wersja_robocza
04.09.12, 18:33
Obejrzałam dokument o kobietach, które w późnym, pomenopauzalnym wieku poddały się zapłodnieniu in vitro. Niektóre z nich już miały wcześniej dzieci, inne z różnych powodów nie.
Kobiety były przeszczęśliwe. Dzieci wychowywały się w dobrych warunkach. Amerykanka, jedna z pierwszych takich matek na świecie uważa, że dopiero w tym późnym wieku wie, jak cieszyć się macierzyństwem, jak właściwie kochać swoje dzieci i jakie życie im zapewniać.
Lekarz Hindus, który w Indiach przeprowadza zabiegi in vitro, stwierdził, że medycyna daje dzisiaj starym kobietom szanse na urodzenie zdrowego dziecka, więc dlaczego miałbym im odmawiać? A spytany o dużo krótszy czas, jaki zostaje takiej matce na bycie matką niż kobiecie młodszej od niej o 30 lat odpowiedział: każdego dnia wychodzimy z domu i ryzykujemy, że wpadniemy pod samochód, ze samolot się rozbije albo poważnie zachorujemy. Według niego korzyści przewyższają ryzyko i koszty.
Uważacie, że powinna być granica wieku, w jakim dopuszcza się in vitro?
Na FF pewien pan troll orzekł, że skoro jest możliwość ciąży, to znaczy, że organizm jest gotów i powinno się rodzić (akurat mówił o ciąży u 9-latki). Zatem idąc tym tokiem rozumowania, skoro w przypadku in vitro jest możliwość ciąży u kobiety w podeszłym wieku...
deser.pl/deser/1,83453,5431376,Najstarsza_matka_swiata__70_latka_urodzila_bliznieta.html
www.figa.pl/Najstarsza-matka-swiata-umiera-z-dzieckiem-u-boku-a813
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,6826714,Zmarla_najstarsza_matka_swiata__Osierocila_blizniaki.html