Dodaj do ulubionych

Przeznaczenie

IP: *.futuro.pl 29.06.04, 19:51
Czy myślicie że istnieje przeznaczenie? Ostatnio bardzo często nachodzą mnie
takie pytania. Myślę że wszystko dzieje się po coś, ale na razie niewiemy po
co. Spotykamy ludzi którzy wypełniają nam ten nasz plan istnienia. I nie
tylko są to ludzie pozytywni. Bardzo dobrze byłoby się nauczyć dystansu do
wszystkiego, ale czy to jest możliwe? jak myślicie dziewczyny?
Obserwuj wątek
    • j123 Re: Przeznaczenie 29.06.04, 20:08
      Na pewno dobrze byłoby mieć dystans, ale na pewno nie dowszystkiego czasem
      trzeba działać sporadycznie. Ja wierzę w przeznaczenie. I myśle że każdy ma cel
      w życiu.
      • Gość: sol_bianca Re: Przeznaczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 20:33
        SPORADYCZNIE???
    • Gość: cytrynka Re: Przeznaczenie IP: *.petrus.com.pl 29.06.04, 20:36
      Trudne to, tak czekac, spotykac roznych dziwolagow na swojej drodze zwanej
      zyciem. Ale jestem wiecej niz pewna, ze wszystko dzieje sie po cos. Juz
      niejednokrotnie sie o tym przekonalam. To nauczylo mnie juz np. cierpliwosci,
      tolarancji etc.
      A teraz cytat, ktory uwielbiam:

      The choices we make, not the chances we take determine our destiny..

      Tych szans, przypadkow, i 'przeznaczen' jest wiele w naszym zyciu, ale tylko od
      nas samych zalezy jak je wykorzystamy, czy w ogole zauwazymy,
      ktory 'zlapiemy'...

      Pozdrawiam!:)
    • lukrecja8 Re: Przeznaczenie 30.06.04, 09:05
      kiedyś byłam przekonana, że "wiara w przeznaczenie" jest po prostu śmieszna,
      należy ją włożyć między bajki z innymi horoskopami, czarami itd.
      Ale im dłużej żyję, tym bardziej mam przekonanie, że wszystko dzieje się wg
      jakiegoś planu. Po prostu pewne przypadki nie są przypadkowe :)
      • Gość: Asik Re: Przeznaczenie IP: *.233.169.70.devs.futuro.pl 30.06.04, 09:29
        Ja wierzę, ale uważam, że też nie należy biernie oczekiwać na wydarzenia.

        Podobno mamy wszystko zapisane w genach.
        Kiedy spotkamy miłość, wyjdziemy za mąż, czy ożenimy się. Kiedy i ile dzieci
        urodzimy i inne.
        • lukrecja8 Re: Przeznaczenie 30.06.04, 09:31
          he he, to niedługo zamiast do wróżki będzie się chodziło do genetyka :))
    • blanchet Re: Przeznaczenie 30.06.04, 09:33
      jak chcesz mieć dystans to musisz traktować zycię jako grę- ale tak na serio
      w efekcie budzisz w sobie ducha walki coś jak w sporcie, potrzebę
      manipulowania, zakładasz relatywizm do wszystkiego w efekcie nie wiesz co
      słuszne a co nie słuszne, co jest normą a co nie normą (jak samson)- więc nie
      wiem czy to dobre
      • lukrecja8 Re: Przeznaczenie 30.06.04, 09:44
        jak przygotowania do ślubu Blanchet? myślisz już o sukience? to ma być w
        styczniu, dobrze pamiętam?
        • blanchet Re: Przeznaczenie 30.06.04, 09:48
          ma być tak- zawiadamiamy tylko rodziców, rodziców chrzestnych, rodzeństwo- z
          nimi przyjątko-kawiątko w domu (nie chciałam w cale ale moją matkę by to
          zabiło) a o sukience i tym wszystkim tak naprawdę nie chce mi się myśleć-
          wysyłam to w nieświadomość czasami tylko sobie rozmyślam o tym czy trzeba nosić
          obrączki.
          • lukrecja8 Re: Przeznaczenie 30.06.04, 09:54
            ja też popieram styl ascetyczny przy organizacji ślubu :) ale co do obrączek to
            jestem zdecydowanie za noszeniem!
            a jeśli chcecie wziąć ślub na początku stycznia, to lepiej wziąć pod koniec
            grudnia, wtedy za następny rok będziecie już się mogli rozliczać wspólnie. może
            to nie za ładny argument w obliczu doniosłego sakramentu, ale praktyczny! :)
            • blanchet a ja się kobieto na ekonomii wogóle nie znam 30.06.04, 09:56
              więc powiedz mi- co mi to da że wspólnie?
              • lukrecja8 Re: a ja się kobieto na ekonomii wogóle nie znam 30.06.04, 09:59
                pisałaś kiedyś, że twój luby zarabia sporo więcej od ciebie, a ty nie zarabiasz
                źle. mój wniosek z tego wypłynął taki, że on zapewne wejdzie w drugi próg
                podatkowy i będzie musiał oddawać część ciężko zarobionych pieniędzy fiskusowi,
                bo odliczeń już teraz nie ma prawie żadnych. jeśli się będziecie rozliczać
                wspólnie to unikniecie tego nieprzyjemnego obowiązku względem państwa.
                • blanchet Re: a ja się kobieto na ekonomii wogóle nie znam 30.06.04, 10:02
                  no to teraz podałaś mi doprawdy bardzo sensowny argument Lukrecjo żeby ten ślub
                  jednak wziąść- mądra kobieta z Ciebie
                  • lukrecja8 Re: a ja się kobieto na ekonomii wogóle nie znam 30.06.04, 10:13
                    :)
                    liczyć trzeba umić :) (tak jak pić)
                    • blanchet Re: a ja się kobieto na ekonomii wogóle nie znam 30.06.04, 10:22
                      fajne powiedzonko
                      ps.
                      ale ja moim zdaniem ze stałej pracy osiagam niezadawalajace zarobki, pracuje
                      jesze po "pracy" na zasadzie zleconek- więc ogolnie nie jest źle ale jeśli
                      chodzi o czas no to raczej fatalnie.
                      • lukrecja8 Re: a ja się kobieto na ekonomii wogóle nie znam 30.06.04, 10:30
                        ja podobnie. mam nadzieję, że kiedyś bardziej nas docenią! ciesz się, że tych
                        zleconek chociaż nie brakuje, u mnie z tym średnio :( właściwie to może jeszcze
                        bym coś wykombinowała, ale KIEDY - oto jest pytanie!
    • undyna Re: Przeznaczenie 30.06.04, 09:33
      czasem nie mam innego wyjścia i muszę wierzyć w przeznaczenie:)
    • Gość: kohol Re: Przeznaczenie IP: *.crowley.pl 30.06.04, 10:46
      Nie wierzę w przeznaczenie. I tyle.
    • magic00 Re: Przeznaczenie 30.06.04, 10:58
      Nie ma żadnego cholernego przeznaczenia. Studiowałam historię, przez
      podręczniki i lektury przewija się masa postaci. Jedni zdobywali sławę i
      władzę, bo byli w tym dobrzy. Nie przeznaczenie o tym decydowało, lecz ich
      umiejętnośći, spryt, siła woli, pracowitość. Często szczęście, ale oni umieli
      je wykorzystać. Z drugiej strony mamy masę przypadkowych, niewinnych ofiar
      najróżnieszych kataklizmów, wojen, głodu - też mi przeznaczenie - wejść
      zupełnie przypadkowo na minę, umrzeć jako jedna z milionów ofiar dżumy. Nigdy
      nie uwierzę, że tu działa z rozmysłem jakakolwiek siła. Owszem, występują
      jakieś tendencje, można przewidzieć efekty takich czy innych działań, ale nigdy
      w 100%. Zbyt wiele sił działa na siebie na raz, aby wyszczególnić jakis
      dominujący czynnik.
      Prywatnie, jednostkowo można mieć takie złudzenie, że tu działa jakieś
      przeznaczenie, jednak to nie żadne przeznaczenie, lecz wynik jakiś osobistych
      skłonności jednostki, efekt jej zachowania i postępowania.
      Wierząc w przeznaczenie można się połozyć na kanapie i nic nie robić, bo
      przecież przeznaczenie wszystko załatwi, stanie się co się ma stać.
    • tralalumpek Re: Przeznaczenie 30.06.04, 11:50
      Najprostsza odpowiedzia na twoj post jest "Tajemniczy przybysz" M. Twaina
      • Gość: Obiektywna Re: Przeznaczenie IP: *.futuro.pl 30.06.04, 13:04
        A nie czytałam tego. Będę musiała wyporzyczyć w bibliotece. dzięki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka