kasica2012
17.07.12, 13:00
po przeczytaniu kilku tematow o zdradach w zwiazkach z dlugim stazem, zastanawiam sie co taka kobieta/mezczyzna mysli o swoim kilkuletnim zwiazku, ona przewaznie nie pracuje on utrzymuje, ona wychowuje dzieci, on ja zdradza itp itd.. i vive versa
w glowie mi sie nie miesci to zasciankowe przeswiadczenie ze jak przysiegalas przed oltarzem to juz do grobu, a potem sie mecz przez reszte zycia,
czy nie jest lepiej najpierw sie wyksztalcic, popracowac i dopiero zakladac rodzine biorac urlop macierzynski, dziecko do zlobka itp..
kobiety mysla ze dziecko do zlobnka bron boze, bo to be, lepiej jak kura siedziec w domu a potem narzekac!