Dodaj do ulubionych

Możecie po mnie pojechać....

26.06.12, 21:17
Mam 32 lata. Pol roku po rozwodzie. Sama tego chcialam. Powem jak na spowiedzi. Wyszlam za maz z rozsadku, bo "dobry czlowiek" to był. Glupota, nie dalo sie tak zyc na dluższą metę. Rozwód, kolejny facet, kolejna porażka. Wyjechalam za granice do pracy (nawet jak bylam mezatka, mąż uważał ze jego dlugi rzedu 20 tys to nic wielkiego ale sam wyjechac nie chcial)
Wspomne jeszcze ze zawsze chcialam miec dzieci, leczylam sie hormonami (wysoka prolaktyna) ale nic z tego nie wyszlo. Teraz nawet nie ma z kim ich robic. Jestem tu za granica, pracuje fizycznie, jednak bardzo dobrze zarabiam. Egzotyczne wakacje, ciuchy, imprezy nie ma problemu. Po dwoch latach pracy za granica, jestem w stanie kupic sobie miezkanie w Pl.
Chcialabym z kims byc, miec kogos na stale ale nie wiem czy jestem jeszcze gotowa. Tak bardzo czuje sie samotna. Tu gdzie jestem to zahukana wies, malo ludzi, wiekszosc pary. Zero szans. Czasem jade do miasta z kolezanka na jakas dyskoteke (chociaz juz mnie to nie bawi) ale jedank ciezko poznac kogos. Chyba ze do łózka na jedna noc, takich jest masa.
Glupio pisac o swoim wygladzie ale wiem ze jestem atrakcyjna, mam naprawde b. dobra figure i dbam o siebie jak tylko moge. Moze juz jestem za stara? Moze nikt nie chce kobiet po przejsciach? Zalogowalam sie na portalu randkowym (czego sie nie robi) wiele osob sie odezwalo. Z dwoma sie spotkalam, znow porazka, chodzilo tak naprawde o sex.....
Mam powodzenie glownie u dzieciatych i żonatych:((((
Chyba zaczynam wpadac w depreche. Obwiniam za wszystko siebie. Chce sie stad wyrwac, do wiekszego miasta, ale sama nie pojade nigdzie no bo jak...
Wiec tak siedze, praca, dom, czasem zeby nie zwariowac po prostu spie ile wlezie, przynajmniej wtedy tyle nie rozmyslam.
Co z tym zrobic? Nie ciesza mnie te pieniadze, perspektywa kupna mieszkania, znow tylko ja i ja i nikogo wiecej.
Obserwuj wątek
    • mariuszg2 Re: Możecie po mnie pojechać.... 26.06.12, 21:31
      skorow uważasz że można po Ci pojechac znaczy sie wiesz co nie tak zrobilas...albo co tak zrobilas....z jednej strony jest mi Ci e szkoda a z drugiej zazdroszcze.... to ciekawe doświadczenie życiowe i bardzo pouczajace...mniam nadzieja ze wyciagniesz wnioska... ta wniska ma byc Twoja i tylko Twoja ...nikt obcy Ci go nie wycignia za Cie.... zapytaj mamy i taty może...nie wiem..moze rodzenstwa....moze sama sie... tak najlepiej bedzie...duza dziewczynka i madra...no glowa do góry...mozna czasem narozrabiac ale poco sei zyja co nie?
      • shummira Re: Możecie po mnie pojechać.... 26.06.12, 21:48
        Zazdrościsz mi? Naprawde nie ma czego. Jaki z tego wyciagnąć wniosek? - urodzilam sie glupia a umre jeszcze glupsza...
        • mariuszg2 Re: Możecie po mnie pojechać.... 26.06.12, 21:58
          zazdroszczę Ci tego...że mało jest ludzi którzy wiedzą że spierdxxili swoje życie a jeszcze mniej takich co stać na to żeby sie do tego przyznać.... Ty właśnie przed chwilą się przyznałaś publicznie... piękny rachunek sumienia i żal.... czas na mocne postanowienie poprawy i zadośćuczynienie.... ale uważaj... to kosztuje...i wymaga baaaardzo duuuużo wysiłku od Ciebie......... stać Cię na to? Nie wiem.... ale masz inne wyjście? masz za kilka, kilanascie, dziesiąt lat być w tym stanie co teraz.... ale teraz masz jedną przewagę....masz 32 lata a nie 42 lub 52 albo 62....życie przed Tobą.... do dzieła... krok po kroku...z mozołem.... i myśl...dziewczyno....myśl.... nie tylko o sobie....
        • dariuszzawadzki Re: Możecie po mnie pojechać.... 26.06.12, 23:10
          Dziewczyno! Ty masz typowe objawy depresji! Szkoda mi Ciebie...
    • 83kimi Re: Możecie po mnie pojechać.... 26.06.12, 22:24
      Dziewczyno, masz dopiero 32 lata, życie przed Tobą. Nie marnuj go.
      • shummira Re: Możecie po mnie pojechać.... 26.06.12, 23:04
        Wlasnie nie marnuj go .... tylko jak:?
        • dariuszzawadzki Re: Możecie po mnie pojechać.... 26.06.12, 23:14
          Wyznacz sobie cel, zaplanuj jak go osiągnąć i realizuj punkt po punkcie. To pomaga.
          Np.
          Mieszkać z facetem w Polsce.
          - zarobić na mieszkanie
          - wrócić do kraju
          - znależć chate, pracę
          - "zainstalować się" w kraju
          - poznawać nowych ludzi
          - znaleźć faceta itd..
          Zupełnie tak jak planuje się długofalową inwestycje, karierę zawodową czy nawet budowe lub remont domu. Krok po kroku, po kolei i do celu.
          • mariuszg2 Re: Możecie po mnie pojechać.... 27.06.12, 00:10
            Darek...jak odtikujesz swoją śmierć zgodnie z planem daj mi znać ok?
            • headvig Re: Możecie po mnie pojechać.... 27.06.12, 06:25
              ty się z tego nie śmiej, bo mój też tikuje, a ja powoli też tym nasiąkam i zaczynam to robić!
              • mariuszg2 Re: Możecie po mnie pojechać.... 27.06.12, 09:06
                a ja kiedyś tikowałem i wogle team i kokodżambo i inne tegesy owesy ale wyrosłem z tego.... uznałem, że nie dam sobie robić wody z mózgu a związek to nie firma ani kariera tylko jakby inna dziedzina życia gdzie się nie da tikować, planować, maszerować do określonego celu.... nie tędy droga...
                • headvig Re: Możecie po mnie pojechać.... 27.06.12, 13:38
                  ale ja nie mówiłam o związku tylko właśnie o zwyczajnych zadaniach dnia codziennego, czy zadaniach w pracy. także się z tobą zgodzę :)
                  • mariuszg2 Re: Możecie po mnie pojechać.... 27.06.12, 14:15
                    aaaa to....nie no z tych to ja odtikowuję tylko comiesieczny przelew na moje konto ....o ile mnie uprzednio nie wywalą za forumienie
          • praw_o_jazdy Re: Możecie po mnie pojechać.... 27.06.12, 19:43
            dariuszzawadzki napisał:

            > Wyznacz sobie cel, zaplanuj jak go osiągnąć i realizuj punkt po punkcie. To pom
            > aga.
            > Np.
            > Mieszkać z facetem w Polsce.
            > - zarobić na mieszkanie
            > - wrócić do kraju
            > - znależć chate, pracę
            > - "zainstalować się" w kraju
            > - poznawać nowych ludzi
            > - znaleźć faceta itd..
            > Zupełnie tak jak planuje się długofalową inwestycje, karierę zawodową czy nawet
            > budowe lub remont domu. Krok po kroku, po kolei i do celu.

            Witaj,
            Bardzo dobrze Cie rozumiem bomialam do niedawna podobny problem.
            Tez mam 32 lata, zylam za granica=wegetowalam, mialam faceta,od niedawna go nie mam, podobna historia jak u Ciebie....

            Wrocilam do Pl, balam sie jak cholera,ze jestem za stara,ze jak ja sobie poradze, ze to,ze tamto....To czy wrocisz,czy zostaniesz to juz sama musisz zdecydowac,ja doszlam do wniosku,ze jak dluzej tam zostane to juz na zawsze,a ze tesknilam za krajem to wrocilam.
            Jak ktos napisal, miec cel to podstawa !
            Pomysl przez chwile,co chcesz w zyciu robic, jak ona ma wygladac i rob to, nie mysl o swoim wieku, mysl pozytywnie. Wiem,ze nie jest latwo,bo sama mam klopot w postaci checi posiadania dzieci, a nie zanosi sie narazie a wiek mnie cisnie.
            Jedyne co moge poradzic,to pozytywne myslenie ale i przewartosciowanie sobie zycia , teraz jest Twoj czas,nie zmarnuj go,za kilka lat moze byc juz poznona wiele rzeczy.

            Pozdrawiam i zycze powodzenia.
            p.s Pamietaj jest nas wiecej:)
    • highly.sceptical Re: Możecie po mnie pojechać.... 26.06.12, 22:30
      > Wyszlam za maz z rozsadku, bo "dobry czlowiek" to był. Glupota, nie dalo sie
      > tak zyc na dluższą metę. Rozwód

      Jakoś mi Ciebie nie żal. Oby wszyscy, którzy traktują innych instrumentalnie, kończyli tak jak Ty.
      • shummira Re: Możecie po mnie pojechać.... 26.06.12, 23:07
        Nie traktuje nikogo instrumentalnie. Zanim podjelam decyzje o slubie bylam z tym czlowiekiem 7 lat, wiec nie hop siup tak z bomby od razu wyszłam za mąż.Swoa drogą rozwód to nie koniec świata prawda? Wiele by tu pisac dlaczego nie wyszlo, wian leżała po obu stronach.
        • po-trafie Re: Możecie po mnie pojechać.... 26.06.12, 23:52
          To wlasnie jest dosc instrumentalne: ty podjelas decyzje, ty z nim bylas, tobie nie bylo zle, dla ciebie rozwod to nie koniec swiata.
          Branie slubu z kims, kogo sie nie kocha bez jakiegos poinformowania go o tym i obustronnej zgody (a mniemam, ze nie powiedzialas mu 'tak, wyjde za ciebie, bo jestes dobrym czlowiekiem i dlugo bylismy razem') - to jest traktowanie go instrumentalnie.

          Ale nie o tym chcialam: dlaczego niby nie mozesz sama zmienic miejscowosci? Naucz sie robic rzeczy sama, dzialac sama, miec plan, cele, radosci (a nie tylko smutki) . Zyj tak, zeby zycie mialo sens, zebys czula ze warto wstawac. Facet, to nie jedyny mozliwy sens :-)
        • senseiek Re: Możecie po mnie pojechać.... 27.06.12, 01:12
          > Nie traktuje nikogo instrumentalnie. Zanim podjelam decyzje o slubie bylam z ty
          > m czlowiekiem 7 lat, wiec nie hop siup tak z bomby od razu wyszłam za mąż.

          To tym bardziej dobrze nie swiadczy- sa ludzie ktorzy by nawet seksu nie uprawiali z kims do ktogo nic nie czuja.. a co dopiero o 7 latach z taka osoba spedzonych..
        • highly.sceptical Re: Możecie po mnie pojechać.... 27.06.12, 10:45
          > Nie traktuje nikogo instrumentalnie. Zanim podjelam decyzje o slubie bylam z tym
          > czlowiekiem 7 lat, wiec nie hop siup tak z bomby od razu wyszłam za mąż.Swoa
          > drogą rozwód to nie koniec świata prawda?

          Rozwód może nie, natomiast nie mówimy o rozwodzie jako takim, tylko o tym, że wyszłaś za kogoś, kogo nie kochałaś, bo był "dobry". Tak, małżeństwo z rozsądku w Twoim wydaniu było instrumentalnym potraktowaniem drugiego.

          Nawiązując do literatury, Twój przypadek jest klasycznym syndromem Barbary i Bogumiła, z tym że na ogół w literaturze za ofiarę w takich razach uważa się kobietę, podczas gdy – zwłaszcza dziś, gdy nikt nikogo do małżeństwa nie przymusza – ofiarą takiej zagubionej pseudoszlachetnej kretynki jest ów "dobry" mężczyzna. No ale cóż, Twój mężuś nie jest ani pierwszym, ani ostatnim, który dostał po dupie za to, że było za dobry.

          > Wiele by tu pisac dlaczego nie wyszlo, wian leżała po obu stronach.

          Twoje racjonalizacje już nie mają większego znaczenia, wyszło dlatego, że wzięłaś ślub bez miłości, w dodatku zapewne okłamując zakochanego w Tobie nieszczęśnika. Sama zresztą napisałaś, dlaczego się rozwiedliście, więc teraz nie odwracaj kota w worku... czy jakoś tak.

          Zresztą, nie ma co się już nad Tobą znęcać, poniosłaś karę: zmarnowałaś czas, kiedy byłaś najatrakcyjniejsza dla mężczyzn (czyli trzecią dekadę życia), a życie masz niestety tylko jedno, i nikt Ci już tego nie zwróci, zostało Ci jedynie użalanie się nad sobą w internecie. Jakie to uczucie? :)
          • turysta_amator Re: Możecie po mnie pojechać.... 27.06.12, 15:27
            Z pierwszego postu nie wynika iż małżonek był zakochanym nieszczęśnikiem, może on też wszedł w to małżeństwo z rozsądku? Nie wiemy też, czy walczył o małżeństwo, czy chciał rozwodu. Dlatego jak na razie możemy "pojechać" po autorce tylko za zmarnowanie swojego (kawałka) życia.
    • brak.slow Re: Możecie po mnie pojechać.... 26.06.12, 23:18
      32 lata, kilka odważnych decyzji, pokaźne oszczędności.. i tylko z powodu paru nieudanych związków piszesz, że zmarnowałaś sobie życie?
      ku... gdzie ja zyje....przeciętna brytyjka w tym wieku dopiero zaczyna się rozglądać.
      (nie mowie tu o patologii mnożącej się od 15 roku życia, tylko o normalnej wyksztalconej kobiecie).

      weź się ogarnij. partnera nie szuka się w dyskotece! nie dziwię się, że masz problemy w tym zakresie.
      znajdź lepszą pracę, po 2 latach powinnas chyba mowic w obcym języku? zmienisz środowisko to i jakieś opcje się pojawią. sztuką jest jednak nie rzucić się na pierwsze lepsze portki.
    • organza26 Re: Możecie po mnie pojechać.... 26.06.12, 23:40
      Ja też pomyślałam, że Ci zazdroszczę:P

      Jesteś jeszcze młoda, a do tego 'KASIASTA'. Zrozum, że wiele kobiet w Twoim wieku, po przejściach jak Twoje, boryka się z ogromnymi problemami finansowymi i to w dodatku z dziećmi na rękach. Ty jeszcze spokojnie masz czas na to żeby mieć dzieci, o których marzysz.
      Mało tego, pomimo tych 'przejść' nadal masz białą kartę, jesteś kompletnie wolna. Nie wiem czy wiesz jak wygląda życie z dziećmi po rozwodzie, jakie cyrki potrafią tatusiowie odstawiać i obracać w gruz kruchy, 'porozwodowy' spokój swoich ex żon i dzieci. Poczytaj fora 'Zycie rodzinne' i 'Rozwód i co dalej...'.

      Co do tego, że czujesz się samotna za granicą to doskonale Cię rozumiem, miałam dokładnie tak samo. Nawet zaczęłam nie lubić weekendy, bo wiedziałam, że będę miała dużo czasu, w czasie którego będę mogła rozkminiać jak samotnie się czuję... Dlatego wróciłam do Polski dość szybko.

      Mimo wszystko, naprawdę Ci zazdroszczę:)

    • senseiek 32 lata a "madrosci" tyle co w nastolatce.. 27.06.12, 01:03
      > Z dwoma sie spotkalam, znow porazka, chodzilo tak naprawde o sex.....

      32 lata a "madrosci" tyle co w nastolatce..

      Facetom ZAWSZE chodzi tylko o seks. Wiec jak chcesz zdobyc faceta na stale, to wystarczy z nim uprawiac dobry seks, kiedy tylko ma ochote, a jak bedziesz w tym dobra i wygladasz obiektywnie dobrze (a nie tylko subiektywnie- znam jedna "dziewczyne" co wazy wiecej ode mnie, nizsza o 30 cm, a mowi o sobie ze jest piekna :O), to nie bedzie szukal nastepnej...

      Nie ma czegos takiego jak "facet szukajacy zwiazku". Zwiazek jest efektem ubocznym udanego seksu + milej osobowosci + chemi.
      • flakescorn Re: 32 lata a "madrosci" tyle co w nastolatce.. 27.06.12, 01:17
        A ty ile masz lat, bo twoje spojrzenie na problem wygląda bardzo generalizująco.
        • senseiek Re: 32 lata a "madrosci" tyle co w nastolatce.. 27.06.12, 15:22
          > A ty ile masz lat, bo twoje spojrzenie na problem wygląda bardzo generalizująco

          Wyobraz ze idziesz sobie w nocy do klubu, knajpy albo dyskoteki- i spotykasz tam faceta ktory zaczyna mowic, ze chce sie z toba ozenic, miec dzieci, rodzine..
          Pomyslala bys sobie "o kuzwa, jaki desperat, ale nie ze mna" i bys sie zmyla..
          • flakescorn podobna do innych rada 27.06.12, 15:50
            Masz 15 lat i radzisz starszej kobiecie...

            Nikt normalny przy poznaniu nie wspomina o wspolnej przyszłości i autorce postu nie chodzi o takiego typa, tylko o kogoś z charakterem, kto będzie nią dłużej zainteresowany. Jak narazie trafia na "ku...arzy", bo takich jest niestety więcej niż tych prawdziwych facetów. Dyskoteka to splendor ludzi szukających okazji, szybkiego numerka i bye. Część chce się bawić cześć bzykać i tylko naiwni myślą inaczej. Jej problem polega na tym, że nie ma szczęścia. Bycie w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie zdarza się, ale nie każdemu. Może nadejdzie taka pora i dla niej i dla każdego innego szukającej swojej drugiej połowy i nieważne w jakim wieku teraz jest. A jak narazie, jak już to któryś z chłopaków tu udzielających się, powiedział, ze zająć się sobą, swoimi celami, zostawić te dyskoteki, znaleźć inne hobby.

            • senseiek Re: podobna do innych rada 27.06.12, 16:17
              > A jak narazie, jak już to któryś z chłopaków tu udz
              > ielających się, powiedział, ze zająć się sobą, swoimi celami, zostawić te dysko
              > teki, znaleźć inne hobby.

              Twoja porada to brak porady- to tak jakbys powiedziala choremu, zeby nie leczyl sie, bo i tak samo przejdzie.
              • flakescorn Re: podobna do innych rada 27.06.12, 23:24
                Nie bój się. Chory leczy się szybciej nie myśląc o chorobie.
      • lazy.eye Re: 32 lata a "madrosci" tyle co w nastolatce.. 27.06.12, 12:43
        > Facetom ZAWSZE chodzi tylko o seks.
        :))))))))))))))))
        Pomarzyć to sobie możesz:) nic nie robić tylko się seksić:)
        Na stałe to ja najpierw potrzebuję sprzątaczkę, kucharkę, matkę dla dzieci itd. a na seks to musiałabyś sobie zasłużyć;)
        • six_a Re: 32 lata a "madrosci" tyle co w nastolatce.. 27.06.12, 19:57
          > a na seks to musiałabyś sobie zasłużyć;)
          chciałam tylko dodać, że sensejek ma depilowaną klatę. tak że się nie zdziw.
          • senseiek Re: 32 lata a "madrosci" tyle co w nastolatce.. 27.06.12, 22:30
            > chciałam tylko dodać, że sensejek ma depilowaną klatę. tak że się nie zdziw.

            Sixa, przeciez to trzeba powtarzac co dwa tygodnie.. :p

            po 3 tygodniach to nawet bys nie zauwazyla, ze byla kiedys wydepilowana..
            • six_a Re: 32 lata a "madrosci" tyle co w nastolatce.. 27.06.12, 22:40
              sieć cicho, głupia kobieto. bo cię lazy eye przytuli.
              ;)
    • headvig Re: Możecie po mnie pojechać.... 27.06.12, 06:23
      przemawiają przez ciebie jajniki a nie rozum - ale nie martw się, ja często też tak mam.
    • alpepe Re: Możecie po mnie pojechać.... 27.06.12, 09:14
      przecież Holedrzy lecą na Polki. Poducz się języka, to posprekkasz sobie i kogoś przygruchasz na stałe.
      • mariuszg2 Re: Możecie po mnie pojechać.... 27.06.12, 09:22
        i świeze tulipany w wazonie każdego ranka...
    • paco_lopez Re: Możecie po mnie pojechać.... 27.06.12, 09:23
      jak pojawi sie ktoś, to tylko w roli reproduktora, potem dziecko ci zajmie cały czas i energię, a po sześciu latach nawet nie bedziesz miała ochoty na chłopa patrzeć. carpe diem.
    • raohszana Normalka... 27.06.12, 09:24
      Tylko facet i facet. Bogowie, co za mania? Bez faceta żyć się nie da, umiera się czy jak?
      Co za głupie podejście.
      • mariuszg2 Re: Normalka... 27.06.12, 09:26
        da się ale co to za zycie ...
        • raohszana Re: Normalka... 27.06.12, 10:29
          Normalne? Nie sprowadzajmy wszystkiego do obecności penisa pod kołdrą.
          Jak ktoś nie umie przeżyć bez chłopa/baby to ewidentnie ma jakiś problem.
          • mariuszg2 Re: Normalka... 27.06.12, 10:33
            no ja bez penisa pod kołdrę nie chodze.... mam go zawsze przy sobie i nie wyobrażam soebie bez nieg życ...bez baby owszem...nie jest to łatwe ale daję radę.... ale bez penisa...nigdy...
            • raohszana Re: Normalka... 27.06.12, 10:35
              Idź do apteki po coś na wielokropki.
              • mariuszg2 Re: Normalka... 27.06.12, 10:40
                chodzę...do herbapolu....i takie herbatki parzę...i zbieram szczurki (pampersy) zeby ekologicznie było.... ale one są wszędzie...te wielokropki....biagają po mnie, atakują mnie, gryzą, wchodza do rękawa i nogawki...sio...no sio. Wielokropek to symbol.... taki error matrixa... kot co przebiega...deja vu....roasza...bo Ci sie rozgotuje kasza...
    • bylemrogaczem Re: Możecie po mnie pojechać.... 27.06.12, 09:25
      Weż dziewczyno i ustal sobie jakieś priorytety . Jeśli powrót to decyzja kiedy . Jak mieszkanie czy praca to też gdzie . Nie zyjesz w próżni i wszędzie są fajni ludzie . Poznasz nowych znajomych i znajdziesz albo ktoś Ciebie znajdzie, ktoś z kim będziesz chciała spędzać więcej czasu i może coś z tego wyniknie :))).
      Mam trochę więcej lat niż ty , rozwód za sobą i też próbuję się odnaleźć . Nie szukam ... bo pewne sprawy trzeba zostawić swojemu biegowi ... . Wiem jedno ..... jeszcze kiedyś będę szczęśliwy :)))))))
      bylemrogaczem.blogspot.com/
    • potworski Proste= 27.06.12, 09:32
      shummira napisała:

      > Mam powodzenie glownie u dzieciatych i żonatych:((((


      Sprawa jest prosta=przespałaś w dziwnych związkach moment, kiedy lecieli na ciebie "nieżonaci" i "niedzieciaci". Teraz jesteś już dla nich za stara.
      • mariuszg2 Re: Proste= 27.06.12, 09:41
        32 lata jest ok... dziewczyna ma doświadczenie, nauczkę od życia, jest dojrzalsza...jeszcze jakby miała swoje dzieci byłaby idealną kandydatką na żonę.... no ale faktycznie...bez dzieci to ma mniejsze szanse...
        • potworski Re: Proste= 27.06.12, 09:53
          mariuszg2 napisał:

          > 32 lata jest ok... dziewczyna ma doświadczenie, nauczkę od życia, jest dojrzals
          > za...jeszcze jakby miała swoje dzieci byłaby idealną kandydatką na żonę....


          Tak, a do tego ma swoje nawyki, "staropanieńskie" przyzwyczajenia, ciało niepierwszej świeżości i wiek niekoniecznie najlepszy na urodzenie pierwszego dziecka.
          • six_a Re: Proste= 27.06.12, 09:57
            za to "chłopak" w tym wieku jest świeży jak majowy poranek i starokawalerskich nawyków też nie ma. klękajcie 17-letnie dziewice przed takim.
            • potworski Re: Proste= 27.06.12, 10:01
              six_a napisała:

              > za to "chłopak" w tym wieku jest świeży jak majowy poranek i starokawalerskich
              > nawyków też nie ma. klękajcie 17-letnie dziewice przed takim.


              Wszystko prawda z wyjątkiem tego, że nie ma już siedemnastoletnich dziewic.
              • mariuszg2 Re: Proste= 27.06.12, 10:13
                nie ma? może u Urszulanek....?
              • six_a Re: Proste= 27.06.12, 10:47
                poważnie ktoś leci na zleżałe 32-letnie trutnie z upierdliwymi nawykami?
                • potworski Re: Proste= 27.06.12, 11:08
                  six_a napisała:

                  > poważnie ktoś leci na zleżałe 32-letnie trutnie z upierdliwymi nawykami?


                  Na zleżałe trutnie pewnie nie leci nikt bez względu na wiek, w jakim są i płeć (choć pewnie są wyjątki). Ale zadbany facet w tym wieku ma rwanie jak nigdy w życiu.
                  • six_a Re: Proste= 27.06.12, 12:35
                    o tak, widać po kawalerach forumowych w cirkaebaut tym wieku. sami najatrakcyjniejsi. kwiat po prostu.

                    szkoda że kobiety w tym wieku to już trumienne wraki, doprawdy pech.
                    • potworski Re: Proste= 27.06.12, 14:06
                      six_a napisała:

                      > o tak, widać po kawalerach forumowych w cirkaebaut tym wieku. sami najatrakcyjn
                      > iejsi. kwiat po prostu.


                      Hahaha=tylko mi nie mów, że wzięłaś sobie męskie nicki z tego forum jako próbę losową, bo chyba pier#dolnę ze śmiechu. Jeszcze powiedz, które wzięłaś pod uwagę, to dopiero będzie ubaw.
                      Aja w takim razie musiałbym stosując tę metodę ogłosić wszem i wobec, że 99% kobiet tutejszych to wspaniałe nimfy zrodzone z morskiej piany o alabastrowej urodzie, które jak każda jedna wyglądają na 10 lat mniej niż mają.
                      • mariuszg2 Re: Proste= 27.06.12, 14:24
                        > Aja w takim razie musiałbym stosując tę metodę ogłosić wszem i wobec, że 99% ko
                        > biet tutejszych to wspaniałe nimfy zrodzone z morskiej piany o alabastrowej uro
                        > dzie, które jak każda jedna wyglądają na 10 lat mniej niż mają.
                        >

                        bo to prawda jest najprawdziwsza :DDD
                      • six_a Re: Proste= 27.06.12, 14:46
                        nieno chwylunia. kreowanie się na ideał jest podejrzane oczywiście, stąd żadne nimfy wyglądające na 5 dych młodziej i równocześnie świecące siwymi odrostami w przyrodzie nie występują.

                        forumowy zgred i malkontent raczej nie powstał w wyniku idealizowania. więc jest trochę lepszą próbą niż idealne użytkowniczki. zresztą to był tylko przykład, nie trzeba się tak czepiać.

                        w każdym razie współczuję oglądania w rzeczywistości pozaforumowej tych 32-letnich zużytych kobiet, zbyt przeterminowanych, by urodzić dziecko. no to jest tragedia. faktycznie.
                        • potworski Re: Proste= 27.06.12, 14:57
                          six_a napisała:

                          > forumowy zgred i malkontent raczej nie powstał w wyniku idealizowania. więc jes
                          > t trochę lepszą próbą niż idealne użytkowniczki. zresztą to był tylko przykład,
                          > nie trzeba się tak czepiać.


                          Otóż w tym wszystkim pojawia się maleńki zgrzyt pod tytułem "a co ty wiesz o forumowym nicku"? Wiesz tyle ile napisze, a skąd wiesz co jest prawdą a co nie? Skąd wiesz, że jan_hus_na stosie ma lat 20 czy 50? Skąd wiesz czy josef_to_ja jest facetem czy kobietą? Nie wiesz - możesz się tylko domyślać. A może np taki potworski to nie jest osoba, a kilka osób, które mają dostęp do tego loginu i hasła? To po pierwsze.
                          Po drugie=każde forum ma swoją specyfikę i pewien typ ludzi, których przyciąga bardziej, dlatego nie może być traktowane jako reprezentatywna próba losowa społeczeństwa.

                          > w każdym razie współczuję oglądania w rzeczywistości pozaforumowej tych 32-letn
                          > ich zużytych kobiet, zbyt przeterminowanych, by urodzić dziecko. no to jest tra
                          > gedia. faktycznie.


                          I znowu ktoś próbuje mi wrzucić tekst, którego nie powiedziałem. Nigdzie nie napisałem, że kobieta w wieku 32 lat jest przeterminowana. Napisałem, że to nie jest już najlepszy wiek do urodzenia pierwszego dziecka, a to różnica. No i dlaczego mi współczujesz?
                          • mariuszg2 Re: Proste= 27.06.12, 15:03
                            Twój nik prowokuje kobiety...nawet jeśli jesteś kilkoma osobami pod jednym loginem...
                          • six_a Re: Proste= 27.06.12, 15:17
                            > "a co ty wiesz o forumowym nicku"? Wiesz tyle ile napisze,
                            nie muszę nic wiedzieć przecież. nie podawałam tego jako reprezentacyjnej próby, tylko jako przykład. jakimś dziwnym cudem nie uznałeś, że wszyscy w wieku 32 lat są żleżałymi bublami życiowymi, tylko kobiety.

                            czyli z jednej strony jedziesz stereotypem staropanieństwa i zdziwaczenia w pewnym wieku, z drugiej utrzymujesz, że stary kawaler jest atrakcyjną partią. nie bardzo się to trzyma. tylko tyle.
                            • potworski Re: Proste= 27.06.12, 15:25
                              six_a napisała:

                              > czyli z jednej strony jedziesz stereotypem staropanieństwa i zdziwaczenia w pew
                              > nym wieku, z drugiej utrzymujesz, że stary kawaler jest atrakcyjną partią. nie
                              > bardzo się to trzyma. tylko tyle.


                              six_a albo takich rzeczy nie wiesz, bo jesteś nieżyciowa, albo udajesz, albo jesteś jednym z kolejnych nicków, które próbują zaklinać rzeczywistość. A rzeczywistość wygląda tak, że w relacjach damsko-męskich młody wiek jest dużo bardziej istotny z punktu widzenia mężczyzny niż kobiety. Ja wiem, że istnieje na tym forum pewna grupka kobiet, które będą stały na odwróconym wiaderku i głośno krzyczały, że kobiety wolą młodszych mężczyzn od siebie, ale co to da? Co to da skoro rzeczywistość jest taka, że jednak inne cechy są dla kobiet ważne a inne dla mężczyzn? Dlatego niemal regułą są związki, gdzie mężczyzna jest starszy? Dlaczego tyle na forum postów o zakochanych w wykładowcach studentkach? Dlaczego na jeden post o pociągu do starszy kobiet ja jestem ci w stanie wkleić co najmniej kilkanaście postów o pociągu do starszych mężczyzn?
                              • mariuszg2 Re: Proste= 27.06.12, 15:30
                                pociąg do starszych kobiet? to jakieś EC musi być....
                              • six_a Re: Proste= 27.06.12, 15:35
                                ale ja nie o tym piszę w ogóle. napisałeś, że 32-latka ma nieświeżą skórę i jest za stara na pierwsze dziecko, potem napisałeś, że zadbany 32-latek będzie miał rwanie jakniewiemco. pytam na czym się opierasz? tylko na zadbaniu?

                                napisz mi czarno na białym: w jakim wieku skóra jest świeża, wziąwszy pod uwagę że starzejemy się od urodzenia oraz mamy różne nawyki. czy skóra 22-latki jarającej pakę petów dziennie od 14 roku życia będzie atrakcyjniejsza od skóry 32-latki, która nigdy nie paliła i dba o siebie jak ten zadbany 32-latek?

                                co niby decyduje o atrakcyjności, tylko wiek optymalny do rozrodu? a jak komuś nie zależy na rozrodzie w ogóle, to też będzie szukał takiej o szerokich biedrach do rozrodu i w optymalnym wieku?

                                no poleciałeś stereotypem i co tu tłumaczyć. skasowałeś wszystkie 32-latki jako stare panny. no nie te czasy chyba i atrakcyjność też czym innym się mierzy niż 100 lat temu.

                                i nie mówię tego, bo się poczułam urażona czy coś. ja jestem w wieku pozagrobowym wg takich klasyfikacji. nic mnie jusz nie rusza. zaciekawia mnie tylko sposób widzenia i oceniania rzeczywistości.
                                • mariuszg2 Re: Proste= 27.06.12, 15:42
                                  ciekawe jak wygląda sposób widzenia i oceniania rzeczywistości spoza grobu....to mu sic być doznanie mocno spirytystyczne...
                                • potworski Re: Proste= 27.06.12, 16:18
                                  six_a wiesz doskonale, że dyskusja taka nie ma sensu, jeśli w takim porównaniu używamy podmiotów o innych cechach. Dlatego też porównując kobietę lat 32 i mężczyznę lat 32 zakładam, że obydwoje są mniej więcej na podobnym poziomie "zadbania" i dlatego bezsensowne są dyskusje w stylu "A ja wczoraj w magazynie Vogue widziałem kobietę lat 35, która była sporo atrakcyjniejsza niż dziewczyna lat 23, którą widziałem w KFC jak wpier#dalała kurczaka z kubełka".

                                  > co niby decyduje o atrakcyjności, tylko wiek optymalny do rozrodu? a jak komuś
                                  > nie zależy na rozrodzie w ogóle, to też będzie szukał takiej o szerokich biedra
                                  > ch do rozrodu i w optymalnym wieku?


                                  To jest temat na kompletnie inną dyskusję - nota bene tak ciekawą, co bezproduktywną.

                                  > no poleciałeś stereotypem i co tu tłumaczyć. skasowałeś wszystkie 32-latki jak
                                  > o stare panny. no nie te czasy chyba i atrakcyjność też czym innym się mierzy n
                                  > iż 100 lat temu.


                                  Czytaj uważnie. Słowo "staropanieńskie" było wzięte w cudzysłów. Domyślasz się dlaczego?

                                  I wracając do pierwszego zagadnienia:

                                  > ale ja nie o tym piszę w ogóle. napisałeś, że 32-latka ma nieświeżą skórę i jes
                                  > t za stara na pierwsze dziecko, potem napisałeś, że zadbany 32-latek będzie mia
                                  > ł rwanie jakniewiemco. pytam na czym się opierasz? tylko na zadbaniu?


                                  Nie. Piszę na podstawie wachlarza możliwości. Biorąc pod uwagę fakt, że ludzie dobierają się w pary głównie na zasadach młodsza kobieta-starszy mężczyzna jasnym jest, że tenże starszy mężczyzna ma większe możliwości znalezienia partnerki, ponieważ może czerpać z ogromnej puli młodszych kobiet, które kręci jego doświadczenie, zaradność itp...Kobieta też może czerpać z puli młodszych facetów, ale tutaj skala jest nieporównanie mniejsza i zmniejsza się dużo drastyczniej z wiekiem niż u mężczyzn.
                                  • mariuszg2 Re: Proste= 27.06.12, 16:20
                                    o wreszcie głos rozsadku ale ja juz sie poddaje...
                                  • six_a Re: Proste= 27.06.12, 16:45
                                    > Dlatego też porównując kobietę lat 32 i mężczyznę lat 32 zakładam, że obydwoje są mniej więcej na podobnym poziomie "zadbania"
                                    no, nie bardzo to wynikało. wyszło, że żadna 32-latka dla nikogo nie może być atrakcyjna. a 32-latek zawsze i dla każdego.

                                    przy czym 32-letni mężczyzna nie ma jeszcze waloru "imponowanie" chyba że w tym wieku ma już znaczące osiągnięcia na koncie albo powiedzmy jest prezesem świetnie prosperującej spółki, to przepraszam. dla większości dziewczyn lat 17 czy coś koło tego, i tak będzie próchnem próchnem z gatunku "ludzie tyle nie żyją".

                                    > Biorąc pod uwagę fakt, że ludzie dobierają się w pary głównie na zasadach młodsza kobieta-starszy mężczyzna jasnym jest, że tenże starszy mężczyzna ma większe możliwości znalezienia
                                    nie znam się widocznie, nie mam też takich obserwacji. w wieku, kiedy ludzie najczęściej zawierają małżeństwa czy dobierają się w pary (np. szkoła średnia/studia/pierwsza praca), będziesz miał pary mniej więcej równolatków. nie ma takiej zasady, że każdy mężczyzna w dowolnym wieku zawsze może wyrwać kobietę 20 lat młodszą czy 10 lat młodszą, ponieważ przy różnicy wieku powiedzmy powyżej 10 lat, muszą być dodatkowe atuty, które zrekompensują przemijającą z wiekiem atrakcyjność fizyczną w postaci tej świeżej skóry dajmy na to, którą wymieniłeś. im młodszy ten mężczyzna, tym mniej takich atutów będzie miał w ręku. dlatego 30-latek nie będzie atrakcyjny dla 19-latki jako partner/partia, chyba że chodzi o pokazówkę dla koleżanek, którzy mają zzielenieć z zazdrości.
            • mariuszg2 Re: Proste= 27.06.12, 10:07
              chłopak w tym wieku jeżeli nie ma nikogo ani nie jest po przejściach... jest podejrzany....
          • simply_z Re: Proste= 27.06.12, 10:39
            no to ptakach ,bo dzisiaj wiekszosc dzieci rodzi sie w po 30'tce.
            • potworski Re: Proste= 27.06.12, 10:41
              simply_z napisała:

              > no to ptakach ,bo dzisiaj wiekszosc dzieci rodzi sie w po 30'tce.


              O to ciekawe. Masz na myśli pierwsze dziecko? Rzuć linkiem do statystyk.
              • simply_z Re: Proste= 27.06.12, 10:48
                juz leeeece i przekopuje sie przez statystyki.
                • potworski Re: Proste= 27.06.12, 11:06
                  simply_z napisała:

                  > juz leeeece i przekopuje sie przez statystyki.


                  Zatem twoja teza z punktu widzenia forum i jego odbiorców jest warta tyle samo, co teza, że kobiety o imieniu Patrycja w większości przypadków są rude i na święta kupują swoim facetom wełniane swetry z motywem reniferka.
                  • simply_z Re: Proste= 27.06.12, 11:24
                    jesli chodzi o kraje Europy Zachodniej i coraz czesciej wieksze miasta w Polsce wiekszosc kobiet rodzi swoje pierwsze dziecko po ukonczeniu 30'r. zycia. Przesunal sie tez wiek zawierania malzenstwa obecnie jest to jakies 28 lat-czytalam na stronach GW,
                    sama jestem tzw poznym dzieckiem i jak widzisz zyje i mam sie dobrze.
                    • simply_z Re: Proste= 27.06.12, 11:29

                      Malejący przyrost

                      W ubiegłym roku po raz pierwszy zanotowano około 1 tys. zgonów więcej niż urodzeń. Nie oznacza to wcale, że wzrosła liczba zgonów, ale że rodzi się coraz mniej dzieci. W 1983 roku urodziło się 723 tys. małych Polaków. W ubiegłym roku prawie o połowę mniej. Od dawna już nie jest utrzymana prosta zastępowalność pokoleń, a 1,43 dziecka, które statystycznie posiada polska rodzina, jest jednym z niższych wskaźników w Europie. Nic nie wskazuje na to, żebyśmy w najbliższych dziesięcioleciach mieli kłopoty z wyżem demograficznym. Jest to zaskoczeniem dla samych demografów, którzy na podstawie zwiększającej się liczby zawieranych małżeństw i malejącej liczby rozwodów prognozowali, że przybędzie także dzieci. Tymczasem model polskiej rodziny upodabnia się do wzorców zachodnioeuropejskich. - Kobiety coraz później decydują się na małżeństwo i macierzyństwo. Okres największej rozrodczości przesunął się z 22-24 lat do 25-29. Nie bez znaczenia są warunki ekonomiczne, sytuacja kobiet na rynku pracy. Młodzi ludzie częściej niż dawniej podejmują studia, robią karierę zawodową. Konkurencja na rynku pracy, obawa przed utratą stanowiska powstrzymują kobiety przed decyzją o kolejnym dziecku - tłumaczy prof. Janusz Witkowski, wiceprezes GUS.

                      Dłuższe życie

                      Od początku lat dziewięćdziesiątych spada liczba zgonów. Nadal prawie połowa przypadków spowodowana jest chorobami układu krążenia, a jedna piąta nowotworami złośliwymi. Znacząco zmniejsza się także umieralność niemowląt, chociaż nadal jest ona wyższa niż w Europie Zachodniej. W ubiegłym roku na 1000 noworodków w pierwszym roku życia zmarło dziewięcioro. Na początku lat dziewięćdziesiątych wskaźnik ten był ponaddwukrotnie wyższy. Mniejsza umieralność wyraźnie wydłużyła w ostatnich latach życie statystycznego Polaka. W porównaniu z 1991 r. kobiety żyją o 2 lata dłużej, a mężczyźni o 2,8. Przyrost naturalny jest czynnikiem, który w głównej mierze decyduje o liczbie ludności. Jeszcze do niedawna znaczny wpływ na nią miały migracje zagraniczne. W prawie całym okresie powojennym więcej osób opuszczało Polskę, niż w niej się osiedlało. W ubiegłym roku saldo również było ujemne, chociaż wyniosło zaledwie 12 tys. Wzrosła liczba tych, którzy przyjeżdżają do Polski na stałe. I właśnie w tej tendencji demografowie upatrują nadzieje na zwiększenie ludności Polski w następnych dziesięcioleciach. Jednak do roku 2005 prawdopodobnie utrzyma się niewielka nadwyżka emigracji nad imigracją.

                      Raczej nie przybędzie

                      Prognozy demograficzne na najbliższe ćwierćwiecze nie są optymistyczne. Biorąc pod uwagę fakt, że przesuwa się wiek zawierania małżeństw oraz to, że z 5 do 20 proc. wzrósł odsetek kobiet, które w ogóle wychodzą za mąż, nie ma dużych szans na powiększanie rodzin. Wprawdzie demografowie przewidują, że począwszy od tego roku panny i kawalerowie będą bardziej skłonni do zawierania małżeństw, jednak wiek, w którym kobiety będą decydowały się na założenie rodziny prawdopodobnie wzrośnie przeciętnie do 26 lat. Z odkładaniem macierzyństwa wiąże się mniejsza liczba dzieci. Demografowie już teraz obserwują, jak drastycznie zmniejszyła się liczba kobiet rodzących w wieku poniżej 25 lat. Obecnie świeżo upieczona mama ma przeciętnie 27 lat. W 2015 r. prawdopodobnie będzie miała 29 lat. Wzrośnie również odsetek kobiet bezdzietnych
                      • potworski Re: Proste= 27.06.12, 12:26
                        To co tutaj przytoczyłaś nijak się ma do tego co napisałaś w pierwszym poście=czyli, że dzisiaj większość kobiet rodzi pierwsze dziecko po 30-tce.

                        Przecież wyraźnie pisze=Obecnie świeżo upieczona mama ma przeciętnie 27 lat.
                        • simply_z Re: Proste= 27.06.12, 13:00
                          owszem ale wiek przesuwa sie juz do ok.29 lat ,mozemy podciagnac pod 30'tke.
                          • potworski Re: Proste= 27.06.12, 13:58
                            simply_z napisała:

                            > owszem ale wiek przesuwa sie juz do ok.29 lat ,mozemy podciagnac pod 30'tke.


                            Stosując twoją metodykę to lepiej było już zaokrąglić do 50-ciu.
                            • simply_z Re: Proste= 27.06.12, 15:04
                              stosujac twoja to przecietny wiek pierworodki wyosi ok. 20 lat.
                              • potworski Re: Proste= 27.06.12, 15:08
                                simply_z napisała:

                                > stosujac twoja to przecietny wiek pierworodki wyosi ok. 20 lat.


                                Ale ja nigdzie żadnej cyfry nie napisałem. Przecież to ty je wymieniłaś i zastosowałaś jakąś dziwną metodologię gdzie wiek 27 lat zaokrągliłaś do "ponad 30".
                  • kochanic.a.francuza Re: Proste= 28.06.12, 17:00
                    Wasnie wczoraj podawali ta wiesc w telewizji. W tym miesiacu srednia rodzenia pierwszego dziecka przekroczyla 30,5 lat. I wciaz idzie do gory, takze nie peniaj. Jak bylam 19-latka, to tez myslam, ze taki 40-latek to juz tylko o dzialce mysli.
                    • kochanic.a.francuza Re: Proste= 28.06.12, 17:02
                      Acha, a wczoraj bylam na wywiadowce dziecka. Dziecko poprosilo, zebym wiecej nie przychodzila, bo mnie koledzy komplementowali podobno jaka ma ladna mame. He, he pokonalam wszystkie 13-latki w klasie. A mowia, ze nie ma cudow:)
            • mariuszg2 Re: Proste= 27.06.12, 10:45
              a wszystko przez kurczaki modyfikowane genetycznie.... za moich czasów dzieci się rodziły od razu i zanim doszły do 30tki miały normalne dzieciństwo, dojrzewanie, pierwsze miłości, rozczarowania, pierwsza pała w szkole, pet w kiblu wyjarany, alpaga wydudniona pod murkiem z kolegami, pierwsze dziewica...a tak oprócz pampersów i mleka trzeba kupic maszynkę do golenia, żel itp...no ja sie pytam a polityka prorodzinna państwa gdzie? becikowe powinno obejmowac ipoda darmowe mp3ójki i szerokosmaowy internet żeby móc sę wypisywać na FK...
              • simply_z Re: Proste= 27.06.12, 10:49
                podziwiam ,ze chce ci sie tak pieprzyc na babskim forum Marian:)
                • mariuszg2 Re: Proste= 27.06.12, 10:52
                  lubie sobie popieprzyć :D...zwłaszcza w babskim towarzystwie :)
                  • simply_z Re: Proste= 27.06.12, 10:54
                    coz niecodzienne hobby:)
                    • mariuszg2 Re: Proste= 27.06.12, 10:55
                      nie... codziennie to ponad moje sily...potrzebuje chwile na regenerację...
          • lospecchio Re: Proste= Panie Potworski!? 27.06.12, 13:30
            potworski napisał:
            >a do tego ma swoje nawyki [...] ciało niepierwszej świeżości i wiek niekoniecznie najlepszy na urodzenie pierwszego dziecka.

            8-O
            ???
            Panie Potworski, trzydziestolenią dziewczynę pan opisujesz, czy szanowną własną mamusię ?
            • mariuszg2 Re: Proste= Panie Potworski!? 27.06.12, 13:42
              Pan Potworski jest OK. zostaw go w spokoju...co chcesz od porządnego człowieka....taka jesteś? potrafisz tylko łamać życie mężczyznom...bezduszna istoto.... jak tak można! wstydziła byś sie! a fe!
              • lospecchio Re: Proste= Panie Potworski!? Mariusz!!! 28.06.12, 13:04
                mariuszg2 napisał:

                > Pan Potworski jest OK. zostaw go w spokoju... co chcesz od porządnego człowieka.


                Mariusz, Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem.
                Mówisz, zostaw w spokoju, w spokoju zostawiam.
                Powiesz kiedyś - jak Ci niedajPanieBoże, nastąpi na Twój szlachetny odcisk - bierz go, a ja natychmiast rzucę się na niego i odgryzę mu ptaszka,
                tego w sygnaturce. ;))

                > ...taka jesteś? potrafisz tylko łamać życie mężczyznom...bezduszna istoto.... j
                > ak tak można! wstydziła byś sie! a fe!

                Zaraz tam łamać życie. Mariusz, przecież zostawiam Ci nieustanie przestrzeń, swobodę ...
                • mariuszg2 Re: Proste= Panie Potworski!? Mariusz!!! 28.06.12, 22:22
                  Nie pozwolęna to abyć odgryzła Panu Potworskiemu ptaszka...ten ptaszek jest najarany...jeszcze sobie podniebienie poparzysz...nie zniósł bym tego...
                  • lospecchio Re: Proste= Panie Potworski!? Mariusz!!! 02.07.12, 18:26
                    mariuszg2 napisał:

                    > Nie pozwolęna to abyć odgryzła Panu Potworskiemu ptaszka...ten ptaszek jest naj
                    > arany...jeszcze sobie podniebienie poparzysz...nie zniósł bym tego...

                    :)))
                    Kochany jesteś!
                    Odgryzę mu w takim razie co innego, jak zajdzie taka potrzeba. ;)
                    Pozdróweczka.
            • potworski Re: Proste= Panie Potworski!? 27.06.12, 14:00
              lospecchio napisała:

              > Panie Potworski, trzydziestolenią dziewczynę pan opisujesz, czy szanowną własną
              > mamusię ?

              Możesz mi mówić na "ty"=nie ma problemu.
              A czy to ważne kogo opisuję? Poza tym w wieku trzydziestu lat to już chyba nie jest się dziewczyną nieprawdaż?
              • mariuszg2 Re: Proste= Panie Potworski!? 27.06.12, 14:04
                ciekawe zagadnienie..jak zdefiniować "kobietę" a jak "dziewczynę"? niby to samo ale pewno są jakies elementy, które je różnią:
                - wiek? Ile
                - waga? Ile
                - doświadczenie zawodowe? Ile
                - stan cywilny? Ile?
                wg mnie dziewczyna jest między15tym a 17tym roku życia..okres zycia dziewczyny jest zatem bardzo krótki...
                • kochanic.a.francuza Re: Proste= Panie Potworski!? 28.06.12, 17:05
                  Yyyy..., a ja z kolezankami 40-dziechami mowimy sobie per dziewczyny? Zboczone jakies?
                  • lospecchio Re: Proste= Panie Potworski!? 28.06.12, 17:28
                    kochanic.a.francuza napisała:

                    > Yyyy..., a ja z kolezankami 40-dziechami mowimy sobie per dziewczyny?
                    >Zboczone
                    > jakies?

                    W żadnym wypadku. wszytsko w normie. Ciągleście młode.
                    Wg znającego się na tych sprawach Andrzeja Poniedzielskiego człowiek jest młody do 50. roku życia, po 50-tce przechodzi w okres zwany tzw. sms czyli stan młodości stabilnej.
                  • mariuszg2 Re: Proste= Panie Potworski!? 28.06.12, 22:24
                    nie wiem, nie wiem, nie wiem....a wco sie bawicie? jak coś fajnego to chce sie dolączyć...
              • kseniainc Re: Proste= Panie Potworski!? 27.06.12, 14:04
                Już od 18tki nie jest się dziewczyną, a pannicą, a gdy wyjdziesz za maż nawet już panią;-p
                • mariuszg2 Re: Proste= Panie Potworski!? 27.06.12, 14:11
                  a jak sie wyjdzie za monsz przed 18tka to jest sie Panią czy dziewczyną? czy taką formą przejściową...
                • lospecchio Re: Proste= Panie Potworski!? 28.06.12, 17:29
                  kseniainc napisała:

                  > Już od 18tki nie jest się dziewczyną, a pannicą, a gdy wyjdziesz za maż nawet j
                  > uż panią;-p

                  Aaaa, rozumiem. I stąd też zapewne stara panna, jak nie wyjdzie za mąż po 18-tce. ;)
                  • kseniainc Re: Proste= Panie Potworski!? 28.06.12, 17:40
                    hahahahha-stara pannica;-p
              • lospecchio Re: Proste= Panie Potworski!? 28.06.12, 17:19
                potworski napisał:

                > Możesz mi mówić na "ty"=nie ma problemu.

                Dziękuję. ;)

                > Poza tym w wieku trzydziestu lat to już chyba nie
                > jest się dziewczyną nieprawdaż?

                Eee, chyba się jeszcze jest.
        • simply_z Re: Proste= 27.06.12, 10:37
          > ale faktycznie...bez dzieci to ma mniejsze szanse...
          chyba wieksze ,raczej nikt nie ma ochoty wychowywac cudzych dzieci i widywac jeszcze ekss meza czy tam partnera.
    • good_morning 'ale sama nie pojade nigdzie no bo jak... ' 27.06.12, 14:20

      no pewnie, ze nie jedz
      SAMA? toz to obciach...
    • facettt nie zamierzamy, ale pytamy :) 27.06.12, 15:10
      shummira napisała:

      > Mam 32 lata. Pol roku po rozwodzie. Sama tego chcialam. Powem jak na spowiedzi.
      > Wyszlam za maz z rozsadku, bo "dobry czlowiek" to był. Glupota, nie dalo sie t
      > ak zyc na dluższą metę.

      - zadna glupota, a pech. liczba rozwodow w malzenstwach " Z milosci" jest taka sama , jak tych "z rozsadku"


      Po dwoch latach pracy za granica, jestem w stanie kupic sobie mieszkanie w Pl.

      - wal mi szybko, co tu robisz, ze z pracy fiizycznej tyle wyciagasz ? :)))


      > Mam powodzenie glownie u dzieciatych i żonatych:((((

      - no takich jest wiekszosc w pewnym wieku, wiec nie dziwota.

      > Co z tym zrobic? Nie ciesza mnie te pieniadze, perspektywa kupna mieszkania, z
      > now tylko ja i ja i nikogo wiecej.

      - moze kupic sobie to mieszkanie i wrocic do kraju ?
      Tam naprawde jednak latwiej "o czlowieka"

      (tylko wczesniej przezornie znalezc sobie prace)
    • nielubieeuro Re: Możecie po mnie pojechać.... 27.06.12, 17:44
      Jesteś tak zadufaną i przemądrzałą osobą, że w ogóle się nie dziwię, że odstraszasz facetów.
    • mahadeva Re: Możecie po mnie pojechać.... 27.06.12, 18:42
      nie marudz, jako osoba atrakcyjna masz ponadprzecietne szanse na zwiazek
    • astrofan Re: Możecie po mnie pojechać.... 27.06.12, 20:10
      i co? dostałaś stek infantylnych rad, postaw sobie cel, zrób coś z sobą, można by powiedzieć że same księżniczki i sami baronowie tu

      a prawda jest taka, że nie wszystko od Ciebie zależy, pewna sytuacja i historia warunkuje Twój los, i ciężko to zmienić, nie ma tu łatwych rad
    • 5th_element Re: Możecie po mnie pojechać.... 28.06.12, 09:19
      czy przedstawianie siebie zawsze zaczynasz od "jestem po rozwodzie, potem kolejne porazki, blah blah blah"? Bo jesli tak, to przywolujesz wlasnie owych dzieciatych i chetych jedynie na seks. Mi z Twojej opowiesci jawi sie fajna zaradna kobieta, ktora szuka swojego szczescia i jednoczesnie kompletnie sie nie docenia. NO TO CO ze sie rozwiodlas? A malo to ludzi sie rozwodzi? Czy to Cie do licha definiuje? Nie sluchaj tych popaprancow ktorzy Cie definiuja jako osobe, ktora "spaprala sobie zycie". Co najwyzej cos Ci sie nie udalo. Ale udalo Ci sie zakonczyc to, co bylo zle, dorobic sie, miec fajne wspomnienia z wycieczek, miec kupe fajnych ciuchow i kase na mieszkanie. W wieku 32 lat to mma byc malo? Ile jest dziuń i innych synkow swoich tatusiow, ktorzy zrobili tyle co Ty wlasnymi rekami a nie za kase rodzicow czy innych przydupasow? Moja rada: nie szukaj. Otocz sie przyjaciolmi, choc dobrymi kolezankami, choc dwoma. Takimi, ktore podkreslaja Twoje zalety a nie biadola nad wadami, bo to nie przyjazn. Milosc sama przyjdzie gdy tylko naprawde polubisz siebie. I nie przeczytalam tego w jakims glupim poradniku, tylko wiem to z zycia. Trzymaj sie.
      • shummira Re: Możecie po mnie pojechać.... 28.06.12, 21:51
        Chcialam wszystkim podziękować za rady i za ocene. Dało mi to wiele do myślenia, jednak bardziej mnie podniosło na duchu niż zdołowało. Może powinnam bardziej doceniać to co mam i jaka jestem i przestać sie wiecznie za wszystko obwiniać.
        Dziękuję jeszcze raz. Lece ogladac mecz. Włosi do boju!:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka