaga przyznać. Czy kobieta, która mówi, jestem brzydka i gruba, jest odważna?

          Problem też jest taki, że brzydota nie jest mierzalna (waga już bardziej ale też nie ma wzorców), a zawartość rozporka jak najbardziej :) Tzn, że te które mówią, że są brzydkie, niekoniecznie takie są (bo cóż to jest brzydota). A jak coś nie jest mierzalne, to zawsze jest nadzieja, że nie jest tak źle. Przykładając go do linijki i Waszych postów typu "poniżej x cm nie ma u mnie czego szukać" nadzieja znika :)

          Ot dlatego tak bardzo się tym przejmujemy, i nikt się nie przyzna...
          • sundry Re: Rozmiar jest mierzalny 19.01.12, 12:45
            Problem w tym, że jak dużo kobiet tu zauważa, że twierdzenie "rozmiar ma znaczenie" nie oznacza "facet z dużym to świetny kochanek". Tak samo fakt, iż kobieta ładna, nie czyni z niej fajnej partnerki. Przy założeniu, że rozmiar w okolicach 10-12 cm to rzadkość, możecie się chyba nie wieszać jeszcze;)
            • bialy_trzewik Re: Rozmiar jest mierzalny 19.01.12, 13:14
              > Problem w tym, że jak dużo kobiet tu zauważa, że twierdzenie "rozmiar ma znacze
              > nie" nie oznacza "facet z dużym to świetny kochanek". Tak samo fakt, iż kobieta
              > ładna, nie czyni z niej fajnej partnerki. Przy założeniu, że rozmiar w okolica
              > ch 10-12 cm to rzadkość, możecie się chyba nie wieszać jeszcze;)

              A ci co mają te 10-12 lub, o zgrozo mniej, mogą już śmiało wiązać węzeł i szukać odpowiedniego drzewa ;)
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Rozmiar jest mierzalny 19.01.12, 13:46
              sundry napisała:

              > Problem w tym, że jak dużo kobiet tu zauważa, że twierdzenie "rozmiar ma znacze
              > nie" nie oznacza "facet z dużym to świetny kochanek". Tak samo fakt, iż kobieta
              > ładna, nie czyni z niej fajnej partnerki. Przy założeniu, że rozmiar w okolica
              > ch 10-12 cm to rzadkość, możecie się chyba nie wieszać jeszcze;)

              Ale średnia w Europie wschodniej to jakieś 14 cm... więc od 10-12 też musi być równie popularne co 16-18. Choć naturalnie niekoniecznie w populacji kontaktującej się z kobietami na FK.
              • sundry Re: Rozmiar jest mierzalny 19.01.12, 14:30
                Wiadooomo, poniżej 27 kobitki z FK nie schodzą;)
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Rozmiar jest mierzalny 19.01.12, 14:31
                  sundry napisała:

                  > Wiadooomo, poniżej 27 kobitki z FK nie schodzą;)

                  Chodziło mi o to że ze względu na to że FK reprezentuje tylko wycinek populacji kobiet, nie jest niemożliwe że średnia wśród ich partnerów odbiega od ogólnej.
                  • sundry Re: Rozmiar jest mierzalny 19.01.12, 14:39
                    Ten najlepszy wycinek, dodajmy! Ja mam w szafie 27 cm z tworzywa, też podwyższam statystyki:P
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Rozmiar jest mierzalny 19.01.12, 14:51
                      sundry napisała:

                      > Ten najlepszy wycinek, dodajmy! Ja mam w szafie 27 cm z tworzywa, też podwyższa
                      > m statystyki:P

                      Nie da się ukryć:D
        • josef_to_ja Re: mały ale wariat... 19.01.12, 18:02
          Ja ze swojego nie jestem zadowolony, przyznaję się :D
          • kseniainc Re: mały ale wariat... 19.01.12, 18:35
            josef_to_ja napisał:

            > Ja ze swojego nie jestem zadowolony, przyznaję się :D

            Skoro już wyznajesz, że ta, to wyznaj jeszcze dlaczego?;-p
            • josef_to_ja Re: mały ale wariat... 19.01.12, 20:33
              Bo za mały? :P
              • kseniainc Re: mały ale wariat... 19.01.12, 20:36
                josef_to_ja napisał:

                > Bo za mały? :P

                Mnie pytasz?Przecież nie widziałam;-p
    • bialy_trzewik Re: mały ale wariat... 19.01.12, 13:15
      > P.S. Aby wyprzedzić zgryźliwe pytania, nie mam kompleksów :)

      Założenie takiego tematu raczej temu przeczy.
    • absolutnie_jezyna Re: mały ale wariat... 19.01.12, 18:41
      Ktoś już tu słusznie zauważył, że samym penisem w seksie za wiele się nie zwojuje - na dłuższą metę. W moim odczuciu (sprawdzonym:))), rozmiar nabrał znaczenia dopiero jak odkryłam penisa powyżej średniej. Miałam do czynienia i z małym i tu było słabo, ale Pan starał się na innych polach, więc nie czułam jakiegoś wielkiego dramatu, średni był fantastyczny bo i partner był długoletni i z miłości, a duży daje nowe doznania, a jak do tego przytwierdzony jest do fantastycznego partnera poza łóżkiem, no to bomba. Chyba jestem szczęściarą. Powrót do innych rozmiarów nie wydaje mi się tragedią, bo przecież nie o penisa chodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka