Dodaj do ulubionych

Najwiekszymi wrogami kobiet są ...

IP: *.waw.pl 02.07.04, 00:20
same kobiety
patrz wątek smutnej i jej gwałtu
Do 60 postu toczyła się dyskusja na temat satysfakcji płynącej z gwałtu i
głupoty smutnej.
niedobrze mi
02
Obserwuj wątek
    • Gość: charlie_x Re: Najwiekszymi wrogami kobiet są ... IP: *.tvgawex.pl 02.07.04, 00:27

      ..takie wątki staram się omijać,a co do wrogości to masz rację
      kobieta chętnie atakuje wszystkie kobiety, a mężczyzn tylko dobrze znanych..8)
      • smutna10 Re: Najwiekszymi wrogami kobiet są ... 02.07.04, 00:30
        Gość portalu: charlie_x napisał(a):

        >

        >
        > ..takie wątki staram się omijać,a co do wrogości to masz rację
        > kobieta chętnie atakuje wszystkie kobiety, a mężczyzn tylko dobrze znanych..8)

        Dlaczego starasz sie omijać "takie wątki"?

        • charlie_x Re: Najwiekszymi wrogami kobiet są ... 02.07.04, 00:42
          smutna10 napisała:


          >
          >
          > Dlaczego starasz sie omijać "takie wątki"
          ________________________________________________________________________________


          ..bo zbyt łatwo można skrzywdzić kogoś kogo się nie zna.W tym
          przypadku sprawa jest prosta - Tobie została wyrządzona wielka krzywda, a
          ci "panowie" to bydlaki ot co ..Wierzę też,że z czasem uda ci się dojść do
          całkowitej równowagi psychicznej.Tego życzę Tobie z całego serca...8)
          • smutna10 Re: Najwiekszymi wrogami kobiet są ... 02.07.04, 00:49
            Teraz tylko chce zapomnieć. . Staram sie nie mieć czasu na rozmyslania. Nie
            chce o tym myśleć, rozmawiać. Chce zyć jk gdyby tego nie było, chwilami to
            wraca. Ale mam nadzieje, ze zapomne. Ale teraz nie czuje sie winna czuje sie
            tylko skrzywdzona. Ktoś mi dzisiaj powiedził ze coś sie we mnie zmieniło, ze
            mam inne oczy...
            • Gość: 02 przykro mi ale glupia jestes IP: *.waw.pl 02.07.04, 00:56
              posłuchaj rady tych "zza Odry"
              nigdy nie zapomnisz
              02
              • smutna10 Re: przykro mi ale glupia jestes 02.07.04, 00:57
                musze
              • smutna10 Re: przykro mi ale glupia jestes 02.07.04, 00:58
                Gość portalu: 02 napisał(a):

                > posłuchaj rady tych "zza Odry"
                > nigdy nie zapomnisz
                > 02
                Masz racje ze kobieta kobiecie...

                Sama jestes najlepszym przykłądem
                I nie pisz mi ze glupia jestem
                • smutna10 Re: przykro mi ale glupia jestes 02.07.04, 01:04
                  smutna10 napisała:

                  > Gość portalu: 02 napisał(a):
                  >
                  > > posłuchaj rady tych "zza Odry"
                  > > nigdy nie zapomnisz
                  > > 02
                  > Masz racje ze kobieta kobiecie...
                  >
                  > Sama jestes najlepszym przykłądem
                  > I nie pisz mi ze glupia jestem

                  Przepraszam za wczesniejsza wypowiedz jakas rozdrazniona jestem
                  • losiu4 Re: przykro mi ale glupia jestes 02.07.04, 07:10
                    witaj, Smutna. Dobrze że dałaś jakis znak, bo kilka osób zmartwiło się, że się
                    nie odzywasz.

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • Gość: ??? Re: przykro mi ale glupia jestes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.04, 10:42
                      chodzily sluchy ze ona "zeszła" przez obierzyne...
                • Gość: obierzyna no to jak nazwac twoje zachowanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.04, 10:41
                  rozważnym, mądrym? jesli sama uwazasz, ze nie postąpiłas głupio to po co w
                  ogole zaczelaś tę całą zadymę na forum?!
                  • sunday Ależ ty jesteś idiotka, obierzyno. /nt 03.07.04, 16:53
            • charlie_x Re: Najwiekszymi wrogami kobiet są ... 02.07.04, 00:59
              smutna10 napisała:

              > Teraz tylko chce zapomnieć. . Staram sie nie mieć czasu na rozmyslania. Nie
              > chce o tym myśleć, rozmawiać. Chce zyć jk gdyby tego nie było, chwilami to
              > wraca. Ale mam nadzieje, ze zapomne. Ale teraz nie czuje sie winna czuje sie
              > tylko skrzywdzona. Ktoś mi dzisiaj powiedził ze coś sie we mnie zmieniło, ze
              > mam inne oczy...
              ____________________________________________________________________________

              ..i wiem chyba co miał na myśli.Tak, nie ma absolutnie
              żadnej winy z Twojej strony.Głowa do góry, nikt przy zdrowych zmysłach nie może
              doszukiwać Twojej winy lub celowego takiego zachowania z Twojej strony, które
              by mogło w jakikolwiek sposób usprawiedliwiać tych "panów"..
    • Gość: verte Re: Najwiekszymi wrogami kobiet są ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 00:27
      Oczywiście ale taka już ich durna natura co zrobić.
    • Gość: 02 pewnie nie mają jaj przepraszam... IP: *.waw.pl 02.07.04, 00:36
      jajników
      02
    • glonik Re: Najwiekszymi wrogami kobiet są ... 02.07.04, 01:19
      Bo najprawdopodobniej czują się lepsze. Nie wim, jakie mają do tego podstawy,
      ale muszą tę swoją "lepszość" okazać. Że one mądre, stateczne, rozważne i
      przewidujące. I one NIGDY by tak......

      A ja sobie przypominam siebie sprzed hohoho lat, co wyprawiałam, to włos mi się
      siwy włos na głowie jeży. Mój anioł stróż był chyba najbardziej zapracowaną
      istotą. A mnie chyba cudem udało się nieszczęścia uniknąć. Bo i alkohol był, i
      jakieś towarzystwo nieciekawe...Naprawdę nie wiem, co mi wtedy odbiło, ale nie
      zapłaciłam tak wysokiej ceny, jak Smutna. Teraz tylko czasem, jak sobie
      przypomnę własny kretynizm, to jeszcze mi sie głupio robi.

      A przy okazji do Smutnej: nie zapomnisz tego, to Ci się nie uda bez fachowej
      pomocy. Będziesz różne fazy przechodziła, do zaprzeczania, ze coś złego sie
      stało, włącznie, ale będzie wracać. Jest też obawa, że stracisz do siebie
      szacunek i...możesz popaść w skrajne przeciwieństwa: albo zaczniesz unikać
      ludzi, albo zaczniesz szaleć. Na zasadzie, skoro jestem taka, to idę na całość.
      Smutna, zgłoś się na terapię. Sama nie dasz rady. Będziesz się miotać i
      huśtawkę emocjonalną przeżywać.
      Życzę Ci, żebyś się uporała z problemem i nie myśl o sobie źle. To Ci załatwią
      inni. Jesteś człowiekiem skrzywdzonym i musisz, naprawdę musisz o siebie zadbać.
      Dużo szczęścia i powodzenia Ci życzę.
      Pozdrawiam.
    • undyna Re: Najwiekszymi wrogami kobiet są ... 02.07.04, 03:02
      po co to czytasz?, ja staram się do takich wątków nie zaglądać, wiadomo co
      będzie:)
    • blanchet jedynie specyficzny typ kobiet-współpracownik 02.07.04, 08:26
      się ten typ nazywa.
    • Gość: ona Re: Najwiekszymi wrogami kobiet są ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.04, 10:01
      ohydni zadufani w sobie faceci
      • eirenne Re: Najwiekszymi wrogami kobiet są ... 04.07.04, 00:42
        nigdy nie spotkałam faceta, którego mogłabym nazwać wrogiem:-)
    • nat.ka zawsze myślałam, że zmarszczki...n/t 02.07.04, 10:02

    • Gość: obierzyna a ja zostalam posądzona o doprowadzenie smutnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.04, 10:33
      do samobójstwa. a tymczasem smutna zyje i ma sie dobrze.
      baby to jednak straszne histeryczki. nie cierpie histeryczek. jak wy faceci
      mozecie z taką histeryczką wytrzymać?
      • sunday Re: a ja zostalam posądzona o doprowadzenie smutn 03.07.04, 16:55
        Wolę histeryczkę niż taką złośliwą bryłę lodu jak ty.
    • Gość: Alla Inne kobiety IP: *.a2000.nl 03.07.04, 20:18
      sa najwiekszymi wrogami kobiet.
      Chcialabym aby bylo inaczej, ale niestety... Jak w gre wchodzi facet to zaczyna
      sie walka i po trupach...
      • destiny01 Re: Inne kobiety 03.07.04, 21:51
        Gość portalu: Alla napisał(a):

        > sa najwiekszymi wrogami kobiet.
        > Chcialabym aby bylo inaczej, ale niestety... Jak w gre wchodzi facet to
        zaczyna
        >
        > sie walka i po trupach...

        Nie do końca. Jeżeli kobieta obraca się w towarzystwie normalnych kobiet, to
        nie będzie żadnej walki o żadnego faceta. Normalna, w moim odczuciu, znaczy
        tyle, że wie ona, że o faceta się nie walczy, a już na pewno nie po trupach. W
        końcu to meżczyzna powinien starać się o wzgledy płci pięknej;)

        A wracajac do wątku głównego, to też nie zgodzę się, że wszystkie kobiety
        nawzajem powydrapywałyby sobie oczy. Pewna częśc owszem tak, ale to zdarza się
        również w relacji kobieta-mężczyzna, mężczyzna-mężczyzna. Takich ludzi trzeba
        omijać i problem z głowy.

        A co do wątku Smutnej, to cóż... to tylko forum internetowe, tu można pisać
        wszystko, a TAKICH wpisów jak te pierwsze 60 nie należy brać na poważnie, bo
        nie sądzę, żeby PEWNE osoby z tego forum powiedziały "na żywo" to samo, co na
        forum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka