22.08.12, 11:46
Wielu wyjechało.
Moi rówieśnicy - 26 lat i mlodsi. Ludzie po bublach szkolnych, najwięksi kretyni szkolni i kryminaliści. Wyjechały dziecioroby, bo nie dalo sie tutaj z wiecej niz jedynym życ. Ciotka wyjechała i została, 'tam" pracuje w markecie, a jej dzieci na recepcjach, mimo, ze pokończyły tamtejsze szkoly, to jednak mentalność biedoty zostaje.

rozglądam SIE I CIESZE, ZE TO Co najgorsze albo prawie najgorsze nam zniknęło.
Większość migrujących to jednak albo wywrotowcy spoelczni albo miernoty, mające dzieci na ktore ich nie stac:P

Sa jakeis statystyki kto wyjeżdża?

To tak pozytywnie:)
Po
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: emigracja 22.08.12, 11:51
      Ciotka wyjechała i została, 'tam" pracuje w markecie, a jej d
      > zieci na recepcjach, mimo, ze pokończyły tamtejsze szkoly, to jednak mentalność
      > biedoty zostaje.

      A u nas w marketach i na recepcjach kto pracuje?
      • ewa_1_986 Re: emigracja 22.08.12, 11:53
        Chodzilo o to, ze oni tam nie maja szans na nic innego i ze to i tak dobrze.
        Nie wiem zreszta czy to jest recepcja- chyba to rodzaj pracy w szkole jazdy czy w przychodni, rejestracja. cZYLI COŚ najbardziej podstaweego w iweku 35 laty)
        • kitek_maly Re: emigracja 22.08.12, 11:58
          U nas też wielu ludzi ma takie zajęcie całe życie, bo 'dobrej' pracy nie wystarczy dla wszystkich.
          To reszta ma umrzeć z głodu?
          Gardzisz takimi ludźmi? Mama cię nie nauczyła, że każdą pracę trzeba szanować?
          • kropidlo5 Re: emigracja 22.08.12, 12:02
            kitek_maly napisała:

            > U nas też wielu ludzi ma takie zajęcie całe życie, bo 'dobrej' pracy nie wystar
            > czy dla wszystkich.
            > To reszta ma umrzeć z głodu?
            > Gardzisz takimi ludźmi? Mama cię nie nauczyła, że każdą pracę trzeba szanować?

            jak ktos czerpie satysfakcje z tgo, ze ktos ma gorzej i jest nieszczesliwy, to znaczy ze jest kopniety w glowe i nieszczesliwy.

            polecam nowy hiszpanski film 'slodkie chwile'- dobry film, wlasnie o tym.
    • wersja_robocza Re: emigracja 22.08.12, 11:53
      Miernota wyjechała, ale jak widać o niektórych zapomnieli.
      • ewa_1_986 Re: emigracja 22.08.12, 11:59
        śmiało mozesz dołączać!


        wersja_robocza napisała:

        > Miernota wyjechała, ale jak widać o niektórych zapomnieli.
        • wez_sie Re: emigracja 22.08.12, 13:00
          co za fopa!
          wersja robocza to ELYTA :)
    • carramell Re: emigracja 22.08.12, 11:59

      > To tak pozytywnie:)

      gratulujemy niezwykłej umiejętności poprawiania sobie nastroju...
    • kropidlo5 Re: emigracja 22.08.12, 12:00
      Uproszczony poglad i to bardzo. Zeby wyjechac- czesto- trzeba miec troche odwagi, zdolnosci adaptacyjnych, znajomosci jezyka. Nie mowie o tych, ktorych wujek sciagnal i zyja w kregu fabryka-stancja-sklep z piwem, ale o conajmniej polowie ludzi ktorych to dotyczy.

      Wedlug mnie imigranci historycznie to sa zawsze ludzie srodka. Za slabi- jakos tam- na ulozenie sobie dobrego zycia w kraju, a zarazem nie godzacy sie na zle zycie.

      W uproszczeniu- 20% Polakow zyje dobrze, 10% jest zagranica, 70% zyje zle. Emigranci sie tu wlasnie lokuja ( w srodku)
      • simply_z Re: emigracja 22.08.12, 12:21
        jesli ktos ma wybor pensja kilkaset euro w Polsce ,a praca w zawodzie za lepsza kase za granica to dlaczego nie?
        zastanawiam sie czasem jak ludzie z niskimi dochodami decyduja sie na dzieci w tym kraju?
        jak ktos pomieszka dluzej za granica to widzi przepasc pomiedzy naszymi zarobkami ,a cenami.
        nie wspominajac o tym ,ze portale zagraniczne sa pelne ofert dla znajacych jezyki i majacych jakie takie wyksztalcenie ,tylko trzeba sie umiec zakrecic. Tobie widocznie tego brakuje ale podniecaj sie dalej ,ze zostalas w kraju i klepiesz biede ,jak co 5 Polak.
        • sundry Re: emigracja 22.08.12, 12:51
          Tyle że kasa to nie wszystko. Wyjazd za granicę oznacza często pozostawienie bliskich i zaczęcie wszystkiego od zera w obcym kraju. Nie każdemu musi to odpowiadać.
          • simply_z Re: emigracja 22.08.12, 14:22
            oczywiscie ,dlatego nie jest to latwa decyzja i nie dla kazdego.
    • kobieta.kierowca.bombowca Re: emigracja 22.08.12, 12:04
      Skąd piszesz? Jakaś kątownia zapewne, ale w jakim kraju?
    • szafirowa_zatoka Re: emigracja 22.08.12, 12:21
      Ale prymitywna, pelna pogardy wizja swiata. Widac, ze postala z perspektywy jakiegos grajdola.

      Przy okazji podziwiam elokwencje autorki tytulowego posta: " pokończyły tamtejsze szkoly" - tak sie jeszcze mowi na wsiach?
      • alpepe Re: emigracja 22.08.12, 12:27
        a co jest złego w tym zwrocie?
        • szafirowa_zatoka Re: emigracja 25.08.12, 10:14
          pokończyły / ukończyły
          Pierwsza forma to jezyk wsi, prostych ludzi; druga to forma literacka, uzywana przez osoby wyksztalcone.
    • alpepe Re: emigracja 22.08.12, 12:29
      odnalazłam się w twoim poście pod hasłem: wywrotowcy społeczni. Dziękuję.
    • ciuciumorales Re: emigracja 22.08.12, 13:00
      Coz, na glupote podobno nie ma lekarstwa. Powiem Ci tylko tyle: zaryzykuj emigracje majac dzieci, zorganizuj swoje zycie od poczatku w innym kraju, zacznij tam zyc, ciezko pracujac i dopiero wtedy oceniaj te 2 mln ludzi. Ciesz sie, ze wyjechali, bo z Twoja zamknieta glowa to jakies 1.999.999 emigrantow ztych 2 mln zabraloby Ci prace. Oczywiscie jesli nie jestes jedna z tych, ktorym ktos prace zalatwil a teraz sie wymadrzasz.
    • berta-death Re: emigracja 22.08.12, 13:15
      Ameryki nie odkryłaś. Już Zimbardo na temat emigrantów robił badania. Nie jest tajemnicą, że emigruje głównie patologia, która w kraju nie potrafi i nie chce się odnaleźć, bo najczęściej nie chce się im ani kształcić ani pracować, ale gdzieś ją słuchy doszły, że istnieje kraina miodem i mlekiem płynąca, w której dutki same z nieba spadają a każdy jeden to Carrington. A po przyjeździe czeka na tę mannę z nieba, która nie nadchodzi. Łapie się jakiś dorywczych najniżej płatnych prac albo od razu ładuje w działalność przestępczą i czeka na cud, że pewnego pięknego dnia obudzi się i wszystko będzie inaczej.
      Nie jest też tajemnicą, że jak jakiś kraj otwiera się na emigrantów, to nie po to, żeby mu zasilili klasę średnią, tylko dlatego, że potrzebuje taniej siły roboczej, bo ich własnej to się nawet z łóżka już wstać nie chce.
      W związku z tym emigrantów, którzy coś sobą reprezentują i coś na obczyźnie osiągnęli, jest jak na lekarstwo. Głównie zasilają getta biedoty.
      • irish_coffee_black Ty odkryj te Ameryke! 22.08.12, 14:23
        wez do reki "polska" telefoniczna ksiazke branzowa Chicago i policzy ilu jest w niej "polskich" prawnikow z dyplomem porzadnej amerykanskiej uczelni. To samo zrob z lekarzami i dentystami a pozniej "odkrywaj Ameryke" na tym forum.
      • stary.dziadyga Re: emigracja 22.08.12, 14:29
        Berta zazwyczaj z sensem prawisz, ale dałaś się ponieść tym razem.

        Jak można uprawiać taką generalizację?

        Ludzie wyjeżdzają z wielu powodów. A co z ludźmi, którzy wyjeżdzają bo chca doświadczyć czegoś nowego? Co z tymi którym się po prostu znudziło mieszkać w jednym miesjcu całe życie? Co z tymi, którzy za granicą widzą dla siebie więcej możliwości, realizują jakieś projekty, studiują, pracują? A może któs nie czuje się dobrze wśród rodaków i woli inną mentalność? A może któś emigruje tylko dlatego że to jest możliwe i wcale nie takie trudne w tych czasach? Ktoś może chciał się uwolnić spod skrzydeł zaborczych rodziców, ktoś chciał zaszaleć i byc sobą na drugim końcu świata, któs chciał poznać język, albo lubi rodzaj kuchni w danym kraju albo chce żeby mu szeptano do ucha słowa w jego ulubionym języku w trakcie miłosnych uniesień...no ludzie powodów jest tysiące!

        > W związku z tym emigrantów, którzy coś sobą reprezentują i coś na obczyźnie osi
        > ągnęli, jest jak na lekarstwo. Głównie zasilają getta biedoty.

        ???????
        To może by i sie zgadzało w przypadku emigrantów z krajów bardzo ubogich i nierozwinietych, ale także tylko w części

        • swiete.jeze Re: emigracja 22.08.12, 14:44
          stary.dziadyga napisała:

          > Berta zazwyczaj z sensem prawisz, ale dałaś się ponieść tym razem.

          Chyba za często jej nie czytasz:]
          • stary.dziadyga Re: emigracja 22.08.12, 14:53
            No może nie tak pilnie, ale Berta ma zazwyczaj przynajmniej jakis research zrobiony jak sie wypowiada i to jest cenne. Jak widać jendak powyżej, nie zawsze to ropoznanie oraz wnioski są właściwe.
        • kochanic.a.francuza Re: emigracja 22.08.12, 16:54
          Ludzie wyjeżdzają z wielu powodów.
          No wlasnie. Dlaczego Niemiec jedzie do pracy w polskiem koledzu na kilka lat? A Anglik na daleki wschod? Bo im nudno.
          Nawet jakbym zrobila swietna kariere w karaju i miala kupe kasy to i tak bym wyjecha. Po prostu lubie wrazenia, a siedzenie cale zycie w jednym miejscu mnie przeraza, udlawilabym sie.
        • berta-death Re: emigracja 22.08.12, 17:22
          Jaka generalizacja, przecież nawet podałam źródło tego co napisałam. To nie jest mój wymysł, przecież nie robiłam żadnych badań na ten temat. Nie moja działka. Czy to się komuś podoba, czy nie, to na emigrację najczęściej decydują się osoby z nizin społecznych, które u siebie nie mają żadnych perspektyw. Co nie znaczy, że to są najbardziej menelowate menele, bo takim to nawet tego się nie chce. I najczęściej nie osiągają niczego więcej niż osiągnęli w starej ojczyźnie. Żyje się im lepiej tylko i wyłącznie ze względu na lepiej rozwiniętą gospodarkę.
          Owszem, inni też się decydują, ale zazwyczaj też motywem są pieniądze a kosztem tej emigracji jest najczęściej obniżenie statusu społecznego. Mało komu udaje się dostać pracę zgodną ze swoim wyższym wykształceniem i wkręcić się w miejscową klasę średnią. Dlatego też wśród osób wykształconych jest mniej chętnych do wyjazdu. Nie każdy zechce schować dyplom do kieszeni, pożegnać klimatyzowane biuro, zakasać rękawy i zabrać się najczęściej do fizycznej pracy, nierzadko na świeżym powietrzu. Za pieniądze, które całkowicie odetną go od osób na jego poziomie intelektualnym, kulturalnym i mentalnym. Oni jak już to czasowo wyjeżdżają, żeby się dorobić a potem wrócić.

          Zdarzają się oczywiście emigranci, którzy zawojowali nową ojczyznę, tylko że najczęściej oni nie jadą tam dorobić się od zera, tylko zwijają swoje pokaźne majątki i rozkręcają swoje biznesy przy pomocy rodziny albo znajomych już ustawionych w nowym kraju. Ewentualnie jadą tam się kształcić, ale też mając już jakiś kapitał, chociażby pokrywający czesne. Nie do końca są to tacy typowi emigranci "za chlebem". Tylko, że nie o nich jest ten wątek, bo oni stanową jakiś niewielki odsetek. I oni nie są ani problemem społecznym ani szczególnie niczym się nie wyróżniają.
          • kochanic.a.francuza Re: emigracja 22.08.12, 17:33
            "Zdarzają się oczywiście emigranci, którzy zawojowali nową ojczyznę, tylko że najczęściej oni nie jadą tam dorobić się od zera, tylko zwijają swoje pokaźne majątki i rozkręcają swoje biznesy przy pomocy rodziny albo znajomych już ustawionych w nowym kraju."

            A Ci ustawieni znajomi i rodzina, to przy pomocy kogo sie ustawili?

            Generalnie, te badania oddaje rzeczywistosc. Mozna zmienic system panstwowy i gospodarczy, ale wlasnych mozliwosci zmienic sie nie da. Przecietny zjadacz chleba bedzie miat tu i tam tak samo. Zdolny i prcowity tez. Czy to w Polsce czy za granica swietnie sobie poradzi. Ja mysle, ze wtych badaniach ciekawsze byloby rozpracowanie rysu psychologicznego i tych przecietniakow i tych zdolnych, bo przeciez coas ich laczy.
            A ja znam mnostwo ludzi, ktorzy sami i od zera za granica pracuja, i w swoich zawodach i SA klasa srednia.
            • berta-death Re: emigracja 22.08.12, 18:04
              Wątek nie jest o jednostkach, którym się udało, albo które dzięki swojej pracowitości i samozaparciu coś osiągnęły na obczyźnie. Jest o tej zdecydowanej większości, która zasila pobieraczy zasiłków, lokalną patologię i robi za tanią siłę roboczą. Zimbarda ten temat zainteresował właśnie ze względu na to, że emigranci bardzo często tworzą getta emigranckie, popadają w patologię i stają się poważnym problemem społecznym i politycznym kraju do którego przyjechali. Jego interesowało to co się dzieje z tymi ludźmi, że z jednej strony byli w stanie zdobyć się na odwagę, rzucić wszystko co im znane i jechać w obcy świat a z drugiej strony po przyjeździe spoczęli na laurach, przestali sie rozwijać i walczyć o swoją przyszłość.

              A co do tych nadzianych, którzy wyjechali, to miałam na myśli pewne okresy w historii różnych krajów, do których masowo napływali bogaci ludzie z krajów zagrożonych wojną, rewolucją czy jakimiś innymi zmianami. Np arystokracja rosyjska w okolicach rewolucji, czy europejscy bogacze przed wojną.
              • lazy.eye Re: emigracja 22.08.12, 18:13
                Zdaje się, że dużo czytasz. Nie zauważyłaś, że to jest literatura dla wykształciuchów?:)
                Zimbardo pisze tak, Lombardo inaczej a Pimpardo jeszcze inaczej. Wszyscy oni wyniki "badań" biorą z dupy lub w najlepszym razie wysysają z brudnego palucha tak by pasowały odbiorcom lub zleceniodawcom. Co to ma wspólnego z rzeczywistością???
                • berta-death Re: emigracja 22.08.12, 18:20
                  Ale przyznasz, że emigranci, którzy popadli w patologię i działalność przestępczą to dość fascynujący temat. ;)
                • z17 Re: emigracja 25.08.12, 12:13
                  lazy.eye piep.rzysz strasznie, Zimbardo nie bierze wyników badań z dupy, to nie ten poziom, poza tym, współczesna psychologia społeczna nie opiera się na "a bo mie sie wydaje", tylko na reprezentatywnych badaniach w terenie. Nie myl polskiego zaścianka pseudohumanistyki z nauką światową.
              • mr.man Re: emigracja 22.08.12, 18:17
                Psychologia, nawet ta eksperymentalna, to nie jest zbiór prawd o sile praw fizyki, czy matematyki. Zimbardo nie badał polskich migrantów poakcesyjnych więc powoływanie się na jego badanie jest nieuprawnione. Inaczej wygląda imigracja do USA z Ameryki łacińskiej, inaczej swobodny przepływ pracowników w ramach UE. Wśród emigrantów z tego, co można wygooglować wystąpiła nadreprezentacja osób z wyższym wykształceniem w porównaniu do struktury społecznej Polski. Już sam ten fakt, dość głośno omawiany w prasie, powinien chyba zapalić ci światełka alarmowe i nie wspominać badania Zimbardo. Oczywiście mogło zadziałać prawo małych liczb, głoszące iż w niewielkich próbach częściej występują zdarzenia ekstremalne, ale to trzeba by zbadać. A ty tak sobie rzucasz Zimbardami.
                • berta-death Re: emigracja 22.08.12, 18:27
                  Co z tego, że dużo osób z wyższym wykształceniem wyjechało, skoro i tak zasilają szeregi taniej siły roboczej z nie klasy średniej. To co się dzieje w PL to nie jest typowy przepływ kapitału ludzkiego w ramach UE. To jest klasyczna emigracja zarobkowa. Stąd bliżej temu zjawisku do tego co opisywał Zimbardo niż do czegokolwiek innego. Przecież nie bez powodu nasi rodacy zasilają statystyki kronik policyjnych, stanowią problem dla opieki społecznej, jadą na zasiłkach, itp. Oprócz osób, które mają fach w ręku, znają język danego kraju i chcą się rozwijać zawodowo, uczyć albo zmienić klimat i otoczenie, wyjechała cała masa biedoty i patologii.
                  • mr.man Re: emigracja 22.08.12, 18:51
                    No jak to co z tego?! Powołujesz się na badania, wyciągasz z nich wnioski, a na pierwszy rzut oka widać, że nic tu się kupy nie trzyma. Stwierdziłaś, że wyjeżdża patologia, której nic się nie chce. Jak ten opis dajesz radę pogodzić z tym, co napisałem ja, to nie wiem za bardzo.

                    To co się dzieje w PL to n
                    > ie jest typowy przepływ kapitału ludzkiego w ramach UE.

                    Skąd wiesz?

                    > Stąd bliżej temu zjawisku do tego co opisywał Zimbardo niż do c
                    > zegokolwiek innego.

                    Z tezy, którą z nosa wydłubałaś, wyciągasz wniosek i płyniesz.

                    Przecież nie bez powodu nasi rodacy zasilają statystyki kro
                    > nik policyjnych, stanowią problem dla opieki społecznej, jadą na zasiłkach,

                    A sprawdziłaś statystyki? Ile przestępstw na 1000 osób przypada wśród imigrantów, a ile na ludność lokalną? To samo dla bezrobocia? Ty opierasz się na jakichkolwiek liczbach, czy po prostu sobie robisz ćwiczenia z tworzenia jak najspójniejszych i wiarygodnych historyjek do intuicyjnie zbudowanych tez?
                    • berta-death Re: emigracja 22.08.12, 22:07
                      > Stwierdziłaś, że wyjeżdża patologia, której nic się nie chce.

                      Przytoczyłam wnioski jakie wyciągnął Zimbardo badając tych swoich emigrantów. I najwyraźniej nadepnęłam tym komuś na odcisk. To, że wśród emigrantów znajdują się też całkiem wartościowe osoby, jeszcze nie znaczy, że Zimbardo nie miał racji. Przecież nawet emigrant nie zna całego emigranckiego środowiska, tylko swoich sąsiadów. O ile się nie zasymilował na tyle, że przestał w ogóle obracać się w środowisku rodaków. Domyślam się, że jakaś totalna patologia to nie siedzi na forum, żeby potwierdzić albo zaprzeczyć tym badaniom. W związku z tym uważam, że jednak Zimbardy badania są bardziej obiektywne niż obserwacje pojedynczych emigrantów.

                      Natomiast jeśli chodzi o osobiste doświadczenia znanych mi osób, które wyjechały, to potwierdzają powyższe. Z tym, że jedno dotyczy Polonii amerykańskiej z lat 80, więc nie do końca w temacie tego wątku. Nie mniej jednak wśród osób które wyjechały do USA i chciały tam osiedlić się na stałe i coś osiągnąć w życiu, panowało przekonanie, że trzeba trzymać się z daleka od polskich dzielnic, bo to są slumsy, z których potem ciężko się wyrwać. I dzieci absolutnie do żadnych polskich szkół nie należy posyłać. Natomiast drugie to obserwacje Polki, która od 40lat mieszka w UK i udziela się w polonijnych organizacjach. Wg niej zjechało tam masę patologii. I to takiej przez którą Polacy jako naród zaczęli się bardzo źle kojarzyć.

                      > >To co się dzieje w PL to nie jest typowy przepływ kapitału ludzkiego w ramach UE.
                      >
                      > Skąd wiesz?

                      A jest? Przecież nadal mamy zbyt wiele nierówności gospodarczych pomiędzy starymi i nowymi państwami UE, żeby można było mówić o zdrowej konkurencji i zdrowym przepływie zasobów wszelakich, w tym ludzkich. To jest tak jak z migracją z prowincji do większych miast. Nie tak jak z zamianą życia w jednym dobrze rozwiniętym miejscu na życie w innym równie dobrze rozwiniętym miejscu, na takich samych warunkach.
                  • piesfafik Re: emigracja 22.08.12, 23:46
                    a mozesz podac referencje do tego artykulu Zimbardo? Bo mnie sie on raczej z eksperymentem wieziennym kojarzy, a poza tym jest sycylijczykiem i sam sie urodzil w getcie w Nowym Yorku a potem zostal profesorem na Stanfordzie.
                    Zaintrygowlo mnie to co piszesz ale nie moglam znalezc orginalnej pracy
                    • berta-death Re: emigracja 23.08.12, 17:05
                      To nie było w artykule, tylko podręczniku psychologii jego autorstwa. On nie tylko eksperymentem więziennym się zajmował. Różne inne eksperymenty robił, większość w ramach zajęć ze studentami, żeby nie były nudne. Z ciekawszych rzeczy robił też badania nad nieśmiałością i mu wyszło, że jedyne grupy etniczne wolne od tej przypadłości to ortodoksyjni Żydzi i ktoś tam jeszcze, chyba Portorykańczycy.
                      I o tych emigrantach też coś było, no chyba że mi się totalnie popieprzyło i to nie o Zimbarda chodzi, bo to pewnie już z 10lat będzie jak przestałam interesować się tego typu rzeczami. Ale mało prawdopodobne, bo żadnego innego psychologa ani socjologa książki nie czytałam.
                  • rotkaeppchen1 Re: emigracja 23.08.12, 05:44
                    A czy ludzie z wyzszym wyksztalceniem zasilaja w PL klase srednia? Gdzie jest klasa srednia w polsce? Wiekszosc, to tania sila, moze nie robocza ale tania...
                    • berta-death Re: emigracja 23.08.12, 17:14
                      Klasy średniej jako takiej nie ma, ale mimo wszystko są pewne różnice pomiędzy środowiskami kibolsko blokerskimi, albo klasycznymi menelami a osobami reprezentującymi ciut wyższy poziom intelektualny, kulturalny, mentalny i często też finansowy. Raczej bym powiedziała, że jako takiej średniej to nie ma albo jest w bardzo małej ilości, ale coś na granicy klasy wyższej niższej i niższej średniej jest. I tym osobom ciężko jest się odnaleźć na emigracji, bo najczęściej z powodów czysto finansowych lądują w sąsiedztwie klasycznych nizin społecznych.
                      • rotkaeppchen1 Re: emigracja 23.08.12, 17:18
                        W takim razie jestem wyjatkiem, bo w Polsce reprezentujac dosc wysoki poziom intelektualny, nie zalapalam sie na te nasza klase wyzsza nizsza. A tu i finansowo mi sie uklada i ludzi na poziomie powoli kompletuje.
                        • 10iwonka10 Re: emigracja 23.08.12, 17:57
                          Prawda jest taka ze na poczatku rzeczywiscie spada sie troche nizej...ale pozniej albo mozna tak pozostac albo piac sie w gore. Kazdy ma wolny wybor wiekszosc osob ktore znam pozdawaly rozne egazminy ( CEMAP, CII, jedna zrobila zaoczne studia ) ....i obracaja sie w podobnym srodowisku jak w Polsce ( oczywiscie nie uwzgledniajac roznic kulturowych)
                  • gobi05 Re: emigracja 25.08.12, 12:36
                    > Co z tego, że dużo osób z wyższym wykształceniem wyjechało, skoro i tak
                    > zasilają szeregi taniej siły roboczej z nie klasy średniej. To co się dzieje w PL
                    > to nie jest typowy przepływ kapitału ludzkiego w ramach UE.

                    Nażarłaś się marksizmu i teraz bąki puszczasz na forum. Klasa średnia nie jest już średnia. To tak naprawdę klasa robotnicza w sobie, tylko nieco lepiej uposażona, i dlatego nieraz patrząca z góry na mniej zarabiających. Wolne zawody nie są zazwyczaj wolne, tylko związane przez duże firmy: pośrednictwo nieruchomości, lekarze, dziennikarze... Ja się jednak z tym marksistowskim podziałem nie zgadzam.

                    I jeszcze jedno NIE: ludzie nie są kapitałem ludzkim, chyba że czujesz się właścicielką niewolników. Właśnie dlatego komuna tak oszczędnie wydawała paszporty, żebyśmy wszyscy nie prysnęli na Zachód zamiast pracować za kartkę na 500 gramów mięsa.

                    Nie wyjeżdżają kryminaliści, kretyni i absolwenci bublowych szkół - wyjeżdżają ludzi, których wygania państwo, przez karygodną politykę socjalną, przez stanowienie złego prawa. Naszym państwem zawładnęli niekompetentni politycy, na których skazała nas ordynacja wyborcza pozostawiona przez Jaruzelskiego.
                    Dużo osób chętnych do pracy wyjechało, bo tak zostały ustawione przepisy, że powstało ogromne bezrobocie, a nawet jak ktoś ma pracę, to zakup głupiej pralki jest dla niego finansowym wyzwaniem. Na dziecko mało kto się w Polsce decyduje, bo nie wiadomo, co nas za kilka lat czeka.
                    Ci sami ludzie po wyjeździe, za granicą decydują się na dzieci, mają pieniądze na wczasy, coś oszczędzają albo robią poważne zakupy - czego nie mogli osiągnąć w Polsce.
                • z17 Re: emigracja 25.08.12, 12:30
                  mr.man napisał:

                  > Psychologia, nawet ta eksperymentalna, to nie jest zbiór prawd o sile praw fizy
                  > ki, czy matematyki. Zimbardo nie badał polskich migrantów poakcesyjnych więc po
                  > woływanie się na jego badanie jest nieuprawnione. Inaczej wygląda imigracja do
                  > USA z Ameryki łacińskiej, inaczej swobodny przepływ pracowników w ramach UE.

                  Kompletnie nie rozumiesz o co chodzi. Przekrój społeczny i podział na klasy (warstwy) społeczne podlega standaryzacji - wszędzie wszak możemy wyróżnić bogaczy, klasę średnią, working class i biedotę. Oczywiście, rozmiar poszczególnych klas (warstw) w poszczególnych społeczeństwach może się drastycznie różnić. To tak w maksymalnym uproszczeniu.

                  > Wśród emigrantów z tego, co można wygooglować wystąpiła nadreprezentacja osób z w
                  > yższym wykształceniem w porównaniu do struktury społecznej Polski. Już sam ten
                  > fakt, dość głośno omawiany w prasie, powinien chyba zapalić ci światełka alarmo
                  > we i nie wspominać badania Zimbardo.

                  Kpisz czy o drogę pytasz? Jakim wyższym wykształceniem, do qrwy nędzy?????? Śmieciowym syfem humanistycznego pseudowykształcenia w pseudoszkołach wyższych! "Nauka" (a w zasadzie 'przebywanie' )w tych gó...anych fermach kurczaków była ukrywaniem bezrobocia wśród młodzieży czynionym z błogosławieństwem rządu. Zwiedziłem jako wykładowca całą masę tych uczelni i wszędzie zastałem jedynie syf, malarię i korniki. Ale dzięki pakowaniu kasy w wielkoformatowe ogłoszenia oraz kupowaniu sobie miejsc w dętych rankingach szkół wyższych (pozdrowienia dla qrwy S. i jego żony) wszystko to były NAJLEPSZE UCZELNIE W KRAJU.

                  Przestań kolego pier.dolić, bo mi skutecznie podniosłeś ciśnienie.

                  A co do meritum, to Bertha cytując Zimbardo ma absolutną rację - w swej masie emigrują niziny społeczne. A to, że np. protoplasta rodu Hiltonów również wyemigrował (pierwotnie chciał kupić w USA bank, a nie hotel :D) i że wyemigrował np. Wolszczan czy Miłosz nie zmienia brutalnej prawdy. Newralgiczne pokolenie to dzieci emigrantów - albo coś osiągną, albo nie , niestety w tym drugim przypadku kolejne po nich, czyli trzecie pokolenie jest już zawsze stracone.
                  • kurza-slepota00 Re: emigracja 25.08.12, 12:41
                    hahaha, niezle te twoje wywody. Najbardziej rozsmieszyly mnie dywagacje na temat psedohumanistow w Polsce. Czyli takie forumowe Berty!! hahaha.

                    "Newralgiczne pokolenie to dzieci emigrantów - albo coś osiągną, albo nie , niestety w tym drugim przypadku kolejne po nich, czyli trzecie pokolenie jest już zawsze stracone".

                    Bardzo naukowe podejscie do sprawy: albo cos osiagna albo nie- super!

                    A przykladem tego trzeciego pokolenia to Australia?
                    • z17 Re: emigracja 25.08.12, 12:50
                      kurza-slepota00 napisała:

                      > Bardzo naukowe podejscie do sprawy: albo cos osiagna albo nie- super!

                      Mam na rozrywkowym forum wyliczać macierze? Daję przekaz uproszczony i łopatologiczny, bo inaczej się nie da.

                      > A przykladem tego trzeciego pokolenia to Australia?

                      Powiedzmy.

                      BTW co za ciasne łby tu siedzą, przeczytałem cały wątek i 90% dyskutantów to emigranci, którzy od razu odnoszą wszystko personalnie do siebie. Może niech najpierw zapytają się sami siebie, np. ile osób z 1-2 mln rzeszy polskich emigrantów w UK w ogóle wypowiada się na jakimkolwiek forum? Przez sam fakt, że tu siedzą już NIE SĄ REPREZENTATYWNI ! Więc po co się oburzać? Ale to takie typowo polskie - brak abstrakcyjnego myślenia, kilometrowe kompleksy i odnoszenie wszystkiego do własnej, jakże ważnej w kosmosie, osoby.

                      Mam dość tego wątku. EOT
                      • kurza-slepota00 Re: emigracja 25.08.12, 13:25
                        wiesz czego sie nie da? Rozlozyc w du..ie parsol.

                        Nie rozumiem tylko jednego, co TY tu takim razie na tym forum robisz, jesli reszta dyskutantow nie dorasta do twojego wysokiego akademickiego poziomu?
                        Czyzbys mial potrzbe bratania sie z proletariatem miast i wsi? Czy moze jestes meskim wcieleniem "Silaczki" tylko takiej probujacej przkazac ludowi prawdy objawione?

                        Ciasny mozg sie ma napewno, jesli chce sie dyskutowac o emigracji, naukowo o emigracji, jesli bierze sie pod uwage tylko jej ostatnia fale. Patrz wpis gobi.
                        • z17 Re: emigracja 25.08.12, 14:03
                          Odpowiem, bo rozczulasz mnie tymi tanimi chwytami erystycznymi.

                          1 Na forum nie przebywa sam proletariat. Paru profesorów tutaj poznałem. Autentycznych i zweryfikowanych w realu.

                          2. To nie są żadne prawdy objawione, tylko prawdy obiektywne. Niestety, ludzie uwielbiają być karmieni wszelką iluzją - od "lokat w złoto i platynę" aż po "poczucie własnej wyjątkowości z racji bycia emigrantem". Czysta żywa prawda niestety nie wyzwala, tylko budzi niechęć, a często agresję (powiedz własnej żonie, że utyła...).

                          3. Emigracja jest chorobą, która dotyka najsłabszych części organizmu. Wyjątek potwierdzający regułę to sytuacja zagrożenia całego społeczeństwa - wojny, rewolucje, konflikty regionalne - wtedy faktycznie gremialnie wyjeżdżają również warstwy wyższe (Polska po powstaniu listopadowym, Francja po rewolucji 1789r, Rosja po rewolucji październikowej itp. itd.). To, że wyjedzie Wolszczan, nie zmienia faktu, że przypada na niego 1000 Józków i Zdzisiów od azbestu i pracy ręcami.

                          Nie kłóć się ze mną w tak tandetny sposób. Zjawisko emigracji jest naprawdę dobrze zbadane, a teza o emigrowaniu dołów społecznych znajduje się w PODRĘCZNIKACH takich jak książka Zimbardo. Z czym Ty chcesz dyskutować?
                          • kurza-slepota00 Re: emigracja 25.08.12, 14:58
                            no, no gratuluje, nareszcie wyciagasz z naszej dyskusji jakies wnioski- odpow. na twoj pkt.1

                            raczej subiektywne- pkt.2

                            ciesze sie, ze siegnales po podrecznik historii, tylko moj drogi wczesniej jeszcze istnialy tzw. wedrowki ludow- tez emigracja.

                            Ja wcale nie podwazam tezy, ze problem emigracji nie zostal naukowo zbadany (w Polsce badal go juz prof. Kokot, duzo wczesniej od pana Z). Mnie irytuje, i to bardzo porownanie kol. Berty, Emigrantow do patologii (no chyba, ze ty tez nie znasz def. patologii i).
                            Czyzby wedlug Ciebie robotnik Zdzich, ktory jest malarzem i robotnik Czesiek, ktory jest operatorem dzwigu, ze wzgledu na swoje zawody oraz wyksztalcenie (zawodowe) zaliczali sie do patologii??
                            I to uogolnianie, wszyscy emigranci stoja przy zmywakach i wszyscy polscy akademicy pracuja na Zachodzie lub Ameryce jako robotnicy, jest zenujace.
                            Zgodze sie z Toba z sprawie jednej kwestii. Polakow, zwlaszcza po studiach na pol. uczelniach, ktorzy nie wyjechali na Zachod cechuje wyjatkowa zazdrosc, ze innym, ktorzy na emigracje sie zdecydowali, udalo sie znalezc zajecie na obczyznie zgodne z ich akademickim wyksztalceniem.


                            • z17 Re: emigracja 25.08.12, 15:14
                              Pisałem o niższych warstwach społecznych. To nie jest tożsame z patologią. Mowy nienawiści i wykluczenia staram się nie stosować. Wszystko.
                          • jamesonwhiskey Re: emigracja 27.08.12, 00:06
                            To, że wyjedzie Wolszczan, nie zmie
                            > nia faktu, że przypada na niego 1000 Józków i Zdzisiów od azbestu i pracy ręcam


                            wsrod tych ktorzy zostali rozklad jest chyba podobny?
                            a spoleczenstwo sklada sie z takich jozkow i zdziskow

                            > Zjawisko emigracji jest naprawdę dob
                            > rze zbadane, a teza o emigrowaniu dołów społecznych znajduje się w PODRĘCZNIKAC
                            > H takich jak książka Zimbardo. Z czym Ty chcesz dyskutować

                            widze ze tu kolega przeczytal PODRECZNIK i mysli ze wszytkie rozumy zjadl
                            to co ten wasz caly zimbardo ma do powiedzenia na temat emigracji w wolnej europie,
                            to juz nie jest na nielegalu zrywanie azbestu , tylko normalne zycie normalnego obywatela
                            co twoj guru od podrecznika ma do powiedzniea na temat emigracji
                            ze zgorzeleca do gorlic
                            dzisiaj nie ma granic a przeprowadzka z madrytu do sztokcholmu to dla dzisiejszych w miare rozgarnietych ludzi jest niczym szczegolnym
                            ja rozumie ze dla was skok zycia to byla wyprowadzka z ciechanowa czy pultuska i wyjazd do stolicy ale sa ludzie ktorym takie cos nie starcza i zamiast wawki wola londek czy tam co innego
        • marguy Re: emigracja 22.08.12, 20:28
          stary.dziadyga napisała:

          > Berta zazwyczaj z sensem prawisz, ale dałaś się ponieść tym razem.

          Rozbawiles mnie, dziadygo :)
          Berta to dyzurna forumowa pancia znajaca sie na wszystkim i wszechwiedzaca, przynajmniej za taka sie uwaza, a w rzeczywistosci jest pokazowym okazem awansu spolecznego.
          Okazem, ktory posluguje sie w miare poprawna polszczyzne i nauczyl sie poslugiwac widelcem i nozem, za to wciaz jeszcze sobie nie przyswoil glownej cechy ludzi myslacych - zdolnosci do refleksji. Obiektywnej refleksji.
          • berta-death Re: emigracja 22.08.12, 21:43
            Co ty tam wiesz.
          • kochanic.a.francuza Re: emigracja 24.08.12, 18:56
            Po pierwsze, abstrahujac juz od Berty, nie wiem co zlego jest w awansie spolecznym?
            Po drugie, Berta zawsze wypowiada sie rzeczowo, a co najwazniejsze, nigdy nie daje sie sprowokowac do glupich przepychanek forumowych. Nigdy tez nie widzialam, by kogos osmieszala, lzyla czy obrazala. zawsze trzyma poziom, a to jest wartosc sama w sobie.
            Nigdy tez, by nadac wiecej tresci swoim slowom, nie zwraca sie do interlokutora ""Slodka Ewuniu", dzieciono, golabku itp. Nie chwyta sie tanich zagrywek erystycznych, tylko z szacunkiem dyskutuje. Mlodsza od Ciebie, ale masz sie czego od niej uczyc.
            Nie zawsze sie z Beta zgadzam, ale cenie jej opanowanie, towar deficytowy wsrod wiekszosci forumowych inteligentek.
            Zycze Ci Marguyu, udanej refleksji.

            • kurza-slepota00 Re: emigracja 24.08.12, 22:19
              A ty od kiedy to za obronce robisz?
              "Nigdy tez nie widzialam by kogos osmieszala, lzyla czy obrazala. zawsze trzyma poziom"- NAPRAWDE ?
              Nazywajac wszystkich emigrantow "Patologia" to rzeczywiscie trzymanie poziomu i nie obrazanie ludzi. Ciebie sama takze obrazila, ale ty jestes widocznie za glupia, aby do tego dojsc. Zastanow ty sie czasami co piszesz.
              • kochanic.a.francuza Re: emigracja 25.08.12, 02:35
                "Nazywajac wszystkich emigrantow "Patologia" to rzeczywiscie trzymanie poziomu i nie obrazanie ludzi. Ciebie sama takze obrazila, ale ty jestes widocznie za glupia, aby do tego dojsc. Zastanow ty sie czasami co piszesz."
                Jesli z generalnej dyskusji zrobisz dyskusje o sobie i o twoim towarzystwie to mozesz cuc sie obrazona.
                Glupota jest niedostrzeganie lub nie rozroznianie o czym jest mowa. Przeciez to jest proste jak drut. Berta nie dyskutuje o Kochanicy, Mihniku, czy innych emigrantach tylko o zjawisku, a tu zaraz wszyscy sie obrazaja, bo strasznie do siebie wszystko biora. Tak to sie z przedszkolakami dyskutuje.
                Berta nie obraza zadnego nika osoboscie, zawsze trzyma sie tematu, nie rozwadnia i nie ulega emocjom. Ale widze, ze to zaden plus. Powinna jak wiekszosc pajacowac i u zywac ciosow ponizej pasa by pokazac jaka za..bista jest, nie?
                • kurza-slepota00 Re: emigracja 25.08.12, 11:36
                  Berta ma dosc specyficzne poglady, ktore mnie mniej draznia anizeli jej obrazanie dyskutantow bez wymieniania nickow. Tu na tym forum jest dosc sporo ludzi, ktorzy pisza z zagranicy i Berta doskonale o tym wie. Zreszta to nie jest jej pierwsze porownanie dyskutantow do patologii. Zdarza jej sie to dosc czesto, kiedy brakuje jej argumentow. Jak widac proby krolowania na forum i blyszczenie wiedza nie sa dla wszystkich takie proste.
                  • kochanic.a.francuza Re: emigracja 25.08.12, 17:30
                    Ale to trzeba miec dystans do dyskusji.
                    No dobra, ze slowem patologia przesadzila. Wielu ludzi moze czuc sie urazonych.
      • allatatevi1 Re: emigracja 22.08.12, 16:51
        Oprócz biedoty, patologii i tych którzy są obrotni, mają dobre wykształcenie - istnieją jeszcze inni - średniacy.
        Żadna patologia, ale też żadne orły, z różnych przyczyn, nie udało im się wskoczyć wyżej.
        I jak wygląda życie takich średniaków w Polsce?
        Jeśli uda im się wyżebrać mieszkanie od rodziców albo rodzice/teściowie wkręcą ich do jakiejś pracy, wtedy ich życie wygląda ok.
        Jak natomiast wygląda życie średniaków, którzy mieszkania po rodzicach/dziadkach nie dostali a pracę mają tylko taką jaką udało się znaleźć z ogłoszenia, bez znajomości.
        Wtedy życie takiego średniaka wygląda... no właśnie średnio.
        Może nie jest to wegetacja, ale wychodzi na to że wszystko co się zarobi, idzie na wynajem/kredyt, raty za samochód, pralkę, codzienne wydatki itp. Dla siebie czyli - fajne wakacje, drogie hobby, fajne ciuchy i kosmetyki, imprezy i wyjścia ze znajomymi - nie zostaje nic. Po co tak się szarpać z życiem?
        W UK i innych krajach europejskich średniacy (żadna patologia ani żadne orły) dostają na tyle przyzwoitą płacę, że nawet bez wyżebranego od rodziców mieszkania, samochodu można żyć przyzwoicie.
        Po prostu płacisz ten czynsz, spłacasz raty za samochód, laptop itp., a mimo to zostają pieniądze na to żeby pojechać na przyzwoite wakacje.

        Możliwe że autorka postu jest jedną z tych kobiet, które pracują na dobrym stanowisku w jednej z dużych warszawskich firm i zarabia jakieś 8.000 netto miesięcznie, ale osobiście mam wrażenie że jest to raczej średniaczka, która wyżebrała od rodziców mieszkanko, wisi finansowo jak huba na swoim lepiej zarabiającym partnerze, dlatego nawet za te marne grosiki które zarabia spokojnie obkupi się w waciki i ciuszki.
        Gdyby ze swojej nędzniutkiej pensyjki musiała spłacić kredyt, raty za samochód, pralkę, sprzęt AGD... inaczej spojrzałaby na emigrujących.

    • allerune Re: emigracja 22.08.12, 13:37
      wyjeżdżają różni ludzie, jedni po wyjeździe są szczęśliwi bo dostali 1000 Euro miesięcznie i nie mają po co wracać. Inni są szczęśliwi bo dostali 10 tysięcy Euro miesięcznie.... i też nie mają po co wracać

      Zostały dwa typy ludzi, obrotni i zadowoleni z siebie (domyślam się że Ty taka jesteś), którym się wydaje że są zajebiści bo mają 5 tysięcy na rękę w korporacji i świat leży u ich stóp. Drugi typ to pogrążeni w takiej beznadziei, że nawet za wyjazd nie wiedzą jak się zabrać

      no i oczywiście są jeszcze ludzie normalni, tzn. tacy, którzy akceptują zmiany, jeśli są one na ich korzyść, traktują okresowe wyjazdy jako sposób na poszerzenie swoich horyzontów, ale niestety tego raczej nie ogarniesz :)
      • ewa_1_986 Re: emigracja 22.08.12, 13:46
        Chcialabym jednak bardzo wyraznie podkreslic, ze ludzie, ktorych znam - rodzina i jednak znajomi, dalsi co prawda, ale kiedyś bardzo bliscy, to była osiedlowa hołota. przynajmniej ci co wyjechali. Klasa srednia zostala. Jezeli moj kolega wyjezdzal (MBA w tej chwili) to tylko dlatego, że chcial sobie dorobic w wakacje i kraj poznac, a nie miekszac.

        Mowicie o zaradnosci, odwadze, a ja widze prace na magazynie, pytania o tzw. zjazdy i zarobki, ktore u nas sa powyzej przeciętnej, ale tam sa tymi z nizszej polki. Widze pojawiające sie dzieci (ciurkiem) i ulge, ze przynajmniej one beda mialy inne zycie, bo my (czyli ludzie 25-50) nie mamy na to szans TU. Widze wujka, ktory dobija do emerytury i siedzi tam juz 6 rok i tylko odlicza. I mnostwo mlodych matek, ktore rooodza tam na potegę..
        Wykonywane prace: dojnia krow (?), magazyn, rozwozenie pizzy, telepark, sprzątanie "u bogatych".

        AAA, ze pracuej w sądzie, to coraz cżescie sprawy dotycza czynow karnych doknoanych zagranicą i proby o przebniesienie od kraju, w celu wykonywaniak raju

        Wiec jak, sa czystki czy nie?
        • ewa_1_986 Re: emigracja 22.08.12, 13:48
          ewa_1_986 napisała:


          sprawy dotycza czynów karnych dokonanych zagranicą i próśb o przeniesienie do kraju, w celu wykonywania wyroku w Polsce
        • kitek_maly Re: emigracja 22.08.12, 13:57

          Haha, referendarz sądowy a taka ważna osobistość, kto by pomyślał. :D
          • ewa_1_986 Re: emigracja 22.08.12, 14:36
            Nie referendarz
            i nie protkolant:P


            kitek_maly napisała:

            >
            > Haha, referendarz sądowy a taka ważna osobistość, kto by pomyślał. :D
            • kitek_maly Re: emigracja 22.08.12, 14:37
              Pomoc administracyjna rozdzielająca pocztę? (czytaj: recepcjonistka)
              • wez_sie Re: emigracja 22.08.12, 15:11
                a ty gdzie te oszalamiajaca kariere robisz?
                • kitek_maly Re: emigracja 22.08.12, 17:56

                  > a ty gdzie te oszalamiajaca kariere robisz?

                  Nie robię oszałamiającej kariery. Wystarczy mi sama kariera. A robię ją w zawodzie, który sobie sama wybrałam i który lubię i który uważam za dobry (i który jest uważany za dobry!), do tego robię dość prestiżowe uprawnienia państwowe. :) Jednak nie upoważnia mnie to do tego, żeby twierdzić, że jakaś tam recepcjonistka należy do gorszego gatunku człowieka. Każdą uczciwą pracę należy szanować.
                  • best.yjka Re: emigracja 22.08.12, 18:12
                    kitek_maly napisała:

                    > Jednak nie upoważnia mnie to do tego, żeby twierdzić, że jakaś tam recepcjonis
                    > tka należy do gorszego gatunku człowieka. Każdą uczciwą pracę należy szanować.

                    Recepcjonistka, to jeszcze nie ten najgorszy "podgatunek" człowieka. Kilka lat temu wybrałam się na randkę. Pan wydawał się kulturalny. Ale doszło do sprzeczki na temat śmiecenia. Skoro ktoś ma płacone za sprzątanie ulicy, to można papierek rzucać wszędzie. "Od tego jest sprzątacz". Kosz był 10 metrów od tego miejsca. Wyrwał mi papierek z ręki i rzucił na ulicę. WTF? Podniosłam, wrzuciłam do kosza i podziękowałam za spotkanie.

            • swiete.jeze Re: emigracja 22.08.12, 14:48
              ewa_1_986 napisała:

              > Nie referendarz
              > i nie protkolant:P

              Biorąc pod uwagę twoją znajomość języka polskiego, to pewnie sprzątaczka.
              • wez_sie Re: emigracja 22.08.12, 15:09
                a ty co stusiujesz?
        • marguy Re: emigracja 22.08.12, 21:39
          slodka ewuniu,
          pracujesz w sadzie? Ciekawe co ty tam robisz ? Pewnie w polke nozna grasz, bo jak dlugo zyje nigdy do tej pory nie slyszalam o "czynach karnych", za to o rzutach karnych bardzo czesto.
          O czynach KARALNYCH slyszeli pewnie wszyscy oprocz ciebie.

          Zanim zaczniesz gardzic innymi przyjrzyj sie samej sobie. Uwaznie, bardzo uwaznie.
          Moze zauwazysz wlasna nicosc?
    • stephanie.plum Re: emigracja 22.08.12, 13:55
      no czytam to i zastanawiam się, co ja jeszcze w Polsce robię?
      czuję, że moje miejsce jest na emigracji.
    • obrotowy Najlepsi zostali. 22.08.12, 13:59
      to w sumie dobrze wrozy.
      • simply_z Re: Najlepsi zostali. 22.08.12, 14:38
        tak ,rzad i spolka:) ,plichta itd..
    • gocha033 Re: emigracja 22.08.12, 14:09
      ewa_1_986 napisała:
      Sa jakeis statystyki kto wyjeżdża?

      sa. wiedzuchny brak - by do nich samej siegnac ?
      • ewa_1_986 Re: emigracja 22.08.12, 14:36
        e?

        gocha033 napisała:

        > ewa_1_986 napisała:
        > Sa jakeis statystyki kto wyjeżdża?
        >
        > sa. wiedzuchny brak - by do nich samej siegnac ?
        • gocha033 Remigracja 22.08.12, 18:22
          ewa_1_986 napisała:
          > e?

          no ?

          wez o REEMIGRACJI sie wywnetrz.
    • aiwlysji Re: emigracja 22.08.12, 14:55
      wow, porazilas mnie autorko swoja inteligencja!!
      rozumiem, ze twoja ciocia-buraczek musiala wyjechac z kraju, zeby znalesc prace w markecie;)
      coz pewnie w Polsce trzeba byc wybitnym, zeby sie zalapac na kase w tesco!
      miernoty i kryminalisci nas opuscili (chyba przestane zamykac mieszkanie na klucz?)..hmm

      powiem, ze z wrazenia pobieglam na balkon i zobaczylam....samych oswieconych na ulicy, przerazila mnie mysl, czy ja sama sie wpasuje w tak zacne towarzystwo,moze jednak przyjdzie mi wyemigrowac. przyznaje bez bicia, ze nigdy nie moglabym sie do ciebie porownac!:)
      • kate.kate Re: emigracja 22.08.12, 17:26
        Ja rowniez jestem bardzo ciekawa jaka prace wykonuje wlascicielka watku. Sadzac po wypowiedzi to ona sama nigdy nie byla zagranica i nie ma pojecia o czym mowi.
        Ja nie mieszkam w Polsce od 7 lat i nie zgadzam sie ze tylko nieudacznicy wyjezdzaja. Wydaje mi sie ze trzeba nielada odwagi, zeby zaczac zycie w innym kraju, zalozyc tu rodzine, robic kariere.
        Nigdy nie odczuwalam sie gorsza w porownaniu do moich rowiesnikow w kraju. Tu tez moge robic kariere, rozwijac sie, uczyc...
        Inna sprawa jest fakt tej niewyjasnionej pogardy do pracownikow fizycznych, pan kasjerek, sprzataczek, magazynierow czy budowlancow. Nie rozumiem zupelnie czemu autorka watku uwaza ich za obywateli nizszej kategorii.

        Czy praca jaka sie wykonuje swiadczy o wartosci czlowieka?
        A na podsumowanie: za kilka miesiecy chce wrocic z rodzina do kraju i robi mi sie bardzo smutno, ze bede moge miec za sasiadke kogos takiego jak autorka watku.

        Pozdrawiam,
    • best.yjka Re: emigracja 22.08.12, 17:18
      ewa_1_986 napisała:

      > rozglądam SIE I CIESZE, ZE TO Co najgorsze albo prawie najgorsze nam zniknęło.

      Cieszę się twoim szczęściem.
    • rotkaeppchen1 Re: emigracja 22.08.12, 17:37
      Gratuluje rodziny i znajomych. :D
      Wsrod moich, czesc wyjechala, czesc zostala. Ci, ktorzy zostali, robia kariere w PL. Ci, ktorzy wyjechali, robia kariere za granica. Ja wyjechalam, koncze studia, pracuje w wymarzonym zawodzie (nauczyciel). Pod wzlgedem wiedzy ogolnej i fachowej odstaje od wiekszosci tutejszych studentow na plus. I to nie tylko moja w tym zasluga ale glownie "starego" polskiego systemu edukacji.
      Z nieudacznikami zyciowymi nie mam kontaktu, wiec sie nie wypowiem na ich temat. Zapewniam cie jednak, ze za granica mozna spotkac wielu, na roznych plaszczyznach spelnionych ludzi.
    • lazy.eye Re: emigracja 22.08.12, 17:46
      No nie wiem, dzieci zomowców, esbeków, żydokomuny, trepów, konfidentów, polityków itp. zostały i mają się całkiem dobrze.
      Pewnie jesteś wyrobnikiem u takiej gnidy lub jej pociotków za pół pensji pomywacza w Anglii i się wymądrzasz:)
      Jeśli nie zarabiasz minimum 2500 euro i jesteś zadowolona to sama masz mentalność biedoty.
      Polska to kloaka, w której zostają nieudacznicy i ci nieszczęśliwcy, którzy nie mogą wyjechać.
    • 0riana Re: emigracja 22.08.12, 18:15
      Kiedys opowiedzialam mojemu irlandzkiemu facetowi o erupcjach jadu w stosunku do emigrantow jakie mozna napotkac na polskich forach internetowych. Chlopak kompletnie nie byl w stanie pojac o co chodzi, czemu osoba wykazujaca jakas inicjatywe zostaje napietnowana jako nieudacznik. Wszak wsrod wyspiarzy to ci najbardziej ciekawi swiata wyjezdzaja zagranice na stale.
      Rozumiem ze mieszkancow Europy zachodniej emigracja zarobkowa nie dotyczy, stad jego zdziwienie, nie rozumiem natomiast czemu ktos kto na taka emigracje sie zdecydowal mialby byc pietnowany. Nie rozumiem takze czemu tak wiele osob uwaza ze kazdy kto wyjechal na stale zagranice zrobil to ze wzgledu na brak perspektyw.
      • wersja_robocza Re: emigracja 22.08.12, 18:20
        Jeśli emigracja to po prostu fala nieudaczników, to można przyjąć, że USA to kraj nieudaczników.
        • best.yjka Re: emigracja 22.08.12, 21:26
          A Australia? Przecież była kolonią karną Zjednoczonego Królestwa? Tam musi się przestępczość szerzyć ;)
      • grassant Re: emigracja 22.08.12, 20:03
        Rozumiem ze mieszkancow Europy zachodniej emigracja zarobkowa nie dotyczy

        Jak to nie dotyczy? emigrują nawet Niemcy i Anglicy.
        • 0riana Re: emigracja 22.08.12, 20:48
          Ale czy po to zeby poprawic swoj status materialny, czy dla nowych wyzwan czy poprotu dlatego ze firma wysyla ich do Nowego Jorku?
          • simply_z Re: emigracja 22.08.12, 20:52
            w Polsce tez wysylaja.:)
            • 0riana Re: emigracja 22.08.12, 20:58
              serio?
              • simply_z Re: emigracja 22.08.12, 21:39
                jasne ,ja byłam w Barcelonie ,są też dłuższe wyjazdy do roku ,dwóch.
    • im.everyone.i.feel.used no to troche popsuje ci te statystki... 22.08.12, 19:09
      inzynier elektryk / automatyk / energetyk.


      za mniej, niz 2000-2400 EURO NETTO nawet nie rozpoczynam dalszych rozmow z "zagranica". tylko siedze dalej w PL. dzwonilo juz do mnie wielu, pisalo maile wielu, chcialo mnie kupic taniej, ale sie nie dalem. czas leci. doswiadczenie idzie caly czas inplus dla mnie. pracujac jako 1-osobowa firma mozna i wyciagac netto nawet 2800-4000 EUR. no ale dostapienie tego niestety nie dla wszystkich bedzie mozliwe (nawet sam nie wiem, czy sie zalapie, ale znam osoby, ktore pracuja za takie stawki i sa Polakami).

      bylem za granica na kilku rozmowach, to jak slyszalem jez. polski, to sie nawet nie przyznawalem :). rzeczywiscie - 99% uzywajacych polskiego za granica wygladalo na ludzi wg twojego opisu. wierze jednak, ze i sa wysokiej klasy specjalisci, nie-kryminalisci i nie-pijacy, ktorzy radza sobie b. dobrze za granica. tylko sie z tym nie obnosza po prostu :) noi maja wiecej znajmoych obcokrajowcow, niz Polakow.

      jak sie zna b. dobrze jez obcy to nikt nie pozna, ze jestes nie stad :)
    • kora3 Chyba masz jakieś kompleksy :) 22.08.12, 20:30
      Sorry, ale o ile nie trollujesz, to tak mi przebija z Twoich postów.

      Niewielu mam znajomych i krewnych na emigracji, ale nijak nie pasują do tego o czym piszesz.

      Uprzedzając twe "domysły" - ja się na emigrację nie wybieram:)

      A wyjeżdzają rózni ludzie, z róznych przyczyn i naprawdę nie warto generalizować. Swoją drogą, chyba wspomniałaś, ze pracujesz w sądzie i to nie jako protokolantka. Nie wiem czym się w tym sądzie zajmujesz, ale mam nadzieję, ze nie jesteś sedzią, bo bałabym się iśc do lekarza:)
    • wicehrabia.julian Re: emigracja 22.08.12, 21:15
      ewa_1_986 napisała:

      > Moi rówieśnicy - 26 lat i mlodsi. Ludzie po bublach szkolnych, najwięksi kretyn
      > i szkolni i kryminaliści. Wyjechały dziecioroby, bo nie dalo sie tutaj z wiecej
      > niz jedynym życ. Ciotka wyjechała i została, 'tam" pracuje w markecie, a jej d
      > zieci na recepcjach, mimo, ze pokończyły tamtejsze szkoly, to jednak mentalność
      > biedoty zostaje.

      coś w tym jest, większość mętów z mojego rodzinnego blokowiska obecnie przebywa w UK: od razu skończyły się kradzieże i darcia ryja nocami, zrobiło się całkiem przyjemnie i na owianym złą sławą osiedlu wreszcie da się żyć - nie mieszkam tam co prawda od 10 lat i wieści te czerpię od mojej mamy i przypadkowo spotkanych ziomali

      patrząc na moich znajomych na stałe nie wyjechał nikt, wszyscy mają pracę i wiedzie im się całkiem nieźle (jak na polskie warunki)
      • marguy Re: emigracja 22.08.12, 21:41
        julek,
        ukochana mamusie w takim slumsie zostawiles?
        a feeeeeeeeeee !
        • wicehrabia.julian Re: emigracja 22.08.12, 21:46
          marguy napisała:

          > julek,
          > ukochana mamusie w takim slumsie zostawiles?
          > a feeeeeeeeeee !

          slumsie? to osiedle jest lepiej zaprojektowane niż wszystkie nowe, wszystko jest zadbane i wyremontowane, dostępność komunikacyjna bardzo dobra, miejsca do parkowania, place zabaw, infrastruktura i tak dalej

          na dodatek męty wyemigrowały więc jest lepiej pod względem ludzkim

          slumsy możesz podziwiać w swoim pięknym kraju, wystarczy, że wybierzesz się na przedmieścia jakiegokolwiek większego miasta
          • simply_z Re: emigracja 22.08.12, 22:19
            czyżby NH_?:)
            nie nabijam się , stara część jest naprawdę ładna .
    • zeberdee28 Re: emigracja 22.08.12, 21:36
      Tutaj każdy może jedynie mówić o swoich subiektywnych obserwacjach - ja obserwuję że procentowo najwięcej wyjeżdża ludzi którzy byli w Polsce robotnikami(nie patologią społeczną, tylko zwykłymi robotnikami np. po szkole zawodowej), w Polsce mieli pracę fizyczną ale postanowili przynajmniej na pewien czas wyjechać ponieważ zwyczajnie im się to bardzo opłacało. Sporo też wyjeżdża osób b.dobrze wykształconych, nastawionych na sukces zawodowy i nieszukających stabilizacji życiowej, ci którzy są b.dobrze wykształceni ale preferują stabilizację(rodzinną, mieszkaniową) raczej robią kariery albo zakładają własne firmy w kraju. Patologia czasem próbowała wyjechać ale oni z tego co słyszałem szybko wracali, sytuacja tam na miejscu ich zwyczajnie przerosła(co specjalnie nie dziwi), najrzadziej wyjeżdżali średniacy - czyli mający jakieś tam studia, załatwioną po znajomości pracę w urzędzie albo jakieś niskie stanowisko w biurze w prywatnej firmie, to też nie dziwi bo taki wyjazd pogorszyłby ich sytuację życiową.
    • charlie_x Re: emigracja 22.08.12, 22:32
      ..ubawilem sie pysznie czytajac Ewci socjologiczne obserwacje,ale powiem ci tylko tyle,ze bedac angielskim robolem jestem szczesliwy! ..zyje sobie spokojnie, mam swoj dom /mieszkanie w polsce trzymamy chyba z tylko z sentymentu/ ,co roku podrozujemy albo po polsce albo europie. Poznalem w miare przyzwoicie dwa jezyki, raz w tygodniu spotykamy sie z przyjaciolmi gdzies okolicy..bywa wesolo bo towarzystwo tylko w niewielkiej czesci jest polskie.W tym czasie kiedy tu zyje poprawil mi sie stan zdrowia i to znacznie, ten morski angielski klimat sluzy mi idealnie.Nie ma tu mroznych zim,czy upalnych miesiecy latem. Teraz kiedy bylem / raptem kilka dni/ w polsce dostawalem szalu od lipcowych upalow, ochydnej wody w kranach i wszechobecnego chamstwa..no i jest jeszcze cos co w polsce tak naprawde zdarza sie bardzo rzadko.Tutaj idac gdziekolwiek nigdy nie zagladam do portfela zeby sprawdzic czy stac mnie na to czy tamto..jezdze trzyletnim autem kupionym za gotowke, itp..itd. Ewcia i wisi mi co sadzisz o takich jak my i pozdrawiam cieplutko.
    • 10iwonka10 Re: emigracja 23.08.12, 12:18
      bez sensu takie uogolnianie. na emigracje wyjezdzaja:
      - ludzie bez specjalnego wyksztalcenia ktorzy nie maja pracy w Polsce ale i tez fachowcy ktorzy maja szanse zarobic wiecej.

      No a ludzie po studiach, majacy dosc konkretny zawod? ?- Nie czarujmy sie ale znajomosci i nepotyzm wciaz kroluja w Polsce. Moze ktos np z malego miasta bez znajomosci buty schdzic ze swoim cv i nic z tego nie bedzie. Emigrujac i majac ambicje nawet jesli zaczyna ponizej swojego statusu to z czasem maja szanse osiagnac duzo wiecej, albo skonczyc jako bezrobotny pod mostem. To jest ryzyko ktore podejmuje sie emigrujac.

      Zabawne nazywac takich ludzi nieudacznikami.... a jak ktos z rodzicami mieszka bo na mieszkanie go nie stac , ma jakas byle jaka posadke zalatwiona przez wujka/ciotke/sasiad....i siedzi pierdzi w stolek i narzeka ale nie robi nic aby to zmienic to jak go nazwac?


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka