jasnecappucino
27.06.12, 11:04
Gdy przyszło do rozstania z moim ex, ten w akcie zemsty złozyl na mnie fałszywe zawiadomienie na policję. Oskarzyl mnie, że handluję narkotykami(!), pomimo, ze ani ja ani on nie mielismy nigdy nic wspólnego z narkotykami. Prokuratura sprawe wszczęła, zostalam wezwana na przesłuchanie, w międzyczasie on składał wnioski np o przeszukanie mi mieszkania, a do znajomych opowiadał, że skonczę w pierdlu, i ze potajemnie handluję dragami. Jednym słowem- koszmar. Prokuratura sprawe oczywiscie umorzyła, nie stawiając mi zadnych zarzutów, a sam prokurator doradzil mi prywatnie abym zaskarzyla eksa z art. 234 KK ( powiadamianie policji o niepopełnionym przeze mnie przestępstwie) a takze wystąpiła na drogę cywilną o odszkodowanie za straty moralne, nerwy itp. Jak mi radzicie- zrobić to? Zaskarzyc jego? Czy próbować z nim porozmawiać i wyjasnic? czy olac zupełnie ?