dauville
10.06.04, 17:37
co o tym sadzicie? to zdaje egzamin? oboje w innych miastach, czasem nawet w
innych krajach, kontakty tylko telefoniczne i listowe, od czasu do czasu ktos
kogos odwiedza...dlatego ze jedna strona ma stypendium za granica, albo
pochodza z innych krajow. czy mozliwe jest budowanie prawdziwego zwiazku na
odleglosc? przeciez w trudnych chwilach nie ma patnera pod reka. czy z powodu
nieobecnosci partnera pokusa jest silniejsza, by sprobowac z kims innym?
moze ktos sie podzieli swoimi doswiadczeniami. jak bylo, jak sie skonczylo,
jak to wygladalo od strony technicznej, jak dlugo sie znaliscie przed
rozlaka. z gory dzieki.