Dodaj do ulubionych

Dramat rozmiarowy

13.05.12, 14:32
Czy ktoś mi może polecić sklepy z ubraniami dla NORMALNYCH kobiet? ;)
Nie szafiarek, nie kobiet 'o pełnych kształtach', w których można kupić fajne, kobiece ubrania a nie takie o kroju ściery?

Od paru dni latam po sklepach w poszukiwaniu sukienki lub spódnicy i po pierwsze - większość ubrań ma specyficzny krój, taki luzacki chyba ma być, że zakładasz a to ma tak luźno zwisać. Większość bluzek i sukienek tak wygląda. :/ A ja chcę coś kobiecego, obcisłego i NIE w tzw. print kwiatowy (ble).

A druga obserwacja to taka, że rozmiar S to chyba teraz szyją w odniesieniu do gabarytów wspomnianych kobiet o pełnych kształtach, które mimo, że są z tych kształtów dumne, to jeszcze bardziej dumne będą, gdy zobaczą, że się wcisnęły w rozmiar M. ;)

Na milion pięćset sukienek zmierzonych tylko dwie w rozmiarze XS były do zaakceptowania. TTM?
Obserwuj wątek
    • leniwy_pierog Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 14:34
      jak ty jesteś kitek rzeczywiście MAŁY to zerknij na asos. Sukienki w rozmiarze 4 są naprawdę małe i mają do tego bardzo dużo kobiecych, dopasowanych rozmiarów.
      • samuela_vimes Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 14:40
        leniwy_pierog napisała:

        > jak ty jesteś kitek rzeczywiście MAŁY to zerknij na asos. Sukienki w rozmiarze
        > 4 są naprawdę małe i mają do tego bardzo dużo kobiecych, dopasowanych rozmiarów
        > .

        Zgadzam się, ale kiecki z Asosa jak piękne tak bardzo niewygodne. Ja wiem, że kieca nie dres, ale w Asosie czuję się jak w gorsecie.
      • kitek_maly Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 14:45
        Podobają mi się wzory Asos, ale szkoda, że wszystko trzeba wysyłkowo. To mnie zniechęca nieco.
        • leniwy_pierog Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 15:03
          Ja też się obawiałam, ale oni naprawdę trzymają się rozmiarówki i można rzeczy dobrać. Moim zdaniem warto przetestować, przede wszystkim jeśli chodzi o kobiece sukienki czy spódnice.
          • vandikia Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 20:04
            a wytłumaczysz leniwcowi jak się tam zamawia i jak opłaca? i co z kosztami wysyłki?
    • swiete.jeze Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 14:36
      Od problemów z ciuchami to tu chyba dyżurną metresa jest.
    • samuela_vimes Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 14:38
      A w Mohito była???????
      • light_in_august Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 14:42
        Akurat w mohito rozmiary faktycznie są ogromne... Tam nawet 36 jest wielkie.
        • ognista.potwora Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 17:08
          light_in_august napisała:
          > Akurat w mohito rozmiary faktycznie są ogromne... Tam nawet 36 jest wielkie.

          Widocznie zależy, co się przymierza. Moja psiapsiółka, chudzina z maleńkim biustem chciała tam kupić sweter (kardigan) i zmieściła się dopiero w rozmiar L...Inna koleżanka (także xs/s) z kolei w sklepie Terranova (nie wiem, czy ta sieć jeszcze istnieje, dawno to było) miała podobnie ze spodniami - rozmiar M jej trzeszczał na tyłku :) i nie mogłaby się w nim swobodnie poruszać.
          • i.am.girl Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 19:14
            W H&M S-ki są realnie L-kami
            • mirszy Re: Dramat rozmiarowy 24.05.12, 10:23
              Dlatego lubię tam kupować, bo przynajmniej mogę kupić M a nie tylko XL. A co? Tak dla lepszego samopoczucia ;-)
        • vandikia Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 20:01
          w Mohito, moim zdaniem mają przyzwoitą rozmiarówkę
      • kitek_maly Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 14:44
        Tak, właśnie w Mohito ustrzeliłam jedną. Drugą w Mango.
    • light_in_august Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 14:40
      W każdym centrum handlowym takich sklepów jest kilka, jesli nie kilkanaście :)
      Nie zauważyłam, żeby w tych sklepach rozmiary 34 (w które sie nie wcisnę i nie próbuję nawet ;)) czy 36 były jakieś ogromne, więc i tego problemu nie ogarniam.
      • leniwy_pierog Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 17:18
        Kwestia skali:) Na osobie, która musi dobrze się wyciągnąć, żeby mieć 160 cm wzrostu te ubrania często wyglądają jak nieudolnie przydzielane w biednym sierocińcu.
    • lena.nocna Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 17:13
      Zauważyłam to tylko ze spodniami - normalnie mam S, a w sieciówkowe XS się mieszczę spokojnie (S bywają za luźne). Za to kupowane normalnie w sklepach typu Lee, Wrangler mam rozmiar bez zmian od lat. Kiedyś spodnie sieciówkowe nosiłam S, nawet M, jak były modne luźniejsze.
    • ognista.potwora Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 17:23
      kitek_maly napisała:
      > A druga obserwacja to taka, że rozmiar S to chyba teraz szyją w odniesieniu do
      > gabarytów wspomnianych kobiet o pełnych kształtach, które mimo, że są z tych ks
      > ztałtów dumne, to jeszcze bardziej dumne będą, gdy zobaczą, że się wcisnęły w r
      > ozmiar M. ;)

      Raczej zależy, do kogo sklep kieruje ofertę. Jakiś czas temu w "Elle" bodajże był artykuł o rozbieżnościach w rozmiarówkach. Dziennikarki osobiście sprawdzały, przymierzały i wyszło, że tak jak mówisz (czyli rozmiary zaniżone) jest w sklepach kojarzących się ze starszą klientelą, np. Marks&Spencer. Za to te typowo młodzieżowe (ale też Zara czy H&M) mają zawyżone rozmiary i tam często gęsto "S-ka" ledwo wciska się w "M-kę". Na pewno w każdej z tych firm są wyjątki, ale przebieranki na potrzeby tego artykułu dały takie, a nie inne wnioski.
      • ongoing Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 18:55
        Za to te typowo
        > młodzieżowe (ale też Zara czy H&M) mają zawyżone rozmiary i tam często gęsto "S
        > -ka" ledwo wciska się w "M-kę". Na pewno w każdej z tych firm są wyjątki, ale p
        > rzebieranki na potrzeby tego artykułu dały takie, a nie inne wnioski.

        jest masa wyjatków - wczoraj kupiłam w Zarze 3 rzeczy - jedna w rozmiarze S, druga - M, trzecia - L. Wszystkie dobrze na mnie leżą:)
        • emikko Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 21:38
          Potwierdzam. Mam najdziwniejsze rozmiary ze wspomnianych sieciowek, od 36 do 44 i jakis cudem wszystkie sa dobre.
    • ricemice Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 17:24
      Moze zobacz pepperberry to linia ubran majace w kazdej rozmiarówce po 3 dodatkowe parametry curvy, relly curvy, super curvy. Rozmiary brytyjskie od 8 do 18.
      Wchodzi sie przez strone z bielzna bravissimo com.
      • alpepe Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 17:50
        przecież brytyjskie 8 to już duże jest, gdzie mu do 34 lub 36?
        • ricemice Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 18:44
          Hmmm ... no nie wiem, ja nosze 40 i 12 brytyjska pasuje, a w róznych tabelach porównawczych czytam ze 36 to wlasnie brytyjskie 8. Spróbować nie zaszkodzi.
    • kora3 generalnie powierdzam 13.05.12, 17:34
      mierzylam ostatnio spódnicę "s", w której dosłownie utonęłam.
      Coś dziwnego też dzieje się z rozmiarami butów. Nosze 37, ostatnio 36 było za duże. To samo miała córka przyjaciółki - nosi 39, a tymczasem 38 było za duze.
      • leniwy_pierog Re: generalnie powierdzam 13.05.12, 18:03
        Tak przypuszczałam, że noga mi nie mogła zmaleć;)
        • kora3 Re: generalnie powierdzam 14.05.12, 13:03
          no raczej :) Istny cyrk z tymi rozmiarami i ubrań i butów
    • skrytapiromanka Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 20:13
      noszę 34, większość mojej szafy to stradivarius, trochę bershka, wszystkie rzeczy dość dobrze leżą, tylko często brakuje miejsca na biust, ale że w tym rozmiarze w każdym innym sklepie też tam miejsca brakuje, więc zadowalam się tym, co jest.
    • youjzz Re: Dramat rozmiarowy 13.05.12, 20:30
      Dlaczego szukasz sklepy z ubraniami dla normalnych kobiet?
    • glamourous Re: Dramat rozmiarowy 14.05.12, 09:48
      Tez zauwazylam, ze dzisiejszy rozmiar S oscyluje coraz bardziej w kierunku tego, co jeszcze 10 lat temu funkcjonowalo jako spora M-ka.
      Ile to razy przymierzam np. sukienke S i okazywalo sie, ze w niej tone. I tez czasem sobie mysle, ze skoro ja (wymiary 95-67-96 przy 167 cm) nosze XS to, na litosc boska, jaki rozmiar nosza kobiety zupelnie szczuple, o chlopiecych biodrach i z niewielkim biustem? Albo niskie i drobne? XXS przeciez praktycznie nie istnieje...
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dramat rozmiarowy 14.05.12, 10:33
      kitek_maly napisała:

      > Czy ktoś mi może polecić sklepy z ubraniami dla NORMALNYCH kobiet? ;)

      Och, to proste.
      Taki sklep nazywa się "Smyk"... :)

      Kumpel tam żonie czasami coś kupi. Tylko dziwnie się na niego patrzą jak dodaje "to mi się podoba, ale czy nie ma pani czegoś bardziej seksownego?"
      • kitek_maly Re: Dramat rozmiarowy 14.05.12, 10:46
        Czy mi się wydaje, czy to była złośliwość w białych rękawiczkach? :P
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dramat rozmiarowy 14.05.12, 10:48
          kitek_maly napisała:

          > Czy mi się wydaje, czy to była złośliwość w białych rękawiczkach? :P

          Ja się tam w aż tak zawoalowane złośliwości nie bawię :)
          Chciałem coś bystrego napisać a faktycznej wiedzy mi brak :D

          A anegdota była na poły prawdziwa :D
          • kitek_maly Re: Dramat rozmiarowy 14.05.12, 11:59
            Czyli jak zwykle ściema. :P
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dramat rozmiarowy 14.05.12, 12:08
              kitek_maly napisała:

              > Czyli jak zwykle ściema. :P

              Ściema nie ściema, bikini masz? Bo sezon się zaczyna.:D
              Czy raczej wzorem 2szaro "wolębez"? :P
              • kitek_maly Re: Dramat rozmiarowy 14.05.12, 12:13
                Nie mam, ale wolęz.
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dramat rozmiarowy 14.05.12, 12:16
                  kitek_maly napisała:

                  > Nie mam, ale wolęz.

                  To leć do sklepu, przymierzaj, wysyłaj mi zdjęcia a ja ocenię które się nadają :P
    • wez_sie mam to samo 14.05.12, 10:34
      ze spodniami.
      wszedzie rurki dla zniewiescialych chlopcow.
      • kitek_maly Re: mam to samo 14.05.12, 10:47
        Albo chinosy. :P
        • wez_sie Re: mam to samo 14.05.12, 11:23
          po pierwsze, to w wielu sklepach panie na haslo "chinosy" robia mniej wiecej taka mine :-@ i mowia, ze nie ma. podejrzewam, ze nawet jakby byly to i tak by nie wiedzialy o co cho.
          • kitek_maly Re: mam to samo 14.05.12, 11:34
            Nie jestem panią ze sklepu, ale przyznam, że z forum dowiedziałam się co to jest.
            • wez_sie Re: mam to samo 14.05.12, 11:38
              > Nie jestem panią ze sklepu, ale przyznam, że z forum dowiedziałam się co to jes
              > t.

              a szkoda, bo taka sympatyczna pania ekspedientke, chetnie bym zaprosil do pomocy w dopasowaniu odpowiedniego rozmiaru w przymierzalni ;)
              • kitek_maly Re: mam to samo 14.05.12, 12:00
                Oł. :P
                • wez_sie Re: mam to samo 14.05.12, 12:06
                  zarcik.
                  nawet nie wiem, jak wyglondasz.
                  • kitek_maly Re: mam to samo 14.05.12, 12:12
                    Dopsze.
                    • wez_sie Re: mam to samo 14.05.12, 12:38
                      fajnie piszesz
    • senseiek Poszukaj w sklepach dla dzieci.. ;) 14.05.12, 10:37

    • sootball Re: Dramat rozmiarowy 14.05.12, 11:48
      Ja tam też czuję się normalna. ;)
      Mam metr osiemdziesiąt, jestem szczupła, mieszczę się rozmiarach od 38 do 44 w zależności od producenta.
      I też mam problem, wszystkie ciuchy na jakieś chuchra projektowane, albo za ciasne w biuście, albo za krótkie mankiety/nogawki. Ja nie za ciasne i nie z krótkie, to z reguły oznacza namiot czteroosobowy z pontonem.
    • kitek_maly Re: Dramat rozmiarowy 24.05.12, 08:56
      O ja cię.
      Wczoraj całkiem przypadkiem wlazłam do outletu i kupiłam 3 sukienki w rozmiarze S, leżące idealnie. I za tę przyjemność zapłaciłam całe 80 zł. :) Takie zakupy to rozumiem.
      • wez_sie Re: Dramat rozmiarowy 24.05.12, 09:13
        chyba pomylilas autlet z sekendhendem, ale spoko
        • kitek_maly Re: Dramat rozmiarowy 24.05.12, 09:21
          Napisali na reklamówce, że to outlet. To ja już nie wiem.
          • wez_sie Re: Dramat rozmiarowy 24.05.12, 09:31
            gdzie ten sklep?
            zaraz sprawdzimy
            • kitek_maly Re: Dramat rozmiarowy 24.05.12, 09:37
              Terranova na Puławskiej.
              • wez_sie Re: Dramat rozmiarowy 24.05.12, 09:41
                no wierz co...
                mam tam rzut beretem. moglas mnie tam zabrac. pomoglbym w przymierzaniu :(
                • kitek_maly Re: Dramat rozmiarowy 24.05.12, 09:48
                  Kurde, nie miałam przy sobie beretu.
                  Ale jak by co następnym razem dam znać, postoisz za mnie w kolejce.
              • mocno.zdziwiona Re: Dramat rozmiarowy 24.05.12, 20:48
                tam mają zaniżoną rozmiarówkę, ale za to wielki wybór kolorowych szmat w dobrych cenach. też mam sporo rzeczy stamtąd i choć jakość jest kiepska to za te pieniądze akceptuję.
    • a_nonima Re: Dramat rozmiarowy 24.05.12, 10:38
      Zara Kids.
      Kupuję dla córki i dla siebie.
    • jolunia01 Re: Dramat rozmiarowy 24.05.12, 12:05
      Kiciu, ktoś już wczesniej napisał, że tylko "Smyk". Moja obserwacja jest akurat odwrotna - wszędzie są ciuchy na zagłodzone dziewczątka. Jak moja córka (wymiary 86-60-84) próbowała sobie kupic ostatnio białą bluzke koszulową i jakoś zapięła się w coś, co ma wszywce miało rozmiar 40, to zwątpiłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka