Dodaj do ulubionych

Dominująca kobieta.

04.05.12, 12:48
Co myślicie o sytuacji gdy Kobieta przejmuje całkowitą kontrolę w związku? Gdy
rolą jej partnera jest staranie się aby jego Pani była zadowolona? On zajmuje
się domem - sprząta, pierze, gotuje, czyści buty itp - podczas gdy ona ogląda
telewizję lub wychodzi na kawę z przyjaciółką. A równocześnie on stara się jej
przymilać kupując kwiaty, prezenty itp. Seks jest przede wszystkim dla niej i
wtedy gdy ona ma ochotę - on musi zasłużyć na każdy orgazm. On rozlicza się
przed nią ze swojego czasu - gdzie był, co robił itd - i musi pytać o każde
wyjście bez niej.
Mnie się marzy taka kobieta, taki układ.
Obserwuj wątek
    • turysta_amator Re: Dominująca kobieta. 04.05.12, 12:57
      myślimy że jeżeli im taki układ pasuje to jest ok. Mamy równouprawnienie i skoro tysiące kobiet mogą/lubią żyć jak męczennice to czemu mielibyśmy zabraniać facetowi?
      • tezee Re: Dominująca kobieta. 04.05.12, 13:38
        Ja mam mimo wszystko teorię że aby facet bez kompleksów i z normalnym poziomem testosteronu funkcjonował w takim układzie na stałe , partnerka musi go wyjątkowo kręcić... nie wiem może imponować sposobem bycia albo pociągać fizycznie itd wydaje mi sie że dla pierwszej lepszej to sie żaden nie poświeci.
        • tezee Re: Dominująca kobieta. 04.05.12, 13:40
          no chyba że jakaś zakompleksiona oferma z niskim poczuciem wartości która wie że ma małe szanse na rynku wiec musi zabiegac o to co mu sie trafiło przez przypadek...
    • kbjsht Re: Dominująca kobieta. 04.05.12, 13:34
      a mnie się nie marzy taki facet, bo to nie facet jest
      • turysta_amator Re: Dominująca kobieta. 04.05.12, 14:45
        idąc tym tokiem - dominująca kobieta to nie kobieta jest ;)
        • kbjsht Re: Dominująca kobieta. 04.05.12, 15:19
          otóż nie. bo to, że kobieta jest dominująca, jest cechą charakteru. a to, że ktoś jest uległy to znaczy, że jest c.ipą, a nie facetem. nie wyobrażam sobie życia z kimś, kto ciągle mówi 'tak, Kochanie', 'oczywiście' ,'już idę to zrobić' itp itd. rzygać się chce :)
          • turysta_amator Re: Dominująca kobieta. 04.05.12, 15:41
            Oba przymiotniki opisują cechy charakteru. Jeżeli uważasz że dominujące charaktery są lepsze od uległych to ok, twoje prawo, ja natomiast wole kolor czerwony niż żółty.

            • kbjsht Re: Dominująca kobieta. 04.05.12, 15:50
              nie, nie, nie uważam, że lepiej być osobą dominującą, tylko kimś pomiędzy, ale to raczej facet powinien dominować w związku i być jego filarem :)
    • crazy_stupid_love Re: Dominująca kobieta. 04.05.12, 14:46
      moj chlopak zwraca sie do mnie Pani. przynosi mi kwiaty, czasem sprzata. stara sie o to bym byla zadowolona. w kazdej kwestii. seksu tez. dopiero czytajac Twoj watek uswiadomilam sobie ze tworzymy taki zwiazek. ale to moj chlopak tak sie zachowuje, nie ja. ma taki charakter. a ja jestem porywcza i to bardzo
      Co Ci sie podoba w takich kobietach?
      • potworski Re: Dominująca kobieta. 04.05.12, 18:57
        crazy_stupid_love napisała:

        > moj chlopak zwraca sie do mnie Pani. przynosi mi kwiaty, czasem sprzata. stara
        > sie o to bym byla zadowolona.


        A sikać do kuwety nauczył się od razu?
    • zdanka1 Re: Dominująca kobieta. 04.05.12, 15:11
      Generalnie ludzie mają różne pomysły na samorealizację, więc u mnie czułbyś sie dobrze - zwłaszcza to czyszczenie butów mnie rozbawiło :)

      Ale tak szczerze - nie wyobrażam sobie takiego układu, ani w wersji on to wszystko robi, ani w wersji ona to wszystko robi - to jakiś makabryczny koszmar więzienny w duchu sado-maso, a nie związek...
    • zamysleniee Re: Dominująca kobieta. 04.05.12, 18:00
      zdominowany facet - to dupa, a nie facet
    • khadroma Re: Dominująca kobieta. 04.05.12, 18:41
      Typów maczo nie toleruje, a ciepłe kluski mnie drażnią. Zdecydowanie wybieram relacje partnerskie. Cenie mężczyzn z charakterem, którzy wiedzą, czego chcą i fascynują się kobiecością.
      Ale jesteśmy wolnymi ludźmi, więc niech każdy wybiera to, co lubi.
    • jeriomina Re: Dominująca kobieta. 04.05.12, 20:51
      Równowaga powinna być.
    • nienawidze_boga boze.. perwes nie odpiwadac mu! 04.05.12, 21:23
      nie
    • stara-a-naiwna Re: Dominująca kobieta. 04.05.12, 22:05
      Nie mogła bym być i nie chciała bym być z kimś takim.
      Lubię równouprawnienie. Oczywiście sprawia mi przyjemność jak moj facet robi coś czasami dla mnie, ale tak samo jest miłe jak ja dbam o niego.
      Nie wyobrażam sobie, że sie drę na faceta czy on mnie notorycznie opieprza - dla mnie to patologia.
      Chce mieć partnera a nie służącego. I sama nie mam charakteru niewolnicy wiec u mnie taki związek nie zdał by szans.
    • hermenegilda_zenia Re: Dominująca kobieta. 04.05.12, 22:32
      Nie miałabym nic przeciwko, żeby mąż był gospodyniem domowym i wykonywał wszystkie obowiązki związane z tzw. prowadzeniem domu. W żaden sposób nie byłby przez to dla mnie mniej męski. Co do poddańczości w innych kwestiach, to opisany na początku tego wątku przykład jest już na pewno jakąś odchyłką od normy w zdrowym związku. Ale nie wykluczam, że są amatorzy i takich rozwiązań - dopóki w grę nie wchodzi przemoc psychiczna czy fizyczna, wszystko jest dla ludzi.
    • i.am.girl Re: Dominująca kobieta. 04.05.12, 23:44
      Jak mi obiecasz tak przez rok to biorę Cię jak stoisz.
    • anna_sla Re: Dominująca kobieta. 05.05.12, 12:47
      tiaaaaa... i ile lat dałbyś tak radę? Kolega jest w dość podobnym związku od 10 lat i do najszczęśliwszych raczej nie należy.
      • magnusg Re: Dominująca kobieta. 05.05.12, 22:28
        dlaczego meza nazywasz kolega?:)
        • anna_sla Re: Dominująca kobieta. 06.05.12, 15:13
          ;), ej panie dowciapny :P

          będąc w takim związku dominującą raczej wątpię bym zastanawiała się i zauważała czy mój partner jest szczęśliwy :D
    • marek-zakrzewski Taa, mogłaby wyręczyć z odpowiedzialności 05.05.12, 13:27
      jak mamusia.
    • enewa Re: Dominująca kobieta. 05.05.12, 13:52
      Muszę Cię zmartwić, ale szanse, że znajdziesz kobietę, która będzie trwale zadowolona z takiego układu, są mniejsze niż w lotto. Nawet jeśli takie kobiety w przyrodzie występują, co wg mnie jest mocno wątpliwe, to na jedną taką kobietę przypadałoby setki napalonych facetów, pragnących dominacji, poniżenia itd.
    • hermina5 Re: Dominująca kobieta. 05.05.12, 13:56
      Idź ze obejrzyj "Gorzkie gody" - ulży ci :P
    • samuela_vimes Re: Dominująca kobieta. 05.05.12, 22:31
      o moja ciocia twierdzi, że tak wygląda mój związek ;-) a tak serio znam parę lasek co tak mają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka