Zdrada...

14.06.04, 10:20
No i stało się. Zdradziłam mojego faceta z "byłym". Obiecywałam sobie że to
już koniec, że nigdy więcej, że to jest toksyczny mężczyzna. A teraz wiem że
na jednym razie się nie skończy. On jest dla mnie synonimem energii, emocji,
adrenaliny...Nie kocham go ale pragnę, pożądam, chce z nim być!
Mój obecny facet to siła spokoju: dobry, delikatny, czuły. To gość z którego
kobiety wychodzą za mąż ale nie przeżywają ogromnych uniesień. Wybór jest
prosty. A ja nie potrafię go dokonać. A może ja nie nadaję się do normalnego
związku...Żyć mi się nie chce:-(
    • kaprikorn Re: Zdrada... 14.06.04, 11:14
      fajnie :-) Ciekawe czy moja była też by jeszcze ze mną chciała...?
      • Gość: tex Re: Zdrada... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 13:21
        Masz rację!! W tej sytuacji pozostaje Ci tylko działać ofensywnie na dwa
        fronty.Będziesz miała wszystko!!!
    • grogreg tania podpucha. 14.06.04, 13:53
      • chooligan Re: tania podpucha. 14.06.04, 13:57
        Wcale nie podpucha, tak bywa. Tez pamiętam jak pociłem się ze strachu, kiedy
        leżąc na byłej, ówczesna kołatała przez 15 minut do drzwi. To był najdłuższy
        kwadrans w moim życiu.
    • tomasdyg Re: Zdrada... anioł, nie anioł??? 14.06.04, 14:36
      Dwie wątpliwości, jak anioł mógł zdradzić, hmmm.....?
      A druga nie bardzo rozumiem czego żałujesz, czy może tego, że dopiero teraz i
      pierwszy raz.
      Czy "jak się puścisz jeszcze parę razy, to napiszesz znowu, ale
      podpiszesz "szczęśliwa"??? :)

    • Gość: akirka Re: Zdrada... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 22:53
      pamietam jeszcze Twoje posty z watpliwosciami czy angazowac sie w zwiazek z
      mlodszym...skoro milas od poczatku watpliwosci,to teraz wyszlo szydlo..zal mi
      tego chlopaka..nie osadzam Cie,ale nie powinnas ranic w taki sposob ludzi.jesli
      on jest taki czuly i delikatny,to na pewni go to zrani.
      wybor nie jest prosty.mozesz byc z facetem, ktory nie bedzie Ci szanowal albo z
      facetem,ktorego zdradzilas i byc moze masz poczucie winy,jak dla mnie zadna
      opcja szczescia Ci nie da.pozdr
    • mejson.e5 kretyn_nie_kobieta 14.06.04, 23:56
      Jak już chcesz grać na naszych uczuciach to bardziej się wysil i wymyśl coś
      lepszego.

      Mejson
    • Gość: Rocco Frajerka , FRAJERKA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 01:10
      i do tego kretynka :))))))))))))
      • Gość: Milcha Re: Frajerka , FRAJERKA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.04, 05:50
        Kłania się psychoterapia. Jeśli pociągają Cię toksyczni faceci radzę udać się
        do specjalisty i obmyślić nowego nicka. :-)
    • Gość: blueeyes Re: Zdrada... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 15.06.04, 07:30
      To ja ci proponuje inny uklad, znam faceta, ktory swoja byla namawia na seks w
      trojkacie. Jest tak glupia wlasnie jak TY, daje sie wykorzystywac i tylko
      dzieki moim perswazjom nie dala sie namowic na te praktyki erotyczne. Moge dac
      ci jego adres email, moze uda wam sie stworzyc zwiazek szczesliwy, gdzie on
      bedzie skakal z kwiatka na kwiatek a ty bedziesz sobie uzywala z bylym.
      Przykrywka grzecznej bedziesz miala, ale przynajmniej nmei kosztem przyzwoitego
      faceta. Nie jego wina jest to, ze jeszcze sie nie wyleczylas do konca z
      poprzedniego zwiazku. Ale kur.....a nie masz prawa niszczyc zycia czlowiekowi,
      ktory ci nic zlego nie zrobil. Znajdz sobie podobnego drania, sluze pomoca
      jesli chcesz, a zostaw tego, ktorego teraz zdradzasz. Byc moze znajdzie -trafi
      na taka, ktora doceni w nim to co ma piekne, a nie bedzie jego cech uzywala
      tylko do chwalenia sie przed kolezankami.

    • ziggiz Re: Zdrada... 15.06.04, 14:00
      Nie przejmuj sie tym. Biologii nie oszukasz. Z facetem ktorego porządasz bedziesz
      miala zdrowe i normalne dzieci.... Ty do niego zadzwonilas czy on do ciebie?
    • zwierzoczlowiekoupior Re: Zdrada... 15.06.04, 15:47
      Moim zdaniem to oznacza, że żaden nie jest dla Ciebie, w każdym razie nie w
      dłuższej perspektywie. Zdarzają się faceci kipiący energią i seksem, a
      jednocześnie dający bezpieczeństwo. Poczucie stablizacji i nietoksyczność nie
      musi oznaczać słabych emocji... i takiego kochanka Ci życzę:)
      Pozdrawiam
      Zwierzak
Inne wątki na temat:
Pełna wersja