Dodaj do ulubionych

Samcza pewnosc skad?

12.05.12, 20:20
jako siedemnastolatka bawilam na weselu. Chudy kamerzysta z wasem oblesnie krecil posladki panny mlodej, w dekolt prawie kamere wciskal, a potem oznajmil panu mlodemu: za 20 lat sobie pan obejrzysz, powspominasz, bedziesz mia pan pamiatke. Pan mlody zadowolony-jaki fajny pomysl i hahaha.
No i teraz patrze na tego pana mlodego na i na panne mloda. Panna mloda, 45 lat, figura nastolatki, sterczacy cyc (dwojka dzieci), styl Annie Mc beel czy ja jej tam tej prawniczki z new yorku. Pan mlody lat 46: brzuch jak bania, zero wlosow, dziwne zeby, szara cera, wyciagniety t-shirt i klapki na stopach ze stwardniala pieta.
Slowem ojciec i corka.

Tak ku przestrodze dla wszystkich, zajebiscie przystojnych krytykantow.
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 20:25
      ale o co chodzi?
      • ultimate.strike Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 20:39
        Chodzi o to, że facet przytył i się fizycznie zdegradował, a kobieta nie. Inaczej mówiąc, kamerzysta-dokumentalista niewłaściwie wybral obiekt do archiwizacji.
        • jan_hus_na_stosie Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 20:55
          ultimate.strike napisał:

          > Chodzi o to, że facet przytył i się fizycznie zdegradował, a kobieta nie.

          to jakaś reguła?
          • ultimate.strike Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 21:01
            Nie, to nie jest reguła, dlatego nawet doświadczony kamerzysta może taki błąd w kwalifikacji popełnić.
    • doral2 Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 20:26
      szkoda że młodego ongiś tak dobrze nie sfilmował, bo by miał pamiątkę :D
    • facettt tez bym tak chcial miec. 12.05.12, 20:27
      a nie odwrotnie.
    • lena.nocna Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 20:37
      20 lat? ;-) Znam facetów, którym wystarczyło pół roku po ślubie do roztycia się z rozmiarów komara do rozmiarów orki, nalanego lica i serwowania wszystkim kobietom wokół okraszonych podtekstami obleśnych tekstów, a do tego przekonanych o własnej wspaniałości. Mężczyźni na ogół oceniają siebie bardzo pochlebnie, bardziej niż otoczenie, kobiety przeciwnie.
    • moonogamistka Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 20:52
      Nie wiem skad, ale im zazdroszcze. Pierdzielone samce;-)
      Najpiekniejsza laska- ma mnostwo kompleksow, a Ci normalnie czuja sie Adonisami, mimo braku zebow , resztki czupryny i miesnia tylko piwnego;-)
    • potworski hahaha 12.05.12, 20:55
      O kur#wa to super kochanica, że się podzieliłaś=powinno się temu wątkowi nadać status "przyklejony", albo wydrukować go na papierze i zrzucić z helikopterów w formie ulotek.
      Tylko trochę za mało podkoloryzowałaś sytuację=trzeba było napisać jeszcze, że panna młoda wygląda tak młodo, że nie wpuścili jej do kina na Shreka a jej kupa pachnie jak drzewko Wunder Baum, zaś pan młody nie mieści się w drzwiach tramwaju, poci się nawet przy pisaniu sms-ó i jego największą ambicją jest praca w przetwórni rybnej.
      • kochanic.a.francuza Re: hahaha 15.05.12, 04:50
        Do Holiwoodu jedz jakies scenariusze dla mas pisac, zarobisz i cie pochwala, a tu to ltylko kazdy oczami sie przeslizgnie. Szkoda sie tak marnowac...na FK.
        • potworski Re: hahaha 15.05.12, 13:29
          kochanic.a.francuza napisała:

          > Do Holiwoodu jedz jakies scenariusze dla mas pisac


          Skąd wiesz, że tym się nie zajmuję?
          • ciastko_z_kota Re: hahaha 15.05.12, 13:47
            Ja zawsze byłam przekonana, że jesteś ornitologiem.
          • kochanic.a.francuza Re: hahaha 18.05.12, 18:00
            Wlasciwie po stylu podejrzewam w tobie pewnego blogera dla glupich. Znaczy, nie ze ty glupi tylko masy, ktore daja sobie wcisnac co tam wysmarujesz. Dlatego tak mi sie z holiwood skojarzylo, chociaz to to nie zawsze trociny sa.
            • potworski Re: hahaha 20.05.12, 16:29
              kochanic.a.francuza napisała:

              > Wlasciwie po stylu podejrzewam w tobie pewnego blogera dla glupich. Znaczy, nie
              > ze ty glupi tylko masy, ktore daja sobie wcisnac co tam wysmarujesz.


              Kiepska jesteś z forumowej psychoanalizy. Bardzo kiepska.
    • varna771 Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 21:11
      wiadomo nie od dziś, że chłop nie udał się Panu Bogu i jest gorszą wersją :)))))
    • tanebo Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 21:17
      Podsumujmy:
      - kobieta: operacja powiększenia piersi, fortuna wydana na garsonki a la Ally, godziny spędzone na kanapie u kosmetyczki
      - mężczyzna: tyje od taniego, tłustego żarcia, zapewne zajada stres, stres nie jest też pewnie dobry na łysienie, nie stać go na dentystę, ani na kosmetyczkę, nie kupuje też garniturów brioni.
      Ewidentnie widać kto tu zarabia a kto wydaje...
      • varna771 Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 21:22
        Ally w garsonce ? nie sadze, raczej sukienka od Prady :)
        • tanebo Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 21:28
          Pomyliłaś seks w wielkim mieście z Ally... proszę: Ally w garsonce, sztuk jeden cdn.dailymakeover.com/blogs/beauty-trends-and-news/ally-mcbeal-serietv-31-g.jpg
          • varna771 Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 21:33
            ok :) myślałam ,że chodzi Ci o tą naszą Ally forumową :))
      • sabrilla Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 21:32
        Dla mnie to też oczywiste. Ona zarabia, to i dba o siebie. Jemu pewnie się nawet pewnie tyłka nie chce zdjąć z kanapy i piwska odstawić. Ech, żizn
        • tanebo Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 21:40
          Po pierwsze - nigdzie wyżej nie jest powiedziane że ona zarabia choć złotówkę. Po drugie - by chodzić na fitness, siłownię, basen, kosmetyczkę, fryzjera, trzeba mieć dwie rzeczy: kasę i czas. Natomiast panie mają klapki na oczach. Jeśli ona ma nadwagę i włosy jak spalone siano to jest jego wina. Jeśli on jest gruby i łysy to jego wina...
          • sabrilla Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 21:51
            Nigdzie nie jest napisane, ze ona nie zarabia ani złotówki! Kobiety też pracują i zarabiają. Szok, nie?
            Żeby mieć fajna figurę wcale nie trzeba latać na fitness czy na basen wystarczy nie żreć i czasem pójść na spacer, albo pobiegać, albo na rower wsiąść. Ja mam i kasę (swoją) i czas też się zawsze znajduje.
            Fryzjer też majątku nie kosztuje. Fajne usprawiedliwianie faceta; spasiony i zaniedbany bo na piękną żonę zarabia. Jaaaasne. Pewnie mu się zwyczajnie tyłka nie chce ruszyć. I tak, jesli on jest gruby to jego wina. Może mniej jeść (jaka oszczędność) i czasem się ruszyć (możliwości mnóstwo).
            Jesli łysy no to już niekoniecznie, ale można przynajmniej włosy ściąć na bardzo krótko. Zajmuje jakieś pół godziny na miesiąc i kosztuje grosze.
            • varna771 Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 21:56
              sabrilla napisał:

              > Nigdzie nie jest napisane, ze ona nie zarabia ani złotówki! Kobiety też pracują
              > i zarabiają. Szok, nie?
              > Żeby mieć fajna figurę wcale nie trzeba latać na fitness czy na basen wystarczy
              > nie żreć i czasem pójść na spacer, albo pobiegać, albo na rower wsiąść. Ja mam
              > i kasę (swoją) i czas też się zawsze znajduje.
              > Fryzjer też majątku nie kosztuje. Fajne usprawiedliwianie faceta; spasiony i za
              > niedbany bo na piękną żonę zarabia. Jaaaasne. Pewnie mu się zwyczajnie tyłka ni
              > e chce ruszyć. I tak, jesli on jest gruby to jego wina. Może mniej jeść (jaka o
              > szczędność) i czasem się ruszyć (możliwości mnóstwo).
              > Jesli łysy no to już niekoniecznie, ale można przynajmniej włosy ściąć na bardz
              > o krótko. Zajmuje jakieś pół godziny na miesiąc i kosztuje grosze.
              Racja !!!! spacery, bieganie , latem pływanie to nic nie kosztuje, a wystarczy chcieć !! zmienić nawyki żywieniowe mniej piwa i jedzenia po 18 tej .
          • lena.nocna Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 21:52
            Tia, w rodzinnym domu miałam sąsiadkę, która pracowała jako kasjerka na dworcu PKS. Dorabiała sobie na hodowaniu drzewek bonzai, uczyła ludzi je przycinać. Była zadbana i to bardzo, choć już po 50 (teraz z 60), zawsze elegancka i pachnąca, w domu wszystko zadbane, sprzęty dobre - ciułała na rzeczy dobre, nie kupowała śmieci i gratów na zapas. Taką filozofię z reszta przekazała córce - mojej koleżance.

            A mąż? Jak miał pracę to miał, jak nie miał to nie. Często pijany - koleżanka uciekała do mnie, bo się go bała. Teraz na stare lata się wyleczył z takich problemów, ale nadal nie pracuje tylko jeździ po sanatoriach, poszedł na rentę, którą wychodził - od razu nie chcieli mu dać. Z tego co wiem, to ani w domu nie pomagał, ani nie zarabiał, za to przez te wszystkie lata z alkoholem dostarczał rodzinie regularnie koszmarów. Wygląda jak menel - bez zębów.

            Podziwiam sąsiadkę. Takich kobiet jest coraz mniej, teraz tacy panowie są coraz częściej po prostu rzucani!
            • youjzz Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 22:38
              Jaka filozofie przekazala Twoja sasiadka kasjerka-ogrodniczka swojej corce - Twojej kolezance?
            • sabrilla Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 22:47
              to dobrze, ze takich kobiet coraz mniej. Tkwiacych w małżeństwie z pijakiem i nierobem, którego jego własne dziecko bało, się tak że uciekało do koleżanki. Ja wiem, to inne czasy były, od "pana i władcy" nie tak łatwo się było uwolnić, ale dobrze że te czasy odchodzą do przeszłości. Ja raczej wspolczuję Twojej sąsiadce.
              • youjzz Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 22:58
                To dobrze, ze takie czasy odchodza do przeszlosci i ze takich kobiet coraz mniej.
          • princess_yo_yo Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 22:08
            nigdzie tez nie jest napisane ze on zarabia chociaz zlotowke...
            sport i podstawowe zabiegi pielegnacyjne nie wymagaja ani duzo pieniedzy ani czasu, jestem pewna ze przecietny facet chodzi do fryzjera czesciej ode mnie o ile ma prawdziwe wlosy a nie tak popularne jak i okropne crew cut na glowie.
            • kochanic.a.francuza Re: Samcza pewnosc skad? 15.05.12, 04:55
              Zeby rozwiac watpliwosci: oboje pracuja i zarabiaja po 2 tysiace. Przy czym ona jeszcze w domu. On sie zali, ze ona "kaze mi gotowac".
    • samuela_vimes Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 22:00
      a czemu ta laska się nie weźmie za chłopa i nie zwróci mu uwagi, że wygląda jak jej własny ojciec? Sport można razem robić i odchudzać się iu zdrowo się odżywiać. Tej?
      • sabrilla Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 22:21
        Niby tak, ale może on oporny jest. Mam takich przyjaciół, młodszych niż opisywana para. Facet jeszcze z 10 lat temu jak młody bóg. Teraz wielkie brzuszysko i w ogóle zapuszczony strasznie. Fajny, mądry facet.
        Żona się stara jak może z tym walczyć (sama super laska), przyjaciele go wyciagają na pogranie w piłkę albo na bieganie i nic, null. Jak grochem o scianę. Jemu tak jest OK i już. Gdy żona włącza program zdrowego żywienia to on i tak cichcem się fast foodu nawciąga. Mimo, ze to był gość, który jak nie miał jakiegoś ruchu-nwet pracy fizycznej był chory. Może u niego to jakaś depresja, nie wiem.
        • youjzz Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 22:48
          Jak zona z tym walczy? Bo mi stara tez przestala robic sniadanie do pracy.
    • ognista.potwora Re: Samcza pewnosc skad? 12.05.12, 23:00
      Chyba podobnie jest z podtatusiałymi, brzuchatymi oblechami, którzy oczywiście startują do atrakcyjnych lasencji, co to ledwie dowód osobisty odebrały. Chłop też zawsze narzeka na "swoją starą", nawet jeśli sam nawet nie stał koło zadbanego faceta. Ot, brak samokrytyki.
    • enewa Re: Samcza pewnosc skad? 13.05.12, 09:08
      Skąd ta samcza pewność? Chyba stąd, że niezwykle rzadko się zdarza, żeby żona miała kochanka, albo odeszła od męża dlatego, że facet sobie brzuch zapuścił. W drugą stronę już tak pięknie nie jest. W gruncie rzeczy kobiety same są sobie winne.
    • lajton Re: Samcza pewnosc skad? 13.05.12, 10:58
      No coś tym jest. Ja nawet lepiej wyglądam po 30. niż wtedy, gdy miałam 20 lat. No och i ach, hehe.
      • kochanic.a.francuza Re: Samcza pewnosc skad? 15.05.12, 04:56
        No i git:)
    • senseiek pytanie retoryczne.. 15.05.12, 05:03
      pytanie retoryczne..

      1) maz doprowadzil sie sam do takiego stanu w jakim jest teraz?

      2) zona go doprowadzila do tego stanu dajac dzien w dzien za duzo do jedzenia.. ?

      Ja obstawiam na to, ze on w ogole nie potrafi gotowac.. :)
      • kochanic.a.francuza Re: pytanie retoryczne.. 15.05.12, 16:20
        1) maz doprowadzil sie sam do takiego stanu w jakim jest teraz?

        Nie wiem, moze go krasnale zmuszaly

        > 2) zona go doprowadzila do tego stanu dajac dzien w dzien za duzo do jedzenia..
        > ?
        Pewnie tak. Brala za gardziel i tuba wcisnieta w przelyk tuczyla jak francuskie gesi na kulagure czy jak ten luksusowy pasztet sie nazywa?

        > Ja obstawiam na to, ze on w ogole nie potrafi gotowac.. :)
        >
        Skoro tego nie robi...
        Acha ona wraca 2 godziny pozniej od niego z pracy a on czeka na nia relaksujac sie na sofie i czekajac na ten obiad.
        • senseiek Re: pytanie retoryczne.. 15.05.12, 17:13
          > Pewnie tak. Brala za gardziel i tuba wcisnieta w przelyk tuczyla jak francuskie
          > gesi na kulagure czy jak ten luksusowy pasztet sie nazywa?

          To zalezy od paru czynnikow: jak w danej rodzinie podaje sie do stolu - czy porcje juz sa na talerzu, czy naklada sie z ogolno dostepnego polmiska. I od tego czy ludzie sa skapi czy rozrzutni- skapy "zje, bo przeciez nie wyrzuce jedzenia!", rozrzutny nie bedzie mial problemu z wyrzuceniem chleba jak juz nie jest dzisiejszy i pozostawieniem polmiska z niedojedzonymi potrawami..

          Jak juz jest nalozone na talerz, niegrzecznie jest nie zjesc wszystkiego co tam zostalo dane (szczegolnie jak ma sie podejscie "skape").

          > Skoro tego nie robi...
          > Acha ona wraca 2 godziny pozniej od niego z pracy a on czeka na nia relaksujac
          > sie na sofie i czekajac na ten obiad.

          Ale przynajmniej lezy i pachnie? ;)
          • kochanic.a.francuza Re: pytanie retoryczne.. 18.05.12, 18:05
            Jak juz jest nalozone na talerz, niegrzecznie jest nie zjesc wszystkiego co tam zostalo dane (szczegolnie jak ma sie podejscie "skape").


            Jak sie ma "skape" podejscie, to sie naklada na talerz male ilosci. Juz od "skapych" zakupow mozna zadbac o linie.
            • senseiek Re: pytanie retoryczne.. 18.05.12, 18:13
              > Jak sie ma "skape" podejscie, to sie naklada na talerz male ilosci. Juz od "ska
              > pych" zakupow mozna zadbac o linie.

              Jak ktos jest skapy to nie kupuje "malo", tylko kupuje duzo taniego, przeterminowanego albo prawie przeterminowanego, na promocji itp.
              • kochanic.a.francuza Re: pytanie retoryczne.. 20.05.12, 15:32
                Juz nie rozdrabniajac sie nad definicja skapstwa, powiem, ze on jest strasznym lasuchem. Czesto u nich bywa. Ona chowa slodycze po szufladach z majtami, bo jak on dorwie to cale pudlo wchlonie i nie czego do kawy dla goscia postawic. Jest to przesympatyczny, inteigentny facet. Bardzo go lubie i tak jak przyznam Ci racje, ze sa kobiety, ktore tucza rodzine zawalajac stol pierogami i kluchami, tak w tej rodzinie on jest jedymym winowajca, bo dziewczyna juz od liceum nie jada kolacji, a on nic sobie z diet nie robi tylko klepie beben i narzeka, ze przytyl. I nie ma do niej pretensji tylko do "Natury", ze go tak genetycznie uposledzila.
                • senseiek Re: pytanie retoryczne.. 20.05.12, 15:44
                  No ja tez sie tak zachowuje. Dlatego przewaznie w mojej lodowce tylko piwo i coca-cola sie znajduje. Nie kupie= nie zjem = nie zgrubne.
                  • senseiek Re: pytanie retoryczne.. 20.05.12, 15:51
                    np. wczoraj kupilem 1 kg bananow w tesco po 2,85 zl.. 5 sztuk. obiecywalem sobie, ze bede jadl po 1 dziennie. co tam. juz ich nie ma. wszystkie wszamane ;)
    • marguy Re: Samcza pewnosc skad? 15.05.12, 13:24
      kochanica,
      mloda jestes i nie wiesz jak to naprawde bylo gdy Bog tworzyl pierwsza pare.

      A bylo to tak:
      najpierw stworzyl mezczyzne, spojrzal na swoje dzieli i zalamal sie do tego stopnia, ze w tym dniu odechacialo mu sie pracowac. Najpierw dlugo, bardzo dlugo rozmyslal, potem polozyl sie spac zeby wypoczac przed stworzeniem arcydziela doskonalosci.

      I tak, nastepnego dnia, Bog stworzyl kobiete! Istote idealna i - w odroznieniu od mezczyzny - bez wad.
      :)
      • kochanic.a.francuza Re: Samcza pewnosc skad? 15.05.12, 16:26
        marguy napisała:

        > kochanica,
        > mloda jestes i nie wiesz jak to naprawde bylo gdy Bog tworzyl pierwsza pare.
        >
        > A bylo to tak:
        > najpierw stworzyl mezczyzne, spojrzal na swoje dzieli i zalamal sie do tego sto
        > pnia, ze w tym dniu odechacialo mu sie pracowac. Najpierw dlugo, bardzo dlugo r
        > ozmyslal, potem polozyl sie spac zeby wypoczac przed stworzeniem arcydziela dos
        > konalosci.
        >
        > I tak, nastepnego dnia, Bog stworzyl kobiete! Istote idealna i - w odroz
        > nieniu od mezczyzny - bez wad.
        > :)



        :)
        A ja syszalam, ze najpierw Bog stworzyl kobiete-arcydzielo. Potem, zeby jej nie byo smutno stworzyl z jej zebra mezczyzne, produkt niedoskonaly, wadliwy i psujacy sie, ale jako towarzysz wspomagacz prokreacji przydatny.
        Co ciekawe coraz wiecej mezczyzn podziela ta opinie (nie o historiach religijnych tylko o mezczyznach), ze sa wadliwi, psujacy, itd. Oczywiscie mezczyzn najwzszych otow intelektualnych. Miernota nie dostrzega boskosci kobiety:)
      • raduch Re: Samcza pewnosc skad? 15.05.12, 16:38
        Oczywiście, że kolejność tworzenia była własnie taka. Tylko to dlatego, że Bóg w swej nieskończonej mądrości przeczuwał, że czego by nie wymyślił to i tak kobiecym oczekiwaniom nie sprosta. Więc postawił ją przed faktem dokonanym.
    • kropidlo5 Re: Samcza pewnosc skad? 15.05.12, 17:31
      Tak, cos w tym jest, jestem chyba jednym z niewielu 'samcow' ktory ma bardziej 'kobiece' podejscie i nie dosc ze dba o siebie to ma do siebie krytyczny stosunek. Mam lat 30 pare, zeby poki co wszystkie (choc duzo plomb, ale to dowod dbalosci akurat:)) myje sie i zmieniam bieliezne codziennie, perfum uzywam, nie smierdze, chodze do fryzjera, paznokcie mam czyste jak chirurg, cere w dobrym stanie, jestem szczuply i nie mam brzucha, z minusow mam zakola, nieco sie garbie i mam moze nieco duze uszy, a mimo to mam o sobie nizsze mniemanie niz moj ex-przyjaciel, 165 cm 110 kg czerwone lico, siwiejace wlosy od 25 roku zycia (na dodatek dlugie nosi), nosi workowate szmaty w kolorze moro i poucza mnie w sprawie powodzenia u kobiet (pouczal).
      Ale ne on jeden, faceci faktycznie czesto mysla, ze wystarczy ze sa i juz jest ok i panny leca na ich feromony spod niedomytych pach, faktem jest ze wsrod Anglikow jest to rzadszy syndrom, acz nie tak idealy jak by sie wydawalo.
    • mariuszg2 Re: Samcza pewnosc skad? 15.05.12, 17:35
      z prowokacji samicy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka