liza.p
20.05.12, 17:22
Czy zgadzacie się że ocena kobiecej atrakcyjności i urody przez osoby postronne odbywa się zawsze poprzez porównania do otoczenia tj tego jak na tle prezentują się inne .
Refleksje mam takie ponieważ sama mam lustro , oglądam swoje zdjęcia i za cholerę nie widzę żebym była obiektywnie szczególnie ładna , szczupła sylwetka to na pewno atut lecz rysy twarzy wcale nie są jakieś super. Natomiast moje otoczenie wysyła mi jasne komunikaty że jestem ładna , bardzo atrakcyjna ,zdarza się że mężczyźni mówią mi to wprost lub usłysze cos takiego o sobie , mój partner codziennie powtarza i zachwyca się jaka to jestem ah i oh itp bedac ze mną 10 lat w związku wiec niezamroczony hormonami.
Wydaje mi się że jestem tak odbierana bo jakos tak wychodzi że faktycznie na tle innych w moim otoczeniu jestem fajniejsza wizualnie , bo naprawdę fajnych lasek jak na lekarstwo , pięknych niemal nie ma. Na tle wypadam fajnie i stąd taka a nie inna ocena mojej fizyczności.
Zgadzacie sie że tak to działa?