Gość: Szwejk!
IP: *.dip.t-dialin.net
08.08.04, 10:20
Pan Stasiński, dzielny koń ze stajni MIchnika dokonał cudu publicystycznego -
udało mu się na tylu stronach i przy takiej tematyce nieomal uniknąć
wymienienia z nazwy pewnego imperium. Dopiero na przedostaniej stronie
wspomina, że "80 proc. światowej produkcji tego narkotyku trafia do USA".
Jeżeli 80 % produkcji światowej, panie Autorze, to oczywiste, że oprócz
zużycia własnego, nieomal cała produkcja kolumbijska trafia do USA i że to
USA zaopatrują wszystkie strony w Kolumbii w broń.I tu jest pies pogrzebany.
Ale to już byłby śliski temat i można by się mocodawcom z CFR oraz
największemu dealerowi świata czyli CIA narazić, prawda? Przyznam, że
egzotyczne reportaże pióra Arkadego Fiedlera czytywałem niegdyś z większym
zainteresowaniem. Może dlatego, że nie były zakłamane?