Szpilki w pracy

08.10.12, 10:11
Pracuje w dużej korporacji. W biurze nie obowiązuje żaden dress code. Pomimo to staram się ubierać "elegancko" tj. nie noszę jeansów, ani t-szertów, ani sportowego obuwia tip. Uwielbiam wysokie szpilki. I tu mam problem. Dzisiaj zaufana osoba powiedziała mi że są pewne osoby, które źle mnie postrzegają przez to jak się ubieram. I głównie chodzi tu o obcasy.
Strasznie się wkurzyłam. Bo mój przełożony jest zadowolony z mojej pracy i nigdy nic mi nie miał do zarzucenia. Co to kogo obchodzi jakie buty zakładam. Jestem średniego wzrostu i dobrze się czuję w szpilkach. I jaki wpływ mają moje obcasy na efektywność mojej pracy? I mam pytanie czy naprawdę nie wypada chodzić do pracy w wysokich szpilkach? Zastanawiam się czy to naprawdę źle wygląda, zbyt pretensjonalnie?
    • wlody1 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 10:23
      Może Paniom się to nie podoba:):):)
      Ale z drugiej strony warto żyć z ludźmi w zgodzie a żadne szpilki nie są warte braku takiej zgody...
      Masz ładne nogi?
      • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:18
        Mam ładne nogi. Ale tu chyba nie o mje nogi czy figurę chodzi... A może się mylę
        • georgia241 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:24
          Nie chodzi o twoje nogi. Chodzi o styl.
          • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:33
            Styl - ubieram się elegancko i może to przy tych wszystkich jeansach i bluzach wygląda dziwnie. JA na serio nie zakładam nic krzykliwego.
            • georgia241 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:50
              To może jesteś jednak za zgrabna i to wkurza inne panie.
              • wlody1 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:27
                georgia241 napisała:

                > To może jesteś jednak za zgrabna i to wkurza inne panie.

                I Panów też:) Niektórym Panom się czasami wiele wydaje...
    • coff.eina Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 10:24
      pewnie jakieś "życzliwe" szpetne konusy Ci doniosły...ja tez uwielbiam szpilki,nie znoszę sportowego obuwia,nikt Ci nie może zabronić nosić takich butów-chyba,że mają powyżej 12 cm-to grozi złamaniem otwartym :)
      • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:21
        Wiesz mam na piętrze "pod sobą" piętro bab które szpilek wogóle nie tykają. Ostatniu jedna niby w żartach mi powiedziała - boże ja to w dresach przychodzę a ty się tak stroisz. Dodam że strojenie to tego dnia była czarno biała sukienka do kolan i moje kochane czarne szpilki z fioletowymi obcasami.
        • princessjobaggy Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:28
          > Wiesz mam na piętrze "pod sobą" piętro bab które szpilek wogóle nie tykają. Ost
          > atniu jedna niby w żartach mi powiedziała - boże ja to w dresach przychodzę a t
          > y się tak stroisz. Dodam że strojenie to tego dnia była czarno biała sukienka d
          > o kolan i moje kochane czarne szpilki z fioletowymi obcasami.

          Oj, wyczuwam u pan zazdrosc (?). Nie przejmowalabym sie w takim razie.
          • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:35
            Masz rację, że nie powinnam się przejmować. Tylko wkurza mnie to że ktoś chce mnie oceniać przez pryzmat spódnicy czy butów pomimo że w swojej dziedzinie jestem dobrym specjalistą.
        • lacido Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 20:48
          kochane czarne szpilki?

          zaczynam powoli rozumieć co je może irytować :)
    • 10iwonka10 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 10:44
      Moze za bardzo nimi stukasz i to dziala ludziom na nerwy?

      • georgia241 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 15:15
        Iwonko. Lubię twoje wątki. Czy ciebie wycinają ostatnio czy jak?
    • swiete.jeze Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 10:44
      > Dzisiaj zaufana
      > osoba powiedziała mi że są pewne osoby, które źle mnie postrzegają przez to ja
      > k się ubieram. I głównie chodzi tu o obcasy.

      Pewne osoby? Pewnie jakiś układ?
      • wyzuta Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:04
        swiete.jeze napisała:

        > > Dzisiaj zaufana
        > > osoba powiedziała mi że są pewne osoby, które źle mnie postrzegają przez
        > to ja
        > > k się ubieram. I głównie chodzi tu o obcasy.
        >
        > Pewne osoby? Pewnie jakiś układ?

        oo, pojawiła się teoria spiskowa
    • princessjobaggy Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 10:46
      Pytanie zbyt ogolne. Sa szpilki, ktore nadaja sie do biura, sa takie, ktore sie do niego nie nadaja. Zalezy rowniez od samego zestawienia, a takze zakresu twoich obowiazkow (np. czy jestes wizytowka firmy, czy raczej masz kontakt wylacznie z pracownikami).

      Kiedys pracowala u mnie kobieta lubiaca elegancje. Jej praca w duzym stopniu polegala na kontakcie z ludzmi, ale nawet gdy tego kontaktu nie miala, ubierala sie bardzo elegancko. Czesto przesadzala, szczegolnie z butami. Niektore z nich nadawaly sie na wieczorne wyjscia, niektore wrecz podjezdzaly fetyszem ;). Zwracala na siebie uwage, nie zawsze w pozytywnym sensie.

      ALE musze przyznac - byla naprawde bardzo dobra w swojej dziedzinie i to pierwsze, nie zawsze korzystne wrazenie, szybko znikalo.
      • mr.man Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 10:58
        jak nie ma dress code, to nie ma. I to zamyka temat.
        • princessjobaggy Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:25
          > jak nie ma dress code, to nie ma. I to zamyka temat.

          Nie zamyka. Czy chcemy, czy nie, nasz styl ma wplyw na to, jak jestesmy odbierani przez innych. Wiesz, ja tez moglabym przyjsc do pracy w sukni wieczorowej albo spodenkach do badmintona, a tego nie robie.
          • mr.man Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:32
            zgadza się, ale z formalnego punktu widzenia sytuacja jest prosta. Jeżeli organizacji zależy na jakimś wizerunku, wprowadza dress code. Jeżeli nie widzi takiej potrzeby, to ciężko wymagać od pracowników że będą zgadywać jaki gust mają szefowie. Szpilki nie są chyba w 21 wieku jakimś szokującym elementem stroju kobiety?
            • princessjobaggy Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:47
              Oczywiscie, ze szpilki nie sa szokujacym elementem stroju kobiety, sama nosze. Moja uwaga o stylu byla nieco obok tematu, nie wiem jaki dokladnie prezentuje autorka.
              • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:59
                Ostatnio czarno biały. Sukienki, spódnice, wąskie spodnie. Nie mam żadnych dekoltów. I uwielbiam koszule. Lubie jak wszystko jest dopasowane. I niebanalne ale też bez zbytniej ekstrawagancji.
          • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:36
            Ale tu chodzi o to że jak bym miała na sobie wyciąbnięty swetrzysko to one by mi nic nie powiedziały a tych szpilek to się uczepiły.
            • mr.man Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:40
              a to w ogóle jest dziwne, bo od kobiet w środowisku biznesowym przez długi czas oczekiwano właśnie tego typu strojów. Spódnice, szpilki makijaż były nieodzowne w biurach i dopiero lata walki doprowadziły do powstania damskich gajerów z wielkimi poduszkami na ramionach i butów na płaskim obcasie. Teraz widać wahadło przechyliło się w drugą stronę i wszelkie manifestacje kobiecości są uznawane za wyzywające.
      • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:24
        Ja nie mam kontaktu z klientami tylko z pracownikami. A moje szpilki są "gładkie" bez świecących elementów i neonowych kolorów.
    • georgia241 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:15
      Też bym postrzegała taką osobę jako "spięte poślady" i podejrzewałabym o chęć ugrania czegoś za pomocą seksu. W końcu to twój wybór jak się ubierasz. Gdybym pracowała w korpo, tobym nosiła spodnie z marynarką i do tego płaskie buty. A że pracuję sama dla siebie, to noszę, co chcę. W dni z klientami ww. strój lub spódnice w kolanko i eleganckie bluzki a w dni bez klientów - kolorowe długie sukienki (letnia pora) lub na sportowo (cały rok). Szpilek mam z 5 par i są to buty na tzw. wielkie wyjścia i to tylko na czas do 2 godzin, potem zmieniam na wygodne obuwie lub buty do tańca.
      • georgia241 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:19
        I nienawidzę miniówek, dużych dekoltów, fryzur z tapirowanych lub nakręconych włosów, tipsów, paznokci wychodzących poza opuszki palców, mocnego makijażu. To atrybuty transwestytów a nie ładnych kobiet.
        • kruche_ciacho Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:28
          "paznokci wychodzących poza opuszki palców"

          dobre :-) jestem transwestyta :-)
          • georgia241 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:32
            Bo nosisz szpony ;-)
            • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:37
              Wybacz ale nie każdy paznokiec wystający poza koniuszek palca to szpon.
              • georgia241 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:49
                To twoja opinia. Jeśli masz więcej niż 2 mm poza, to są to szpony.
                • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:00
                  A to Twoja opinia.
                  • marguy Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 20:37
                    Zgadzam sie z georgia. Szpony nigdy nie byly eleganckie, wrecz odwrotnie byly synonimem jej braku.
                    Naprawde eleganckie dlonie to te ozdobione bardzo dyskretnym french manucure na krotkich paznokciach.
                    • raohszana Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 20:48
                      Ale paznokcie na 2mm za opuszkę paznokcia to już szpony?
                    • lacido Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 20:51
                      a to ciekawe bo akurat żeby zrobić french manucure paznokcie powinny być dłuższe
                      • marguy Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 22:02
                        lacido,
                        robie sobie french manicure we Francji i moje paznokcie nie sa dluzsze niz poltora milimetra. Byc moze dlatego, ze juz przy dlugosci jednego milimetra wystaja poza opuszki.
                        • lacido Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 22:08
                          no to musi to ciulowo wyglądać jeśli biała część nie wychodzi poza opuszki taki kuśpołkowate paznokcie z białym paseczkiem a to, że we Francji je sobie robisz znaczy ze niby takie super?
                        • six_a Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 22:47
                          > Byc moze dlatego, ze juz przy dlugosci jednego milimetra wystaj
                          > a poza opuszki.

                          dziwne. normalne paznokcie mogą być ładne nawet jak są dość długie. grunt żeby były czyste i miały ładny kształt.

                          jedyne paznokcie, które przycina się na bardzo krótko, to takie, które mają krótką i szeroką płytkę, a wyrośnięte wyglądają po prostu brzydko.
                          • marguy Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 23:36
                            sixa,
                            mam ladne, dlugie paznokcie tyle, ze gleboko osadzone. Dlatego nawet krotko obciete wydaja sie byc juz wystarczajaco dlugie.
                            hm... musze obiektywnie przyznac, ze paznokcie mam naprawde ladne. Dobre i to! Szkoda tylko, ze rozwalilam sobie jeden w wypadku samochodowym :/
                            • six_a Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 23:44
                              no dobrze dobrze, w każdym razie mówienie "szpony" o wszystkim co wystaje ponad 2 mm za opuszkę jest przesadą.
                              • marguy Re: Szpilki w pracy 09.10.12, 00:57
                                no dobrze, to cofam szpony :)
          • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:32
            No to ja też :) nie są baardzo długie ale troszkę wystają poza opuszki.
      • princessjobaggy Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:37
        A to szpilki zawsze musza isc w parze wylacznie z glebokim dekoltem i kusa spodnica?
        • six_a Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 22:36
          > A to szpilki zawsze musza isc w parze wylacznie z glebokim dekoltem i kusa spod
          > nica?
          i z latarnią;)
          a może i wroną, bo też się pojawiła wewontku.
    • light_in_august Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:19
      To zależy, jakie są te szpilki. Jeśli bardzo wysokie, na platformie i w udziwnionym stylu (lakierowana skóra, jakieś ozdoby, peep toe itp.), to raczej jest to zbyt pretensjonalne i zbyt wyzywające obuwie do biura/pracy. Niepotrzebnie przyciąga uwage, podobnie jak za krótka spódnica i za duży dekolt. Myslę, że nie jest to jakiś wielki problem z nich zrezygnować ;)
      • georgia241 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:23
        Nawet można zobaczyć na podstawie artystek i gwiazdeczek tę różnicę. Taka Nana Mouskouri czy Anna German - zawsze schludnie ubrane i przepiękne. A takie jakieś Ruhanny czy Bijące i Dydusie - szkoda gadać!
      • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:30
        Szpilki są gładkie zazwyczajcz czarne ew dobrane do koloru stroju. Dekoltów dużych nie noszę a spódnice mam różne ale raczej ich długość jest akceptowalna :)
        • light_in_august Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:36
          Oj, no to już nie wiem. Może po prostu są bardzo wysokie i wyglądasz w nich groteskowo albo potykasz się o własne nogi, idąc w nich? ;) Nie no, pewnie tak nie jest. Jak bardzo je lubisz i nie potrafisz zrezygnować, to się nie przejmuj gadaniem. Chociaż ja zamieniłabym je po prostu na takie z trochę niższym obcasem i tyle.
          • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:40
            I tak zrobię...
        • 10iwonka10 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:36
          >>>ja to w dresach przychodzę a ty się tak stroisz. Dodam że strojenie to tego dnia była czarno biała sukienka do kolan i moje kochane czarne szpilki z fioletowymi obcasami>>>

          Twoja firma nie ma kompeltnie dress code? Mozna w trampkach , dzinsach, podkoszulklach na ramiaczkach ?
          Jesli tak jest to sie troche wyrozniasz i tyle.
          Ja pracowalam swego czasu w back-office duzego Banku- w oddzielnym budynku na peryferiach. Nie mielismy kontaktu z klientami ale bylo minimum wymagane - zadnych adidasow, dzinsow...I tez pamietam niektore osoby chodzily na wielkich szpilach ( nie bardzo umialy na nich chodzic) i ja sie tak zastanawialam ...po co sie tak meczyc?

          • six_a Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:41
            > i ja sie tak zastanawialam ...po co sie tak meczyc?

            jak to po co? na miasto człowieka nie poślą, bo na kostce sobie nogi połamie i będzie szedł w tempie żółwia. szef/owa się ulituje nad szpilastą panio. szpilki to handikap, trza umieć korzystać;)
          • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:45
            No niestey nie ma żadnego dress code. Jedna z dyrektorek z piętra pode mną śmiga w getrach i wielgachnych t-szertach a trampki i adidasy są tu normalnym obuwiem.
            • six_a Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 11:56
              > No niestey nie ma żadnego dress code
              w podręcznikach savoir vivre są opisane zasady ubierania się w zależności od sytuacji.
            • swiete.jeze Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:00
              Niestety? Jak to niestety? Naprawdę lepiej by ci się pracowało, gdyby wszystkie pracownice siedziały przed swoimi kompami w zestandaryzowanych ołówkowych spódnicach?
              • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:07
                Nie chodzi mi o to żeby każda kobieta chodziłą w jednakochych garsonkach :) tylko o to żebym nie wyróżniałą się na tle jeansów i adidasów. Żeby założenie szpilek nie było zaskoczeniem. B
                • swiete.jeze Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:22
                  Wyróżniasz się pozytywnie, więc niech reszta równa w górę, a nie ty w dół.

                  Z resztą może plotki są przez to, że za dużo zarabiasz i cię na szpilki stać, a reszta musi w chińskich trampkach biegać?
                  • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:41
                    dobre hehe
                • wyzuta Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:24
                  sukcesywnie przyzwyczajaj koleżanki do szpilek. zacznij od noszenia ich w piątki:)
    • wyzuta Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:01
      Jestem średniego wzrostu

      jak z takim wzrostem można mieć "ładne nogi" ??
      • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:08
        Nie rozumiem? Mam 167cm a na nogi nigdy nie nazekałam
        • wyzuta Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:17
          ze swoim wzrostem możesz mówić o sobie "wysoka" :)
          • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:19
            o To miło :)
            • wyzuta Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:22
              nie zamierzałam być przykra :)
      • six_a Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:08
        > jak z takim wzrostem można mieć "ładne nogi"
        normalnie, wystarczy mieć kształtne i proporcjonalne do wzrostu.
        • wyzuta Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:21
          ze średnim wzrostem można mieć ładne nóżki, ale nie nogi ;))
          • six_a Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:24
            juljan to ty?
            weśnienudź.
      • simply_z Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:10
        > Jestem średniego wzrostu
        >
        > jak z takim wzrostem można mieć "ładne nogi" ??
        czyli tylko zwaliste babsko 185 moze miec ladne_ wtf
        • wyzuta Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:20
          zdarzają się zwaliste babska ze ładnymi nogami i odwrotnie :))
          • georgia241 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:33
            Moja teściowa to bardzo otyła kobieta, ale nogi ma szczupłe i zgrabne i to nie do swojej tuszy, tylko jej nogi wygladają jak od innej kobiety.
            • grassant Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:53
              georgia241 napisała:

              > Moja teściowa to bardzo otyła kobieta, ale nogi ma szczupłe i zgrabne i to nie
              > do swojej tuszy, tylko jej nogi wygladają jak od innej kobiety.

              oto rezultat mezaliansu.
          • simply_z Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:40
            o czym ty gadasz?
            170 cm to np sredni wzrost ,uwazasz ,ze kobiety o tym wzroscie nie maja ladnych nog?
            ja pie... nie ma to jak leczyc sobie kompleksy tym ,ze jest sie wysokim.
            no zajebiscie ,zwlaszcza ,ze wiekszosc facetow w tym kraju to niziolce.
            • grassant Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:54
              oj mają, mają, do tego, gdy założą szpilki..<marzy>
            • lacido Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 20:54
              ja nie mam 1,6 i jakoś nikt się nie krzywi na widok moich nóg a wręcz przeciwnie :)
      • banksia kwestia proporcji, nie wzrostu 11.10.12, 15:36
        wyzuta napisała:
        > Jestem średniego wzrostu
        > jak z takim wzrostem można mieć "ładne nogi" ??

        bardzo prosto - wystarczy ze beda szczuple, jedrne;) i dlugie w porownaniu do reszty ciala.
        mozna miec 180 cm wzrostu i "krotkonoga" sylwetke (tzw niskie zawieszenie), mozna miec 160 i dlugie, zgrabne nogi.

        btw w pracy mam laske ktora nie ma chyba wiecej niz 150cm, serio, ale jest super proporcjonalna, drobniutka, ale nogi, tylek, biust ma jak najbardziej na miejscu - taka modelka w mikro-skali. zastanawiam sie tylko gdzie ona ciuchy kupuje....

        co do tematu watku - ciesz sie ze nie masz w pracy dress kodu i chodz jak chcesz, ja bym to wykorzystala na max.
    • 10iwonka10 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:12
      >>>No niestey nie ma żadnego dress code. Jedna z dyrektorek z piętra pode mną śmiga w getrach i wielgachnych t-szertach a trampki i adidasy są tu normalnym obuwiem.
      >>>

      I pewno dlatego bardziej sie wyrozniasz. Po za tym one pewno czuja sie nieswojo bo pewno wygladaja troche tak byle jak w porownaniu do ciebie.

      U mnie nie bylo zadnego specjalnego kodu ,duza dowolnosc ale bez getrow,dzinsow, trampek...
      • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:23
        i zobaczcie czy to jest normalne że nikt nie komentuje tego "luźnego stylu" a jak ja śmignę po ich piętrze to odrazu są komentarze. U mnie w dziale mam więcej panów i może dlatego atmosfera jest dużo lepsza.
        • six_a Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:39
          >Dzisiaj zaufana osoba powiedziała mi że są pewne osoby, które źle mnie postrzegają przez to jak się ubieram.

          a skąd ta pewność, że "pewnymi osobami" nie byli właśnie mężczyźni?
          • florazielona Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:44
            bez przesady, facetom sie takie wyprezone lydy w szpilkach wyjatkowo podobaja.
            • six_a Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 13:13
              no popacz, a mnie się podobają dopiero wtedy jak są ładne.
    • akle2 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 12:50
      Jak ja pracowałam w "korporacji" to też chadzałam w szpilkach, bo do tych marmurów, dywanów, luster, stali i szkła to pasowało. Po pewnym czasie zarzuciłam proceder, gdyż zbyt mocno skupiałam się na rozcieraniu bolących kostek niż na pracy (10 h + dojazd nie sposób wytrzymać), aczkolwiek wartość merytoryczna pracy była podobna czy to w szpilkach czy bez.
      Moim zdaniem, jeśli szef każe się pozbyć to to zrób, w każdym innym przypadku olej.
      • lady.szpileczka Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 13:09
        U mnie w pracy koleżanka nosi bardzo wysokie szpilki mimo narzekań na bolący ją potem kręgosłup . I nie byłoby w tym nic dziwnego i wkurzającego , gdyby nie fakt , ze stuka nimi jak słoń !!! Lata po biurze w tą i we twe jakby jej płacili za przebieg , to raczej wkurza .
        • akle2 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 13:13
          Niektóre robią to specjalnie :)
        • swiete.jeze Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 13:25
          lady.szpileczka napisała:

          > U mnie w pracy koleżanka nosi bardzo wysokie szpilki mimo narzekań na bolący j
          > ą potem kręgosłup . I nie byłoby w tym nic dziwnego i wkurzającego , gdyby ni
          > e fakt , ze stuka nimi jak słoń !!! Lata po biurze w tą i we twe jakby jej pła
          > cili za przebieg , to raczej wkurza .

          Kiedyś jak chodziłam w stukających butach na koturnach, to starsza koleżanka mnie wzięła dyskretnie na bok i poprosiła, żebym dla ogólnego dobra w tych butach nie chodziła, bo w tym przybytku tylko pani prezes wydaje takie odgłosy i ich stresuję:]
    • agen Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 13:18
      zazdrość i nic więcej!!!! olać to i robić swoje :-)
    • justynabal Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 13:23
      Są szpilki i szpilki- trudno ocenić, jak się nie widzi- poza tym ważne są też warunki w jakich się pracuje i to, co się przyjęło( a raczej jak się przyjęło) w danej firmie. Czyli- prosto z mostu- jeśli się pracuje w jakimś byle miejscu, gdzie się przychodzi, żeby wykonać jakąć "robotę" i generalnie ludzie o tym wiedzą( nie musi być to byle miejsce, ale równie dobrze np. prywatna firma- niemal "rodzinna"- generalnie taka, gdzie ludzie czują się bardzo swobodnie i tak też się ubierają)- nie widzą powodu, sensu, ani niczego innego, by się kisić w niewygodnych butach np. albo zakładać odzienie jak na egzamin, jak to nie egzamin:)) a ktoś wyskakuje w szpilach, sukience i eleganckiej bluzce, to od razu zastanawia się czy z nim coś nie halo( to tak jakby ktoś w domu, czy chlewie latał odwalony jak na wesele w remizie:)) albo czy chce coś zyskać i np. panom władcom się przypodobac, tudzież jakieś inne powody.
      Ludzie czasem nie potrafią się ubrać stosownie do okazji i otoczenia albo chcą się pokazać( przykład: odpust na wsi( ale nie tylko), cygańskie( i nie tylko) wesele, pasterka, festyn), dlatego ci co bardziej obyci próbują im czasem delikatnie zasugerowac, że w tym miejscu wystarczy dres albo coś narawdę mniej spinającego:)
    • martucha90 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 13:28
      Pstryknij zdjęcie od łydki w dół i pokaż tu te szpilki.
    • lonely.stoner Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 13:31
      eh, w d.pie miej. Mnie w pewnej pracy tez sie takie 'kolezanki' doczepialy, ze sie zbyt wyzywajaco ubieram- ubieralam sie normalnie- czarne spodnie, bluzka (bez-dekoltowa), marynarka albo sweter, baleriny. Nie daj boze jak przyszlam w spodnicy (Za kolano). Jestem szczupla i zgrabna, kolezanki zas niezbyt urodziwe i starsze mocno ode mnie. Przestalam sie przejmowac i chodzilam jak mi sie podobalo- wkladalam tez mini i grube kryjace rajstopy ;P przynajmniej mialy o czym pogadac. Dress code nie bylo.


      youtu.be/19eBAfUFK3E
    • mirtillo25 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 13:38
      Chcesz zmieniać siebie, bo jakimś babsztylom nie podoba się Twój strój? Jeśli nie jest wyzywający, to nie widzę problemu. Zawsze znajdzie się ktoś, komu nie spodoba się nawet to, w jaki sposób stoisz ;-)
      Ja uwielbiam chodzić na obcasach i w wąskich spódnicach. Nie znoszę spodni i sportowych butów. No i oczywiście zawsze się maluję, choć mój makijaż jest typowo dzienny i delikatny.
      Nie ubieram się wyzywająco: klasyczne czarne szpilki, ołówkowa spódnica za kolano i elegancka bluzka. Mam świra na punkcie zadbanych włosów, więc dbam również o fryzurę.

      Moje koleżanki z pracy ubierają się jakby szły na ognisko do lasu, więc nie dziwię się, że przeszkadza im mój strój.
      Nie zmieniaj się, bo jakieś baby mają kompleksy.
      • hpw17e Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 16:55
        No u mnie jest dosłownie to samo.
    • good_morning Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 14:37
      jak te szpilki nie sa wieczorowe, to co sie przejmujesz, jesli ci wygodnie.
    • koham.mihnika.copyright Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 14:43
      kierownik cie chwali, ale ma klopot z facetami, ktorzy zamiast pracowac ogladaja twoje buty, stopy, lydki, zgrabny tylek - wydajnosc spada i rosnie seksizm przy ekspresie do kawy
      panie sa niezadowolone, bo podnosisz poziom i musza sie podciagnac.
      Generalnie, w pracy nie jest wskazane bycie zbyt inteligentnym, zbyt ladna i pociagajaca, najlepiej jest stac w drugim szeregu.
      Polska bezinteresowna zawisc. Chcesz, to walcz.

      PS - lubie szpilki klasyczne na cienkiej podeszwie - na ladnej nodze. Te platformiaste zwykle nosza panie wiekowej profesji.
    • kbjsht Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 14:51
      bez przesady. ja też dużo lepiej czuję się w wysokich butach jak chcę wyglądać elegancko, zupełnie inaczej wyglądają wtedy nogi, pupa. po prostu zazdroszczą umiejętności poruszania się w nich, wyglądu, seksapilu ;) nic pretensjonalnego, ani strasznego w tym nie widzę.
    • allatatevi1 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 17:49
      Ja bym na Twoim miejscu 100 razy bardziej uważała na tą "życzliwą" osobę.

      Ja już kilka razy zszokowałam takich "życzliwych", mówiąc żeby sobie darowały takie "uprzejme" informowanie mnie o cudzych plotach na mój temat.
      Zupełnie inna sprawa, gdyby ploty dotyczyły jakości mojej pracy albo moich kompetencji zawodowych - wtedy bardzo się dowiem kto i jakie ma zastrzeżenia.

      Mnie też śmieszą sukienki i turecka opalenizna lasek z działu PR, tyle że ja potrafię trzymać buzię na kłódkę, a one mają niewyparzone mordy i muszą oplotkowywać mój strój/wygląd.
      Ale naprawdę nie rozumiem przesłanek takich pseudo-życzliwych, którzy mi to powtarzają, nie widzę w tym żadnego celu oprócz sprawienia żebym poczuła się mniej pewnie - tyle że ja mam za mocną osobowość żeby takie sztuczki ze mną przeszły.

      "Życzliwi" u mnie lądują automatycznie na black liście i to wyżej od plotkarzy, bo jestem zdania, że jakaś głupia uwaga może się komuś nieopatrznie wyrwać - ale ktoś kto chodzi i to powtarza - ten dopiero ma złe intencje.
    • samuela_vimes Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 20:44
      jakieś bzdury gadają, Ja nawet w ciąży pomykam w szpilach :-)
      • georgia241 Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 21:36
        Ciekawe czy po porodzie za to nie zapłacisz zdrowiem stóp i kręgosłupa. Moja kumpela też była taka mundra i jej się coś podobnego zrobiło ze stopami właśnie w ciąży - wszystkie palce jej się przegięły dziwnie jak tutaj:
        https://www.laurea.cz/images/photos/ortopedicke-operace.jpg
        • samuela_vimes Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 21:41
          no przecież nie noszę wysokich szpilek, tak szczerze teraz już żadnych. Jak nosiłam to takie do 5 cm max.
          • lacido Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 21:45
            Kłamczucha ;)
            • samuela_vimes Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 21:49
              no teraz to zaprawdę nie noszę, bo w domu siedzę. Kapcie za to noszę :-)
              • lacido Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 21:52
                no ale najpierw piszesz, że nosisz potem się przyznajesz że nie, urośnie CI nos ;P
                • samuela_vimes Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 21:56
                  napisałam, że noszę ale nie wysokie :-) a od tygodnia nie nosze, bo lekarz nie pozwolił. Jak na razie rośnie mi co trza i niemąż się cieszy ;-)
                  • lacido Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 22:00
                    skoro od tygodnia nie nosisz znaczy że nie nosisz ;) więc nie pisz ze nosisz :D
                    • samuela_vimes Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 22:16
                      ale ty drobiazgowy babsztyl jesteś ;-)
                      • lacido Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 22:37
                        te co lubią szpilki już tak mają :D
      • lacido Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 21:40
        przestać chodzić do znachora idź do prawdziwego lekarza :)
    • lacido Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 20:47
      ale przecież nikt nie ocenia Twojej pracy :)
    • kobieta_z_polnocy Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 20:52
      Wiesz, można się zżymać, że to z zazdrości, ale tego typu feedbacku w pracy lepiej nie lekceważyć w pierwszym odruchu, zwłaszcza że pochodzi od zaufanej osoby.

      Skoro opisujesz swój styl jako mało wyzywający to pozostaje oczywiście kwestia tego, że twoje obcasy być może za bardzo hałasują i nie dają pracować?
      Inna sprawa to również kwestia tego jak bardzo się wyróżniasz na tle pracowników. Wychodzi na to, że rzeczywiście mocno od nich odstajesz. I raz jeszcze, niby nic im do tego, ale... W oczach co poniektórych możesz wyglądać na kogoś, kto się wywyższa (no i rzeczywiście trochę tak brzmisz w tym wątku) albo ktoś kto ładniejszym strojem chce coś ugrać, zwłaszcza jeśli pracuje w męskim dziale.
      Wiele powodów jest możliwych i warto je rozważyć. Aha, i nie zakładaj z góry, że skarga wyszła od pań. Możesz się bardzo mocno zdziwić ;)
    • ciastko_z_kota Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 22:13
      jak to szło z tymi wronami?
      • grassant Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 22:18
        że wrona wronie nie wykole.
        • pani_frig Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 23:14
          kruk krukowi, ale może być i wrona ;)
      • princessjobaggy Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 22:18
        > jak to szło z tymi wronami?

        Co dwie wrony to nie jedna.
      • lacido Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 22:39
        że lepsza w garści? ;)
      • pani_frig Re: Szpilki w pracy 08.10.12, 23:11
        "jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one"
    • maggpie Re: Szpilki w pracy 12.10.12, 00:32
      Rozumiem twój problem;) Sama lubię nosić i często to robię, ale do b. artystycznego stylu.
      Nie podobają mi się w zestawie pt. 'patrz jestem stewardesą'. Z apaszką tak specyficznie wywiniętą, okręconą, ale -kurcze niech każdy sie nosi jak chce. A istnieje spora formacja bab zwalczających szpilki u reszty -zwłaszcza tej ładnej - obojętnie w jak fajnym zestawie by nie były. Dla wrednej swej zasady.. i bo tak. Olewać, na złość nosić we wszystkich kolorach tęczy;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja