kruche_ciacho
10.08.12, 16:56
tak jak wczoraj przed randka gosc mnie zasypywal sms-ami tak dzis jeden grzeczny rano i ciszaaaaa. Ok, przeslanie jasne, zreszta juz wczoraj czulam ze nie ma chemii, zdarza sie. Ale przed chwila szalenczo pomyslalam ze moze takie zrobilam wrazenie ze jeszcze jest w szoku :-D
Potem przypomnialo mi sie jak w zamierzchlej przeszlosci aby odstraszyc amanta ktoremu zawsze smierdzialy skarpety - puscilam baka. Wiem, mlode to i glupie bylo.
Uscislajac: wczoraj bakow nie puszczalam, bylo kulturalnie i milo ale nie moglabym byc z facetem ktory ma wiecej ciuchow niz ja. :-)
Macie jakies randkowe opowiesci?