21.05.12, 09:33
Już tu kiedyś chyba pisałam kiedyś ,że większość moich znajomych jest młodsza a niektórzy nawet dużo młodsi :D Osobiście mi to nie przeszkadza i mam wrażenie ,że im również nie bo gdyby nawet tak było to zerwaliby kontakt a tak nie jest . Otóż moje obserwacje po minionym weekendzie jest następująca ,ze młodzi(po 20-stce) sa bardziej spontaniczni potrafią się świetnie bawić , śmiać potrafią po prostu wyluzować a starsi ( po 30-stce)z kolej wydaja się być wiecznie nie zadowoleni , naburmuszeni, zestresowani (?) itp. co nawet odczuwam dziś rano w pracy . A dla jasności zaznaczę ,ze obie grupy pracujące i w większość;-0);-) samodzielne ;-) Czyżby to były tylko moje spostrzeżenia jak jest u Was ?
Obserwuj wątek
    • wez_sie Re: Znajomi 21.05.12, 09:45
      tylko twoje
      • bosa_stokrotka Re: Znajomi 21.05.12, 10:00
        widocznie Ci moi po 30-stce są już wypaleni ? jakoś chyba tak
        • wez_sie Re: Znajomi 21.05.12, 10:08
          > widocznie Ci moi
          *ci

          > po 30-stce są już wypaleni ? jakoś chyba tak
          a co palili?
    • fomica Re: Znajomi 21.05.12, 10:13
      Ja mam odwrotne spostrzeżenia. Z koleżanką studentką lat 23 ciągle nie można się umówić, bo ciągle ma sesję, albo zerówke, albo zaliczenie, albo właśnie weekend jedzie do rodzicow. A znajomi po 30-ce szaleja bez ograniczeń - weekendy wolne, wieczory wolne, pracuja więc mają kasę na zabawę. Są bardziej pewni siebie, mniej sie przejmuja co ludzie pomyślą, wszystko im wolno. Tryb zycia zmienia sie po urodzeniu dzieci, ale to akurat nie zalezy od wieku.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Znajomi 21.05.12, 10:21
        fomica napisał:

        > Ja mam odwrotne spostrzeżenia. Z koleżanką studentką lat 23 ciągle nie można si
        > ę umówić, bo ciągle ma sesję, albo zerówke, albo zaliczenie, albo właśnie weeke
        > nd jedzie do rodzicow. A znajomi po 30-ce szaleja bez ograniczeń - weekendy wol
        > ne, wieczory wolne, pracuja więc mają kasę na zabawę. Są bardziej pewni siebie,
        > mniej sie przejmuja co ludzie pomyślą, wszystko im wolno. Tryb zycia zmienia s
        > ie po urodzeniu dzieci, ale to akurat nie zalezy od wieku.

        Coś w tym jest. Tyle że na studiach jeszcze długie "urlopy" były. Teraz z tym trudniej.
        Ale zasadniczo dzięki normalnym dochodom ludzie po 30 potrafią bawić się dużo lepiej niż ci w wieku studenckim. Nie wspominając o tym że stanowią wówczas zróżnicowaną grupę, co powoduje że zabawa jest lepsza.
        • kitek_maly Re: Znajomi 21.05.12, 10:27
          > Ale zasadniczo dzięki normalnym dochodom ludzie po 30 potrafią bawić się dużo l
          > epiej niż ci w wieku studenckim. Nie wspominając o tym że stanowią wówczas zróż
          > nicowaną grupę, co powoduje że zabawa jest lepsza.

          Co widzimy w wątku obok. :P
          • kitek_maly Re: Znajomi 21.05.12, 10:28

            W tym oto.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Znajomi 21.05.12, 10:40
            > Co widzimyw wątku obok :P
            >

            Tamci akurat nie byli zróżnicowani. :)
            Wszyscy identyfikowali i realizowali poprzez "jestem młodym rodzicem"...
            Mówimy o rozrzucie wiekowym - od 20 lat do 50, materialnym i życiowym. No, i niezbędne jest aby KAŻDY z grupy był odpowiednio otwarty na różnorodność.
    • yoko0202 Re: Znajomi 21.05.12, 10:32
      bosa_stokrotka napisała:

      > ,ze młodzi(po 20-stce) sa bardziej spontaniczni potrafią się świetnie bawić ,
      > śmiać potrafią po prostu wyluzować a starsi ( po 30-stce)z kolej wydaja s
      > ię być wiecznie nie zadowoleni , naburmuszeni, zestresowani (?) itp.

      poczekaj do 40-ki, wtedy są takie imprezy, że studenciaki mogą sobie tylko pomlaskać :D

      a tak serio, to po prostu różni są ludzie, niektórzy nie potrafią się bawić, a inni potrafią i to jak, nawet do emerytury
      • alessia27 Re: Znajomi 21.05.12, 10:47
        mam 33 i mam wiecej pieprzu w doopie niz 20 latka.
        Wiecznie mam usmiechnieta gebe.
        Pracuje z mlodszymi i swietnie sie dogadujemy ...
        Poznalas gburowatych 30-latkow :)


        as Leben ist ein Ponyhof...
        • bosa_stokrotka Re: Znajomi 21.05.12, 12:03
          > Poznalas gburowatych 30-latkow :)

          znamy się oj długo oni wcześniej tacy nie byli ;/ tylko jakoś tak teraz im sie zrobiło
          • alessia27 Re: Znajomi 21.05.12, 12:07
            nie chce byc niemila ale moze sie chca dostosowac do twojego wieku, bo piszesz ze oni sa mlodsi.Moze jak sa bez ciebie sa inni.
    • senseiek im czlowiek starszy tym bardziej zblazowany.. 21.05.12, 11:14
      im czlowiek starszy tym bardziej zblazowany..
      • spawacz.drewna Re: im czlowiek starszy tym bardziej zblazowany.. 21.05.12, 12:07
        jakaz gleboka mysl...
        szkoda, ze nieprawdziwa
        • good_morning Re: im czlowiek starszy tym bardziej zblazowany.. 21.05.12, 14:25
          wlasnie ;)
        • senseiek Chyba nie wiesz co to znaczy slowo "zblazowany".. 21.05.12, 17:08
          > jakaz gleboka mysl...
          > szkoda, ze nieprawdziwa

          Chyba nie wiesz co to znaczy slowo "zblazowany"..

          Oswiece Cie i powiem, ze to znaczy "znudzony nadmiarem wrazen".
          • spawacz.drewna Re: Chyba nie wiesz co to znaczy slowo "zblazowa 21.05.12, 20:09
            misiu wyprzedzam cie o 100 lat wiec zjezdzaj
            hmm ... mozesz nie zrozumiec - tak wiem co znacz takie slowo ty natomiast nie zrozumiales co napisalem
      • kseniainc Re: im czlowiek starszy tym bardziej zblazowany.. 21.05.12, 17:26
        senseiek napisał:

        > im czlowiek starszy tym bardziej zblazowany..


        Raczej WYLUZOWANY;-)
        • senseiek Re: im czlowiek starszy tym bardziej zblazowany.. 21.05.12, 17:28
          > Raczej WYLUZOWANY;-)

          Ja tam widze, ze starszych ludzi nic/niewiele cieszy.

          Nigdy nie ogladales z dziadkiem albo babcia jakiejs komedii i jak sie smialiscie, moze z rodzicami, to dziadkowie siedzieli cicho.. ?
          • kseniainc Re: im czlowiek starszy tym bardziej zblazowany.. 21.05.12, 17:44
            Oglądałem;-p I moi najwyraźniej z poczucia humoru nie wyrośli;-p
            Małolaty wiecznie przejęte-żyją dyskotekami, fejsem i zadręczają się bezustannie wyglądem, ja do małolat już nie należę i w nosie mam to jak mnie kto oceni-nie podoba się to nie patrzec;-p
    • anaisanais96 Re: Znajomi 21.05.12, 12:52
      Pamiętam moich rodziców gdy mieli 30 lat. Pracowali, zajmowali się nami, nigdy nie byli na imprezie, sylwestrze czy na jakimkolwiek spotakaniu ze znajomymi. SPotylaki się tylko ze swoimi rodzicami na kawę, albo ze swoim licznym rodzeństwem również na kawę. dzisiaj my będąc 30 latkami mamy zupełnie inne życie. grille, imprezy, spotkania towarzyskie. Moi rodzice twierdzą że zachowujemy się jak dzieci i powinniśmy już dawno dorosnąć
    • mrsnice Re: Znajomi 21.05.12, 12:58
      " a starsi ( po 30-stce)"

      po 40 to już są niedołężni, wiec się nie bawią. Do 50 to już chyba nie dożywają.
      • alessia27 Re: Znajomi 21.05.12, 14:42
        mrsnice napisała:

        > " a starsi ( po 30-stce)"
        >
        > po 40 to już są niedołężni, wiec się nie bawią. Do 50 to już chyba nie dożywają

        hehe dobre...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka