to_czyni_mnie_innym
13.11.12, 18:11
Ja z takim problemem. Otóż mam kumpelę, która dotychczas była dla mnie właściwie tylko siostrą przyjaciela, ale ostatnio jakoś tak wyszło, że sporo spędzaliśmy razem czasu, jakieś imprezy, gadaliśmy i się znajomość zacieśniła. A mój problem polega na tym, że ona ostatnio zaczęła się dziwnie zachowywać, pomijając już ciągłe komplemenciki, to na przykład szliśmy ulicą, to ona ciągle tylko: "Idź koło mnie" albo "Chcę iść koło ciebie", potem byliśmy u znajomych to się zaczęła do mnie kleić na kanapie, ja pod pretekstem kiepskiej widoczności ekranu (oglądaliśmy jakiś badziew na kompie) przesiadłem się, to ona polazła za mną. Potem się zaczęła przytulać, ponieważ film wydał się jej "straszny". I ciągle jakieś takie historie.
Ja kompletnie nie wiem jak się zachować w takich sytuacjach. Gdybym zareagował ostro czy w każdym razie stanowczo, to ona by pomyślała, że ja pomyślałem, że ona na mnie leci czy coś takiego i wyszedłbym na idiotę, a nie lubię wychodzić na idiotę. No to nie reaguję w ogóle, tylko pokornie znoszę te jej przytulanki, ale wcale nie jest mi z tym dobrze. Aha, żeby była jasność: laska na bank na mnie nie leci, ma faceta dużo atrakcyjniejszego ode mnie, sama zresztą też jest o klasę wyżej niż ja. W dodatku na ile się orientuję nie jestem jej jedyną ofiarą, ona tak postępuje ze wszystkimi kumplami, a potem jeszcze się, nawiasem mówiąc, dziwi, jeśli się który w niej zabuja.
Czy to jest możliwe, że ona sobie nie zdaje sprawy z tego, że jej zachowanie może być odebrane jako uwodzicielskie, zalotne? I jak powinienem się zachować, żeby ukrócić tego rodzaju ekscesy, ale nie stracić znajomości? Lubię ją, zresztą ona mnie również, ale okazywania sympatii w ten sposób nie toleruję i nie mam w zwyczaju. Z góry dziękuję za porady oraz, w miarę możliwości, coś w rodzaju profilu psychologicznego tej panienki, o co jej chodzi, bo ja się nie znam za dobrze na ludziach, kiepsko mi idzie odczytywanie intencji i motywów.