Dodaj do ulubionych

Jesteś brzydka.

17.03.12, 22:39
Tak mi dziś powiedział mój facet. Nie w nerwach, nie żeby mi dopiec, nie w żartach, ogólnie zdobył się na taką szczerośc. Nie chcę przytaczac kontekstu sytuacji, ale zabolało mnie to mocno.
Nie jestem pięknością, jestem przeciętna. Rozumiem, że dla obcego człowieka mogę byc i brzydka jeśli nie trafiam w jego gust, ale dla własnego faceta?Który twierdzi że mnie kocha i planuje ze mną przyszłośc?
Obraziłam się, ale zastanawiam się czy nie przesadzam. Czy nie zachowuję się jak księżniczka. Urody wybitnej brak, ale czy to powód by zostac uzaną za brzydką? Powodzenie mam i miałam, ale to bardziej kwestia osobowości, chociaż podrywana za wygląd jedynie też bywam.

Czy jeśli po takim wyznaniu kwestionuję swój dośc udany dotąd związek to jestem próżna? Czy mam prawo czuc się urażona?
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: Jesteś brzydka. 17.03.12, 22:46
      all.that.jazz napisała:

      > Czy mam prawo czuc się urażona?

      spójrz w lustro, może ma rację, tylko co za facet jest z brzydką dziewczyną z własnej woli?
      • zalosny.jestes Nie wiem co to za facet, ale być może ona jest 22.03.12, 08:41
        wicehrabia.julian napisał:

        > spójrz w lustro, może ma rację, tylko co za facet jest z brzydką dziewczyną z w
        > łasnej woli?

        pomostem w drodze do tej właściwej. Wielu ludzi to komformiści...nie ma tego co lubię, to biorę to co jest...tak to chyba działa?
        • efedra Re: Nie wiem co to za facet, ale być może ona jes 05.04.12, 15:56
          zalosny.jestes napisał:

          > pomostem w drodze do tej właściwej. Wielu ludzi to komformiści...nie ma tego co
          > lubię, to biorę to co jest...

          Poznałam dziś nowe słowo - komformista. I jest nawet definicja - jak nie ma tego, co lubi, bierze to, co jest.

          Dobrze, że podajesz znaczenie tego słowa, bo jest myląco podobne do "konformisty", który znaczy coś innego.
          e.
    • light_in_august Re: Jesteś brzydka. 17.03.12, 22:48
      OMG.... Oczywiście, że nie przesadzasz i oczywiście, że masz prawo czuć wsię urażona!
      Co to w ogóle miało być...? Nie umiem sobie nawet wyobrazic kontekstu, w jakim facet mógłby coś takiego powiedzieć kobiecie, na dodatek swojej... No rozumiem ewentualnie : "nie jesteś może Claudią Schiffer, ale dla mnie jesteś najpiękniejsza na świecie" albo "moim kolegom się nie podobasz, ale jesteś idealnie w moim guście". Ale tak po prostu "jesteś brzydka"? Nie, wyobraźnia mnie zawodzi.
      Wstrętne i niewybaczalne.
      • good_morning Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:20
        claudia za piekna nie jest ;)
      • trollik.morski Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 10:07
        light_in_august napisała:
        > OMG.... ..... masz prawo czuć wsię urażona! ....

        Oczywiście, to był sadyzm!!! Przecież powszechnie wiadomo, że prawda w oczy kole :P
    • lidka449 Re: Jesteś brzydka. 17.03.12, 22:50
      masz
      jesli to Twoj men powinnas byc dla niego najpiekniejsza
      patrzy sie sercem...
      uroda i tak przeminie uwierz to nieistotne zreszta
      liczy sie wnetrze, nie przecze wyglad zewnetrzny tez jest wazny
      (przewaznie przy 1 spotkaniu) :)
    • wersja_robocza Re: Jesteś brzydka. 17.03.12, 22:52
      Tak z ciekawości... nadal jest twoim facetem?
      • all.that.jazz Re: Jesteś brzydka. 17.03.12, 22:58
        Heh, wciąż jest, ale zastanawiam się...
        • wersja_robocza Re: Jesteś brzydka. 17.03.12, 23:03
          To powiedz mu, że jest najmniejszy jakiego znasz.:>
          • koham.mihnika.copyright wlasnie tak mu powiedziala ;-{) nt 18.03.12, 01:21

          • zuzi.1 Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 22:22
            Znaczy się, powiedz mu, że ma najmniejszego wacka ze wszystkich jakie dotychczas widziałaś, wówczas nie będziesz już nawet musiała z nim zrywac, sam sobie pójdzie i krzyż mu na drogę, skoro taki z niego dureń ;-)
            • nemo666.malpa.onet.eu Re: Jesteś brzydka. 16.04.12, 14:08
              najlepiej strzelic focha prawda? najlepiej kogoś obrazić? może faktycznie ta Pani nie jest ładna? A wacek tego Pana wcale nie jest mały? może ten Pan docenia w niej wnętrze?
              • wersja_robocza Re: Jesteś brzydka. 16.04.12, 17:56
                Ta pani już została urażona. Docenia jej wnętrze i zapewne nieopatrznie ją uraził. Powinien uważać z tą swoją szczerością.;)
        • muminka21 Re: Jesteś brzydka. 21.03.12, 14:13
          all.that.jazz napisała:

          > Heh, wciąż jest, ale zastanawiam się...

          To się dziewczyno nie zastanawiaj olej go....
          Co to za facet co mówi tak swojej dziewczynie???
          Egoista który ma pewnie wygląd Gargamela
    • senseiek Czyli nie mozna kochac brzyduli? :) 17.03.12, 22:55
      Czyli nie mozna kochac brzyduli? :)
      • all.that.jazz Re: Czyli nie mozna kochac brzyduli? :) 17.03.12, 22:58
        No można, ale chyba wtedy ta brzydula jest dla ciebie najpiękniejsza. Albo jest brzydka dla 80% ludzi, a dla Ciebie ładna.
        No ale myślec o swojej kobiecie, że jest brzydka...
        • tabeletka Re: Czyli nie mozna kochac brzyduli? :) 17.03.12, 23:03
          dokladnie

          zreszta daj spokoj, obcy faceci cie podrywaja, a wlasny mowi, ze jestes brzydka. sama wiesz, uroda to naprawde pojecie wzgledne.

          a tak jakbym miala wymyslec powod, dla ktorego wlasny facet takie cos mowi, przychodza mi tylko do glowy jego ogromne kompleksy i chec "zgnojenia" cie, ze jestes glupia i brzydka, dlatego nikt cie nie zechce, zebys nawet nie wpadla na pomysl o rozstaniu.
        • lidka449 Re: Czyli nie mozna kochac brzyduli? :) 17.03.12, 23:11
          powiem tak bolesnie troche facet Ciebie nie kocha.....
          inaczej nigdy by tak nie powiedzial
          • mijo81 Re: Czyli nie mozna kochac brzyduli? :) 18.03.12, 00:54
            Myślisz że nie można kochać brzydkiej osoby?
            • szarrak Re: Czyli nie mozna kochac brzyduli? :) 18.03.12, 12:36
              Można, ale czy mówisz coś kochanej osobie tylko po to, żeby jej dopiec/urazić ją? Mógł jej nie mówić, że jest piękna, ale po co walić od razu "jesteś brzydka"? Jak kogoś kocham, to mu nie mówię przykrych rzeczy tylko po to, żeby mu było źle i smutno. Pewnych rzeczy po prostu lepiej nie komentować. Jeśli by mi facet powiedział: "kochanie, mogłabyś zrobić coś z cellulitem, bo ci się robi coraz większy, może zacznę ci robić masaże?" to mogę coś na to poradzić i w tej sytuacji rozumiałabym uwagę, o ile zostałaby wypowiedziana nie na zasadzie "masz dupę jak baba z filmików dla feedersów, zrób coś z tym, bo wszystko ci się telepie". Ale "jesteś brzydka"?! Co mu to miało dać, poza tym, że sprawił swojej "ukochanej" wielką przykrość? Gość jest burakiem i o żadnej miłości nie może tu być mowy.
              • mijo81 Re: Czyli nie mozna kochac brzyduli? :) 18.03.12, 14:24
                A czy będąc burakiem nie można kochać brzydkiej osoby?
                • emeralda Re: Czyli nie mozna kochac brzyduli? :) 26.03.12, 11:18
                  Powtarzam odpowiedź na pytanie za osobą wyżej. Można, a nawet trzeba. Co więcej jest wtedy łatwiej, bo ktoś piękny inaczej rozumie, jak pusta i chemiczna jest fiksacja na ciało.

                  Jednak jeśli kochasz kogoś, nie wytykasz mu rzeczy, na które nie ma wpływu, a jeśli tak robisz, to znaczy, że kochasz siebie a nie jego/ją.

                  Krótko: de gustibus non est disputandum :P
        • tycho99 Re: Czyli nie mozna kochac brzyduli? :) 18.03.12, 10:18
          Jeśli ta brzydula byłaby dla swojego partnera najpiękniejsza to i tak konkluzja jest taka, że kochamy tylko za wygląd.
      • trollik.morski Re: Czyli nie mozna kochac brzyduli? :) 18.03.12, 10:09
        senseiek napisał:
        > Czyli nie mozna kochac brzyduli? :)
        Ostatecznie ... prawnego zakazu nie ma ...
    • lacido Re: Jesteś brzydka. 17.03.12, 23:01
      musisz mieć rewelacyjne wnętrze :)

      znajoma na studiach pokusiła się o to, by zapytać faceta czy jest ładna no i odpowiedział, że nie. Była rozgoryczona, że nie ujął tego jakoś delikatniej. Dziś są szczęśliwym (podobno) małżeństwem :)
    • stara-a-naiwna Re: Jesteś brzydka. 17.03.12, 23:03
      to, ze czujesz się urażona to zrozumiałe. Facet się popisał nie ma co... (taktu mniej niż zero)

      Mój facet tez nie jest "mister ameryka" ale nie mam powodu, żeby mu o tym przypominać czy uświadamiać. Niemiłe by to było zwyczajnie.
      No i mimo urody a raczej jej braku jestem z nim i chce być w przyszłości. Planujemy rodzinę, wspólną przyszłość - bo jest w porządku, stara się, jest pomocny i ogólnie kochany :)

      Pogadaj z facetem, że nie zawalcować się zbytnio ładnie (i w ogóle po co to było?) zapytaj czy chciałby, żebyś przypominała mu (wypominała) to co u niego nie jest ładne; fajne; dobre (że ma zakola, krzywe nogi, nie potrafi układać rymów, słabo gotuje i piecze, miał by problem z naprawieniem miksera albo telewizora....itd)

      Kocha się nie za coś tylko mimo czegoś tak przy okazji. faceta trzeba trochę wychować

      • torado ludzie trzymajcie mnie..... 17.03.12, 23:08

        • stara-a-naiwna ? 18.03.12, 20:35
          ?
      • emeralda Re: Jesteś brzydka. 26.03.12, 11:21
        Mądrze prawisz, droga stara-a-naiwa i zda się, iż nie tak naiwna, jak się zdaje :D
        • stara-a-naiwna dzieki 28.04.12, 21:11


          :)

          emeralda napisała:

          > Mądrze prawisz, droga stara-a-naiwa i zda się, iż nie tak naiwna, jak się zdaje
          > :D
    • dziala_nawalony Re: Jesteś brzydka. 17.03.12, 23:08
      szczera z niego kanalia..a co bedzie dalej? byl wtedy trzezwy? .delikatny to on nie był chyba nigdy.
      • rhysmeyers22 Re: Jesteś brzydka. 17.03.12, 23:13
        niezly buc nie ma co ,a on adonis>?wez idz go kopnij wdupe
    • schere Re: Jesteś brzydka. 17.03.12, 23:15
      JESTEŚ ŁADNA.
      a on jest głupi, a jednak wie jak dokuczyć.
    • akle2 Re: Jesteś brzydka. 17.03.12, 23:35
      No więc tak: być może jesteś brzydka i za szczerość nie powinnaś żywić urazy.
      Ale ktoś taki nie ma prawa być Twoim facetem. Nie chodzi o ściemnianie, ale o akceptację kogoś, z kim się jest.
      • lacido Re: Jesteś brzydka. 17.03.12, 23:47
        > Ale ktoś taki nie ma prawa być Twoim facetem. Nie chodzi o ściemnianie, ale o
        > akceptację kogoś, z kim się jest.

        a to nie jest tak, że on akceptuje jej brzydotę i dlatego z nią jest?
        • tabeletka Re: Jesteś brzydka. 17.03.12, 23:55
          biedny, dalby se spokoj z tym poswieceniem
          • lacido Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:01
            ale on się nie poświecą, tylko akceptuje, toż miłość jest ślepa ponoć;)
            • tabeletka Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:04
              jak milosc slepa to powinna byc dla niego pieprzona arielka, a nie brzydalem.
              ja tam bym sie obrazila jakbym nie byla pieprzona arielka ;)
              • lacido Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:06
                no nie wiem ja tam nie chciałabym być pieprzona czy arielka czy inna :D

                a chłop obiektywny chciał być ;) co miał powiedzieć: do sąsiadki spod 8 się nie umywasz?
                • tabeletka Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:09
                  nie lubisz byc pieprzona?^^

                  nie wiem, dla mnie jest burakiem, serio. w zyciu bym takiego nie chciala. co innego, gdyby powiedzial, ze moglabym nowe ciuchy kupic, albo schudnac/przytyc, ale: jestes brzydka?
                  lecialby w podskokach do tej spod osemki, a ja bym sobie takiego znalazla, ktoremu sie podobam
                  • lacido Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:11
                    no nie lubię, nie przeczę czasem mi się pieprzy trzy po trzy no ale to inna sprawa

                    ale ona mu się widać podoba taka brzydka
                    • tabeletka Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:12
                      zwichrowanego tez bym nie chciala ;)

                      nie no, nie przekonasz mnie, ten jest do odstrzalu ;)
                      • lacido Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:14
                        ależ ja broń boże nie przekonuję do niczego tylko się zastanawiam czy gdyby powiedział, że jest głupia to też by takie halo było
                        • tabeletka Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:15
                          hahah nie zalamuj mnie

                          tez by bylo halo, no bo HALO??
                          dla niego mam byc pieprzona, madra arielka ;D
                          • lacido Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:19
                            wiesz od pieprzonej niedaleko do po pieprzonej :D
                            • tabeletka Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:24
                              oj tam, oj tam. to taki zabieg stylistyczny. cos jak f**king awsome^^
                              • lacido Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:26
                                całe życie się człowiek uczy nawet jak nie chce :D
                                • lidka449 Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:30
                                  tak nawet do poznej starosci
                                  tylko z pokora musi przyjmowac nauki
                                  zycie sie juz nie powtorzy :)
                                • tabeletka Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:46
                                  sto ojro sie nalezy ;)
                                  • lidka449 Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 01:03
                                    oj tam od razu 100
                                    szacunek Tabletko szacunek dla Twojej osoby :)))))
                                    • tabeletka Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 01:10
                                      haha co to za slodzenie?
                                      oj chyba, bedzie rabat. pindziesiat ojro :)
                                      • lidka449 Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 01:31
                                        dobra daje :)))))))))))))))
            • lidka449 Re: slepa milosc 18.03.12, 00:07
              tak milosci prawdziwej coraz mniej
              a ta slepa wiele wybacza :)
              • lacido Re: slepa milosc 18.03.12, 00:09
                toż on wybacza przeca i akceptuje z cała dobrocią inwentarza ;)
        • akle2 Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:11
          lacido napisała:

          >
          > a to nie jest tak, że on akceptuje jej brzydotę i dlatego z nią jest?
          >


          Myślę, że nie. Raczej o d.. chodzi. Bo gdyby akceptował brzydotę, to nigdy nie dałby się wkręcić w taką gadkę. Wtedy by było: masz śliczne oczka, włosy, nosek, nogi etc.
          • lacido Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:13
            > Myślę, że nie. Raczej o d.. chodzi. Bo gdyby akceptował brzydotę, to nigdy nie
            > dałby się wkręcić w taką gadkę. Wtedy by było: masz śliczne oczka, włosy, nosek
            > , nogi etc.

            e to o d.e chyba nie bo wtedy właśnie by ściemniał a tak to walnął jak dzik w sosnę i z d.y nici ... chyba ;)
            • lidka449 Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:18
              tak zeksu mu sie chce ;)
              darmowe dyma....
              na zawolanie ;)
              • lacido Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:19
                o chyba ma przesyt skoro takie teksty leca;)
    • hotally Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:12
      wez jego karte kredytową i wydaj wszystko na zabiegi upiększające :)
      • lacido Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:15
        :D:D:D

        Ty to umiesz naleźć plusy ;)
        • hotally Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:21
          no! od razu wypięknieje w jego oczach :)
          • lacido Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:24
            a na pewno lepiej sie poczuje ;)
      • znana.jako.ggigus hotally - brawa!!!!!! 18.03.12, 11:17

      • a_nonima Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 21:25
        Brawo Hot!!! ;)
    • hotally Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:13
      I nie przejmuj się, poczuj się jak żona premiera :) donek też zwykł mawiać do niej "ale Ty jesteś brzydka" :D
    • potyrala1959 Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 00:47
      Jesteś piękniejsza, niż Ci się wydaje. Zapewne podobne zdanie ma Twój facet. Nie znam kontekstu jego wypowiedzi. Pamiętaj jednak o błędzie przyczyny i znaczenia. Bohater dramatu Szekspira - Otello także nie potrafił ocenić prawidłowo postawy swojej żony. Wiadomo jak to się zakończyło. Zanim podejmiesz decyzje w tej sprawie przemyśl to. Prześpij się z tym. Facet u boku nie zaszkodzi.
      empiro.blox.pl/2011/10/Otello-na-szkoleniu.html
      • teano1 Wreszcie jakiś rozsądny głos 21.03.12, 22:01
        potyrala1959 napisał:

        > Jesteś piękniejsza, niż Ci się wydaje. Zapewne podobne zdanie ma Twój facet. Ni
        > e znam kontekstu jego wypowiedzi. Pamiętaj jednak o błędzie przyczyny i znacze
        > nia. Bohater dramatu Szekspira - Otello także nie potrafił ocenić prawidłowo po
        > stawy swojej żony. Wiadomo jak to się zakończyło.(...)
        > rel="nofollow">empiro.blox.pl/2011/10/Otello-na-szkoleniu.html

        No wreszcie jakiś rozsądny głos! A nie zaraz huzia na Józia, zostaw go, olej. Są faceci, którzy mówią takie rzeczy w ramach komplementu, de facto mówią "mnie się podobasz i cieszę się, że nie wyglądasz jak np. Cher, bo ona jest nienaturalna, a poza tym nie nadaje się na żonę. A Ciebie sobie wybrałem właśnie taką" Tyle że nie zawsze umieją to ubrać w słowa.
        To dobry moment żeby szczerze porozmawiać o tym co czujecie.
        No i ciesz się, ze facet nie ściemnia, nie mówi tego co byś chciała usłyszeć, tylko jest szczery. To znaczy, że nie będzie też ściemniał i w innych sprawach. A skoro chce być właśnie z Tobą to widać właśnie taka mu się podobasz.
        BTW czy Twój facet to Adonis? Podejrzewam że nie. A jednak to właśnie z nim jesteś. Choć może być tak, że bardziej by Ci się podobał kolega z pracy, facet mijany na ulicy, mąż koleżanki czy jakiś aktor, ale z żadnym z nich nie zamierzasz ślubu brać, bo oni są tylko do popatrzenia i nic więcej, a Twój facet do kochania. I ma coś, czego nie ma nikt inny.
        Ty też masz coś, czego nie ma inna kobieta, a co dla niego jest najważniejsze.
        Więc wyluzuj
    • marguy Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 01:04
      jazz,
      twoj facet jest brzydki. Wewnetrznie.
      Osobiscie pogonilabym kogos kto nie ma dla mnie serca.
    • nom73 Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 01:04
      all.that.jazz napisała:

      > Czy jeśli po takim wyznaniu kwestionuję swój dośc udany dotąd związek to jestem
      > próżna?

      W zasadzie tak, jesteś próżna. Ale dobrze, że to dostrzegasz, bo krok w dobrym kierunku.
      Piękna to jest różna, bo nie jest świadoma swojej piękności. Ktoś kto twierdzi, że jest piękny tak naprawdę jest próżny. A to, że Twój partner powiedział Ci, że jesteś brzydka - to tylko słowa, nie powinny wpływać na Ciebie negatywnie inaczej będziesz zawsze uzależniona od słów. Trzeba mieć do tego dystans. :-)
    • komisario Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 01:16
      nie rozumiem, jaki byl cel tej wypowiedzi...wiadomo,ze mozna byc brzydkim acz atrakcyjnym, poza tym ciezko nie czuc sie brzydkim w tym calym zalewie sfotoszopowanych zdjec, ktore niewiele maja wspolnego z rzeczywistoscia, ALE wracajac do meritum: powiedziec koobiecie,ze jest brzydka (konkretnie: "brzydka", a nie: "uwielbiam twoj wielki, slodki tyek"; bez blysku w oczach pt. älez mnie kreci ta twoja brzydota") ) to tak jak powiedziec facetowi, ze ma malego.
      Tak, ze facet zasluguje na druga szanse, ale u innej kobiety ;-)
    • anna_sla Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 02:33
      nie będziesz z nim za długo szczęśliwa.. moja przyjaciółka wyszła za mąż za takiego, co był właśnie taki szczery. W sumie dziwiłam się jej, bo akcje mieli przeróżniaste. Od narzeczeństwa bywało, że rzucał jej takie teksty, a brał ją sobie jako grubszą kobitę z dużą nadwagą, więc wiedziały gały co brały. Ciągle słyszy przytyki "mogłabyś schudnąć", "jesteś gruba", a to a sramto, spojrzenia pogardliwe i podobne traktowanie. Ale nie cały czas, robił jej takie jazdy systematycznie co kilka miesięcy. W końcu dziewczyna nie wytrzymała, stwierdziła (szkoda, że dopiero teraz), że on jej nie szanuje. W poniedziałek wręczyła mu pozew rozwodowy do podpisania.
    • kochanic.a.francuza Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 06:34
      "Czy jeśli po takim wyznaniu kwestionuję swój dośc udany dotąd związek to jestem próżna?
      Nie jestes prozna, jestes inteligentna i analizujesz co masz z tego zwiazku. A co masz? Urazone uczucia.
      Laczymy sie w pary by nam bylo lepiej. Teraz sie zastanow jak to "lepiej" bedzie u Ciebie wygladac. Przygrywke juz masz. Facet nie czuje, ze Cie rani. Z wiekiem piekniejsza nie bedziesz.
      Moj maz na kazdym kroku pomaga mi zapomniec o uplywie czasu, czuje sie piekna, choc nie jestem, bo mi tak wciaz mowi. Nie tylko rozumie kobiece uczuca ale i pomaga sie z nimi zmagac. Powiedz mu, ze chcesz by byl taki, a jak nie, to sobie takiego poszukasz.

      Czy mam prawo czuc się urażona?"

      Nie tylko masz prawo, wrecz obowiazek mu powiedziec, ze Cie urazil.

      Ten typ nie wie, ze zle mowi. Jajprosciej uzmyslowic mu to krytykujac jego wyglad. Jest pieknym Apollo? Nie? To tez powiedz mu cos, co w piety pojdzie.
      Nie ma idealow piekna. Ja bym i Agellinie Jollie i Scarlet Johanson takie wady urody znalazla, ze by w sie mysia dziure schowaly. Ale nie o to chodzi.
    • krytyk.systemu.edukacji Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 08:16
      O, widzę, że użytkowniczki nieco spuściły z tonu w stosunku do innych wątków. :)

      Ale nie ja! Ja odpowiem tak oto. Po pierwsze jesteś kiepskim materiałem genetycznym i rozmnażanie się z Tobą nie ma większego sensu; prawdopodobnie Twój facet intuicyjnie czuje, że potomstwo, które spłodzone przez Was potomstwo, byłoby niezbyt udane. Geny się nie zgadzają. Po drugie w związku musi być od początku chemia, jeśli jej nie ma, to związek nie wyjdzie (ja np. bym nie mógł być z kimś, kto mi się nie podoba, dlatego moim zdaniem ten związek nie ma sensu, nie rozumiem, po co Twój facet się zmusza). Po trzecie Twój facet i tak prędzej czy później sobie znajdzie kogoś, kto mu się spodoba fizycznie, i odejdzie.

      Cóż, natura wie, co robi, natury nie przeskoczysz. Nic na siłę. Sorry za brutalną prawdę, ale tak właśnie wygląda świat i trzeba się z tym pogodzić. :)
      • wersja_robocza Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 09:04
        Weź wyjaśnij. Skoro do tej pory pan z nią był i słowem się nie zająknął to znaczy że bielmo mu z oczu spadło i przejrzał na oczy czy kinol mu się odblokował i wyniuchał te kiepskie geny?:>
        • krytyk.systemu.edukacji Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 09:23
          > Weź wyjaśnij. Skoro do tej pory pan z nią był i słowem się nie zająknął to znac
          > zy że bielmo mu z oczu spadło i przejrzał na oczy czy kinol mu się odblokował i
          > wyniuchał te kiepskie geny?:>

          A Wy przypadkiem, obywatelko, nie przeceniacie moich możliwości? Skąd u diabła ja mam wiedzieć takie rzeczy? Nie wiem... Jest tak, że ludzie się łączą w pary z najrozmaitszych powodów. Przecież nie dalej jak kilka wątków temu były opowiadane historie kobiet, które wmawiały sobie, że chemia tudzież wygląd nie mają w zasadzie znaczenia, liczy się "charakter", "dobroć" i "jednakie spojrzenie na sprawy", więc zmuszały się do związków, licząc, że w końcu coś zaskoczy.

          Ale tak się niestety nie działo, bo skoro nie zaskoczyło od razu, to już później też nie zaskoczy. Możliwe, że ów facet, który w końcu, po miesiącach męczarni, zdobył się w końcu na szczerość co do walorów Autorki, rozumował podobnie. Może usiłował sobie wmówić, że Autorka jest miła i dobra i że to wystarczy? Że mają tematy do rozmów itd.? Może się czuł samotny? Może ona go uwodziła, a on nie umiał odmówić? Może nie sądził, że trafi się mu lepsza, i zadowolił się, jak to się mówi, wróblem w garści? Pojęcia nie mam! Sama widzisz, że scenariuszy może być wiele.
    • amancjuszka Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 08:43
      Jezeli tak powiedzial nie w nerwach to tym gorzej dla Ciebie, widocznie z Toba jest bo mu sie zadna ladna nie trafila. Bez sensu planwoanie zycia z takim czlowiekiem bo jak juz Cie ponizyl dalej tylko bedzie to samo.
    • jacekk13 Kobiety są zakłamane 18.03.12, 09:02
      Chcą szczerości, póki ta ich nie dotyczy
      • lena.nocna Re: Kobiety są zakłamane 18.03.12, 09:49
        Mezczyxni tez.
        • jan_hus_na_stosie Re: Kobiety są zakłamane 18.03.12, 22:02
          lena.nocna napisała:

          > Mezczyxni tez.

          ja nie, wolę być okłamywany, że jestem najwspanialszym mężczyzną na świecie ;)
    • stephanie.plum Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 09:13
      ale kontekst jest ważny.

      ważne jest, ile czasu już jesteście razem.
      ważne jest, w jaki ogólny obraz związku wpisuje się ta wypowiedź.
      czy czujesz, że on Cię ogólnie nie szanuje i nie ceni? Czy nie daje Ci do zrozumienia, że Cię pragnie, że jesteś wspaniała i że z Tobą życie jest kolorowe?

      "za piękna, to ty nie jesteś!" - rechotał wczoraj mój mąż, patrząc na zdjęcia, jakie mi zrobił na wycieczce. czasami mówi: "ty staruszko", czasami "ty kocmouchu". bywam też dla niego Obcym (z takiego filmu), albo zombi - to ostatnie zwłaszcza rano. no i nieodmiennie jestem Neandertalem - bo mam głęboko osadzone oczy, niezbyt, hm, wysokie czoło i imponujący wał brwiowy.

      a ja się śmieję, bo dobrze wiem, że są chwile, kiedy na mnie patrzy i nie może tchu złapać z zachwytu.
      i wiem też, że jestem dla niego najważniejsza na świecie.

      a na czym opiera się Twój "dość udany dotąd związek"?
    • six_a Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 09:26
      >i planuje ze mną przyszłośc?
      w przyszłości spodziewaj się innych ciekawych komplementów
      podp. nostramakus
    • lena.nocna Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 09:35
      Ja bym się zastanowiła nad tym, jak ważnym kryterium jest dla niego uroda. Często jest tak, ze bardziej uduchowieni, pewni siebie, niepodatni na wpływy reklam czy kolegów mężczyźni stawiają to kryterium na drugim czy trzecim miejscu. Liczy się dla nich to, co jest między ludźmi wspólne, dobre i wartościowe. Tak, tacy ludzie też istnieją.

      Nie wiem jaki był kontekst jego wypowiedzi. Jeśli się droczył lub żartował to chyba nie masz czym się martwić.

      Spytaj czy chce być z tobą mimo tego, że "jesteś brzydka".

      Sama spotykałam się kiedyś z OBRZYDLIWIE żylastym, chudym chłopakiem (tacy zawsze są dla mnie aseksualni), bo imponował mi wiedzą, humorem i ciepłym serduchem.
      • light_in_august Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 09:43
        Tu nie chodzi o to, co dla kogo znaczy brzydota czy inne cechy lub ich akceptowanie.
        Tu chodzi o to, że takich rzeczy się bliskim ludziom nie mówi! Nie mówi się ukochanej osobie, że jest brzydka/głupia/cokolwiek. Jak to brzmi: "jesteś brzydka, ale ja to akceptuję" albo "jesteś głupia, ale mi to nie przeszkadza". Niby zwykle stwierdzenie faktu i szczerość, ale czy to brzmi fajnie? Czy ktokolwiek chciałby usłyszeć coś takiego z usta swojego partnera/partnerki? Czy w związku nie chodzi o to, żeby jednak szanować swoje uczucia nawzajem i się nie ranić?
        No nieee...
        • lena.nocna Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 09:49
          Mówi, mów: "głupol z ciebie, ale i tak cię kocham", "daj buzi mój brzydalu". Z tym, że taki przekaz pokazuje, że oprócz nieprzychylnej opinii o czyjejś cesze jest też miłość. osobie, której się nie kocha i nie szanuje powiedziałoby się to bez pieszczotliwej, miłosnej otoczki.
          • light_in_august Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 09:51
            No oczywiście :) Ale widzisz różnicę między wypowiedzianym ze śmiechem "mój głupolku/mój brzydalku kochany" a "jesteś głupi/brzydki", prawda?
            • lena.nocna Re: Jesteś brzydka. 18.03.12, 09:59
              Widzę, różnicę i nawet NAPISAŁAM o niej w poście powyżej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka