Dodaj do ulubionych

Spuchnięte usta

13.03.12, 17:06
Czy ktoś miał coś takiego - spuchnięte usta bez żadnej przyczyny? Konkretnie dolna warga, a właściwie jej część. Nie jest to żadna opryszczka ani nic podobnego. Nigdzie się nie uderzyłam ani nie podrażniłam (to było, gdy się obudziłam).
Przekopałam cały internet, nic nie znalazłam.
Jeśli ktoś chce się ze mnie śmiać, to niech tego nie robi, proszę - martwię się od rana, to mi wystarczy :)
Obserwuj wątek
    • akle2 Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:25
      Może wyciskałaś jakąś krostkę i się wdała infekcja. Na Twoim miejscu nie czekałabym tylko pognała do lekarza pierwszego kontaktu po antybiotyk (o ile będzie potrzebny). A z zębami wszystko w porządku? Nieleczone zęby, a ściśle bakterie atakują nawet wzrok i serce, więc zrób rachunek sumienia. Nic innego nie przychodzi mi do głowy. No, chyba że botox ;)
      • siostra.bronte Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:29
        Mnie zdarzało się puchnięcie ust z powodu alergii, ale zwykle to była górna warga. Może zjadłaś coś nowego albo używałaś nowych kosmetyków?
        • dzidzia.doc Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:37
          Właśnie myślałam też o tym, od surowych marchewek albo soku marchwiowego mi czasem usta puchły (ale tylko na parę minut, i lekko) - ale nie jadłam marchewki ani nawet jabłka od wczoraj, żadnych kosmetyków na usta nie używałam.
      • dzidzia.doc Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:34
        Akle, niczego nie wyciskałam, zresztą nie znoszę tego ani też nie gryzę warg ani nie jeżdżę po nich paluchami (co niektórzy robią, mnie to zresztą strasznie drażni). Zęby też OK.
        Tym antybiotykiem mnie zastanowiłaś, może rzeczywiście lekarz będzie potrzebny.
    • kitek_maly Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:27

      Oj Dzidzia. :)
      A randki wczoraj nie było? :P
      • dzidzia.doc Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:40
        Randka była przedwczoraj :)
        • kitek_maly Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:45
          To opowiadaj jak sytuacja na froncie. :)
          • dzidzia.doc Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:52
            Dzisiaj wieczorem też randka :) A chłop strasznie absorbujący, wulkan energii po prostu.
            Oj, Kitku, to się na forum nie nadaje.
            • kitek_maly Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 18:03
              Dzidzia, byłaś niegrzeczna? :P
              • dzidzia.doc Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 18:05
                Nie rozumiem pytania :)
                A Ty jesteś zawsze grzeczna? :)
                • kitek_maly Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 18:29
                  To nie jest wątek o mnie. :P
                  • dzidzia.doc Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 18:34
                    Sprytny unik ;)
            • headvig Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 18:05
              jak facet wulkan energii - to może on sprawcą tego czegoś na ustach? ;)
              • dzidzia.doc Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 18:11
                Nie, no przecież kropli gorącej magmy nie rozpyla :
                • headvig Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 18:12
                  na pewno? może krople niewidoczne? ;)
                  • dzidzia.doc Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 18:25
                    :) Są takie?
    • salma75 Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:31
      Seks był?
      • dzidzia.doc Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:41
        Salma! A co ma jedno do drugiego?
        • salma75 Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 19:16
          A nic, nic... Jak nie załapałaś to nie będę tłumaczyła, daruję sobie ;).
    • headvig Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:32
      całowałaś się na wietrze? ;)
      • dzidzia.doc Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:42
        A czy to pytanie jest serio?
        • headvig Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:55
          oczywiście że nie :)
          • dzidzia.doc Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:59
            Aha :)
            • headvig Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 18:04
              choć słyszałam, że oblizywanie warg na wietrze lub mrozie może spowodować podobne dolegliwości (spuchnięcie, spierzchnięcie, "obszczypanie") sama ich nigdy jednak nie miałam, może dla tego, że nie oblizuję ani na wietrze się nie całuję ;)
              • dzidzia.doc Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 18:10
                Wiało u nas w niedzielę, owszem. Ale nie chodziłam akurat nigdzie. A całowanie się na wietrze to żadna przyjemność.
    • gulcia77 Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:32
      Tuptaj dzidzia do lekarza. Takie cudo pojawiło się u mojej mamy. Okazało się, że jej gronkowiec taki "interesująco" wylazł. A ostatni zabieg to było usunięcie tarczycy.
      Byłaś ostatnio u dentysty, ewentualnie na jakimś szpitalnym zabiegu/ew. kosmetycznym?
      • dzidzia.doc Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:44
        Gulcia, nie strasz mnie... Chociaż lepiej już chyba wiedzieć, ze to może być poważna sprawa.
        U dentysty nie byłam ostatnio (rzadko chodzę, nie mam problemów z zębami), no i na żadnym zabiegu też.
    • good_morning Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:41
      pająk cię użarł ;P
      • dzidzia.doc Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:46
        Nie sądzę, że pająk przeszedł po mnie w nocy i ugryzł mnie, a ja nic nie poczułam.
    • berta-death Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 17:55
      Pewnie jakaś alergia, albo uraz. Powinno samo przejść. Jak przez kilka dni nie przejdzie, albo zacznie się powiększać to idź do lekarza.
    • magnusg A skad wiesz,ze nie opryszczka? 13.03.12, 18:04
      Bo wlasnie na to wyglada,nawet jak jeszcze nic na zewnatrz nie wyszlo.Albo alergia na n.p. orzechy,kiwi,pomidory.
      • dzidzia.doc Re: A skad wiesz,ze nie opryszczka? 13.03.12, 18:08
        To prawda, jednak nigdy mnie opryszczka nie "łapała" (choć mama miała z nią zawsze problemy, od dziecka, a skłonności do niej podobno są dziedziczne, więc już bym chyba kiedyś miała).
        • magnusg Re: A skad wiesz,ze nie opryszczka? 13.03.12, 18:10
          Poczytaj tez o tym:
          Acute urticaria and angioedema due to ehrlichiosis
          • dzidzia.doc Re: A skad wiesz,ze nie opryszczka? 13.03.12, 18:27
            Ale to wszystko jest po angielsku, i strasznie trudne :) na razie więc nie wiem, co to, jutro poszukam.
        • dzidzia_bojowa Spuchnięta wątroba 13.03.12, 18:12
          Dzisiaj rano wstałam i stwierdziłam, ze mam spuchniętą wątrobę. Czy to oznacza, że za dużo alkoholu się pije czy może ze starości? Tu wszyscy są lekarzami i się znają to ufam, że się dowiem.
          • good_morning Re: Spuchnięta wątroba 13.03.12, 18:24
            pajak cię użarł
            też
            • dzidzia_bojowa Re: Spuchnięta wątroba 13.03.12, 18:41
              Dzięki za odpowiedź:) Pająk użarł mnie w wątrobę:) Pocieszające, że to jednak nie alko:)
              • good_morning Re: Spuchnięta wątroba 13.03.12, 19:13
                no wiesz
                naczytal sie pana maluskiewicza jak byl maly
                i potem zainscenizowal
                ale nie mogl sie oprzec kawalkowi apetycznej watrobki
    • piataziuta Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 19:03
      widzę że kilka osób próbowało wytłumaczyć, ale bezskutecznie, to ja pomogę:

      dzidziu,
      usta puchną od obciągania nimi
      • dzidzia.doc Re: Spuchnięte usta 14.03.12, 17:23
        Piąta Ziuto, dzięki za precyzyjne wyjaśnienie
        Ale skąd pewność, że Kitek Mały, Headwig i Salma miały to samo na myśli? :)
        Poza tym przy czynności, o której piszesz chyba już całe powinny puchnąć, więc nie pasuje :)
    • bijatyka Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 19:15
      Nie mogłam się powstrzymać:

      " Jak cię bolą usta
      To pocałuj w du.pę Augusta
      I siostrę swoją
      To ci się usta zagoją"

      To z woreczka z powiedzeniami i radami na wszystko pielęgnowanymi u mnie w rodzinie od pokoleń.
    • wez_sie Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 19:18
      to trupi jad
    • moonogamistka Re: Spuchnięte usta 13.03.12, 19:21
      Uczulenie? Nowy krem, pasta do zebow, cos nowego?
    • tabeletka Re: Spuchnięte usta 14.03.12, 01:25
      ja stawiam dyche na to, ze znajomi sie dla ciebie na fajne usta zlozyli (masz niedlugo urodziny?) i siostra ci cichaczem botoks wstrzyknela.
      podziekowac!
    • koham.mihnika.copyright przez sen ze zlosci gryzlas wargi!! 14.03.12, 04:46
      masz klopot, napisz do nas.
    • wyzuta Re: Spuchnięte usta 14.03.12, 09:11
      to może być ciąża, albo coś podobnego.
    • six_a Re: Spuchnięte usta 14.03.12, 09:15
      ja się obudziłam z bolącym obojczykiem i siniakiem, chyba ktoś mi przylał, ale nie wiem kto, bo spałam.
      możliwe, że ten sam pająk.
    • berta-death Żyjesz jeszcze? 14.03.12, 16:02
      Skoro wczoraj pająk ugryzł cię w usta i wątrobę a dzisiaj się nie odzywasz, to może oznaczać, że albo cię już zeżarł w całości albo jeszcze siedzisz w pajęczynie.
      • dzidzia.doc Re: Żyjesz jeszcze? 14.03.12, 17:27
        To nie mnie ugryzł pająk wczoraj w wątrobę, tylko "Dzidzie Bojową".
        A ja miałam dzisiaj zajęcia, niedawno wróciłam :)
        • berta-death Re: Żyjesz jeszcze? 17.03.12, 14:06
          > To nie mnie ugryzł pająk wczoraj w wątrobę, tylko "Dzidzie Bojową".

          Faktycznie, nie zauważyłam, że cię sklonowało. Aż strach pomyśleć co ten pająk ma w składzie swojego jadu.
    • senseiek Przyznaj sie lepiej co robilas tymi ustami... :))) 14.03.12, 17:27
      Przyznaj sie lepiej co robilas tymi ustami... :)))

      I czy byl koles zadowolony.. :)
      • dzidzia.doc Re: Przyznaj sie lepiej co robilas tymi ustami... 14.03.12, 17:33
        W poniedziałek randki nie miałam, a problem pojawił się nagle we wtorek rano. Czy jest jakiś związek między jednym a drugim?
        Oj, Senseiek, czy mężczyźni zawsze muszą tak od razu świntuszyć? :)
        • senseiek Re: Przyznaj sie lepiej co robilas tymi ustami... 14.03.12, 17:37
          > W poniedziałek randki nie miałam, a problem pojawił się nagle we wtorek rano. C
          > zy jest jakiś związek między jednym a drugim?

          No to moze opuchly z powodu tesknoty za tym.. :P

          > Oj, Senseiek, czy mężczyźni zawsze muszą tak od razu świntuszyć? :)

          Oj, mozemy jeszcze pierdziec w fotel, z browarkiem w dloni, ogladajac pilke nozna.. :P
          Jestesmy multi-funkcyjni.. ;)
          • salma75 Re: Przyznaj sie lepiej co robilas tymi ustami... 14.03.12, 17:44
            senseiek napisał:

            > Oj, mozemy jeszcze pierdziec w fotel, z browarkiem w dloni, ogladajac pilke noz
            > na.. :P
            > Jestesmy multi-funkcyjni.. ;)


            Oj, to ja staram się jak mogę żeby ta funkcja była zdezaktywowana, wolę już jak świntuszycie ;).
          • dzidzia.doc Re: Przyznaj sie lepiej co robilas tymi ustami... 14.03.12, 17:45
            senseiek napisał:
            > Oj, mozemy jeszcze pierdziec w fotel, z browarkiem w dloni, ogladajac pilke noz
            > na.. :P
            > Jestesmy multi-funkcyjni.. ;)

            To już świntuszenie wolę (z tych wszystkich czynnośc) i :)
        • salma75 Re: Przyznaj sie lepiej co robilas tymi ustami... 14.03.12, 17:38
          Zaraz tam mężczyźni.... ;). Tam gdzie wyżej rzuciłam aluzją na ten sam temat - nie zrozumiałaś :).
          • dzidzia.doc Re: Przyznaj sie lepiej co robilas tymi ustami... 14.03.12, 17:44
            Salmo, to nie tak, że nie zrozumiałam :) Naprawdę nie jestem taka zielona, jak (chyba) myślisz.
            Tylko, czy to, o miałaś na myśli w aluzji, tłumaczyłoby spuchnięcie tylko kawałka ust, tak jak to ma miejsce u mnie? No, powiedz? :) I to po 48 godzinach mniej więcej?
            • salma75 Re: Przyznaj sie lepiej co robilas tymi ustami... 14.03.12, 17:51
              Powiem krótko i bez szczegółów - może się tak zdarzyć ;). Np. drobny uraz o ząb ;).
              • dzidzia.doc Re: Przyznaj sie lepiej co robilas tymi ustami... 14.03.12, 18:04
                Salmo, fajna jesteś i dzięki za konkretną odpowiedź. :)
                A ja mam dalej spuchnięte (tylko już się nie powiększyło na szczęście) i widzę drobną rankę. W każdym razie nie wygląda to chyba na nic z tych niektórych niemiłych rzeczy, o których tu niektórzy pisali (mój chłopak też się wczoraj zmartwił). Jedziemy w góry na weekend, nie chciałabym chodzić spuchnięta po górach.
    • dzidzia.doc Re: Spuchnięte usta 15.03.12, 21:04
      Dobry wieczór, już wiem chyba, że to uraz i skąd się wziął - to od oblizywania noża z nutelli w poniedziałek wieczorem (myślałam, myślałam i przypomniałam sobie! To głupi zwyczaj, więcej już tego nie będę robić; uważałam na język, a skaleczyłam się w usta).
    • kitek_maly Re: Spuchnięte usta 17.03.12, 11:50
      Dzidzia,
      Co nowego u Ciebie? :)
      • dzidzia.doc Re: Spuchnięte usta 18.03.12, 17:23
        Hej, Kitku, dzięki za pamiętanie o mnie! :) Byliśmy w górach w weekend. Ale tam ślicznie! A od niedawna jestem w domu, i właśnie zaczynam się uczyć na jutro, uuu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka