placek1981
31.07.12, 12:55
Witam
Jestem mężczyzną i właściwie ten wątek powinien wylądować w dziale mężczyzna ale chciałbym poznać punkt widzenia kobiet może dowiem się czegoś czego nie brałem pod uwagę.
Jestem żonaty od 6 lat , przed ślubem uprawialiśmy z żoną seks kilka/kilkanaście razy w miesiącu jednak wszystko zmieniło się po ślubie, a szczególnie w momencie kiedy urodziła pierwsze dziecko. Obecnie mamy dwójkę.
Od tej pory uprawiamy seks zaledwie 1-2 w miesiącu czasem rzadziej. Dodam że żona jest atrakcyjną kobietą ja chyba też nie najgorzej się prezentuję zresztą dalej powtarza że jestem przystojny.
Jestem pewien że żona nie ma kochanka, przez jakiś czas myślałem że to z powodu przemęczenia gdyż zajmowanie się dwójką dzieci jest na swój sposób męczące, przejąłem część obowiązków namówiłem żonę na częstsze spotkania z przyjaciółkami oraz na uprawianie sportu , nawet wróciła do pracy bo widziałem że tego chce i że potrzebuje kontaktu z ludźmi . Wyraźnie poprawiło jej to nastrój ale na seks wciąż nie miała ochoty.
Zawsze kiedy się do niej przytulam i próbuje zainicjować jakąś grę wstępną to odpowiada że jest zmęczona, że chce obejrzeć film albo coś innego.
Próbowałem kwiatów, kolacji, kupowałem seksowną bieliznę itp.
Trwa to już około 4 lat i jest męczące dla mnie , nawet o tym z nią rozmawiałem pytałem co się stało że zmieniła swoje podejście do seksu ale zawsze odpowiada bardzo ogólnie że to zmęczenie itp. Mam wrażenia że nie mówi całej prawdy i jest jakiś konkretny powód.
Jestem przekonany że żona ma świadomość że jest atrakcyjna i nie chodzi tu o utratę poczucia tego że jest atrakcyjna po urodzeniu.
W efekcie moje małżeństwo traci dla mnie sens , uwierzcie mi że dla 31 letniego mężczyzny seks w związku jest czymś bardzo ważnym . Nie wiem co może być przyczyną postanowiłem nie zabiegać na siłę , uważam że zrobiłem już sporo i czekam na jakiś ruch z jej strony. Ale nic takiego nie następuje.
Zawsze byłem wierny żonie nie zdradzałem jej, ale ostatnio mam coraz częstrze myśli żeby iść na panienki i porządnie się wyszaleć bo porostu chce mi się bzykać a samogwałt mnie nie rajcuje ,skoro żona nie chce seksu to dlaczego ja mam z tego rezygnować dla mnie jest to ważny element w życiu, ogólnie straciłem sporo motywacji do życia.
Żona ogólnie nie jest dla mnie oziębła , często się przytula, mówi miłe słówka itp ale coś tu nie gra.
Z góry dziękuję za pomocne odpowiedzi