little_my
25.03.12, 03:50
Mam fajnego faceta, planujemy wspólną przyszłość. Ja jednak od jakiegoś czasu mam ochotę na flirtowanie z innymi. Wiem, wiem, brzmi to beznadziejnie. Ale nie chodzi mi o romanse czy przypadkowy sex, tylko o flirt, wyłącznie. Poczucie że jeszcze potrafię, że mam tą "władzę" nad mężczyznami. I teraz pytanie, mówić o tym facetowi czy nie? Nie chce niczego robić za jego plecami. Chciała bym mieć jego zgodę na takie flirtowanie "dla sportu". Podejrzewam jednak że nie będzie zachwycony. Czy można mówić o zdradzie jeżeli do niczego nie dochodzi i nie ma zaangażowania emocjonalnego?
co Wy o tym myślicie?