lena.nocna Re: "Ładna" 22.01.12, 13:31 Napisałam, ze to problem? To TEMAT DO DYSKUSJI. Odpowiedz Link Zgłoś
asiu_3 Re: "Ładna" 22.01.12, 13:26 Bardzo zabawna jest ta licytacja kto uzywa mniej kosmetykow kolorowych :) Jakby to byl jakis wstyd. A ja uzywam podkladu, korektora, rozu, zalotki, tuszu do rzes, eyelinera/cieni. Ust nie maluje, bo wygladam wulgarnie z kolorowymi. Zrobienie pelnego makijazu zajmuje mi gora 8 minut i wcale nie wygladam jak zmalowany klaun. Odpowiedz Link Zgłoś
lena.nocna Re: "Ładna" 22.01.12, 13:32 Nie wiem cy licytacja. Niektóre dziewczyny przyznały, ze nie używają, bo po prostu nie umieją się pomalować i tylko sobie szkodzą. Albo nie używają, bo nie potrzebują i czuja się w tym dziwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: "Ładna" 22.01.12, 14:13 lena.nocna napisała: > Nie wiem cy licytacja. Niektóre dziewczyny przyznały, ze nie używają, bo po pro > stu nie umieją się pomalować i tylko sobie szkodzą. Albo nie używają, bo nie po > trzebują i czuja się w tym dziwnie. ta, mialam takie kolezanki na studiach - co jedna to brzydsza od drugiej i dodatkowo mialy nadwage, wiec na ciaglej diecie cud. Wygladem moze i nie odstraszaly ale byly to naprawde bnieatrakcyjne, zaniedbane kobiety, potem sie troszke wyrobily i zaczely dbac o siebie. Totalna abnegacje tez widac, tego sie ukryc nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
rejestracja_konta_gazeta.pl Re: "Ładna" 22.01.12, 14:52 Och ku..., jak nie urok to sraczka. Ja z kolei na studiach miałam takie głupie pindy, które na przerwach zajmowały się głównie takimi problemami jak to, że wykładowczyni (kobieta z tytułem profesora) nie goli nóg. Były wymalowane i wygolone, owszem. Tylko co z tego, jak we łbie siano? Widzę, że ty też należysz do tych przeżywających brak makijażu u obcych kobiet. Wyrazy współczucia, bo ta męczarnia nigdy się nie skończy - zawsze jakaś bez makijażu się znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: "Ładna" 22.01.12, 16:20 rejestracja_konta_gazeta.pl napisała: > Och ku..., jak nie urok to sraczka. Ja z kolei na studiach miałam takie głupie > pindy, które na przerwach zajmowały się głównie takimi problemami jak to, że wy > kładowczyni (kobieta z tytułem profesora) nie goli nóg. Były wymalowane i wygol > one, owszem. Tylko co z tego, jak we łbie siano? > > Widzę, że ty też należysz do tych przeżywających brak makijażu u obcych kobiet. > Wyrazy współczucia, bo ta męczarnia nigdy się nie skończy - zawsze jakaś bez m > akijażu się znajdzie. nie przezywam braku makijazu, tylko dorabianie do tego calej ideologii - ze jak kobieta ladna to pewnie we lbie siano (jak wyzej wpisalas sama)- takie pocieszanie siebie samej. I jakies idiotyczne ataki ze przeciez to nie dziewczyna jest ladna, tylko ladnie umalowana. Chelpienie sie totalna abnegacja i pocieszanie sie ze zadbane kobiety sa glupsze jest idiotyczne. Do tego powiem ze taka wlasnie abengacja - to wg mnie tak samo estetyczne jak niemycie zebow rano czy ogladanie/wahanie czyjejs spoconej pachy. Estetyka wygladu wspolczesnie jest wazna, a malo kto wyglada w miare dobrze naturalnie, tym bardziej po ukonczeniu pewnego wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
siostra.bronte Brak makijażu to abnegacja? 22.01.12, 16:29 To chyba lekka przesada. Niektóre kobiety nie malują się, bo nie lubią, nie mogą (alergie) itd. Czy to jest równoważne z brakiem higieny? Ciekawa jestem jaka jest ta granica wieku, po której kobieta musi się malować, bo wygląda nieestetycznie. 30tka, 40 tka? Odpowiedz Link Zgłoś
rejestracja_konta_gazeta.pl Re: "Ładna" 22.01.12, 17:20 Przykro mi, ale żadna z wypowiadających się tu osób, które stwierdziły, że się (prawie wcale) nie malują, nie jechała takimi stereotypami, jakimi pojechałaś ty. Z twoich postów aż bije równanie niemalująca się=abnegatka (zresztą sama to mówisz wprost) i (wypowiedziane) założenie, że malowanie się jest lepsze od niemalowania. Zachowujesz się jak kuma, która ma patent na prawdziwą kobiecość i jedzie po tych, które nie chcą się podporządkować. I właśnie to nasunęło mi na myśl moje koleżanki, które też nie szły w ocenie innych kobiet i ich przyzwyczajeń kosmetycznych na żadne ustępstwa, a że miały podobne spojrzenie na zagadnienie do tego, który prezentujesz ty, to je tu opisałam. Nie znaczy to, że według mnie kobieta pomalowana jest głupsza od niepomalowanej. To te konkretne dziewczyny były prymitywne (ale dumne z siebie). Gdyby się nie malowały, nie wpłynęłoby to jednak w żaden sposób na ich sprawność umysłową, a więc niczego takiego nie sugeruję (nie były też akurat "ładne", więc tym bardziej nie o urodę tu idzie, a o dogmatyczne podejście do normy nakazującej kobiecie stosowanie makijażu). To ty czytasz to, co chcesz odczytać, nie widząc zupełnie własnego zafiksowania. To mnie dziwi, bo zazwyczaj przedstawiasz się jako niezależna i prowolnościowa, a tutaj nagle dogmatyzm i jedynie słuszne podejście. Terror piękności trzyma cię za mordę po prostu, a ty robisz za jego rzeczniczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: "Ładna" 22.01.12, 19:42 > > Terror piękności trzyma cię za mordę po prostu, a ty robisz za jego rzeczniczkę > . > widocznie stoimy po 2 roznych stronach barykady- mi uroda wiele w zyciu pomogla i uwazam ze to jest cos, o co warto dbac. Jesli ktos sie nie maluje to jego sprawa, oczywiscie, ale niech mi nie gada bzdetow ze wyglad nie jest wazny. To nie jest zaden 'terror pieknosci' ani wymysl naszych czasow - jakby wiele kobiet zwlaszcza sobie zyczylo. Zawsze bylo tak ze ludzie chcieli pieknie wygladac i piekno ich przyciagalo. W najstarszych bajkach czy mitach czy nawet archetypach zawsze postaci dobre sa piekne, a potwory brzydkie i straszne. A czesto nawet jak w basni o brzydkim kaczatku metafora jest przekazana doslownie jako- przemiana brzydkiego kaczatka w pieknego labedzia, wiec ten 'terror piekna' to jak dla mnie taki mityczny wymysl brzydkich/zaniedbanych ludzi ktorzy sobie jakos musza wytlumaczyc ta niesprawiedliwosc spoleczna w jakiejs przyszlo im zyc. To nie sa stereotypy tylko rzeczywistosc, szara bura, najzwyczajniejsza na swiecie. A jesli nadal ktos wierzy ze tak, to moze sobie poczytac rozne wyniki badan i statystyk na temat tego jak bardzo wyglad wplywa na nasze zycie, percepcje przez otoczenie itd. Ktos wyzej napisal czy uwazam ze abnegacja to jest brak makijazu- uczciwie przyzna, ze we wspolczesnym swiecie- tak, jest to abnegacja. A tlumaczenie ze kobiety sie nie maluja bo maja alergie itd- to takie samo dla mnei wytlumacznie, jak wmawianie ze wszyscy ludzie ktorzy maja nadwage to pewnie grubi sa przez choroby a nie przez to ze jedza wiecej niz trzeba. Zdarzaja sie wyjatki- alergie czy jakies choroby, ale czesciej to jest wlasnie lenistwo i abnegacja. Odpowiedz Link Zgłoś
siostra.bronte Re: "Ładna" 22.01.12, 20:01 Nigdzie nie napisałam, że wygląd nie jest ważny! Ale nie mogę się zgodzić z Twoją opinią, że brak makijażu to abnegacja. Nie bierzesz pod uwagę możliwości, że są kobiety, które po prostu nie lubią się malować? Bo trzeba uważać, żeby nie dotknąć twarzy, nie pobrudzić ubrania, nie rozmazać oczu. I czują się z tym niekomfortowo. Lenistwo nie ma z tym nic wspólnego. Pewnie trudno Ci w to uwierzyć, ale naprawdę są i takie kobiety, które i bez makijażu wyglądają ładnie i naturalnie. Na przykład ja :) Nie mam nic przeciwko make-up'owi (sama szukam odpowiednich kosmetyków, które mnie nie uczulą). Pod warunkiem, że jest delikatny. Czasem widzę panie "przemalowane", z makijażem, który je postarza i naprawdę nie dodaje urody. I nie ma się co oszukiwać, kolorowe kosmetyki nie są zbyt przyjazne dla skóry. Odpowiedz Link Zgłoś
the_city Re: "Ładna" 22.01.12, 20:21 siostra.bronte napisała: > Ale nie mogę się zgodzić z Twoją opinią, że brak makijażu to abnegacja. > Nie bierzesz pod uwagę możliwości, że są kobiety, które po prostu nie lubią się > malować? > Pewnie trudno Ci w to uwierzyć, ale naprawdę są i takie kobiety, które i > bez makijażu wyglądają ładnie i naturalnie. Na przykład ja :) > Czasem widzę panie "przemalowane", z makijażem, który je postarza i naprawdę nie > dodaje urody. I nie ma się co oszukiwać, kolorowe kosmetyki nie są zbyt przyjazne dla skóry. Wtrącę się:) Ja osobiście rozumiem, że są kobiety, które nie lubią sią malować, ale dorabianie do tego ideologii w stylu "nie lubię się malować, więc twierdzę, że jestem piękna bez makijażu" - świadczy właśnie o abnegacji, ale też zadufaniu. Podobnie jak twierdzenie, że kobiety, które malują się codziennie, na pewno są "przemalowane" i że kosmetyki kolorowe szkodzą skórze:) Odpowiedz Link Zgłoś
lucky.13 Re: "Ładna" 22.01.12, 20:52 > Wtrącę się:) Ja osobiście rozumiem, że są kobiety, które nie lubią sią malować, > ale dorabianie do tego ideologii w stylu "nie lubię się malować, więc twierdzę, > że jestem piękna bez makijażu" Albo "mam ciemną oprawę oczu, więc nie muszę się malować" (jakby ktoś w ogóle musiał:). To ja nie wiem, jak to możliwe, że np. w Ameryce Południowej kolorówka się sprzedaje.:) Odpowiedz Link Zgłoś
siostra.bronte Re: "Ładna" 22.01.12, 21:57 No dobrze, po kolei. Są kobiety, które są ładne i bez makijażu. Przykro mi, ale są takie przypadki :) I nie chodzi o zadufanie, ale po prostu opinię otoczenia. Są też kobiety, które nie są piękne, nie lubią makijażu i akceptują swój wygląd. Takie trudne do zrozumienia? Odpowiedz Link Zgłoś
lucky.13 Re: "Ładna" 22.01.12, 22:04 No są i naprawdę nie musi ci być przykro z tego powodu.:) Np. taka Jessica Alba. Ale, no szok, i tak w makijażu wygląda lepiej. Bo właśnie po to jest makijaż - żeby ukryć mankamenty, uwypuklić zalety, dla odważniejszych i bardziej doświadczonych - także pobawić się wyglądem. Natomiast na ulicy tych powalających piękności bez makijażu jakoś nie widać masowo.;) Jeśli się akceptują, to super, ale wtedy powinny mieć temat w głębokim poważaniu, a nie udowadniać jakąś absurdalną wyższość braku makijażu nad makijażem. Odpowiedz Link Zgłoś
siostra.bronte Re: "Ładna" 22.01.12, 22:06 Nie miałam zamiaru udowadniać żadnej wyższości :) Ale opinia, że brak makijażu to abnegacja jest jakimś absurdem i musiałam się wypowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
the_city Re: "Ładna" 23.01.12, 20:51 siostra.bronte napisała: > No dobrze, po kolei. Są kobiety, które są ładne i bez makijażu. Przykro mi, ale > są takie przypadki :) I nie chodzi o zadufanie, ale po prostu opinię otoczenia. Twoje prawo tak uważać. Ja takich nie znam i nigdzie nie widuję, więc uważam, że generalnie takich kobiet nie ma i też mam do tego prawo. Tak trudno to zrozumieć? Nawet najpiękniejsze aktorki bez makijażu już takie piękne nie są. > Są też kobiety, które nie są piękne, nie lubią makijażu i akceptują swój wygląd. I to jest właśnie najbardziej wkurzające, kiedy taka zarozumiała maszkara uważa się za nie wiadomo co:) Ale tak to jest - im brzydsze i głupsze - tym bardziej pewne siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
red_boots Re: "Ładna" 22.01.12, 22:41 Ja osobiście rozumiem, że są kobiety, które nie lubią sią malować, > ale dorabianie do tego ideologii w stylu "nie lubię się malować, więc twierdzę > , że jestem piękna bez makijażu" - świadczy właśnie o abnegacji, ale też zadufa > niu. musi być od razu dorabianie ideologii i zadufanie? niektóre kobiety naprawdę wyglądają ładnie bez makijażu :) to, że Ty takich nie spotykasz nie znaczy, że nie istnieją. Odpowiedz Link Zgłoś
rejestracja_konta_gazeta.pl Re: "Ładna" 22.01.12, 20:11 Robisz duży przeskok logiczny: od stwierdzenia, że uroda i wygląd są istotne w życiu społecznym i wpływają na nasze losy (czemu nikt nie przeczy) przechodzisz do stwierdzenia, że dbanie o urodę jest konieczne i że da się je oceniać jako pożądane, jednocześnie negatywnie oceniając brak takich starań. To jest nadużycie. Bo dlaczego niby nie zastosować tego samego rozumowania w odniesieniu do posiadania potomstwa na przykład? Gdyby ktoś ci brzęczał nad uchem, że jesteś moralnie i emocjonalnie niedorozwinięta, bo nie masz i nie zamierzasz mieć dzieci, a przecież ich posiadanie to klucz do szczęścia jednostki i przetrwania gatunku, i to od zarania dziejów, to pewnie dostrzegłabyś problem w automatycznym przechodzeniu od stwierdzenia, że rozmażanie się to biologiczna i społeczna norma, do nakazu rozmnażania dla każdego i dokonywania ocen moralnych opartych na fakcie posiadania/nieposiadania dzieci. A w kwestii makijażu jakoś nie dociera. No ale pewnie łatwiej jest przyjąć, że wszystkie te, które nie uważają, że ukrywanie oznak niedoskonałości makijażem jest obowiązkiem kobiety, to raszple, którym nawet makijaż nie pomoże. Jak zwykle - w uporządkowanym świecie łatwiej żyć. Koniec dyskusji z mojej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: "Ładna" 22.01.12, 14:16 pociagniecie rzęs tuszem ,nałożenie korektora i błyszczyk to aż taka sztuka? trochę dziwne ... ja się maluję bo mam jasną karnację i jasną oprawę ,może jakbym miala ciemne brwi i takież oczy nie musiałabym nic robić.Natomiast przyznaje totalnie nie umiem układać włosów i zwyczajnie mnie to nudzi. Nie umiem nawijać ich na szczotkę ,układać skomplikwowanej grzywki itd. Odpowiedz Link Zgłoś
lena.nocna Re: "Ładna" 22.01.12, 14:31 Sztuką było dla mnie dobranie i nałożenie korektora (gdy stosowałam kremowe lub sztyfty). Miałam plamy, nie umiałam go nałożyć bez efektu plam. Później zaczęłam stosować korektor mineralny w połączeniu z kremem półtłustym. Wygląda to naturalnie. Oczu cieniem nie umiem sobie pomalować i już. Nałożenie pomadki czy błyszczyka do żaden problem. Ale kryjąca szminka wymaga już precyzji. Róż na policzkach miałam raz - nie mam wprawy w tym gdzie i jak go nakładać, żeby wyglądać ok. Uważam, ze nie jest mi potrzebny, mam dosyć wyraźne kości policzkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: "Ładna" 22.01.12, 14:35 to jest moim zdaniem problem kobiet ktore po kosmetyki do makijazu siegaja jak juz sa powiedzmy grubo po 20 stym roku zycia. Czas na eksperymenty z cieniami i rozami jest wlasnie troche wczesniej- i wtedy chyba mozna sie najwiecej nauczyc, poekseprymentowac jak sie jest nastolatka, poza tym jesli nastolatka zrobi sobie kuku zle dobranym makeupem to jeszcze jakos to przejdzie, natomiast u dojrzalej kobiety taki brzydki makijaz juz wyglada tragicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
lena.nocna Re: "Ładna" 22.01.12, 14:41 Ja tuszu używałam już w liceum. Cieni i korektora nie. Pierwszy raz użyłam do pracy (kontakt z klientami, obsługiwałam gości). Malować (cienie, tusz, błyszczyk, czasem rozświetlenie w kremie bb) zaczęłam się do obecnej pracy. Oczy mam pomalowane na jakieś wieczorne wyjścia, ale jest to symboliczne i nieporadne i bardzo sporadyczne - raz dwa razy w roku. Pewnie gdyby mnie ktoś nauczył robić sobie jakiś świetny świeży makijaż to bym go stosowała. Obecnie nie mam nawet kosmetyków potrzebnych do wykonania go. Ale i tak czuję się zrobiona. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: "Ładna" 22.01.12, 14:52 wooogle, proponuje wątek: kiedy zaczęłam używać dezodorantu. odpowiedzi na pewno byłyby jeszcze ciekawsze niż o mejkapie;) normalnie jakby ten mejkap to było coś dla starych i pomarszczonych do cna bab;) wogle się zastanawiam, w liceum chyba na randki ani dyski się nie chodziło;), że żadna kolorówki nie miała;) Odpowiedz Link Zgłoś
lena.nocna Re: "Ładna" 22.01.12, 15:16 Każda ma inne doświadczenia i fajnie jest je wymienić między sobą. Uszanuj to. U mnie w liceum malowały się tylko tapeciary. Moja paczka - tusz do rzęs i tyle. Pierwszy mój makijaż był na studniówkę. W innych szkołach mogły panować inne mody. I dobrze. Kolejna sprawa: na kosmetyki nie było mnie stać. Wolałam wydać na książki i jedzenie (to an studiach). Zamiast po raz kolejny się czepiać, może wypowiedz się merytorycznie. Moim zdaniem jest to dobry temat, bo zawsze ktoś coś doradzi, wymieni się doświadczeniami. Ty niestety jesteś jedną z osób, które w każdej dyskusji wprowadzają niepotrzebne antagonizmy. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: "Ładna" 22.01.12, 15:27 na youtube jest tyle tutoriali ,że spokojnie można nauczyć sie nakladać cienie. Ty w dziwny sposob utożsamiasz makijaż z makijażem mocnym i pelnym .Ja np nie używam szminki ,bo nie lubię-tylko błyszczyk.Róz żeby wymodelować policzki spokojnie możesz nalozyc tylko na kosci policzkowe i lekko w kierunku skroni. Kolejna kwestia rozmazujący się korektor,jesli ktoś wali korektor na twarzy w taki sposob ,że prawie sie z niej leje ,to jest to nieprawidlowy sposob. Pamietajmy tez o jakosc kosmetykow ,moja znajoma przez dłuzszy okres czasu twierdziła ,że nie może podkreslic oka kreską ,bo natychmiast się jej rozmazuje ,po czasie wyszla ,że nie używala porządnej bazy pod cienie a kredka i tusz pochodziły z kiosku i kosztowaly 8 zl. Takimi kosmetykami nie da się zrobić dobrego makijazu, Jesli masz problem z doborem korektora czy podkładu ,po prostu spytaj w dobrej drogerii ,z pewnością dobiorą ci dobry odcień. Odpowiedz Link Zgłoś
lena.nocna Re: "Ładna" 22.01.12, 15:38 Wręcz przeciwnie - makijaż to makijaż, nie utożsamiam tylko mocnego makijażu z makijażem. ;-) Napisałam prost, że się maluję. Róż jest mi zbędny i może nauczyłabym się go nakładać, ale nie potrzebuję tego kosmetyku. A cienie do powiek, hmm... muszę mieć specyficzne oko, bo po prostu jak bym się nie pomalowała (nie licząc wakacyjnego lekkiego smagnięcia jasnym cieniem) to wyglądam dziwnie. Zaniechałam prób, bo i nie mam na to czasu, nie mam kosmetyków i jest mi to niepotrzebne. Korektorów pod oczy itp. wypróbowałam bardzo dużo. Nie mam zamiaru malować całej twarzy podkładem, bo tego nie potrzebuję. Wystarcza mi mój sypki korektor i krem. Nie muszę na to nic kłaść. Raczej nie zacznę malować się mocniej na co dzień, bo nie mam takiej potrzeby. Nawet lubię, gdy w wakacje skóra odpoczywa od korektora. Mam na sobie tylko filtr i tusz do rzęs. Pewnie za jakiś czas będę musiała nauczyć się malować. Zobaczymy jak mi pójdzie. Nie myślę o tym na razie, staram się ograniczać makijaż do niezbędnego minimum, które i tak poprawia mi look. A skoro się tak dzieje, to po co ingerować jeszcze bardziej? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: "Ładna" 22.01.12, 15:44 no i ok. Ja też maluję się oszczędnie .też nie używam podkladu ale niezly jest np krem matujący clarins ,można dodatkowo zmieszać go lekko z odzywczym olejkiem.natomiast cienie ,jesli uzywasz tylko jasnego cienia to oko ma prawo wygladac dziwnie ,przy braku kredki i jasnej karnacji. w tym wypadku lepiej stosować albo jasny cien z ciemniejszym cieniem albo od razu ciemniejszy cien.Inaczej wyglada to bezsensu. Odpowiedz Link Zgłoś
lena.nocna Re: "Ładna" 22.01.12, 16:39 Jasny cień na opalona w wakacje skórę, taki wakacyjny żywy kolor. I to wygląda ok. Ale ciemnego smoky eye czy czegoś takie w życiu nie zrobiłam sobie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
red_boots Re: "Ładna" 22.01.12, 15:44 wiesz, z tym rozmazującym się korektorem różnie bywa, nie musisz dużo walić na twarz. ja do dzisiaj nie opanowałam obsługi korektora w sztyfcie, ZAWSZE zostawia mi placki, nawet jak nałożę w minimalnej ilości. jest dla mnie za toporny i za suchy, podkreśla skórki. dlatego używam punktowo podkładu lub w ostateczności korektor w płynie. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: "Ładna" 22.01.12, 15:35 >tylko tapeciary no, i ten pogląd to ci się chyba utrwalił w charakterze jakiejś traumy, bo w co drugim wpisie podkreślasz, że tylko tusz, korektor i błyszczyk, a już czujesz się ""zrobiona", wogle czujesz, że to nie ty, tylko makijaż. i przestań przynudzać z tym pouczaniem, o czym mam pisać. założyłaś wątek na forum publicznym i każdy ma się prawo na nim wypowiadać, jak mu się żywnie podoba. a jak się nie podoba, to załóż forum prywatne: MÓJ makijaż i JA. Odpowiedz Link Zgłoś
lena.nocna Re: "Ładna" 22.01.12, 15:42 Chodzi o to, że czepiasz się że ja marudzę, ale jak można przeczytać jedną z niewielu stękających i wprwadzających antagonizmy osób w tym temacie jesteś ty. Dlatego możesz się wypowiadać, to oczywiste, ale trosze obiektywizmu, ok? Co do liceum. Taka była moda, jedni nosili w liceum czarne krechy pod oczami, inni różowe cienie, a moja paczka była raczej neutralna. Pewnie gdybym trafiła między innych ludzi byłoby inaczej. Panował wtedy gust zbiorowy, a ja się temu poddawałam. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: "Ładna" 22.01.12, 15:48 nie da się z tobą rozmawiać wiesz, bo jesteś jak człowiek, który zna wyłącznie chleb ze smalcem i nic innego poza tym, więc będzie zachwalać ten swój chleb ze smalcem do upadłego. smacznego zatem:) Odpowiedz Link Zgłoś
lena.nocna Re: "Ładna" 22.01.12, 16:41 Z tobą się nie da bo wszędzie szukasz zaczepki. Oby tylko dogryźć. Bo każdy inny ma złe intencje. Kończy rozmowę chyba, co? No! Odpowiedz Link Zgłoś
lucky.13 Re: "Ładna" 22.01.12, 14:40 > Bardzo zabawna jest ta licytacja kto uzywa mniej kosmetykow kolorowych :) Jakby > to byl jakis wstyd. Bo one chyba liczą na określony efekt takich wypowiedzi.:) Odpowiedz Link Zgłoś
siostra.bronte Re: "Ładna" 22.01.12, 15:50 A ja mam problem z make up'em, bo jestem alergikiem. Przez pewien czas używałam podkładu i pudru, ale prędzej czy później skóra reagowała uczuleniem i jej stan się pogarszał. Ostatnio kupiłam sobie nową szminkę (poprzednia której używałam zniknęła z rynku-oczywiście!) i niestety miałam uczulenie. Na razie dałam sobie spokój, ale może na wiosnę się zmobilizuję i poszukam kosmetyków, które jakimś cudem mnie nie uczulą. Nie chcę się przechwalać, ale lubię siebie także bez makijażu. Mam ciemne oczy i włosy, ogólnie uważam że jestem ładna :) Jakiś czas temu nieznany mi bliżej sąsiad powiedział do małego synka: " nie wiedziałem, że mamy takie ładne sąsiadki". Akcja miała miejsce w windzie :) Myślę, że w makijażu wyglądałabym naprawdę super. Tyle, że w moim przypadku to podkład, puder i szminka. Nie toleruję makijażu oczu, trzeba pilnować, żeby się nie rozmazać. Odpowiedz Link Zgłoś
dziagu Re: "Ładna" 22.01.12, 22:21 doczytałam do 30 posta. niemal żadna się nie maluje, nie, nie, absolutnie nie... a tony fluidów i pudrów ciekawe kto kupuje w tym kraju. no i jak się popatrzy na kobiety na ulicach, to jednak nie trzeba być bardzo spostrzegawczym, żeby zobaczyć, że jednak się malują. niektóre nawet przesadzają. ostatnio byłam na pogrzebie. moja kuzynka, lat 32, w kościele w przyćmionym świetle wyglądała normalnie. na cmenatrzu (w świetle dziennym) przeżyłam jednak szok, widząc taką ilość pudru na jej twarzy. sama na własne życzenie postarzyła się o jakieś 15 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
siostra.bronte Re: "Ładna" 22.01.12, 22:24 No, po 30tym poście sytuacja się zmieniła. Brak makijażu to zbrodnia przeciw obowiązkowi bycia piękną :) A piszący na forum to chyba zbyt mała grupa, żeby wyciągać jakieś daleko idące wnioski co do całej populacji. Odpowiedz Link Zgłoś
dziagu Re: "Ładna" 22.01.12, 22:37 tak, teraz doczytałam, że w dyskusji nastąpił zwrot. sama się maluję do pracy i lepiej wyglądam w makijażu (nie mam już 20 lat). staram się jednak wychodzić też bez makijażu (do sklepu, na spacer, itd.) moja sąsiadka zawsze jest "zrobiona na bóstwo", więc jak ją czasem zobaczę w piżamie i bez makijażu, bo wpadnę po sól, to przeżywam szok. przyzwyczaiła wszystkich, że zawsze ma dość intensywny makijaż, co chyba nie jest dobre na dłuższą metę. w tym sensie, że intensywny makijaż można sobie zafundować na jakąś wyjątkową okazję, ale nie codziennie. każda przesada czy też trzymanie się kurczowo jednej opcji nie jest dobre. tak mi się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
lucky.13 Re: "Ładna" 22.01.12, 22:57 No pewnie, że się zmieniła. Jak pojawia się jedna skrajność, to musi pojawić się i druga.:) Odpowiedz Link Zgłoś
siostra.bronte Re: "Ładna" 22.01.12, 23:39 Z mojej strony to chyba nie była skrajność, ale w miarę wyważona opinia :) Zgadzam się, że każda kobieta w dobrym makijażu będzie wyglądać LEPIEJ niż saute. Ale twierdzenie, że brak make-up'u to abnegacja, lenistwo i niechlujstwo jest naprawdę absurdalne. I kolejny absurd, że w "pewnym wieku" (jakim?) kobieta wygląda nieestetycznie bez makijażu. Musiałam zareagować :) Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: "Ładna" 22.01.12, 22:28 Nic tylko wpaść w kompleksy. Wszyscy tu są doskonali. Nawet bez mejkapu;) Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: "Ładna" 22.01.12, 23:53 jestem tak piękna cudowna i wspaniała, że makijaż nie jest i potrzebny, ale i tak korzystam z niego :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: "Ładna" 23.01.12, 06:59 A ja lubie sie malowac, bo ogolnie lubie sztuke i malowidla;) Lubie patrzec jak oko zmienia sie w oko Kleopatry, a zwykle usta w usta Moniki Belluchi. Bez pudru nie wychodze z domu. Gorzej z wlosami-nie cierpie ukladac. A na komplementy odpowiadam mysla: a gdybyscie mnie naga zobaczyli...;) A co, grunt to pewnosc siebie:D Odpowiedz Link Zgłoś
forma_przejsciowa Re: "Ładna" 23.01.12, 10:53 No więc ja odpowiem inaczej niż wszyscy. Tak, maluję się. Codziennie, nigdy nie wyjdę z domu bez makijażu. Nie dlatego, że tak mi się podoba tapeta na kobiecej twarzy, w ogóle uważam, że naturalnie ładne dziewczyny nie powinny w ogóle nic sobie dodawać. Ja niestety nie mogę sobie pozwolić na zostawienie sprawy matce naturze. Mam myślę całkiem znośne rysy twarzy, ale mam problemy z cerą ( cera mieszana, przebarwienia, cienie pod oczami, taka w ogóle szara bladość lica, zaróżowione powieki i zbyt jasne rzęsy ) Bez make-upu wyglądam jak upiór ( chory upór). Kiedy się umaluję, następuje zupełna transformacja. Nagle robię się całkiem atrakcyjna- i dla siebie i dla innych. Ale moim celem jest jedynie tuszowanie niedoskonałości. Jedna rzecz, która mnie cieszy to fakt, że z uwagi chyba na lata praktyki ( połowę życia się w to bawię), wiele osób szczerze się dziwi, jak opowiadam ile mam na twarzy specyfików, ( rzuca się w oczy tylko kreska do oka). Rozbawiły mnie kiedyś podchody jednego Don Juana, który słynął z tego, że tak jak jednych kręcą ładne nogi czy biust, on leci na idealną cerę ;) Nie wiem czy to można nazwać próżnością, raczej koniecznością, ale lądując na bezludnej wyspie mogę się obyć bez wszystkiego, poza o moim zestawem do make-upu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
siostra.bronte Re: "Ładna" 23.01.12, 11:05 "Inaczej niż wszyscy"? Chyba nie przeczytałaś wszystkich wpisów :) Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: "Ładna" 23.01.12, 11:22 a bo faceci to w ogole nie widza makijazu-dobrzego zrobionego. Znam w zasadzie tylko jednego ,ktory potrafi zauwazyc jakas zmiane i co ciekawe nie jest gejem. Odpowiedz Link Zgłoś
forma_przejsciowa Re: "Ładna" 23.01.12, 11:32 simply_z napisała: > a bo faceci to w ogole nie widza makijazu-dobrzego zrobionego. No i całe szczęście :D Większość ma nie zauważać tapety, a ten konkretny ma uważać za piękność nawet bez ( ach, te kłamstewka o 4 nad ranem ;-) ) Odpowiedz Link Zgłoś
kiniusia300 Re: "Ładna" 23.01.12, 12:04 Tu chyba nie tylko chodzi o makijaż.Bo ja np mam dosyć dobrą figure.I idąc czasem latem w szortach bez makijażu też robie dobre wrażenie.Kobiety ogólnie są zrobione.Mają makijaż,ufarbowane wymodelowane włosy.Są ładnie ubrane.To wszystko składa sie na efekt "ale ładna dziewczyna".Co nie zmienia faktu, że wyjde w dresie na ulice ale bez makijażu raczej mi sie nie zdarza Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie z perspektywy faceta 23.01.12, 12:16 lubie ladne kobiety, ktore potrafia delikatnym i subtelnym makijazem podkreslic/zatuszowac, to co w nich najlepsze/najgorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
duza_siwa Re: z perspektywy faceta 23.01.12, 22:40 Ja się maluję, większość kobiet wokół mnie - nie i dlatego robię za "tę ładną" :-) . Odpowiedz Link Zgłoś
all.those.yesterdays Re: "Ładna" 24.01.12, 05:13 To ja mam jeszcze inaczej:) Maluję się od drugiej klasy liceum czyli jakieś 12 lat. Zaczęłam od delikatnych cieni i maskary - cerę zawsze miałam super - mlecznobiałą, bez pryszczy czy przebarwień więc wystarczał dobry krem nawilżający. Na studiach zaczęłam używać podkładów, pudru, różu i robić bardziej skomplikowane makijaże - z eyelinerem, kolorowe, z doklejanymi rzęsami, na różne okazje itd. Tyle dziewczyn prawiło mi komplementy, że skończyło się na malowaniu w weekendy całego akademika na imprezy (a i włosy obcinałam:)) Dużo koleżanek nauczyłam jak mają się malować, jakimi kosmetykami i stosownie do swojej urody - to było takie moje hobby (wtedy kupowałam gazety o makijażu, bo net nie był jeszcze czymś oczywistym a komputer był luksusem w akademikach). Myślę, że uwielbiam się malować, bo wszystkie kobiety w mojej rodzinie zawsze były pięknie wymalowane - mama i babcia miały tony kosmetyków, to one na początku mówiły co mi pasuje a co nie, mama rano zwracała uwagę, że robię z siebie wampa w biały dzień albo że z czymś przesadziłam. I tak krok po kroku uczyłam się malować. Dzisiaj mam całą łazienkę kosmetyków, sto pędzli, kilka zalotek, maseczek, w cholerę tego jest:) Koleżanki nadal maluję na różne okazje. Bzdurą jest co ktoś napisał, że kosmetyki kolorowe są niezdrowe (chyba ze te za 5 zł)! Dziś mamy tak dobre kosmetyki, że czasem działają lepiej niż kremy, świetnie odżywiają skórę, wygładzają, pozwalają skórze oddychać itd. By pisać o makijażu trzeba się na nim trochę znać - dlatego zabawne są dla mnie opinie tych, które używają kremu i maskary - o makijażu nie wiedzą nic i operują stereotypami. Nie wiem która z dziewczyn pisała, że nie używa różu bo nie trzeba - dobry makijaż bez różu to oksymoron w świecie make-upu! Dobry makijaż ZAWSZE upiększa twarz kobiety, a dobry oznacza stosowny do urody, okazji, stroju, zrobiony dobrymi kosmetykami i z zachowaniem odpowiednich proporcji. Ostatnio malowałam dziewczynę do sesji zdjęciowej robionej w łóżku - czyli miała wyglądać bardzo naturalnie - była w szoku, że malowałam ją 40 minut, a ona widzi tylko lekko podmalowane oczy. Dziewczyna bez makijażu wyglądało blado, oczy zlewały się z buzią, jednym słowem - wyglądała na zmęczoną. Po umalowaniu wyglądała naturalnie, ale świeżo, zdrowo, lekkie podkreślenie oczu jasnobrązowymi cieniami i brązową maskarą dało super efekt. Na zdjęciach z kolei wyglądała pięknie. Do tego makijażu użyłam chyba z wielu rodzajów pędzli, parę korektorów, rozświetlaczy, cieni i paru innych cudów. Ja jestem z tych, co nie wyjdą na spacer bez makijażu, a i czasem, jeśli nawet cały dzień siedzę w domu, to się pomaluję - "spacerowy", lekki makijaż zajmuje mi 10 minut. I nie, nie wyjdę z domu w kremie i maskarze. Ale rozumiem, że nie każda kobieta lubi się malować. Za to każda w dobrze dobranym makijażu wygląda lepiej. Za dużo buź w życiu wymalowałam, żeby w ogóle mieć co do tego wątpliwości. Oczywiście mam bardzo ładne koleżanki, które są bardzo ładne bez make-upu. Ale z make-upem, nawet lekkim, są przepiękne. Aha, taka ciekawostka - ostatnio brałam ślub i poszłam na próbny makijaż do profesjonalistki, która wybrała do mojej urody (b.jasna cera, piwne oczy, czarne rzęsy, ciemne brwi i włosy) pastelowe cienie - wyglądałam jak potwór bez oczu z "Labiryntu fauna", a jestem podobno ładna. Ostatecznie wybrałam brązowy smoky eye i było super - oczywiście postanowiłam sama się pomalować:) Złym makijażem można sobie tylko krzywdę zrobić. ps. Marilyn Monroe była naturalną szatynką! Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: "Ładna" 24.01.12, 09:41 a masz jakis patent na zrobienie kociego oka? mnie nigdy nie wychodzi.. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: "Ładna" 24.01.12, 09:51 simply_z napisała: > a masz jakis patent na zrobienie kociego oka? mnie nigdy nie wychodzi.. Poszukaj wskazówek na yt. Moze cos Ci się przyda. czarne kocie oko tutorial makijażu - Sephora Odpowiedz Link Zgłoś
siostra.bronte Re: "Ładna" 24.01.12, 14:35 all.those.yesterdays napisała: > Bzdurą jest co ktoś napisał, że kosmetyki kolorowe są niezdrowe (chyba ze te za > 5 zł)! Dziś mamy tak dobre kosmetyki, że czasem działają lepiej niż kremy, świ > etnie odżywiają skórę, wygładzają, pozwalają skórze oddychać itd. Na jakiej podstawie twierdzisz, że to bzdura? To, że nie znasz takich przypadków, nie oznacza, że ich nie ma. Są babki, które zaczęły się malować bardzo wcześnie (nie każdą nastolatkę stać na droższe kosmetyki), bez make-up'u nie chodziły nawet do warzywniaka i po iluś latach odbiło się to na ich skórze. Może teraz kosmetyki są lepszej jakości, niż kiedyś, ale nie wierzę że mają wyłącznie dobroczynne działanie. Zwłaszcza jeżeli ktoś robi pełny makijaż codziennie. Nie napisałam, że kolorowe kosmetyki są niezdrowe, ale że niezbyt przyjazne dla skóry. To jest pewna różnica. Po prostu uważam, że we wszystkim potrzebny jest umiar. Poza tym, malujesz się dopiero od 10 lat, pogadamy za kolejne 10 :) Z resztą wpisu jak najbardziej się zgadzam. Marilyn była naturalną szatynką, inna słynna blondynka, Catherine Deneuve też :) Odpowiedz Link Zgłoś
all.those.yesterdays Re: "Ładna" 24.01.12, 16:57 > Nie napisałam, że kolorowe kosmetyki są niezdrowe, ale że niezbyt przyjazne dla > skóry. To jest pewna różnica. Po prostu uważam, że we wszystkim potrzebny jest > umiar. > Poza tym, malujesz się dopiero od 10 lat, pogadamy za kolejne 10 :) Trochę się mylisz - kosmetyki, np. te naturalne z minerałami są często wręcz ratunkiem dla skóry i działają czasem lepiej niż np. niejeden krem pod oczy. Ale są dość drogie. Mało przyjazne dla skóry były kosmetyki sprzed 20 lat. Dziś są cienie dla skóry atopowej, alergicznej, dla kobiet cierpiących na bielactwo itd. Te kosmetyki są wręcz lecznicze, ale tak jak pisałam - to duży wydatek. A co do mojej skóry za 10 lat, to widząc mamę i babcię się nie martwię - cera to akurat nasz rodzinny atut - to się w genach dziedziczy. W aktualnym numerze WO jest cały artykuł o tym, ile można wyczytać z naszego genotypu, m.in. szybkość starzenia się skóry, stopień jej elastyczności itd. Polecam, naprawdę bardzo ciekawy wywiad! Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: "Ładna" 24.01.12, 14:41 >ps. Marilyn Monroe była naturalną szatynką! skąd wy takie informacje ssiecie, ja się pytam? obejrzyjcie sobie jej zdjęcia z dzieciństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
siostra.bronte Re: "Ładna" 24.01.12, 15:29 Takie rzeczy po prostu się wie:) Marilyn jako dziecko była blondynką, potem włosy jej ściemniały. Ufarbowała je na blond ok. 1946 r. Tu możesz zobaczyć jej zdjęcie jako szatynki: www.students.stedwards.edu/mazcara2/biography.html Truman Capote opisał swoje spotkanie z Marilyn. Słynny dialog (w skrócie): M: Muszę ufarbować włosy (Pokazała na ciemny odrost we włosach) T.C: Ale ze mnie frajer. Przez cały czas myślałem, że jesteś prawdziwą blondynką. Odpowiedz Link Zgłoś
lena.nocna Re: "Ładna" 24.01.12, 22:14 Przesadzasz w drugą stronę. Każdy powinien nakładać na siebie to, co uważa za stosowne. Mnie jak już wspomniałam róż na nic się nie przyda, bo mam wyraźne kości policzkowe, poza tym szybko go zetrę. Nie potrzebuję tez fluidu czy podkładu, bo mam ładną cerę i tego nie lubię. Każdy powinien dopasować makeup do siebie. I nie przytaczaj przykładów makijażu do zdjęć, bo to coś zupełnie innego. A przyjemność z malowania i ogólnie dobierania sobie dobrych kosmetyków tez mam. Co nie oznacza, że muszę malować oczy cieniami i kłaść "sto" innych kosmetyków na twarz. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zemsta.blondynki Re: "Ładna" 26.01.12, 23:00 ogólnie przez prawie całe swoje życie chodziłam bez makijażu, komplementy raz były, raz nie, ale lubiłam siebie taką jaką jestem naturalnie. ostatnio miałam fazę na pełny (co nie znaczy że mocny) makijaż: podkład, puder, korektor, cienie, tusz, szminka. no cóż, od razu poziom atrakcyjności chyba podskoczył, bo komplementy sypały się dużo częściej :) teraz znów zrezygnowałam całkowicie z makijażu, nie chce mi się, wolę pospać rano. no i cóż, pomijając fakt, że liczba komplementów od razu zmalała, to nawet jak sama patrzę w lustro, to mam właśnie wrażenie takiej cery bez życia, sama sobie trochę mniej się teraz podobam bez makijażu, ale nie chcę znów być jego więźniem.. więc generalnie jestem na etapie zazdroszczenia wypindrzonym kobietom, bo ładnie wyglądają zrobione i dodatkowo poświęcają swój czas na to, a mi leniowi się nie chce i potem buczę przed lustrem, że jakaś taka brzydka jestem bez makijażu :D Odpowiedz Link Zgłoś
moonogamistka Re: "Ładna" 26.01.12, 23:17 Eeee jako blondyna, bez tuszu na rzesach nie pokaze sie nikomu poza osobistym;-) A osobiste chlopy i tak wola sote;-) Odpowiedz Link Zgłoś