Dodaj do ulubionych

dorosły z adhd

24.07.12, 08:53
Problem polega na tym, że są takie dni kiedy mój facet zachowuje się nie do wytrzymania.
Staje się w panem i władcą. Nie znosi jakiejkolwiek krytyki, nie słucha jakichkolwiek próśb o pochamowanie pewnych zachowań (głupkowate żarty-poziom podstawówka, głośne ryki, wieczne marudzenie, wytykanie mi niesamodzielności - boję się jeździć samochodem).
Jest to dorosły człowiek cierpiący na adhd (tak przypuszczam). Jest nadpobudliwy, bardzo głośny, niespokojny, marudny, wiecznie niezadowolony, ciągle zmęczony. Poza tym ma 33 lata, skończył tylko technikum, nie ma dobrej pracy, a jego wszystkie związki się rozpadały na etapie chodzenia.
Cały czas występują zachowania charakterystyczne dla osób z adhd ale 1 raz na 4-5 tygodni staje się tak uciążliwy, że nawet ostatnio mój brat, który spędza z nami więcej czasu uznał, że 1 dnia nie może z nim wytrzymać. Tylko ON i ON. Mi dokucza. :/ ble

Jesteśmy razem już 3 lata. Kocham go ale boję się że jego adhd zrujnuje nam życie. Co robić? czy można go wyleczyć?Zaznaczam, że wiem że nie zaciągnę go do psychologa.
Obserwuj wątek
    • jeszcze_nie_zona Re: dorosły z adhd 24.07.12, 09:00
      Plusy:
      -potrafi zaskakiwać i z dobrej strony
      -potrafi mnie wspierać,
      -potrafi być dobry
      -jest pomysłowy
      -jest pracowity
      -jest uprzejmy
      Zauważyłam że negatywne zachowania występują głównie wówczas gdy ma jakiś problem. Nie mówi ze mną o nim. Wyładowuje się na mnie. Najlepiej wówczas poprostu go unikać ale na ile to będzie możliwe dzieląc ze sobą życie, łóżko... na stałe?
    • pamplemousserose Re: dorosły z adhd 24.07.12, 09:02
      > Jest nadpobudliw
      > y, bardzo głośny, niespokojny, marudny, wiecznie niezadowolony, ciągle zmęczony
      > . Poza tym ma 33 lata, skończył tylko technikum, nie ma dobrej pracy, a jego ws
      > zystkie związki się rozpadały na etapie chodzenia.
      > Cały czas występują zachowania charakterystyczne dla osób z adhd ale 1 raz na 4
      > -5 tygodni staje się tak uciążliwy, że nawet ostatnio mój brat, który spędza z
      > nami więcej czasu uznał, że 1 dnia nie może z nim wytrzymać. Tylko ON i ON. Mi
      > dokucza. :/ ble

      > Kocham go

      Za co go kochasz? Za to, że jest, z braku laku?
      • cherry-cherry Re: dorosły z adhd 24.07.12, 09:12
        > Za co go kochasz? Za to, że jest, z braku laku?

        Za jego glosne ryki moze.
        (rowniez jestem przerazona powyzszym opisem pana ;)
    • minasz Re: dorosły z adhd 24.07.12, 09:15
      powinien pływac z jak najmniejsza liczba oddechów i cwiczyc joge
      • jeszcze_nie_zona Re: dorosły z adhd 24.07.12, 09:22
        Opisałam jak wygląda sytuacja. Jeśli komuś nie chce się czytać, niech się nie wypowiada.
      • grassant [...] 24.07.12, 09:29
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • minasz Re: dorosły z adhd 24.07.12, 09:38
          nie dosc ze nie drze japy to naturalnie sie uspokaja :)
          według mnie czesc jak nie wszyscy z adhd maja problem z własciwym głebokim oddychaniem
          ps
          moja teoria:)
    • lusseiana Re: dorosły z adhd 24.07.12, 09:17
      Idź do babci zielarki, albo poszukaj Panoramixa, niech namiesza Ci sekretną miksturę - wybije i raz-dwa będzie jak nowy, a jeszcze starczy mu do końca życia!

      A tak na poważnie. Wiesz jak leczy się ADHD? Bo z moich informacji wynika, że połączeniem psycholog+psychiatra+leki+dużo chęci ze strony chorego. Wtedy widać poprawę. Zastanów się, czy Twój facet się na to zgodzi. Jeśli nie, to nawet nie masz się nad czym zastanawiać, tylko idź swoją drogą, bo będzie tylko gorzej. Chyba, że jesteś z tych, które lubią, jak się na nich wyładowuje frustracje - tylko nie pisz za parę lat, że "problem polega na tym, że kiedy mój ukochany misio ma zły dzień, to leje mnie gdzie popadnie, poza tym jest zaradny, pracowity, itd.", bo będziesz w tym momencie sama sobie winna.

      Pozdrawiam.
      • minasz Re: dorosły z adhd 24.07.12, 09:21
        a skad ty masz te twoje informacje jak leczyc adhd?
        • lusseiana Re: dorosły z adhd 24.07.12, 09:36
          Z obserwacji postępu leczenia pewnego przypadku.
          • minasz Re: dorosły z adhd 24.07.12, 09:47
            a kto leczy adhd? prochami?
            • georgia241 Re: dorosły z adhd 24.07.12, 09:57
              Mnóstwo osób. I chodzi tu o psychotropy.
              • jeszcze_nie_zona Re: dorosły z adhd 24.07.12, 10:03
                georgia241 napisała:

                > Mnóstwo osób. I chodzi tu o psychotropy.

                Ale człowiek wpada w uzależnienie. Bez tego później ani rusz...:( zresztą on do psychologa/psychiatry nie pójdzie. Wyśmieje mnie jak mu to powiem.
              • josef_to_ja Nie widzę sensu takiej terapii przy ADHD. 25.07.12, 13:30
                ADHD aż tak życia nie utrudnia, żeby ryzykować farmakoterapię.
            • alessia27 Re: dorosły z adhd 25.07.12, 09:59
              minasz napisał:

              > a kto leczy adhd? prochami?

              Moj syn ma ADHD i leczy sie tabletkami.
              Nie uzalezniaja, jestesmy pod stala kontrola lekarska.
              Jestem przeciwna podawaniu tego leku ale probowalam
              bez i niestety ale ciezko jest mu w szkole.
              Nie potrafi sie skoncentrowac bo kazde szum go rozprasza.
              Tabletki pomagaja.Podaje je od 2,5 roku syn.
              W wakacje, weekendy i wolne od szkoly nie podje dropsow.
              Od nowego roku szkolnego chce je calkowicie odstawic, tzn chce sprobowac odstawic.
              Syn teraz idzie do szkoly sredniej ( mieszkamy w niemczech i po 4 klsie zaczyna sie szkola srednia) zobaczymy.
              Chce tylko powiedziec ze tabketki naprawde pomagaja pod warunkiem ze jest dobrze zdiagnozowane ADHD, twoj chlopak moze byc poprostu zle wychowany , lub moze miec taki nerowyw tryb zycia.Jest masa testow na ADHD niech da sie przetestowac.
              • minasz Re: dorosły z adhd 28.07.12, 09:22
                a co to znaczy pomagaja?

                trzeba sie zastanowic jak działaja- musza pewnie blokowac jakas czesc mozgu ktora u osób z adhd jest bardziej aktywna -czy to jest dobre mam co do tego duuuze watpliwosc

                ps
                a zapisywałas twojego syna na joge aby wykonywał odpowiednie cwiczenia oddechowe
                albo pływał z mała iloscia oddechów pod woda?
                według mnie takie cos powinno pomoc-oczywiscie jak sie to robi odpowiednio długo
                a poza tym trzeba go nauczyc nie spieszyc sie wszystko robic wolniej o 10-15%
                • policjawkrainieczarow Re: dorosły z adhd 31.07.12, 02:36
                  minasz napisał:

                  > a co to znaczy pomagaja?
                  >
                  > trzeba sie zastanowic jak działaja- musza pewnie blokowac jakas czesc mozgu kto
                  > ra u osób z adhd jest bardziej aktywna

                  nie, nie trzeba sie zastanowic jak dzialaja, tylko trzeba przeczytac, jak dzialają.

                  > -czy to jest dobre mam co do tego duuuze
                  > watpliwosc

                  każdy lek czy ingerencja w organizm sama z siebie dobra nie jest, zawsze się rozważa potencjalne korzysci vs szkody.
                  • minasz Re: dorosły z adhd 31.07.12, 08:30
                    po co mam czytac ??????
                    jak sam moge do tego dojsc
      • josef_to_ja Po co się katować lekami? Szkoda zdrowia. 25.07.12, 12:28
        Ja bym w życiu nie wziął psychotropów.
    • minasz Re: dorosły z adhd 24.07.12, 09:18
      wieczne marudzenie to tyupowy objaw adhd podobnie jak wytykanie niesamodzielnosci
      ma racje jest pierdoła jak nie potrafisz jezdzic autem
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dorosły z adhd 24.07.12, 09:32
      Raz na 4-5 tygodni to nie problem.
      Pod warunkiem że gość ma świadomość swoich ograniczeń.
      Bo wtedy bez problemu można powiedzieć - kochanie, dzisiejszy dzień spędzimy osobno.
      I problem znika.
    • berta-death Re: dorosły z adhd 24.07.12, 10:03
      ADHD nie leczy się u psychologa tylko u psychiatry. Poza tym dopóki jakiś profesjonalista go nie zdiagnozuje, to ciężko powiedzieć co mu jest. Tak czy owak takie wahania nastroju i nadpobudliwość kwalifikują się do leczenia. Nie dość, że jest uciążliwy dla otoczenia to jeszcze sam się z tym męczy. Tylko, że z zaburzeniami psychicznymi jest jak z alkoholizmem czy narkomanią. Dopóki delikwent na własnej skórze nie odczuje, że ma problem i nie sięgnie dna, dopóty nawet wołami się go do lekarza nie zaciągnie.
      • policjawkrainieczarow Re: dorosły z adhd 24.07.12, 13:06
        berta-death napisała:

        > ADHD nie leczy się u psychologa tylko u psychiatry.

        owszem, leczy sie. Psychotropy to leczenie wspomagajace, najwazniejsza jest terapia, ktora pomoze czlowiekowi sobie radzic ze soba.
    • devilyn Re: dorosły z adhd 24.07.12, 10:06
      Może to nie adhd a choroba afektywna dwubiegunowa?
      • jeszcze_nie_zona Re: dorosły z adhd 24.07.12, 10:27
        Występują zmiany nastroju.
        Ale jeśli chodzi o ch.afekt.dwubieg. to tu raczej pewnie powinien występowac ciąg euforii po czym dłużej trwający smutek. Nie wiem co to za dziadostwo.
        U niego jest tak że dłuższy czas jest w miarę normalny, po czym jak to ujął mój brat -ma bicia- chodzi podjarany i broń Boże go wówczas próbować sprowadzać na ziemię . On chce trwać w tej swojej euforii za wszelką cenę (sztuczna radość, coś dziwnego dla mnie nei zrozumiałe, nie racjonalne to jest).
        Jeżeli ja będę próbowała przerwać euforię i nie pozwolę mu trwać w tym dziwnym stanie to się na mnei wyżywa wtedy.
        CO robić?
        • jeszcze_nie_zona to powyżej jest istotne 24.07.12, 10:45
          > Występują zmiany nastroju.
          > Ale jeśli chodzi o ch.afekt.dwubieg. to tu raczej pewnie powinien występowac ci
          > ąg euforii po czym dłużej trwający smutek. Nie wiem co to za dziadostwo.
          > U niego jest tak że dłuższy czas jest w miarę normalny, po czym jak to ujął mój
          > brat -ma bicia- chodzi podjarany i broń Boże go wówczas próbować sprowadzać
          > na ziemię
          . On chce trwać w tej swojej euforii za wszelką cenę (sztuczna r
          > adość, coś dziwnego dla mnie nei zrozumiałe, nie racjonalne to jest).
          > Jeżeli ja będę próbowała przerwać euforię i nie pozwolę mu trwać w tym dziwnym
          > stanie to się na mnei wyżywa wtedy.
          > CO robić?
          • policjawkrainieczarow Re: to powyżej jest istotne 24.07.12, 13:09
            To powyzej to tez nie jest objaw adhd.
    • highly.sceptical Re: dorosły z adhd 24.07.12, 10:15
      > Jest to dorosły człowiek cierpiący na adhd (tak przypuszczam). Jest nadpobudliwy,
      > bardzo głośny, niespokojny, marudny, wiecznie niezadowolony, ciągle zmęczony.

      Źle przypuszczasz. To nie jest ADHD. ADHD jest chorobą wieku dziecięcego, w dorosłości mogą się utrzymać co najwyżej problemy z koncentracją, nadpobudliwość nie. Ja stawiałbym raczej na syndrom niedojebania.
      • stara-a-naiwna Re: dorosły z adhd 31.07.12, 00:17
        Faktem jest, że ADHD to choroba; termin zarezerwowany tylko dla dzieci.

        Twój facet albo jest niestabilny emocjonalnie - nie ma potrzeby ani checi kontrolowania sie
        Albo brak mu ogłady
        Albo, co jest chyba niestety najbliższe prawdzie ma zaburzenia psychiczne -choroba afektywna dwu biegunowa.
        Proponuje wizyte u psychiatry w celu potwierdzenia lub wykluczenia.


        I nie musi byc tak, jak ktoś napisał, ze po stanie euforycznym następuje dłuższy depresyjny. Nie ma reguły - może byc przewaga euforii (rownież wzmozonego napędu i rozdrażnienia, zaburzenia snu - spanie po kikla godzin na dobę) i tylko krótkie przygnębieie, senność, poczucie bezsilności czy beaku sensu
    • opuncja.figowa Re: dorosły z adhd 24.07.12, 10:26
      Z lekarzem nie taka prosta sprawa. Delikwent zapewne nie widzi problemu, uważając, że taki ma charakter i że takiej potrzeby nie ma. Ale co by nie mówić, w jego towarzyszenie nigdy w życiu nie będziesz się nudzić, z tym że przy słabej konstrukcji psychicznej może Cię zniszczyć.
      I niech ktoś głupot nie pisze, jak wyżej, adhd nie oznacza damskiego boksera.
      • jeszcze_nie_zona Re: dorosły z adhd 24.07.12, 10:31
        > Z lekarzem nie taka prosta sprawa. Delikwent zapewne nie widzi problemu, uważa
        > jąc, że taki ma charakter i że takiej potrzeby nie ma. Ale co by nie mówić, w j
        > ego towarzyszenie nigdy w życiu nie będziesz się nudzić, z tym że przy słabej k
        > onstrukcji psychicznej może Cię zniszczyć.
        > I niech ktoś głupot nie pisze, jak wyżej, adhd nie oznacza damskiego boksera.
        >

        podpisuje sie pod tym.
    • stary.dziadyga Re: dorosły z adhd 24.07.12, 11:05
      Boisz się go kiedy ma te napady?
      Czujesz że nie masz żadnej kontroli nad nim czy też wpływu na niego wtedy?
      To się zdarza tylko raz na te 4-5 tygodni?
      A jaki on jest na codzien, na codzien nie wytyka Ci niesamoldzielności itp?
      Jak on się zachowuje po alkoholu?
    • cherry-cherry Re: dorosły z adhd 24.07.12, 11:12
      Rany, jak to jest mozliwe, ze sie jeszcze nie odkochalas? Nie masz instynktu samozachowawczego??? Toz to niezrownowazony psychicznie czlowiek. Chcesz miec dzieci z takim wariacikiem i wychowywac je w harmonii? No to powodzenia. On Ci w najlepszym przypadku zmajstruje urocza parke z ADHD, i bedziesz sie uzerala z trzema osobami z porypanym systemem nerwowym, nie do ogarniecia.
      Ratuj sie, kobieto. Znajdz sobie kogos normalnego.
      • jeszcze_nie_zona Re: dorosły z adhd 24.07.12, 11:27
        Wiele osób bardzo dobrze go postrzega. Jest pomocny
        On poprostu jest co 4-5 tyg nie do wytrzymania. Zachowuje się jak dokazujący urwis. Urwisy nie są agresywne. Brzmi nieco infantylnie ale tak jest. Jedyne co kojarzy mi się z agresją to takie jakby udawanie że mnie uderzy - takie straszenie - jak u dzieci. Wiem że mi nic nigdy nei zrobi wogóle to śmieszne. Poprostu on przejawia dziecięce zachowania, czasami nawet tak mówi jak dziecko wtedy.
        Poza tym mogę na niego liczyć.
        Gdy ma takie "bicia" jest niezadowolony z siebie i świata to wtedy wygaduje dużo przykrych rzeczy. Może ja przywykłam.
        • stary.dziadyga Re: dorosły z adhd 24.07.12, 11:45
          > Wiele osób bardzo dobrze go postrzega. Jest pomocny

          Nie ma to znaczenia w tym momencie. Ważne jest co tym o nim myslisz i jak się z nim czujesz., bo to Ty bedziesz jego żoną.

          Skoro jego zachowanie Ci przeszkadza i Cię krzywdzi to najwazniejsze jest żeby mu o tym powiedziec i zobaczyć jak zareaguje i czy podejmie jakieś kroki żeby temu przeciwdziałać.
          Jeśli potrafi się ogarnąć to ok. Tylko daj mu czas żeby się ogarnął przed ślubem a nie po, tak na wszelki :)
        • tabeletka Re: dorosły z adhd 24.07.12, 12:10
          trzasnij go w pape, jak bedzie tak "udawal, ze cie uderzy" - zobaczysz, ze polecisz, w najlepszym przypadku na sciane, ale raczej przez okno.

          najsmutniejsze to chyba stac i sie przygladac, jak ktos sobie na wlasne zyczenie pieprzy zycie. i nic nie mozna z tym zrobic.
        • maitresse.d.un.francais to może niech te osoby z nim pomieszkają? 24.07.12, 16:44
          Wiele osób bardzo dobrze go postrzega
      • josef_to_ja ADHD to nic złego. 25.07.12, 14:37
        Pewnie dużo osób to ma, tylko o tym nie wie. Nie każdy przecież jest diagnozowany. Z tym można żyć.
    • policjawkrainieczarow Re: dorosły z adhd 24.07.12, 13:05
      jeszcze_nie_zona napisała:

      > Problem polega na tym, że są takie dni kiedy mój facet zachowuje się nie do wyt
      > rzymania.

      to nie jest objaw adhd

      > Staje się w panem i władcą.

      to nie jest objaw adhd

      > Nie znosi jakiejkolwiek krytyki, nie słucha jakichk
      > olwiek próśb o pochamowanie pewnych zachowań (głupkowate żarty-poziom podstawów
      > ka, głośne ryki, wieczne marudzenie, wytykanie mi niesamodzielności - boję się
      > jeździć samochodem).

      to nie jest objaw adhd


      > Jest to dorosły człowiek cierpiący na adhd (tak przypuszczam).

      bo?

      > Jest nadpobudliwy

      to znaczy?

      >bardzo głośny, niespokojny, marudny, wiecznie niezadowolony, ciągle zmęczony

      to nie jest objaw adhd

      > . Poza tym ma 33 lata, skończył tylko technikum,

      to nie jest objaw adhd


      > nie ma dobrej pracy, a jego ws
      > zystkie związki się rozpadały na etapie chodzenia.

      to moze byc wynikiem adhd, ale mozr byc wynikiem ogólnie bucowatej postawy.

      > Cały czas występują zachowania charakterystyczne dla osób z adhd

      to znaczy jakie, bio żadnego nie wymieniłaś?

      > ale 1 raz na 4
      > -5 tygodni staje się tak uciążliwy, że nawet ostatnio mój brat, który spędza z
      > nami więcej czasu uznał, że 1 dnia nie może z nim wytrzymać. Tylko ON i ON. Mi
      > dokucza. :/ ble
      >
      to go odstaw

      > Jesteśmy razem już 3 lata. Kocham go ale boję się że jego adhd zrujnuje nam życ
      > ie. Co robić? czy można go wyleczyć?

      trudno, zeby życie zrujnowwało ci coś, czego w nim nie ma
      • jeszcze_nie_zona Re: dorosły z adhd 24.07.12, 13:13
        > to nie jest objaw adhd

        to czego?
        • policjawkrainieczarow Re: dorosły z adhd 24.07.12, 13:33
          Nie wiem, nie jestem psychologiem, po prostu znam adhd jak zly szezlong. Moze faktycznie byc bipolar, a moze byc, znacznie banalniej i prawdopodobniej, pod wplywem jakichs narkotykow (kiedy ma etap euforii, lub miec etap wkurwu, kiedy jest pod wplywem).
          • jeszcze_nie_zona Re: dorosły z adhd 24.07.12, 13:40
            a móże jedno - ???
            bardziej maniakalna... sama nie wiem...
            Jeśli on usłyszy ze ja go probuje zaklasyfikowac to sie wkurzy....
            • policjawkrainieczarow Re: dorosły z adhd 24.07.12, 13:50
              a moze zacznij od tego, czy jemu samemu jest ze soba dobrze?
          • maitresse.d.un.francais Re: dorosły z adhd 24.07.12, 16:46
            jak zły SZELĄG!!!! ludzie, szeląg, dawna jednostka monetarna, a nie szezlong - mebel.

            poza tym pan do psychologa, a jak nie, to pa pa
            • policjawkrainieczarow Re: dorosły z adhd 24.07.12, 17:15
              Wiem. Ale ja nie wiem, jak wyglada szelag, a wiem, jak szezlong, wiec tak mowie.
              • maitresse.d.un.francais Re: dorosły z adhd 24.07.12, 17:22
                policjawkrainieczarow napisała:

                > Wiem. Ale ja nie wiem, jak wyglada szelag, a wiem, jak szezlong, wiec tak mowie

                Chcesz powiedzieć, że zmieniasz idiom, bo nie wiesz, jak wygląda przedmiot w nim występujący?
                • policjawkrainieczarow Re: dorosły z adhd 24.07.12, 17:32
                  Po prostu se zmieniam idiom dla parady. Niemniej dziekuje za obrazki :)
        • poezja1983 Re: dorosły z adhd 27.07.12, 14:53
          wszytsko co napisałaś wskazuje na raczej na nerwicę. tym bardziej, jeśli jak piszesz zachowania niasilają się gdy facet ma problem. nie potrafi o problemach rozmawiać, to takim zachowaniem daje upust swoim emocjom(i podnosi własną wartość ośmieszajac ciebie- widocznie uważa cię za lepszą). lekarstwo tylko jedo- psycholog lub lepiej psychoterapeuta. nie dasię namówić to wiej bo będzie tylko gorzej
          • jeszcze_nie_zona Re: dorosły z adhd 28.07.12, 09:01
            > wszytsko co napisałaś wskazuje na raczej na nerwicę. tym bardziej, jeśli jak pi
            > szesz zachowania niasilają się gdy facet ma problem. nie potrafi o problemach r
            > ozmawiać, to takim zachowaniem daje upust swoim emocjom(i podnosi własną wartoś
            > ć ośmieszajac ciebie- widocznie uważa cię za lepszą). lekarstwo tylko jedo- psy
            > cholog lub lepiej psychoterapeuta. nie dasię namówić to wiej bo będzie tylko go
            > rzej,

            Kiedyś rozmawialiśmy o problemach.Dzisiaj on uważa że ja mu nie pomogę, że to są jego problemy. Ma takie podejście.W tej chwili i tak się nie kontaktujemy poniewaz się pokłóciliśmy.
      • pamplemousserose Re: dorosły z adhd 24.07.12, 13:15
        Policja, podpisuję się pod tym. To nie są objawy adhd:)
    • fajnajozia Re: dorosły z adhd 24.07.12, 22:47
      Jesteśmy razem już 3 lata. Kocham go ale boję się że jego adhd zrujnuje nam życie. Co robić? czy można go wyleczyć?

      Nie można! Mam psa z adhd, przerąbane:(
    • facettt Kochac... 24.07.12, 22:52
      nie viem skond te wontpliwosci ?
      • mojemieszkanie24 Re: Kochac... 25.07.12, 12:08
        Ja bym podejrzewała inne zaburzenie jak już cos....Człowiek z adhd zachowuje sie tak ZAWSZE albo BARDZO CZĘSTO ale na pewno nie co 3-4 tygodnie...
    • lonely.stoner Re: dorosły z adhd 25.07.12, 12:57
      zycie z swirem.

      > . Poza tym ma 33 lata, skończył tylko technikum, nie ma dobrej pracy, a jego ws
      > zystkie związki się rozpadały na etapie chodzenia.

      to wskazywaloby na to ze facet ma borderline personality disorder.
      Poczytaj sobie: forum.gazeta.pl/forum/w,35861,111494173,,dla_partnerow_osob_dotknietych_BPD.html?v=2

      forum.gazeta.pl/forum/f,35861,Borderline_BPD.html
      cos mi sie zdaje ze Twoj facet to wlasnie taki konkretny przypadek BPD.

      Co ja uwazam? owszem mozna leczyc, tak samo jak alkoholizm czy nartkomanie, tylko czy warto sobie marnowac zycie? dla Ciebie najkorzystniej by bylo spakowac manatki i wiac poki jeszcze jest czas, nie macie wspolnych zobowiazan ani dzieci.
      • josef_to_ja Borderline jest stosunkowo niegroźne. 25.07.12, 13:23
        Aż tak życia nie utrudnia. Z borderline można być niebieskim ptakiem, imprezowiczem itp. Można być też pewnie kobieciarzem.
        • lonely.stoner Re: Borderline jest stosunkowo niegroźne. 25.07.12, 15:09
          josef_to_ja napisał:

          > Aż tak życia nie utrudnia.

          aha, a psychiatrie to gdzie ukonczyles? czy moze byles w zwiazku z kims z BPD?
          no nie wydaje mi sie, bo bys nie pisal takich glupot.
          • josef_to_ja Przeczytaj sobie to. Taka osoba jakoś funkcjonuje. 25.07.12, 15:27
            kobieta.wp.pl/kat,49400,title,Borderline-zycie-na-na-hustawce,wid,12212290,wiadomosc.html?ticaid=1ede7
            • maitresse.d.un.francais Jóóóóózuś! 25.07.12, 16:18
              josef_to_ja napisał:

              Porzuć teorię! Takie wpisy mają poprawić samoocenę bordeline`owców oraz ich wizerunek.

              Poznaj kilku borderline, to pogadamy.

              Ja znałam jednego, ale ponieważ nie wiem, co w nim było efektem borderline, a co zwykłej upierdliwości, braku samokrytycyzmu i zachwytu sobą samym (kazał mi się wstydzić za to, że nie chciałam czytać o czymś, co JEGO interesuje!), to nie czuję się kompetentna. :-P
              • josef_to_ja Re: Jóóóóózuś! 25.07.12, 17:03
                Jak sobie radził zawodowo to mógłby być dobrym kandydatem na męża. Niektóre kobiety uważają, że najważniejsza jest zaradność faceta. Jak sobie radzi zawodowo to nie musi mieć super charakteru, ba nawet nie musi umieć konstruować zdań.
    • sid_sid Re: dorosły z adhd 25.07.12, 17:53
      A kto mu zdiagnozował ADHD? Ty, jako jedna z wielu kobiet ślepo zakochanych w byle kim? No to masz kłopot, bo internetowi psychologowie dorzucili Borderline i CHAD, więc jest dylemat, co tak naprawdę biednemu misiowi dolega. Ja obstawiam, że to po prostu buc i cham, któremu socjalizacja pomogła o tyle, ze zachowuje się w zgodzie ze swoją naturą tylko od czasu do czasu, a nie ciągle.
      • josef_to_ja Re: dorosły z adhd 25.07.12, 18:46
        Najprościej powiedzieć o kimś, że jest bucem, chamem, leniem i nieudacznikiem.
        • sid_sid Re: dorosły z adhd 25.07.12, 18:49
          No chyba, że jest się bliską osoba tego kogoś - wtedy najprościej powiedzieć, że jest chory.
          • josef_to_ja Re: dorosły z adhd 25.07.12, 18:59
            Chodziło mi o ogólna tendencję. Kiedyś ktoś kto miał ADHD albo dysleksję był po prostu uważany za młota i tłuka, potem pojawiła się tendencja, że często się mówiło o ADHD, dysleksji, teraz dużo osób uważa, że to poszło za daleko i że dysleksją ludzie wycierają sobie swoje lenistwo, a np. ADHD aspołeczność. Za komuny o dysleksji i ADHD się za bardzo nie mówiło, dyslektyk miał pewnie problemy z przechodzeniem z klasy do klasy, a ktoś z ADHD dostawał od nauczyciela linijką po łapach. Ja z kolei w zerówce miałem stwierdzone, że jestem nadpobudliwy, ale żadnego konkretnego syndromu typu ADHD nikt mi nie stwierdził. Idę o zakład, że gdybym się urodził parę lat później to ADHD miałbym stwierdzone.
            • sid_sid Re: dorosły z adhd 25.07.12, 21:36
              > Chodziło mi o ogólna tendencję. Kiedyś ktoś kto miał ADHD albo dysleksję był po
              > prostu uważany za młota i tłuka, potem pojawiła się tendencja, że często się
              > mówiło o ADHD, dysleksji, teraz dużo osób uważa, że to poszło za daleko i że
              > dysleksją ludzie wycierają sobie swoje lenistwo, a np. ADHD aspołeczność.

              Masz rację, trochę ze skrajności w skrajność.
            • policjawkrainieczarow Re: dorosły z adhd 25.07.12, 21:48
              Bo adhd to więcej, niż nadpobudliwość, z jakiegoś powodu to się nazywa ADHD, a nie HD.
              • josef_to_ja Re: dorosły z adhd 25.07.12, 22:01
                No ale raczej w Polsce ADHD nie diagnozuje się
                • josef_to_ja Re: dorosły z adhd 25.07.12, 22:04
                  Miało być, że w Polsce ADHD diagnozuje się od nie aż tak dawna.
    • akle2 Re: dorosły z adhd 26.07.12, 20:11
      Proponuję również na analizy i do diabetologa. Furie są charakterystyczne też dla cukrzyków.
    • nienawidze_poniedzialkow Re: dorosły z adhd 22.11.12, 17:53
      Hej, do jeszcze - nie-zony. Jestem w 11letnim związku z ADHDowcem trochę borderem, mam dwoje cudownych dzieci, mąż chodził na terapie, brał leki, rok temu było super, był spokojny na dzieci się nie darł tylko spokojnie rozmawiał. Dla mnie był wyrozumiały, bo na co dzień dostawałam zjebę za każdą pierdołę. Człowiek nie wiedział w jakim humorze wstanie i czy na dzień dobry burknie coś czy przytuli i da buziaka. Huśtawka. Jak było źlę to wyżywał się na mnie, od niego usłyszałam takie wiązanki, że uszy mi więdły, zawsze było albo nie przypomniałam mu czegoś albo nie zrobiłam tak jak chciał. Jednocześnie potrafił być cudowny. Najśmniejszniejsze jest to , że on ma pełną świadomość swojej choroby, jednak często nie może się zatrzymać, a leków już nie chce bo rozwalają mu wątrobę. Jakiś tydzień temu oświadczył mi, że mam nie gdzieś, że jestem dla niego nikim, bo wszystko spieprzyłam, a on tak się starał (nienawidze tego słowa w jego ustach) i od tej pory będzie żył nie licząc się ze mną pod jednym dachem dla dobra dzieci.....już zdążył nawiązać kontakt i zaaranżować spotkanie z pewną dziewczyną ze szpitala, która jak stwierdził dobrze go rozumie....zachowuje się jak smarkcz chociaż wciąż powtarza, że on jest odpowiedzialny....moja konkluzja brzmi z takimi osoba trudno żyć i dziewczyno jeżeli jeszcze jest czas to nie pakuj się w chory związek, bo polegniesz, ja wytrzymałam 11 lat i w tej chwili podjęłam decyzje o odejściu ze względu na dzieci na swoje zdrowie psychiczne i fizyczne. Ten facet, który niby mnie kochał jeszcze 2 miesiące temu teraz traktuje mnie jak powietrze jak by to go kompletnie nie ruszało....może on nie ma uczuć jedynie do samego siebie. Oczywiście, żeby nie robić z niego takiego potwora, musze powiedzieć, że mąż żałował tych wybuchów, przepraszał mnie jednak konkluzja była taka, że moje zachowanie było nie takie jak oczekiwał i dlatego wybuchał....zakończ związek i tyle...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka