Dodaj do ulubionych

mlodosc zdarza sie raz...

20.08.12, 17:45
Tak sobie dzisiaj myslalam, ze mlodziez strasznie marnuje mlodosc przed kompem - znam takich co siedza przy nim po 6 -7 godz dziennie i tv, zamiast bawic sie spotykac ze znajomymi, rozwijac pasje i miec potem kupe wspomnien na stare:) lata .nie macie takiego wrazenia ze kiedys mlodosc jakos tak 'pelniej' sie spedzalo.a teraz gry, nuda przed tv.
Obserwuj wątek
    • maly.jasio raz a dobrze ? :) 20.08.12, 17:49
      Ja zawalilem kiedys rok przez panienki,
      a syn teraz wlasnie (tak , jak piszesz) przez kompa.

      w sumie to jeden diabel , ale JEDNAK wole, ze zawalil przez kompa.
      przynajmniej wiem, ze nic nie zlapie :)
      • senseiek Re: raz a dobrze ? :) 20.11.12, 12:36
        > przynajmniej wiem, ze nic nie zlapie :)

        A antywirusa ma zainstalowanego? :>
        • maly.jasio raz a dobrze 21.11.12, 01:36
          senseiek napisał:
          A antywirusa ma zainstalowanego? :

          ma .
          ale kiedys nie mial.
          gdy mu wirus wsiadl na kompa i nie mogl go usunac, to wzial srubokret
          wykrecil twardy dysk i wyrzucil go przez okno.
          • senseiek Re: raz a dobrze 21.11.12, 02:09
            > gdy mu wirus wsiadl na kompa i nie mogl go usunac, to wzial srubokret
            > wykrecil twardy dysk i wyrzucil go przez okno.

            Zyc nie umierac! Coz za cudowny kraj. W Izraelu manna spadala z nieba, a w Polsce dyski twarde..
    • kobieta.kierowca.bombowca Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.08.12, 17:50
      Chwalisz wiek emerytalny? Pomijam fakt, że siedzisz i piszesz na komputerze.
      • maly.jasio starosc tez niestety... 20.08.12, 18:01
        kobieta.kierowca.bombowca napisała:
        > Chwalisz wiek emerytalny? Pomijam fakt, że siedzisz i piszesz na komputerze.


        W sumie na starosc od czasu wynalezienia VIAGRY - to moznaby nie narzekac...
        - gdyby nie te coraz nizsze emerytury , jednak...


    • varna771 Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.08.12, 18:53
      niestety smutna prawda :(
      • grassant Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 11:53
        H.Mirowska.
    • kseniainc Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.08.12, 18:59
      moja ciotka(7woda po kisielu) po 3 małżeństwach przeżywa właśnie już 4 młodosć;-) Czyli.............?
    • rurzowiutki Re: mlodosc zdarza sie raz... 19.11.12, 23:58
      podzielam Twój punkt widzenia
    • varia1 Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 01:46
      młodości nie można "zmarnować" bo ona jest w człowieku niezależnie od tego ile ma się lat
      ale myślę że ci młodzi ludzie którzy spędzają bardzo dużo czasu przy kompie to są własnie ci, dla których rodzice nie mieli czasu, żeby im pokazać inne formy rozrywki czy kontaktu
    • berta-death Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 06:10
      Przecież to są osoby wykluczone społecznie. Nawet jakby nie siedzieli przed komputerem to i tak nie chodziliby na imprezy ani nie spotykali się ze znajomymi, bo takich nie mają. Mają jakieś zaburzenia osobowościowe albo psychiczne i ludzie nie chcą się z nimi zadawać. Nikt, mając możliwość spędzenia fajnego czasu w realu z prawdziwymi ludźmi nie zastąpi tego komputerem, telewizorem, książką ani niczym innym. Nawet dziecko walnie najbardziej bajerancką zabawką i najfajniejszą bajką jak tylko ktoś zaproponuje wspólną zabawę. I nawet fora zamierają w okresie świąt, wakacji czy chociażby weekendów. Najbardziej aktywni forumowicze znikają jak tylko ułożą sobie prywatne życie, znajdą partnera, założą rodzinę, znajdą absorbującą pracę czy przyjaciół.

      Takie osoby były zawsze, w czasach sprzed komputerów i tv, czytali książki i komiksy, czasem nawet sami coś pisali czy rysowali. Przecież to też nie była literatura wysokich lotów, bo ta to ekstremalnie rzadko się sprzedaje, tylko zwykłe popkulturowe przygodówki, które zastępowały tym ludziom prawdziwy świat, prawdziwych przyjaciół i prawdziwe życie.
      Zauważ, że prawie wszyscy bohaterowie młodzieżowych i dziecięcych powieści i komiksów, to odludki, które dopiero dzięki jakimś zrządzeniom losu stały się bohaterami, nierzadko też zmuszonymi samotnie walczyć z całym światem. Nawet jak to herszt bandy osiedlowej, to tak naprawdę samotny i bez przyjaciół.
      Wydawcy perfekcyjnie określili swój target. A, że w przeciwieństwie do producentów gier i serwisów społecznościowych byli w przeważającej ilości, wpływowymi i kasiatymi monopolistami o ugruntowanej, co najmniej kilkudziesięcioletniej tradycji, to udało im się stworzyć wokół swojego produktu mit, jakoby stanowił rozrywkę wyższych lotów a każdy ich klient zyskiwał miano inteligenta.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 06:22
        ciekawa teza, ciekawa argumentacja ale mimo wszystko to chyba spore uproszczenie :)

        • berta-death Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 06:41
          Człowiek to zwierzę stadne, jak tylko ma możliwość spędzania czasu z innymi ludźmi, to będzie to robił. Jak nie będzie miał możliwości, to będzie szukał jakiś substytutów, jak nic nie znajdzie, to wejdzie w świat własnych fantazji, jak osoby z chorobą sierocą. Takich, którzy rzeczywiście wolą wirtual od reala i pogonią każdego, kto ich będzie chciał gdzieś wyciągnąć, to jest ekstremalnie mało o ile w ogóle jacyś są.

          A producenci książek, filmów i gier mają w tym interes, żeby jak najwięcej swoich produktów upchnąć. I w zależności od tego kiedy, co i komu sprzedają, takie sztuczki marketingowe stosują.
      • fuks0 Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 06:45
        > Mają jakieś zaburzenia osobowościowe albo psychiczne i ludz
        > ie nie chcą się z nimi zadawać

        A Ty berta jakie masz zaburzenia? Dlaczego ludzie nie chcą się z Tobą spotykać, że tyle czasu przesiadujesz na forum?
        • berta-death Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 10:04
          A co ma piernik do wiatraka? Osobiście uraził cię mój post, czy co?
          • wez_sie Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 10:22
            prawde mowiac, tez jestem ciekaw
          • good_morning przylaczam sie do ciekawych, na co cierpi berta 20.11.12, 14:50
            bo - sorry berta - ale caly twoj post rozpoczety zdiagnozowaniem czesci mlodziezy jako wykluczonych spolecznie tylko dlatego, ze wybieraja inne formy spedzania czasu niz non-stop uganiajacy sie za ludzmi ekstremalny ekstrawertyk, to jeden wielki belkot!
            • berta-death Re: przylaczam sie do ciekawych, na co cierpi ber 20.11.12, 15:51
              Dlaczego bełkot? Człowiek to zwierzę stadne, w związku z tym ekstremalnie mało prawdopodobne jest, żeby mając wybór pomiędzy spędzaniem czasu z innymi ludźmi na realnych rozrywkach a spędzaniem czasu sam na sam z komputerem, książką, telewizorem, odtwarzaczem muzyki, czy czymkolwiek innym, wybrał opcję drugą. Naprawdę ruch w sieci zamiera w okresach świątecznych, sylwestrowych a nawet w wakacje i weekendy jest mniejszy. Najwyraźniej naprawdę ludzie wolą spędzać czas w realu niż wirtualu, bo inaczej to faktycznie taniej i wygodniej by im było pozwiedzać sobie przy pomocy googla czy innych programów jakieś ciekawe miejsca zamiast tam jechać. Podobnie wyjścia do klubów czy kin a nawet centrów handlowych też spokojnie można zastąpić wirtualnym substytutem a jednak tego typu przybytki nie plajtują masowo z powodu braku klientów.

              Poza tym ja nie mówię o korzystaniu z internetu czy telewizora w rozsądnych ilościach, bo to chyba nie o tym jest ten wątek. W końcu wszystko jest dla ludzi, nawet facebook. Mam na myśli stany patologiczne w stylu tego o czym od czasu do czasu donoszą media z Japonii, czyli nastolatków, którzy 24/dobę siedzą przed komputerem bez kontaktu z rzeczywistością. Wątkodawca napisał wyraźnie, że chodzi mu o marnowanie młodości przed komputerem i internetem zamiast korzystania z życia i udzielania się towarzyskiego. Co rozumiem jako stan zbliżony do tego co młodych Azjatów spotyka.
              • good_morning Re: przylaczam sie do ciekawych, na co cierpi ber 20.11.12, 16:05
                berta-death napisała:

                > Dlaczego bełkot? Człowiek to zwierzę stadne, w związku z tym ekstremalnie mało
                > prawdopodobne jest, żeby mając wybór pomiędzy spędzaniem czasu z innymi ludźmi
                > na realnych rozrywkach a spędzaniem czasu sam na sam z komputerem, książką, tel
                > ewizorem, odtwarzaczem muzyki, czy czymkolwiek innym, wybrał opcję drugą

                ekstremalnie malo prawdopodobne jest, aby dotyczylo to kazdego. nie kazdy ZAWSZE wybiera towarzystwo drugiego czlowieka (nawet lubianego), zamiast wymienionych wyzej czynnosci. co wiecej, znam mase osob, ktore CZESTO (mimo faktu posiadania realnych przyjaciol) wybiora aktywnosc wykonywana w samotnosci

                Napra
                > wdę ruch w sieci zamiera w okresach świątecznych, sylwestrowych a nawet w wakac
                > je i weekendy jest mniejszy. Najwyraźniej naprawdę ludzie wolą

                naprawde wola, czy ulegaja tzw tradycji? (czytaj: musza. to znaczy wydaje im sie,z e musza))

                spędzać czas w r
                > ealu niż wirtualu, bo inaczej to faktycznie taniej i wygodniej by im było pozwi
                > edzać sobie przy pomocy googla czy innych programów jakieś ciekawe miejsca zami
                > ast tam jechać.

                zwiedzanie ma na celu zwiedzanie, a nie gadanie z ludzmi (kontakty z tubylcami interesuja tylko pewna czesc podrozujacych). odbiegasz od tematu.

                Podobnie wyjścia do klubów czy kin

                czesc lubi kluby, czesc nigdy w nich nie bywa nie bywa. kino - cel - film, a nie towarzystwo (chyba,ze idziemy do kina, a nie na film).

                a nawet centrów handlowych t
                > eż spokojnie można zastąpić wirtualnym substytutem a jednak tego typu przybytki
                > nie plajtują masowo z powodu braku klientów.

                dotknac przed zakupem i zbaczyc, to jednak wiecej warte, niz obejrzec zdjecie. ale nie chodzi tu o tzw socjalizowanie sie. odbieglas od tematu, znowu.

                >
                > Poza tym ja nie mówię o korzystaniu z internetu czy telewizora w rozsądnych ilo
                > ściach, bo to chyba nie o tym jest ten wątek. W końcu wszystko jest dla ludzi,
                > nawet facebook. Mam na myśli stany patologiczne w stylu tego o czym od czasu do
                > czasu donoszą media z Japonii, czyli nastolatków, którzy 24/dobę siedzą przed
                > komputerem bez kontaktu z rzeczywistością. Wątkodawca napisał wyraźnie, że chod
                > zi mu o marnowanie młodości przed komputerem i internetem zamiast korzystania z
                > życia i udzielania się towarzyskiego. Co rozumiem jako stan zbliżony do tego c
                > o młodych Azjatów spotyka.


                nie, nigdzie tego nie powiedzialas. pojechalas z grubej rury.
                poza tym nikt nie siedzi 24.dobe. a stany patologiczne to zawsze jakis margines jest, a nie masowe zjawisko.
          • fuks0 Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 22:42
            >Osobiście uraził cię mój post, czy co?

            Nie, nie jesteś w stanie mnie urazić, Twoje posty także :)

            > A co ma piernik do wiatraka?

            Jak to co? Ano to że opisujesz tak jakby samą siebie, siedzisz często na forum (choć ostatnio chyba nieco rzadziej) i prowadzisz wielogodzinne dysputy. Co za tym idzie musisz sama być wykluczona społecznie, nie mieć przyjaciół/znajomych, mieć jakieś zaburzenia osobowościowe. Skoro jednak udało Ci się dojść do w/w wniosków, to wydaje się, że powinnaś być w stanie pomóc innym podobnym sobie osobom w zwiększeniu własnej samoświadomości opisując własne doświadczenia i stany psychiczne, których doświadczasz, a także jak sobie z nimi radzisz.
    • light_in_august Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 09:29
      Zależy, jaką młodość masz na myśli. Jeśli chodzi o nastolatków, to znam tylko takich, którzy balują i raczej się towarzysko udzielają. No ale fakt, że nastolatków zbyt wielu obecnie nie znam ;)
      Ale bardziej żal mi dzieciaków. Kiedyś biegały po podwórkach, wisiały na trzepakach, łaziły po drzewach, bawiły się w sklep szkiełkami, kamykami i patykami. A teraz? Teraz to albo przy psp, albo na kolejnych zajęciach pozaszkolnych...
      • grassant Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 11:57
        a mnie nie żal. przynajmniej jest ciszej za oknem :)
        • lacido Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 23:07
          ciszej jest dlatego, że tych bachorków mniej to po co pojedynczo się mają szwendać ;)
    • hannakranc Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 09:36
      nie dzieliłabym na zło internetu i bez niego, tak jak modna fryzura czy dobry makijaż jest częścią wyborów które mamy. Kiedyś moja Babcia mówiła to samo o telewizji ale sama radio akceptowała :) Niechaj spędzają tyle czasu ile chcą, może poznają kogoś ciekawego. Tego mitycznego co najpierw poznaje wnętrze potem twarz i ciało :)
      • berta-death Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 10:03
        > Kiedyś moja Babcia mówiła to samo o telewizji ale sama radio akceptowała :)

        Każda nowość ma na początku status antychrysta, przed którym trzeba chronić dzieci i młodzież. Dawniej była to telewizja a jeszcze wcześniej radio, kino i komiksy.
        Nawet książek to nie ominęło. Wtedy kiedy pojawił się masowy wysyp literatury popkulturowej, też przestrzegano rodziców przed tego typu rozrywką dla młodzieży. Nie brakowało słów, że takie zaczytywanie się w przygodach bohaterów źle wpływa na rozwój, że dzieci nie będą umiały rozróżnić fikcji od rzeczywistości, że będą wolały czas spędzać w fikcyjnym świecie zamiast szukać prawdziwych przygód i przyjaciół, że ten wymyślony świat jest atrakcyjniejszy i odciąga od rzeczywistego, że niewłaściwe treści może promować i jeszcze wzrok psuje. I jeszcze zabiera cenny czas przeznaczony na naukę, pracę i aktywność fizyczna na świeżym powietrzu. Że jak już, to trzeba uważnie dobierać listę lektur i ograniczać czas spędzany z książką. Czytać młodzian może jedynie podręczniki, ewentualnie literaturę piękną, czyli dawną poezję.
        A i z tą literaturą piękną też przecież były jaja, bo każda z nich na początku funkcjonowała jako awangardowa literatura dla młodych stworzona przez młodych. W "Wspomnieniach niebieskiego mundurka" jest motyw, że uczniowie chcieliby na lekcjach omawiać Mickiewicza i inne romantyczne dzieła a nauczyciele i dorośli uważają to za bezwartościowe badziewie o randze takiej jaką ma dzisiaj Harry Potter.
        • simply_z Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 10:19
          no ale cos w tym jest...
          tez wszystkie gry ,gowniane portale spoelcznosciowe..eh
    • wez_sie cala prawda 20.11.12, 10:21
      najwiecej czasu spedzaja przed kompem (glownie w internecie) ludzie przyjezdni.
      tam tez szukaja swojej drugiej polowki, bo cale towarzystwo albo sie rozjechalo po polsce za chlebem albo zostalo na ojcowiznie i zajmuje sie gospodarka

      pol biedy jak sloik wyjechal na studia do miasta i tam sie osiedlil i znalazl prace. w tym przypadku ma jeszcze szanse poznac kogos i znalezc druga polowke.
      najgorzej, jak studiowal w jakims olsztynie czy innych siedlcach a pozniej dopiero samotnie wybral sie do innego miasta by piac sie po szczeblach kariery.
      wtedy sie okazuje ze po 17tej nie ma do kogo geby otworzyc, a co dopiero znalezc kogos bliskiego.
      wiec rejestruje sie na tych wszystkich portalach dla przegrancow zycia i szuka ksiecia na rumaku...
      • potworski Re: cala prawda 20.11.12, 10:26
        Biorąc pod uwagę fakt ile ty tutaj czasu spędzasz to wychodzi na to, że nie masz do kogo gęby otworzyć tak po 17-tej jak i przed.
        • wez_sie Re: cala prawda 20.11.12, 10:28
          widze, ze zainteresowales sie moja osoba, ale musisz sie przyjrzec uwazniej.
          • potworski Re: cala prawda 21.11.12, 09:08
            Gdyby twój stary bzykał tak jak ty widzisz to ciebie by na świecie nie było.
      • hannakranc Re: cala prawda 20.11.12, 10:36
        portale dla przegraniowców? Co to? To może knajpy, kina, muzea, książki, kluby, fitnesy, fryzjerzy też dla przegraniowców? Net i portale to dla wielu szansa a na 100% rewolucja naszych czasów. Czekam na loty w kosmos dla przegraniowców :) oczyma wyobraźni: po co te wycieczki na marsa czy wenus, nie ma tam do kogo gęby otworzyć i brak ptaków, jeleni i jeży i psuje wzrok bliskość słońca :)
        • wez_sie Re: cala prawda 20.11.12, 10:40
          internet jest super
          zamist leciec na wakacje mozna odpalic google street view i pochodzic po kurortach
          nie dosc ze taniej to nawet z domu nie trzeba wychodzic
          • soulshuntr Re: cala prawda 20.11.12, 11:24
            tylko jak sie potem przyznac ze sie w dupie bylo i gowno widzialo?
      • mm969696 Re: cala prawda 20.11.12, 13:30
        masz tak dużą wiedzę na ten temat, że śmiem twierdzi,ć że sam jesteś jednym z tych przegrańców
    • mirtillo25 Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 12:51
      Najlepiej wpływ komputerów widać było na studiach. Kiedy zaczynałam studia, tylko nieliczni mieli kompa w pokoju. Za centrum informacji i rozrywki służyło radio oraz odtwarzacz CD. Ludzie wychodzili na korytarze, siedzieli tam całymi dniami, a potem zgadywali się ekipą i szli na imprezy. Całymi dniami łaziliśmy po mieście. Nikt nie narzekał na nudę. Kilka lat później w każdy pokoju był już laptop i skończyły się masowe imprezki na korytarzu. Ludzie woleli siedzieć przy kompie niż się integrować. Pewnie teraz jest jeszcze gorzej.

      Drugą sprawą jest też nastawienie niektórych ludzi do studiowania. Część z nich traktowała to jako chwilowy przymus to bycia poza domem. W każdy weekend wracali do domów, a w tygodniu siedzieli w akademiku jak na szpilkach. Woleli się uczyć w swoim pokoju w domciu niż siedzieć w ryjcu i pić ;) Żeby było śmieszniej, Ci najwięksi imprezowicze często kończyli studia z wyróżnieniem :D No bo jak człowiek jest zdolny, to sobie w każdych warunkach poradzi. Taka prawda.
    • good_morning Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 14:41
      nie, nie mamy wrazenia,z e kiedys to bylo wszystko lepsze, wieksze, piekniejsze itd
      to raz
      a dwa; moze zauwaz, ze mlodziez spotyka sie jednak w jakis sposob z tymi ludzmi z netu, i wirtualnie i przenosi kontakty do swiata realnego, rozwija swoje pasje (nie musza to byc twoje pasje z mlodosci - ciekawe zreszta, jakie byly ;P) i bawi sie. powiedzialabym nawet, ze czesto obecna mlodziez ma wieksze kontakty zawarte dzieki sieci wlasnie.
      zgodze sie jedynie co do sportu, chociaz tez mozna dywagowac: jak ktos ma ochote i zaciecie, to go komputer samym faktem istnienia w domu nie zatrzyma.
      plus: sa rozne typy osobowosci. nie wmowisz mi, ze kazdy - w tzw epoce przedkomputerowej - ganial po lekcjach poza domem non-stop.
      interesuje mnie jeszcze twoja definicja 'bawienia sie' (oby nie potwierdzily sie moje przypuszczenia co do niej ;P)
    • georgia241 Re: mlodosc zdarza sie raz... 20.11.12, 15:53
      Kto marnuje, ten marnuje.
      Kto ma ruję, ten ma ruję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka