Dodaj do ulubionych

o estetach

18.07.12, 13:45
Po prostu muszę napisać, bo pęknę.

Siedziałam sobie wczoraj w kawiarni przy rynku w dużym mieście. nieopodal na ławce, tyłem do mnie a frontem do deptaku, dwóch facetów około 30. zajmowali się komentowaniem walorów przechodzących pań.
- jeeee jaki pasztet, jaką sukienkę ma krótką, w życiu bym nie dotknął takich ud
- a ta jakie cyce wiszące
- same tłuściochy
- ta jakie spodenki, ledwo jej na dupę wlazły itd.
Z zaciekawieniem przyglądałam się omawianym dziewczętom, bo według mnie żadna z nich nie była ani pasztetem, ani tłuściochem. Ot, spieszące się do domów dziewczyny, normalne, ładne, nie odsłaniające niczego, czego nie powinny.

Pomijam już kulturę panów, bo skoro ja słyszałam, słyszały i one. Zaciekawiło mnie jak też prezentują się ci wybredni esteci. Wyszłam obejrzeć ich z przodu. Jeden w rozkroku z wywalonym piwnym brzuszyskiem, smalcem obdzieliłby ze dwie cukiernie w tłusty czwartek. Drugi, pryszczaty, w przykrótkich spodenkach, noga oparta na kolanie drugiej, odsłonięte tłuściutkie uda, bo spodenki podjechały. Ciekawe, co też ci panowie myśleli, że tylko dziewczyny mają wyglądać jak z reklamy, a mężczyzna może nie wyglądać wcale?? On by takiego uda nie dotknął, a ona jego udo by chciała? Sto razy gorsze udo? Obaj mają w domu miss regionu? A może tak ich wpędzimy w kompleksy? Zaczniemy przystawać ze zgrozy na widok brzuchów, grubych tyłków, żądać pedikiuru i gładkiej skóry?
Ufff.
Obserwuj wątek
    • wez_sie a moze 18.07.12, 13:47
      a moze ci co obgadywali juz dawno sobie poszli, a tamci grubi i pryszczaci usiedli na ich miejscach?
    • sweetsusana Re: o estetach 18.07.12, 13:47
      W Polsce to normalne, zauwaz, ze na 10 ladnych,zadbanych kobiet przypada max 2 rownie zadbanych mezczyzn... wystarczy wyjsc na ulice i poobserwowac...
      --
      • wez_sie Re: o estetach 18.07.12, 13:51
        to zupelnie odwrotnie proporcjonalnie jak na tym forum.
        tu 2 na 10 sa w miare a reszta to pasztety, ktore uwazaja sie za niewiadomo co :)
    • wersja_robocza Re: o estetach 18.07.12, 13:56
      Cos w temacie;)
      https://pu.i.wp.pl/k,MzgzNjEyNjQsNDUxMDMwNTA=,f,jak_widza_sie_kobiety_i_mezczyzni.jpg
    • obrotowy eeh... zal gardlo sciska... 18.07.12, 14:08
      zatem trza sie napic.
      zeby jednak az chcialo sie opisywac dwoch intelektualnych i estetycznych PROLETOW ?
    • triismegistos Re: o estetach 18.07.12, 14:28
      Oni mysleli, ze winogrona nie dość, ze kwaśne, to jeszcze wysoko wiszą.
      • triismegistos Re: o estetach 18.07.12, 14:28
        Tzn odwrotnie.
        • alpepe Re: o estetach 18.07.12, 14:30
          no właśnie.
          • wez_sie Re: o estetach 18.07.12, 14:36
            a cio to znaczy?
            i czemu chcialas pana zamordowac sola?
            • alpepe Re: o estetach 20.07.12, 09:17
              bajka Ezopa o lisie, co miał chętkę na winogrona, ale nogi za krótkie, więc sobie obrzydzał rzeczone. Ja tam pana nie mordowałam, ale z pewnością jest to jakieś rozwiązanie.
    • lonely.stoner Re: o estetach 18.07.12, 15:03
      haha, to mi nasuwa tylko i wylacznie jedno skojarzenie Ziomek ten filmik genialnie podsumowuje zjawisko :D polecam!
    • 3.14-roman Re: o estetach 18.07.12, 15:25
      Skoro takie komentarze były rzucane na widok atrakcyjnych kobiet, to ciekawe, jak panowie reagowali na widok takich, które faktycznie miały jakieś defekty wizualne? Nie mówiąc o tym, że równie dobrze tam mogła iść kobieta niepełnosprawna, np. utykająca lub z trudem się poruszająca ... ale by panowie mieli używanie.

      Ja tam zauważyłem, że najbardziej wyrywni do takiego komentowania kobiet są nieatrakcyjni mężczyźni. Zresztą, na tej samej zasadzie dość nieatrakcyjne kobiety są pierwsze do jęczenia nad wyglądem obcych facetów. To jest chyba taka forma dowartościowania się. "Nie mam kobiety, bo jestem gruby i żadna mnie nie chce, nawet moja ręka odmawia mi posłuszeństwa" brzmi dla takiego Wacka o wiele gorzej niż: "Nie mam kobiety, bo 99% kobiet to pasztety". To jest chyba odmiana wspomnianego syndromu kwaśnych winogron - czytaj - jak nie możesz czegoś dostać, to obrzydź to sobie.

      • 3.14-roman Re: o estetach 18.07.12, 15:34
        Jeszcze trzeba wspomnieć, że w wypadku facetów nieatrakcyjnych dla kobiet dochodzi jeden czynnik - ich kontakty z białogłowami ograniczają się zwykle do kompulsywnego nadużywania nadgarstka ręki prawej (w wypadku 10% - lewej) podczas przeglądania zdjęć w sieci i gazetach. A takie fotki, niezależnie czy na stronkach z golizną, czy na FB/NK panien, są bardzo mocno wyretuszowane. I potem taki jeden z drugim jest zdziwiony, że istnieją ludzie, których twarz na całej wielkości nie ma tego samego koloru.

        Nieco zboczę z tematu - Ja czasami siedzę (a raczej siedziałem, bo ta strona zdycha śmiercią bolesną) na demotach i zawsze wydawałem z siebie radosny rechot, kiedy młodzieńcy pod zdjęciem nienachalnie wyretuszowanej i widocznie umalowanej dziewczyny pisali, że: "taka naturalna, bez makijażu". Takie hasła nie pojawiały się tylko, gdy dziewczę było naprawdę wytapetowane na 3 centymetry. A potem taki biedny Wacek jest zdziwiony, że dziewczyna bez makijażu wcale nie wygląda jak dziewczyna bez makijażu, którą widział w sieci.
        • simply_z Re: o estetach 18.07.12, 15:49
          cos jest na rzeczy Roman .Na joe monsterze ostatnio jest filmik o kobietach ,ktore reklamuja jakas bielizne i maja pelne biusty. nie sa grube ,nawet nie maja nadwagi ale maja spore biusty .
          wiekszosc negatywnych komentarzy 'typu ale spaslak ,nie ma talii itd. pochodzila od chlopakow z nickami zawierajacymi date urodzenia.. a, wiec 91 ,92 ,89:)
          wiekszosc wychowana w epoce retuszowanych zdjec ,gier komputerowych i fotki jpg.
          :)
          • lonely.stoner Re: o estetach 18.07.12, 16:21
            No to sie zdziwia. Przejdzie im moze jesli jedna i druga pieknosc takiego odrzuci. Zdarzaja sie kobiety ktore wygladaja jak wyphotoshopowane w rzeczywistosci, ale jednak wiekszosc albo sie maluje albo to czy tamto maskuje. Nawet kurna Jessica Alba bez makijazu wyglada na tle jpg jakos szarawo - a to przepiekna kobieta!
            • 3.14-roman Re: o estetach 18.07.12, 16:29
              Co do J.Alby - trochę obok tematu. Widziałem kiedyś wpis pewnego ok. 20latka, który zawzięcie krytykował wszystkie niewiasty. Przy (wyretuszowanym) zdjęciu panny Alby napisał, że jest piękna i, że mógłby się z nią NAWET ożenić. Przyznam, że rozwalił mnie ten niesamowity zaszczyt zrobiony pięknej Jessie. Ciekawe, czy skorzystała z takiej łaski :)
              • sid_sid Re: o estetach 19.07.12, 22:33
                Ale wiesz, że to się i na starszych rzuca, wychowanych jeszcze w czasach bez photoshopa? I to u obu płci.
    • sid_sid Re: o estetach 18.07.12, 19:33
      Jak przeczytałam pierwszą część postu, to nawet nie musiałam doczytywać, że panowie przedstawiali sobą żałosny widok, bo to było oczywiste.:)
      • zeberdee28 Re: o estetach 18.07.12, 21:48
        Ci którzy przedstawiają sobą lepszy widok zwykle walą kobietom takie uwagi prosto w twarz:) Cham zawsze jest chamem - niezależnie od tego jak wygląda.
        • 3.14-roman Re: o estetach 18.07.12, 21:57
          Ja podejrzewam, że panowie mówili na tyle głośno, że większość skomentowanych to słyszała. Więc w sumie wyszło na to samo.

          Co do mówienia niemiłych rzeczy prosto w twarz - w tym to się chyba najbardziej specjalizują kobiety, które jednakowoż starają się zrobić to bardzo krętą drogą, często pod płaszczykiem życzliwości (vide wątek o koleżance, co się roztyła po dziecku).

          --
          https://img195.imageshack.us/img195/1350/rzeucha2.jpg
          • maitresse.d.un.francais Re: o estetach 18.07.12, 22:03

            >
            > Co do mówienia niemiłych rzeczy prosto w twarz - w tym to się chyba najbardzie
            > j specjalizują kobiety, które jednakowoż starają się zrobić to bardzo krętą dro
            > gą, często pod płaszczykiem życzliwości (vide wątek o koleżance, co się roztyła
            > po dziecku).

            Romeczku, ale to chyba jednak KOLEŻANKOM, a nie obcym babom na ulicy?
            • 3.14-roman Re: o estetach 18.07.12, 22:08
              Taki mały offtop. Odnosiłem się do tego, co mówił mój poprzednik. Sądzę, że większość* panów typu Burak pastewny nie woła do obcych kobiet: "Ale masz wielką d*pę", tylko koncentruje się na dowalaniu koleżankom z pracy czy partnerkom życiowym (to częściej, zwłaszcza, gdy kobieta jest od pana uzależniona np. materialnie).

              *bo jakaś część pewnie tak robi
              • maitresse.d.un.francais Re: o estetach 19.07.12, 16:05
                3.14-roman napisał:

                > Taki mały offtop. Odnosiłem się do tego, co mówił mój poprzednik. Sądzę, że wię
                > kszość* panów typu Burak pastewny nie woła do obcych kobiet: "Ale masz wielką d
                > *pę", tylko koncentruje się na dowalaniu koleżankom z pracy czy partnerkom życi
                > owym (to częściej, zwłaszcza, gdy kobieta jest od pana uzależniona np. material
                > nie).

                Wiesz, sądzisz... ale podobnie jak ja nie masz konktaktu z panami typu B.p., więc nie wiemy.

                A w tym akurat wątasie opisani są panowie, którzy mówią do siebie, ale tak głośno, że są słyszalni.

                Tak jakbym szła po ulicy z koleżanką wołając co jakiś czas: patrz, Marta! jakie tamten typo ma krzywe nogi i jeszcze je pokazuje! a tamten jakie brzuszysko!
                • 3.14-roman Re: o estetach 19.07.12, 22:57
                  Jestem z rocznika 1987. Chodziłem do podstawówki rejonowej (precz ze szkołami rejonowymi). Studiowałem (choć akurat na moim kierunku 90% to byli ludzie na poziomie). Czasem jeżdżę pociągami i komunikacją (pod)miejską.

                  Miałem kontakt (i czasem mam) z takimi typami, niestety. Największym chamolcem w takim guście był koleś, który był laureatem/finalistą kilku olimpiad. Gość potrafił nawet na głos chamsko komentować wykładowcę siedząc w pierwszym rzędzie na wykładzie. Chłopak był tak niesamowicie prymitywny, pogardliwy dla innych z różnych powodów oraz zakochany w sobie, że jestem pewien, że za jakieś 10 lat zobaczę facjatę tego gwiazdora w telewizji. Obstawiam Sejm, choć mam też parę innych przewidywań.
        • sid_sid Re: o estetach 19.07.12, 22:13
          Niby racja, ale tutaj do chamstwa dochodzą kompleksy do odreagowania.
    • minasz Re: o estetach 19.07.12, 23:45
      bardzo ciekawe myslenie hehe

      czy kazda osoba która zna sie na malarstwie umie ładnie malowac?????
      obawiam sie ze nie -jakbys posiadała odrobine inteligencji to bys na to wpadła -niestety nie posiadasz

      a czym sa w naszej kulturze kobiety -to takie rajskie ptaszki ktore sie stroja i chca byc najpiekniejsze(co ciekawe i te madre i te głupie zachowuja sie podobnie)
      chca byc podziwiane- wiec jak chcecie byc podziwiane to my oceniamy- koledzy nie chcieli byc podziwiani wiec nie wiem czemu czepiasz sie ich wygladu

      to tak jakby czepiac sie inzyniera ze nie umie malowac pejzazy-bzdurne tak jak autorka watku hehe
      • largecoffe Re: o estetach 20.07.12, 09:09
        Autorka wątku pisze, bo ją zgniewało chamstwo. A bzdurą jest zabieranie głosu tylko po to, by ją obrazić.
        Nie tylko kobiety chcą się podobać. Mężczyźni, w gruncie rzeczy także, z tym, że wolą być podziwiani nie za delikatną cerę i piękne włosy a za mężną sylwetkę, mięśnie i hart ducha. Mam wrazenie, że jednak więcej kobiet niz mężczyzn pracuje nad tym. Jak spotkam dwie brzydkie dziewczyny komentujące chamsko facetów, nie o ieszkam doniesc.
        • maitresse.d.un.francais a może się ubierają wedle własnego gustu? 20.07.12, 16:43
          wiem minasz że to rewolucyjne myślenie, ale kierujemy się także własnym gustem, nie tylko waszym

          czym są w naszej kulturze kobiety? to rajskie ptaszki.... eee, nie jestem rajskim ptaszkiem, może ta kultura czyni niewłaściwe założenia?
      • largecoffe Re: o estetach 20.07.12, 09:09
        Autorka wątku pisze, bo ją zgniewało chamstwo. A bzdurą jest zabieranie głosu tylko po to, by ją obrazić.
        Nie tylko kobiety chcą się podobać. Mężczyźni, w gruncie rzeczy także, z tym, że wolą być podziwiani nie za delikatną cerę i piękne włosy a za mężną sylwetkę, mięśnie i hart ducha. Mam wrazenie, że jednak więcej kobiet niz mężczyzn pracuje nad tym. Jak spotkam dwie brzydkie dziewczyny komentujące chamsko facetów, nie omieszkam doniesc.
      • maugorzata2008 Re: o estetach 23.07.12, 11:47
        > chca byc podziwiane- wiec jak chcecie byc podziwiane to my oceniamy
        To jest najnormalniej w świecie nieprawda. Byłbyś uprawniony do takiego twierdzenia gdyby panie znajdowały się na konkursie piękności, a nie na ulicy. Nie masz żadnych podstaw twierdzić, akurat te komentowane osoby chciały być oceniane. Twoja rzekoma znajomość kobiet (przypominam, 50% społeczeństwa) zwyczajnie doprowadziła cię do błędnych wniosków.
    • akle2 Re: o estetach 20.07.12, 00:21
      To jest tak: zależy nam na dobrej opinii u osób, które NAM się podobają. Wisi mi i powiewa, czy ja się podobam jakiemuś pryszczatemu chłoptasiowi czterdzieści kilo żywej wagi; może sobie komentować do woli, a ja się nawet nie obejrzę, skąd ten skrzek dochodzi.
      Za to chcielibyśmy mieć dobre notowania u osób które na nas działają fizycznie. Uuu, wtedy bycie pasztetem w oczach Apollona bywa traumą na rok do przodu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka