kasia5266
08.09.12, 23:00
Pracuję w agencji pracy tymczasowej, która skierowała mnie do jednego z hipermarketów.Pracuję tam tydzień i stwierdzam, że cieszę się że niedługo kończy mi się umowa z tą agencją, a tym samym praca w tym markecie.Kasy są średniej jakości co wpływa czasem na błędy w przeliczaniu(na szczęście na razie większych nie mialam), gdy jest problem z towarem i zadzwoni się po pomoc czasami trzeba czekać nawet 5 minut, przez co klienci się denerwują.I co najważniejsze podejście do pracowników.Nawet po 7 godzinach pracy nie ma żadnych przerw, chyba że do toalety(oczywiście jeśli najpierw się zadzwoni),poza tym coraz częściej pojawiają się na tyle podchwytliwe wózki kontrolne byle tylko wyeliminować choć jedną osobę(tak mówili Ci którzy tam dłużej pracują).Poza tym dziś np zdenerwowało mnie to że nagle po 3 godzinach kierowniczka kazała mi iść do domu.Oczywiście poszłam to wyjaśnić(bo co to za zarobek za tyle czasu jak ja jeszcze dojeżdzam).Po kilku minutach okazało się że to pomyłka(ale ile nerwów przez to bo myślałam, że coś zle zrobiłam),ale i tak 2 godziny potem musiałam zejść z kasy mimo ze na początku mówili że mam być 6 godzin(no tak przecież im się to opłaca).A jak na koniec zmiany poszłam dowiedzieć się o rozliczenie za wczoraj, to kierowniczka powiedziała, że o tej porze to za pózno, bo już wyłączyła komputer.17.30 to pozno?Jak sklep jest do 22.Nie no jakieś cyrki.Cieszę się że póki co idę tam tylko jutro a potem dopiero pod koniec tygodnia bo mam dosyć.Nie będę się denerwować.A za taki zarobek szkoda mojego czasu i kasy na dojazdy:).Dodam, że pracowałam kiedyś 5 dni na zastępstwo w supermarkecie i nie ma porównania.Wszystko sprawnie działa, jak się zadzwoni przychodzą od razu, rozliczenie jest tego samego dnia i od razu podpisujesz to ile Ci potrącają(nie tak jak tam pod koniec miesiąca),i co najważniejsze obowiązkowa przerwa 10-15 minut i wyjścia do toalety bez konieczności zgłaszania tego.No, ale cóż nie wszędzie jest porządek.