Dodaj do ulubionych

Nowa milosc po rozwodzie

10.03.12, 20:48
Poznalam fajnego mezczyzne...spotykamy sie miesiac, wczesniej znajomosc byla internetowa...praktycznie po kilku spotkaniach wyznal mi, ze sie monco zaangazowal i spytam, czy ma jakies szanse na zwiazek...ta informacja spadla na mnie to jak grom z jasnego nieba, bo myslalam, ze szuka przyjazni tak jak ja, i chcialam sie momentalnie wycofac. Bardzo sie stara, praktycznie robi wszystko to co chce, w oczach ma milosc, zarzuca mnie uwaga, swoje obecnoscia, troska, zrozumieniem, itp., jest chemia....Moze to zabrzmi glupio w moim wieku (30 lat), ale dodam, ze nie chodzi o sex, on wie, ze bedzie musial poczekac nie wiadomo ile, i jest na to gotowy (choc obydwojgu nam to przychodzi z trudem). Problem jest w tym, ze jestem swiezo po rozwodzie z moja wielka miloscia, i jakos nie ufam, ze to moze byc i ze w ogole ktos tak wg mnie obiektywnie fajny, mogl sie we mnie zadurzyc w tak krotkim czasie. Obawiam sie, ze stalam sie wyzuta z uczuc, patrze na niego jak trzezwy patrzy na pijanego...jestem emocjonalnie raz blisko, raz daleko, niechcacy...zle sie z tym czuje, nie chce go stracic, mecze sie tym, ze on sie meczy szukajac kazdej oznaki uczucia we mnie...mam czasami nawet wrazenie, ze jest jakims oszustem matr., mimo, ze ma wszystkie 'papiery' w porzadku...czy ktoras z Was cos takiego miala, i czy da sie stworzyc nowy zwiazek dzieki milosci osoby, ktora jest gotowa poczekac? Czy ktorejs z Was to sie udalo?
Obserwuj wątek
    • moonogamistka Re: Nowa milosc po rozwodzie 10.03.12, 20:51
      Nie nie chodzi o sex;-) Bedziecie sie trzymac za lapke i pisac wiersze do pelni;-)
      Ale to za miesiac;-)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nowa milosc po rozwodzie 10.03.12, 20:53
      (choc obydwojgu nam to przychodzi z trudem)...

      Może ktoś to wyjaśnić?
      • niwgotowa_na_milosc Re: Nowa milosc po rozwodzie 10.03.12, 20:58
        Chcialam powiedziec, ze jest normalnym zdrowym mezczyzna, a ja kobieta i calowanie bylo ;-)
        On na mnie poczeka...ja chce tylko wiedziec czy i pojakim czasie bede mogla sie emocjonalnie zaangazowac po rozwodzie...czy milosc drugiej osoy potrafi ten proces skrocic? Nie chce jemu robic krzywdy ani stracic czegos wartosciowego...
        • sabrilla Re: Nowa milosc po rozwodzie 10.03.12, 21:04
          Ja takich doświadczeń nie mam, ale może niczego nie skracać ani nie przyspieszać. Tylko pozwolić sobie na okres "żałoby" po bolesnym związku związanym pewnie z mnóstwem złych emocji? I dopiero potem wchodzić w nowy związek, kiedy będziesz już czuła, ze możesz. A kiedy to nastąpi tego nikt Ci nie powie...
          • malwan Re: Nowa milosc po rozwodzie 10.03.12, 21:15
            to dość częsty przypadek "okołorozwodowy" takie nowe i szybkie związki, na ogół nic dobrego z nich nie ma, ale nie ma co generalizować.
            Problem w tym, że się zastanawiasz...gdybyś była gotowa i wiedziała czego chcesz dylematów by nie było. Daj sobie czas, przemyśl, przeżyj "żałobę" po rozwodzie.

            Wiem, bo przeżyłam, no ale nie każdy ma tak samo :-)
          • niwgotowa_na_milosc Re: Nowa milosc po rozwodzie 10.03.12, 21:22
            Mialam juz okres zaloby po zwiazku i myslalam, ze jestem gotowa, ale chyba za krotki. Ale tu czuje, ze moze jest to cos na co czekalam, mezczyzna na powazny zwiazek, facet jest wspanialy...tylko po prostu nie potrafie sie temu poddac, zaufac...dlatego on czeka, a w miedzyczasie mamy sie poznawac. Patrze na niego jakby byl ufoludkiem...nigdy mi sie nie zdarzylo aby ktos sie we mnie zakochal a ja nie...no nic, on mowi, ze czas leczy rany i bedzie mi lepiej...
            • moonogamistka Re: Nowa milosc po rozwodzie 10.03.12, 21:27
              No to czekaj i mow mu, ze musisz miec czas na zagojenie ran i zaufanie drugiej osobie.
              A nie chrzan tekstow, ze seks niewazny;-) I ze, jemu na tym nei zalezy;-)
              • niwgotowa_na_milosc Re: Nowa milosc po rozwodzie 10.03.12, 21:31
                Jemu zalezy, mi zalezy, ale wie, ze nie jestem gotowa...Chce czekac, wiec mowie, ze ideal :-)
                • moonogamistka Re: Nowa milosc po rozwodzie 10.03.12, 21:32
                  No i gut:-) Byle nei 5 lat;-)))
                  • niwgotowa_na_milosc Re: Nowa milosc po rozwodzie 10.03.12, 21:41
                    Nie, no nie 5 lat...ale kilka miesiecy moze...
              • damka9 Re: Nowa milosc po rozwodzie 10.03.12, 21:41
                a masz dzieci ?
                • niwgotowa_na_milosc Re: Nowa milosc po rozwodzie 10.03.12, 21:45
                  Nie mam dzieci, ale chce miec.
    • znana.jako.ggigus tu jest odp: 10.03.12, 21:47
      Take this man to your bed
      Maybe his hands will help you to forget
      Please be stronger than your past
      The future may still give you a chance
      (return to top)


      pochodzi to z piosenki Cowboys And Angels George´a Michaela.
      oto calosc:
      When your heart's in someone else's hands
      Monkey see and monkey do
      Their wish is your command
      You're not to blame
      Everyone's the same

      All you do is love and love is all you do
      I should know by now, the way I fought for you
      You're not to blame
      Everyone's the same

      I know you think that you're safe
      Mister
      Harmless deception
      That keeps love at bay
      It's the ones who resist that we most want to kiss
      Wouldn't you say?
      Cowboys and angels
      They all have the time for you
      Why should I imagine
      That I'd be a find for you
      Why should I imagine
      That I'd have something to say
      But that scar on your face
      That beautiful face of yours
      In your heart there's a trace
      Of someone before

      When your heart's in someone else's plans
      Things you say and things you do
      They don't understand
      It's such a shame
      Always ends the same

      You can call it love but I don't think it's true
      You should know by now
      I'm not the boy for you
      You're not to blame
      Always ends the same

      I know you think that you're safe
      Sister
      Harmless affection
      That keeps things this way
      It's the ones who persist for the sake of a kiss
      Who will pay
      Cowboys and angels
      They all take a shine to you
      Why should I imagine that I was designed for you
      Why should I believe
      That you would stay

      But that scar on your face
      That beautiful face of yours
      Don't you think that I know
      They've hurt you before

      Take this man to your bed
      Maybe his hands will help you to forget
      Please be stronger than your past
      The future may still give you a chance
      (return to top)
    • marguy Re: Nowa milosc po rozwodzie 11.03.12, 01:50
      Jesli nie jestes gotowa to dlaczego szukalas znajomosci na necie?
      Sama sobie zaprzeczasz.
      Jestes po prostu najezona, nieufna i fukasz jak mlody jez.
      Przestan bac sie zycia, bo jesli ma cie skaleczyc to i tak to zrobi.
      Zdobadz sie w koncu na odwage i zacznij zyc bez obaw i durnych pytan z serii "co by bylo gdyby".
      • niwgotowa_na_milosc Re: Nowa milosc po rozwodzie 11.03.12, 09:47
        Szukalam znajomosci w necie, bo myslalam, ze spotkanie kogos wartosciowego w necie lub realu zajmie mi bardzo duzo miesiecy, a moze lat, no i ze pozniej zanim z przyjazni powstanie milosc minie jeszcze troche czasu.
        Ogolnie sadze, ze przeliczylam swoje sily, myslalam, ze jestem bardziej gotowa niz jestem naprawde, a w rzeczywistisci bylo to zagluszanie i strach wychodzi w momencie jak ktos mi chce okazac swoje zaangazowanie.
        Ogolnie zyje bez obaw, poza kwestiamo uczuc do mnie...
        Dzieki, po prostu musze sobie to wszystko poukldac, myslama nawet aby isc do psychologa, aby to szybciej przerobic, ale nie wiem czy jest sens a nie byloby wyrzuceniem pieniedzy w bloto.
    • koham.mihnika.copyright jesli nadal kochasz poprzedniego, to daj se spokoj 11.03.12, 04:37
      za pare lat dojrzejesz. Kwarantanna musi byc. Jak masz teraz w dol, to nic z nowej znajomosci nie wyjdzie. Chyba, ze chcesz byc do konca zycia zgryzliwa, jak niektore panie po przejciach.
      • niwgotowa_na_milosc Re: jesli nadal kochasz poprzedniego, to daj se s 11.03.12, 09:57
        Martwi mnie to, ze jestem niestabilna, raz dol, raz gorka, raz czuje sie bezpiecznie tzn. ze jesetm w odpowiednim miejscu, raz czuje sie przerazowa sila jego uczucia i poczuciem odpowiedzialnosci, bo oczywiscie nie chce nikogo ranic, itp.
        • amanda-lear Re: jesli nadal kochasz poprzedniego, to daj se s 11.03.12, 10:12
          A ile jestes po rozwodzie?
          • niwgotowa_na_milosc Re: jesli nadal kochasz poprzedniego, to daj se s 11.03.12, 10:22
            Nie widzimy sie i nie mieszkamy od wrzesnia 2011, rozprawa byla w styczniu, no wiec wtedy sie widzielismy. Ale nie slyszymy sie i nie widzimy, bo geograficznie jestesmy na roznych planetach.
        • koham.mihnika.copyright Re: jesli nadal kochasz poprzedniego, to daj se s 11.03.12, 11:06
          depresja?
    • twojabogini Re: Nowa milosc po rozwodzie 11.03.12, 10:32
      Po rozwodzie w emocjach panuje bałagan.Brakuje poczucia bezpieczeństwa. Powszechnie wiadomo, że konieczna jest "żałoba" i to robią już niemal wszyscy. Ale konieczny jest jeszcze jeden etap: podsumowanie. Szczere, do bólu. To etap na którym szukamy winy w sobie - dlaczego wybrałam akurat takiego mężczyznę, co w związku poszło nie tak, drążymy. Dopóki odpowiedź brzmi to był palant, a ja nie miałam szans tego zauważyć przed ślubem, a potem jeszcze walczyłam, że on się zmieni - można być pewnym, że siedzi się w kłębie samo zaprzeczeń, mechanizmów wyparcia itd.
      Dopóki nie dojdziesz prawdy o sobie, jesteś narażona na dalsze nieudane związki - bo nadal będą działać w tobie te same mechanizmy i będziesz wpadać w te same pułapki.
      Co do mężczyzny, skoro nic nie czujesz, a raczej czujesz niepokój i zamęt - daj sobie spokój. Jeśli wszystko jest z adorującym i starającym się facetem okej, zakochują się nawet stateczne mężatki. Skoro ty jako osoba wolna czujesz opór przed zaangażowaniem, być może instynktownie wyczuwasz coś, co nie pasuje.
      Większość mężczyzn nadskakujących kobiecie, gotowych czekać i wogóle wspaniałych, gotowych znieść jej smutek, towarzyszyć w trudnych chwilach - gdy od tego zaczyna się związek - większość z nich chowa w szafie trupa.
      Nie myśl że to ostatnia szansa na kogoś fajnego i że jak nic nie zrobisz to coś stracisz. Jak kocha to poczeka, bez spotkań, bez telefonów, bez kontaktu.
      • niwgotowa_na_milosc Re: Nowa milosc po rozwodzie 11.03.12, 10:51
        Ja wiem co w zwiazku bylo nie tak, co zawalilam, ale wiem tez, ze wybralam faceta, ktory zrobil pewien numer przed slubem i mu wybaczylam, i numer sie powtorzyl. Ja chcialam naprawiac, a on szybko z tego sie wypisac.
        A do statecznej malzonki: jak ja sie zadurzylam jako stateczna malzonka, to to zdusilam, a ex polecial w analogicznej sytuacji w spontan, rozwalajac wszystko na drodze jak walec ;-)
        Z nowym czuje sie dobrze, tylko po prostu na tym etapie nie potrafie sie zaangazowac, tak ja k to robilam 10-15 lat temu, ale nie chcetej umiejetnosci stracic przez exa :-/
        • kitek_maly Re: Nowa milosc po rozwodzie 11.03.12, 10:57
          Hmm a o jakim okresie żałoby po związku mówisz, skoro rozstaliście się 5 m-cy temu a rozwód odbył się 2 m-ce temu?
          • maciekqbn Re: Nowa milosc po rozwodzie 11.03.12, 11:27
            Dobre pytanie, bo ja co prawda tez świeżo po rozwodzie i temat dogłębnie analizowałem z moimi bardziej doświadczonymi znajomymi (wiele lat po rozwodzie i już w szczęśliwych związkach).
            No więc wg nich ten okres "żałoby" czy tez rekonwalescencji po rozwodzie to zależnie od psychiki "poszkodowanego" powinien trwać od roku do nawet kilku lat. Przy czym wiekszość wskazywała na okres 2-3 lata.
            • niwgotowa_na_milosc Re: Nowa milosc po rozwodzie 11.03.12, 11:57
              Ok, czyli jest nadzieja na...rok...;-)

              Ja mojego meza juz chyba nie kochalam, bo wypisalam sie bardzo latwo po tym jak on sie wypisal...chyba juz dlugo bylo nie zle, ale obojetnie
            • spawacz.drewna Re: Nowa milosc po rozwodzie 11.03.12, 14:34
              No więc wg nich ten okres "żałoby" czy tez rekonwalescencji po rozwodzie to zależnie od psychiki "poszkodowanego" powinien trwać od roku do nawet kilku lat. Przy czym wiekszość wskazywała na okres 2-3 lata.

              Przepraszam, wg najnowszych badan powinien trwac 273 i pol dnia. Jest to okres minimalny, optimum osiagamy przy 970 dniach. Powyzej 1511 nalezy sie skierowac do psychiatry.
    • qw994 Re: Nowa milosc po rozwodzie 11.03.12, 12:08
      Nie rozumiem, po co zawracasz komuś dupę, skoro facet ci się ewidentnie nie podoba. Zapchajdziury szukasz?
      • niwgotowa_na_milosc Re: Nowa milosc po rozwodzie 11.03.12, 12:11
        POdoba mi sie dlòatego sie martwie, aby tego nie popsuc
        • qw994 Re: Nowa milosc po rozwodzie 11.03.12, 12:15
          A mnie się wydaje, że to podobanie się (cokolwiek to znaczy), to głównie sobie wmawiasz. Nie czujesz nic do niego.
          Nie brnij w to. Jego skrzywdzisz i siebie skrzywdzisz.
        • piataziuta Re: Nowa milosc po rozwodzie 11.03.12, 14:11
          miałam (mam) ostatnio podobnie
          uogólniając bardzo, trzeba przejść 3 etapy:
          1) przestać kochać męża
          2)pozbyć się traum związanych z poprzednim związkiem (niskie poczucie własnej wartości; poczucie, że skoro tamto nie wyszło, to żaden inny związek nie może się udać; reakcji które weszły krew, bo związane były z osobowościowymi cechami poprzedniego faceta, np.: "tamten kłamał więc ten też musi"; etc)
          3)zaufać na nowo

          ja weszłam w nowy związek mając za sobą punkt 1), po pół roku, prawie przeszłam przez drugi etap

          jesteś pewna że wyszłaś już z punktu 1)? bo jeśli nie to nic z tego nie będzie
          • niwgotowa_na_milosc Re: Nowa milosc po rozwodzie 11.03.12, 14:24
            Na pewno nie kocham meza, jest mi obojetny, szczegolnie, ze widze, ze to nie byla osoba godna milosci. Potrafie w miare obiektywnie patrzec na nasz zwiazek. Po prostu jakos odzwyczailam sie od bliskosci z kims innym, takiej emocjonalnej, choc juz sie spotykalam z innym facetem wczesniej, to bylo to cos bez perspektyw i 'konsumpcyjne' dla obydwy stron.

            Sadze, ze jestem w fazie 2giej...czekam na faze trzecia, i bede sie starac, aby nie obarczac tym tej drugiej osoby.
            • piataziuta Re: Nowa milosc po rozwodzie 11.03.12, 18:26
              no to cierpliwości
              skoro zdajesz sobie sprawę, że wiele z Twoich obecnych ograniczeń to balast po poprzednim związku, to już sama ta świadomość stanowi podstawę żeby się z tego wyleczyć
              jesteśmy ludźmi nie zwierzętami, trzeba pracować nad sobą zamiast uciekać
              :)
              • niwgotowa_na_milosc Re: Nowa milosc po rozwodzie 11.03.12, 19:30
                Dzieki za cieple slowa...po prostu wiem, ze to moze byc to...jestesmy bardzo podobni pod wieloma wzgledami...no i wydaje sie szczery i fajny..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka