rumpa
04.04.12, 12:45
i bardzo proste. Kolejna pani z dziećmi jęczy, że wpadła. Ile zrobiło na tym tle skrobankę bez jęczenia, pewnie trudno policzyć. I moje pytanie - mamy obok Czechy i Niemcy. Nie trzeba już robic nawet laparoskopii, po której tego samego dnia sie wychodzi ze szpitala, zastapił ją zabieg porównywalny do założenia spiralki. Mówię o sterylizacji, oczywiście. Czy tak trudno pomysleć, przewidzieć, wysilić się? pomijam już fakt, że w Polsce wazektomia jest jak najbardziej wykonywana, bo przecież Matka Polka swojego alfa misia nie skrzywdzi. Nie chce się, uważacie że się uda, skrobanka tańsza?
Ja po prostu nie rozumiem. Dlaczego jest masa kobiet żądających prawa do aborcji a nie ma kobiet żądających prawa do sterylizacji? To was nie obraża, że stado staruchów chce decydować o waszym ciele? A może feministki siedzą cicho, bo jak się okazało, są finansowane przez firmy zarabiające na sprzęcie do aborcji?
A moze po prostu wolicie skrobanki?